in.flagranti.30
06.08.08, 20:26
Witam,
Jestem tu nowy i możecie dać mi łomot od samego progu, otrzęsniny jakieś lub coś w tym stylu, ale poprostu uwaga marokosa w tym wątku
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=83034173&a=83083853
jest porażająca - i mnie przynajmniej zmiotła ze śmiechu....i swej banalnej oczywistości...Gdyż jak tak sobie spojrzę na życie swoje i swoich znajomych, to nasuwa mi się takie zapytanie: dlaczego moja żona jest bardziej atrakcyjna dla mojego kolegi niż dla mnie, a jego żona bardziej atrakcyjna i pociągająca dla mnie niż dla niego. Obie są sexi i niczego im nie brakuje. Co więcej, ja nawet wolę 40 latkę która narzeka na upływ czasu i którą mąż dawno przestał się interesować.
Czy tu chodzi wyłącznie o przyzwyczajenie i znużenie sobą?