Dodaj do ulubionych

gołe baby

02.09.08, 16:57
Szanowne Panie!
To nowy temat w moim życiu.
Wydawało mi się, że rozbierane zdjęcia np. w internecie są dla
gówniarzy i samotnych, a okazało się, że mój facet "lubi sobie
popatrzeć". W pierwszej chwili szlag mnie trafił! A potem przyszedł
żal i smutek. Argument, że "faceci tak mają" wcale do mnie nie
trafia. Fotki kobitek opalajacych się topless - pamiątka ze
wspólnych wakacji, tak? Dziękuję bardzo, szkoda że nikt mnie nie
uprzedził o tym, jak to jest. Za każdym razem, gdy na "coś" trafiam,
czuję się niekochana i zdradzania w pewnym sensie. No i ta złość!!
Na niego, dlatego, bo robi mi krzywdę i dlatego że nie rozumie, że
robi mi krzywdę.
Proszę o fachową damską radę, chcę jakoś zaradzić sytuacji lub/i
swojemu nastawieniu.
Obserwuj wątek
    • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 17:12
      Hihi - temat dla mnie ;)

      Dwa podstawowe pytania - odpowiedz z ręką na sercu:
      - co dokładnie Cię w tym boli?
      - czy powiedziałaś mu co Cię boli? Z dokładnym wytłumaczeniem?



      --
      Hobby czy uzależnienie?
      • el_kommendante4 Re: gołe baby 02.09.08, 17:21
        damską radę chcesz? czyli interesuje ciebie kacik wzajemnej adoracji
        zamiast rzeczowej odpowiedzi. Powodzenia w rozwiazaniu problemu!
        • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 17:25
          Kommendante,

          W wątku jak byk jest 'chcę jakoś zaradzić sytuacji lub/i swojemu
          nastawieniu.' To chyba dobrze wróży na początek?

          --
          Hobby czy uzależnienie?
          • ewelka99 Re: gołe baby 02.09.08, 17:38
            Tematu nie zdążyłam niestety rozwinąć; jak powiedziałam, że zrobiło
            mi się przykro, to w odp usłyszałam, że chyba powinnam iść z tym do
            psychologa i czy nie mam większych problemów.. odechciało mi się
            rozmów.

            Nie mam nic przeciwko wypowiedziom Panów, jedynie sądzę, że skoro
            nigdy nie byli w tej sytuacji i nie rozumieją w pełni kobiecych
            emocji, to nie udzielą mi satysfakcjonującej odpowiedzi.
            • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 17:48
              ewelka99 napisała:
              > Nie mam nic przeciwko wypowiedziom Panów, jedynie sądzę, że skoro
              > nigdy nie byli w tej sytuacji i nie rozumieją w pełni kobiecych
              > emocji, to nie udzielą mi satysfakcjonującej odpowiedzi.

              Dokładnie :)

              > Tematu nie zdążyłam niestety rozwinąć; jak powiedziałam, że
              zrobiło
              > mi się przykro, to w odp usłyszałam, że chyba powinnam iść z tym
              do
              > psychologa i czy nie mam większych problemów.. odechciało mi się
              > rozmów.

              I chyba większy problem jest w takiej postawie niż w samym fakcie
              oglądania niestety :(

              Ewelka - pierwsza rzecz to fakt, że facet MUSI z Tobą rozmawiać,
              jeżeli coś jest dla Ciebie przykre. Nawet jeżeli jemu wydaje się to
              głupie czy infantylne. To są TWOJE emocje, którymi on powinien się
              zajmować a nie zostawiać Cię samą. Niezależnie od tego czego sprawa
              dotyczy!

              Wyobrażasz sobie, że stoisz na moście mówisz facetowi 'boję się' a
              on na to 'idź się leczyć do psychologa?' Ja nie bardzo.

              Jeżeli jest wystarczająco 'męski' żeby sobie oglądać niech będzie
              wystarczająco męski, żeby o tym porozmawiać. A jak nie będzie
              chciał - zrób to samo. Fotki nagich facetów wszędzie, komentarze na
              temat zalet kolegów itp. Aż mu wyjdzie bokiem i coś dotrze.

              --
              Hobby czy uzależnienie?
            • kropeczka-b Re: gołe baby 02.09.08, 18:05
              ewelka99 napisała:

              > Nie mam nic przeciwko wypowiedziom Panów, jedynie sądzę, że skoro
              > nigdy nie byli w tej sytuacji i nie rozumieją w pełni kobiecych
              > emocji, to nie udzielą mi satysfakcjonującej odpowiedzi.

              #Nie byłabym taka szybka i mimo, że jestem kobietą, nie wrzucałabym
              wszystkich panów do jednego worka.
              A jeśli zależy Ci na tym, by Ciebie ktoś zrozumiał, zrozum też drugą
              stronę;-). To podstawa, nagminnie zapominana przez większość.
              I jeśli poważnie chcesz zrozumieć to wszystko i coś z tym zrobić ale
              w dobrą stronę z korzyścią dla was OBOJGA, to wypowiedzi męskie są
              jak najbardziej wskazane, wręcz pożądane. A nie jak trafnie napisał
              el-kommendante, zakładasz towarzystwo wzajemnej adoracji.To tylko
              moje zdanie;-)

              >to nie udzielą mi satysfakcjonującej odpowiedzi.
              #A skąd taka pewność? To widać znasz odpowiedzi, tylko czekasz
              poklepania po plecach przez inne goło-oburzone kobietki.
              Pozdrawiam
              • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 18:12
                kropeczka-b napisała:
                > A jeśli zależy Ci na tym, by Ciebie ktoś zrozumiał, zrozum też
                drugą
                > stronę;-).

                100% Racji. Tylko w postów ewellki wynika, że ona z braku mozliwości
                zrozumienia swojego faceta poprzez rozmowę z nim zapytała na forum.
                I teraz to wychodzi tak, że możemy pomóc jej zrozumieć. A co z
                facetem?


                --
                Hobby czy uzależnienie?
                • kropeczka-b Re: gołe baby 02.09.08, 18:20
                  Tak, więc niech nie robi podziału, że ta odpowiedz jest lepsza a ta
                  gorsza bo facet ją napisał, tylko niech wysłucha wszystkich i sama
                  wyciagnie wnioski;).Po to jest forum...bez podziałów;-).
                  Chcąc zrozumieć coś, zawsze szukam wszystkich stron, a nie
                  jednostronnych wypowiedzi. Albo chcę wiedzieć, albo tylko pragnę
                  poklepania po plecach. Tutaj można parę rzeczy zrozumieć, poklepania
                  raczej nie bedzie;-)
                  Pozdrawiam
                  • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 19:05
                    kropeczka-b napisała:
                    > Albo chcę wiedzieć, albo tylko pragnę
                    > poklepania po plecach.

                    Nie bądźmy tacy ortodoksyjni ;) Do mnie też czasem przychodzą
                    koleżanki 'po radę' a najpierw muszą się wygadać / wykrzyczeć /
                    wypłakać. Zostają poklepane po ramieniu, uspokajają się a potem
                    można coś na spokojnie radzić.

                    Tu chyba bardziej było odwołanie do zrozumienia, że coś ją po
                    prostu, po ludzku zabolało.

                    --
                    Hobby czy uzależnienie?
    • maciejka_04 Re: gołe baby 02.09.08, 17:37
      Wątek typu "gdy facet ogląda filmiki porno" poniżej lub powyżej tego wątku. Nie
      ma jednoznacznej odpowiedzi.
    • ciszaprzedburza Re: gołe baby 02.09.08, 17:40
      Ha! po pierwsze - rozbierane zdjęcia w internecie są dla wszystkich. Stan
      sparowania, tudzież zaobrączkowania nie ma tu nic do rzeczy.
      Po drugie - facet naprawdę lubi sobie popatrzeć i nic z tym nie zrobisz.
      Po trzecie - dlaczego czujesz się niekochana i zdradzana? Dlatego, że patrzy na
      inne kobiety? Przecież to bez sensu. Dla mężczyzny naga, ładna kobieta zawsze
      będzie przyjemnym widokiem i tyle. W końcu też masz z tego jakiś pożytek, bo to
      oznacza, że pewne Twoje atrybuty też są przyjemne dla jego oka ;)
      Po czwarte - no, to jednak fakt bezsporny, że trochę się różnimy (my, czyli
      mężczyźni i kobiety), stąd trochę inna wizja świata. Ale jeśli on nie może
      zrozumieć, że robi Ci krzywdę, to może wcale Ci jej nie robi? Może robisz ją
      sobie sama, zadręczając się i snując podejrzenia? Chce Ci się?

      A na koniec fachowa damska rada ;) Ja mam tak, że staram się nie przejmować
      rzeczami, na które nie mam wpływu. A na to wpływu nie masz. Nawet jak zrobisz
      karczemną awanturę lub codziennie będziesz zalewać się łzami, jedyne, co
      osiągniesz, to większa dyskrecja z jego strony. Moim zdaniem masz dwa wyjścia:
      albo pogodzić się, przymknąć oko i nie robić tragedii, bo w gruncie rzeczy on
      nie robi tego przeciwko Tobie, ot, taka nieszkodliwa (przeważnie) słabość ;)
      albo próbować go zmienić. W przypadku wybrania drugiej opcji, raczej nie
      nastawiałabym się na spektakularny sukces ;)
      Aha - u mnie świetnie działa pierwsza opcja. Ale, żeby być sprawiedliwą,
      nauczyłam się tego z czasem. Bo ja dosyć praktyczna kobieta jestem. A, że kocham
      swojego mężczyznę i jest mi z nim dobrze, to bywam w stosunku do niego
      wspaniałomyślna ;)))
      • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 17:57
        Ciszaprzedburzą - niby racja ALE:

        > W końcu też masz z tego jakiś pożytek, bo to
        > oznacza, że pewne Twoje atrybuty też są przyjemne dla jego oka ;)

        Albo można to zinterpretować, że właśnie nie są i woli coś innego.

        > Po czwarte - no, to jednak fakt bezsporny, że trochę się różnimy
        (my, czyli
        > mężczyźni i kobiety), stąd trochę inna wizja świata. Ale jeśli on
        nie może
        > zrozumieć, że robi Ci krzywdę, to może wcale Ci jej nie robi? Może
        robisz ją
        > sobie sama, zadręczając się i snując podejrzenia? Chce Ci się?

        Jak najbardziej zgadzam się - mężczyźni reagują inaczej niż kobiety.
        Dla nich oglądanie (przeważnie) nie łączy się z niczym, ot
        zaspokojenie poligamicznych potrzeb. Natomiast często odbija się na
        poczuciu atrakcyjności kobiety. My się zwykle oglądamy za innymi jak
        w związku jest coś nie tak, jak partner przestaje nam odpowiadać
        itp. I warto to rozumieć w OBIE strony. Czasem to co dla nas jest
        neutralne przez innych może być odbierane jako przykre/krzywdzące.
        Facet zapewne nawet nie zdaje sobie z tego sprawy i nie robi
        przecież celowo. Tylko czy jak ktoś przypadkiem nadepnie Ci na nogę
        w autobusie to boli mniej niż jakby zrobił to z premedytacją?

        > A, że kocham
        > swojego mężczyznę i jest mi z nim dobrze, to bywam w stosunku do
        niego
        > wspaniałomyślna ;)))

        Tylko czy on docenia i rozumie to jako 'wspaniałomyślność' czy jak
        facet autorki zakłada, że to standard a ją odsyła do psychologa?

        --
        Hobby czy uzależnienie?
        • rumpa Re: gołe baby 02.09.08, 18:16
          iszaprzedburzą - niby racja ALE:
          >
          > > W końcu też masz z tego jakiś pożytek, bo to
          > > oznacza, że pewne Twoje atrybuty też są przyjemne dla jego oka
          ;)
          >
          > Albo można to zinterpretować, że właśnie nie są i woli coś innego.
          >

          O ile bzyka jak natchniony to takie pomysły są tylko dowodem na
          niską samoocenę - i faktycznie psycholog sie przyda :)))

          ak najbardziej zgadzam się - mężczyźni reagują inaczej niż kobiety.
          > Dla nich oglądanie (przeważnie) nie łączy się z niczym, ot
          > zaspokojenie poligamicznych potrzeb.

          no własnie!!!!

          Natomiast często odbija się na
          > poczuciu atrakcyjności kobiety.

          Tylko i wyłacznie wtedy jak kobieta ma marną samoocenę.
          ale łatwiej widzieć problem w świecie niż w sobie.
          Po co przemyśleć uczciwie co ja mam tak naprawdę w głowie - a nóż
          widelec wyjdzie że ambicję bycia apodyktyczną królewną ukrytą pod
          gadką o wielkich uczuciach.

          y się zwykle oglądamy za innymi jak
          > w związku jest coś nie tak, jak partner przestaje nam odpowiadać

          mów za siebie.
          Chyba że mam nienormalne koleżanki, ale żadna z nich nie oślepła po
          zamazpójściu. ładny widok jest ładny i tyle.

          Tylko czy on docenia i rozumie to jako 'wspaniałomyślność' czy jak
          > facet autorki zakłada, że to standard a ją odsyła do psychologa?
          >

          Bo to jest standard dla dojrzałej i pewnej siebie kobiety.``Może z
          takim facet miał do czynienia. Ale zachcialo mu się odmiany ...
          Romantyczne dziewczynki natomiast cierpią.
          A z tym odesłaniem do psychologa to gość przesadził - wział sobie
          romantyczkę to powinien się trochę wysilić, wyjasnić, uspokoić że ją
          kocha i jest najpiekniejsza - ale z drugiej strony kobity potrafią
          byc namolne , histeryzować, szantażować i niestety są takie którym
          nic sie nie da wytłumaczyć - psycholog może być konieczny.

          • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 18:27
            rumpa napisała:
            > Natomiast często odbija się na
            > > poczuciu atrakcyjności kobiety.
            > Tylko i wyłacznie wtedy jak kobieta ma marną samoocenę.

            Niekoniecznie marną samoocenę. Gdzieś mi się zgubiła zakładka do
            badań na ten temat. Generalnie na poczucie atrakcyjności kobiety
            wpływa jej postrzeganie przez faceta. A jak wziął sobie taką z niską
            samooceną to na Boga - niech dba o jej dobre samopoczucie! W sumie
            to przecież w jego interesie leży :)

            > A z tym odesłaniem do psychologa to gość przesadził - wział sobie
            > romantyczkę to powinien się trochę wysilić, wyjasnić, uspokoić że

            > kocha i jest najpiekniejsza - ale z drugiej strony kobity potrafią
            > byc namolne , histeryzować, szantażować i niestety są takie którym
            > nic sie nie da wytłumaczyć - psycholog może być konieczny.

            O właśnie. POROZMAWIAĆ! A jak to w innym wątku zaproponowałam to
            mnie wyśmiali, że niby pranie mózgu facetowi chcę robić! Przecież
            nie o to chodzi :) Rozmowa ma na celu uspokojenie, zapewnienie, że
            wszystko jest OK, przedstawienie jak to wygląda z punktu widzenia
            faceta. Wiadomo, że nie z każdą się da, foch kończy wszelką
            komunikację. Ale tu facet mógł się wykazać!

            --
            Hobby czy uzależnienie?
            • rumpa Re: gołe baby 02.09.08, 18:33
              generalnie sie zgadzam, tyle że w takiej sytuacji fochy babki
              strzelają bardzo często.

              A jak wziął sobie taką z niską
              > samooceną to na Boga - niech dba o jej dobre samopoczucie! W sumie
              > to przecież w jego interesie leży :)

              pewnie bym się zgodziła ale niestety z doświadczenia wiem że to się
              kończy tym że wrażliwa mimoza dusi nieszczęsnego faceta, bo jak
              spojrzy troche krzywiej to znaczy że nie kocha a jak popatrzy w
              ścianę, to marzy o pani Helence z kadr :)
              zresztą w drugą strone działa tak samo - mojego byłego żadne
              zapewnienia nie uspokoiły że nie noszę mini żeby rwać innych i że na
              pewno go nie rzucę. A skoro uważał sam że należy go rzucic :)))

        • ciszaprzedburza Re: gołe baby 02.09.08, 18:25
          mujer_bonita napisała:

          > /.../Albo można to zinterpretować, że właśnie nie są i woli coś innego.

          Jasne. Jak mój niemąż mi mówi, że ładnie wyglądam w niebieskiej sukience, to
          mogę się ucieszyć i mu z uśmiechem podziękować, lub dojść do wniosku, że to
          oznacza, że w tej czerwonej, w której byłam wczoraj musiałam wyglądać naprawdę
          fatalnie, bo nic nie powiedział ;)

          > Jak najbardziej zgadzam się - mężczyźni reagują inaczej niż kobiety.
          > Dla nich oglądanie (przeważnie) nie łączy się z niczym, ot
          > zaspokojenie poligamicznych potrzeb. Natomiast często odbija się na
          > poczuciu atrakcyjności kobiety. My się zwykle oglądamy za innymi jak
          > w związku jest coś nie tak, jak partner przestaje nam odpowiadać
          > itp. I warto to rozumieć w OBIE strony. Czasem to co dla nas jest
          > neutralne przez innych może być odbierane jako przykre/krzywdzące.
          > Facet zapewne nawet nie zdaje sobie z tego sprawy i nie robi
          > przecież celowo. Tylko czy jak ktoś przypadkiem nadepnie Ci na nogę
          > w autobusie to boli mniej niż jakby zrobił to z premedytacją?

          Ból fizyczny pewnie jest taki sam, ale dusza nie boli, więc de facto tak :)

          > Tylko czy on docenia i rozumie to jako 'wspaniałomyślność' czy jak
          > facet autorki zakłada, że to standard a ją odsyła do psychologa?

          Nie no, z tą wspaniałomyślnością to żart był ;) Ja naprawdę nie widzę w tym nic
          złego.
          A poza tym myślę, że on docenia. Tylko między nami nie ma raczej problemów z
          komunikacją. Jeśli czułabym się zraniona tym, że mój facet ogląda przysłowiowe
          gołe baby, to po pierwsze postarałabym się zrozumieć dlaczego mnie to tak boli,
          a później wyartykułowałabym to głośno: na przykład - czuję się wtedy mniej
          atrakcyjna i przez to tracę poczucie bezpieczeństwa. I tutaj zaczynałaby się już
          jego rola, tzn. powinien mnie tych obaw
          pozbawić i sprawić bym uwierzyła, że jestem dla niego atrakcyjna i pożądana.
          Może tutaj leży przyczyna?

          I tak na marginesie, ja też lubię patrzeć na mężczyzn, którzy są dla mnie
          pociągający. I to nie tylko wtedy, gdy mój związek przeżywa kryzys.
          Popatrzę, co najwyżej pomyślę "mrrrau..." ;) i tyle. Nijak nie stanowi to
          żadnego zagrożenia dla naszego związku, jest bez znaczenia.
          • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 18:38
            ciszaprzedburza napisała:
            > A poza tym myślę, że on docenia. Tylko między nami nie ma raczej
            problemów z
            > komunikacją. Jeśli czułabym się zraniona tym, że mój facet ogląda
            przysłowiowe
            > gołe baby, to po pierwsze postarałabym się zrozumieć dlaczego mnie
            to tak boli,
            > a później wyartykułowałabym to głośno: na przykład - czuję się
            wtedy mniej
            > atrakcyjna i przez to tracę poczucie bezpieczeństwa. I tutaj
            zaczynałaby się już
            > jego rola, tzn. powinien mnie tych obaw
            > pozbawić i sprawić bym uwierzyła, że jestem dla niego atrakcyjna i
            pożądana.
            > Może tutaj leży przyczyna?

            Wiesz co - udało Ci się w kilku zdaniach wyrazić to, co ja
            próbowałam w kilku dyskusjach i kilku wątkach :) Niesamowite!

            Dokładnie jak piszesz. Zwykle to nie oglądanie jest problemem tylko
            np. brak poczucia atrakcyjności, bezpieczeństwa, obawa przed
            przeniesieniem dziwnych praktyk do sypialni itp. I to jest rola
            FACETA żeby kobietę tych obaw pozbawić.
            A nie odsyłać do psychologa:(

            U mnie podziałało w 100% mimo, że specjalnych problemów nie miałam,
            nie robiłam awantur a tematu nie poruszałam :) Z tym, że w naszym
            związku komunikacja jest sprawna i oboje dbamy, żeby drugiej stronie
            było dobrze :)

            --
            Hobby czy uzależnienie?
            • rumpa Re: gołe baby 02.09.08, 18:53
              Ale jak piszesz - specjalnych problemów nie miałaś
              i zapewne nie umiesz sobie wyobrazić nawet zacukanej w swoich lękach
              i fobiach babki, która przede wszystkim ich do wiadomosci nie
              przyjmuje, zasłaniajac się moralnością, uczuciami wyższymi i innymi
              podobnymi wymysłami.
              Jesli ma takie pomysły, to przebicie się przez nie jest naprawdę
              często niemożliwe, zwłaszcza że podobne cechy zazwyczaj idą w parze
              z całą gamą innych dojrzałych zachowań typu szantaż i manipulacja.
              Po prostu rozmowa jak z moja tesciową która kompletnie nie może
              zrozumieć dlaczego moja matka się nie odczepi od kupowania mi
              ciuchów - k†órych zresztą ja nie biorę - czy nie możesz jej po
              prostu wytłumaczyć że nie chcesz?
              no własnie w tym rzecz że nie zawsze się da.
              A moja matka strasznie cierpi że nie chcę od niej ciuchów, bo ona
              przecież dla mojego dobra :(((
              i nosi z godnoscią swój krzyż.
              ech
              • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 19:02
                rumpa napisała:
                > Ale jak piszesz - specjalnych problemów nie miałaś

                Zapomiałam dodać - z obecnym partnerem. Dawniej bywało gorzej. Ja
                się nie zmieniłam, po prostu trafiłam na lepszego/dojrzalszego
                faceta. Wcześniejśi byli podobni do tego ewellki ('o co Ci chodzi')
                teraz widzę różnicę, więc rozumiem o co chodzi :)

                > i zapewne nie umiesz sobie wyobrazić nawet zacukanej w swoich
                lękach
                > i fobiach babki, która przede wszystkim ich do wiadomosci nie
                > przyjmuje, zasłaniajac się moralnością, uczuciami wyższymi i
                innymi
                > podobnymi wymysłami.
                > Jesli ma takie pomysły, to przebicie się przez nie jest naprawdę
                > często niemożliwe, zwłaszcza że podobne cechy zazwyczaj idą w
                parze
                > z całą gamą innych dojrzałych zachowań typu szantaż i manipulacja.

                Potrafię sobie wyobrazić ale uważam, że z taką to wręcz NIC się nie
                da zrobić. U autorki jednak widzę raczej podobieństwo do siebie niż
                księżniczki na ziarnku grochu :) Jakoś nie widzę zasłaniania się
                ideałami wyższymi raczej szczerą wypowiedź co i jak boli.

                --
                Hobby czy uzależnienie?
                • rumpa Re: gołe baby 02.09.08, 19:05

                  > Zapomiałam dodać - z obecnym partnerem. Dawniej bywało gorzej. Ja
                  > się nie zmieniłam, po prostu trafiłam na lepszego/dojrzalszego
                  > faceta.

                  chyba się trochę nie doceniasz.
                  naprawdę uważasz że trafiłaś na dojrzalszego partnera przypadkiem?
                  a może raczej dlatego że sama dojrzałas?
                  • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 19:25
                    rumpa napisała:
                    > chyba się trochę nie doceniasz.
                    > naprawdę uważasz że trafiłaś na dojrzalszego partnera przypadkiem?
                    > a może raczej dlatego że sama dojrzałas?

                    Oj - zdecydowanie nie przypadkiem ;) Znamy się od 11 lat. I masz
                    rację bo oboje dojrzeliśmy. Chodziło mi raczej o to, że teraz widzę
                    różnicę, z perspektywy czasu wiem co było realnym problemem
                    wcześniej. I nie było to samo oglądanie tylko niedojrzałość tamtych
                    facetów i mój brak poczucia bezpieczeństwa.

                    --
                    Hobby czy uzależnienie?
            • krzysztof-lis Re: gołe baby 02.09.08, 19:15
              > I to jest rola FACETA żeby kobietę tych obaw pozbawić.
              > A nie odsyłać do psychologa:(

              Takie podejście jest w mojej opinii niemądre.

              Lepiej już się rozstać i pozamiatane. Szukać takiej, której to nie będzie
              przeszkadzać.
              • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 19:18
                krzysztof-lis napisał:
                > Takie podejście jest w mojej opinii niemądre.
                > Lepiej już się rozstać i pozamiatane. Szukać takiej, której to nie
                będzie
                > przeszkadzać.

                Krzysztofie czy Ty się dobrze czujesz?? Jaki Ty chcesz stworzyć
                związek, jeżeli zamiast zadbać o potrzeby partnerki wolisz się
                rozstać i poszukać nowej?? Możesz mi wytłumaczyć dlaczego tak jest
                LEPIEJ?

                --
                Hobby czy uzależnienie?
                • krzysztof-lis Re: gołe baby 02.09.08, 19:53
                  > Krzysztofie czy Ty się dobrze czujesz?? Jaki Ty chcesz stworzyć
                  > związek, jeżeli zamiast zadbać o potrzeby partnerki wolisz się
                  > rozstać i poszukać nowej?? Możesz mi wytłumaczyć dlaczego tak jest
                  > LEPIEJ?

                  Lepiej, bo łatwiej i rezultat lepszy. O ile się rzecz jasna uda.
                  • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 19:57
                    A dlaczego łatwiej i czemu rezultat ma być lepszy? Bo naprawdę nie
                    rozumiem.

                    --
                    Hobby czy uzależnienie?
                    • krzysztof-lis Re: gołe baby 02.09.08, 20:24
                      Bo praca nad związkiem najczęściej wymaga pracy. ;)
                      I wyrzeczeń.

                      A rezultat lepszy w tym sensie, że jeśli się znajdzie tego Graala, to nie trzeba
                      z niczego rezygnować.
                      • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 21:35
                        krzysztof-lis napisał:
                        > Bo praca nad związkiem najczęściej wymaga pracy. ;)
                        > I wyrzeczeń.

                        Prawda. Tylko czasami nie aż tak wielkich jak się wydaje a praca to
                        generalnie potrzebna jest człowiekowi do życia, inaczej byś się
                        zanudził na śmierć, nawet przy Graalu ;)

                        --
                        Hobby czy uzależnienie?
                  • futile_and_duperele Re: gołe baby 02.09.08, 20:00
                    Ciemną stronę mocy reprezentuje on. Łatwiejsza droga lepszą nie jest.

                    Dwóch jest ich, zawsze. Dwóch Sith - mistrz i uczeń.
                  • ciszaprzedburza Re: gołe baby 02.09.08, 20:05
                    krzysztof-lis napisał:

                    > Lepiej, bo łatwiej i rezultat lepszy. O ile się rzecz jasna uda.

                    Krzysiu drogi, ale szansa na to, że uda Ci się znaleźć partnerkę, której
                    potrzeby będą się idealnie pokrywać z Twoimi jest równa zeru, niestety. W życiu
                    naprawdę tak głupio się układa, że jeśli chce się coś dostać, to trzeba też coś
                    dać od siebie.
                    I takie wieczne poszukiwania potrafią nieźle zmęczyć, wiesz? ;)
                    • krzysztof-lis Re: gołe baby 02.09.08, 20:25
                      > Krzysiu drogi, ale szansa na to, że uda Ci się znaleźć partnerkę,
                      > której potrzeby będą się idealnie pokrywać z Twoimi jest równa
                      > zeru, niestety.

                      Pewnie tak...

                      Rozsądne podejście to docieranie się w szczegółach a zgoda w kwestiach
                      zasadniczych.
                      • ciszaprzedburza Re: gołe baby 02.09.08, 20:29
                        krzysztof-lis napisał:

                        > Rozsądne podejście to docieranie się w szczegółach a zgoda w kwestiach
                        > zasadniczych.
                        O, to, to. I należy jeszcze obserwować, czy z czasem ilość tych szczegółów
                        rośnie czy maleje. Jak maleje - jest dobrze. Jeśli rośnie, to może ta Twoja
                        wcześniejsza opcja nie była taka głupia ;)
                        • woman-in-love Re: gołe baby 02.09.08, 20:32
                          nie byłam w stanie przeczytac dokładnie wątku, może już ktoś napisał: umieścić
                          na stronie startowej zdjęcia gołego faceta lub jego konkretny fragment.
                      • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 20:37
                        krzysztof-lis napisał:
                        > Rozsądne podejście to docieranie się w szczegółach a zgoda w
                        kwestiach
                        > zasadniczych.

                        Jeżeli się nie mylę to właśnie o tym mówimy czyż nie?

                        --
                        Hobby czy uzależnienie?
                        • krzysztof-lis Re: gołe baby 02.09.08, 21:41
                          > Jeżeli się nie mylę to właśnie o tym mówimy czyż nie?

                          Tak, mam wrażenie, że różni nas tylko to, gdzie stawiamy granicę między
                          szczegółami a kwestiami zasadniczymi. :)
                          • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 21:50
                            krzysztof-lis napisał:
                            > Tak, mam wrażenie, że różni nas tylko to, gdzie stawiamy granicę
                            między
                            > szczegółami a kwestiami zasadniczymi. :)

                            Hmmm... a gdzie Ty ją dokładnie i w czym stawiasz, bo mnie się
                            wydawało, że mówimy o konkretnej kwestii :)

                            --
                            Hobby czy uzależnienie?
                            • krzysztof-lis Re: gołe baby 03.09.08, 09:39
                              W tej konkretnej kwestii gołe baby są kwestią zasadniczą. :)
                              • mujer_bonita Re: gołe baby 03.09.08, 10:15
                                Dobrze Krzysztofie - ale tu przecież nie chodzi o to żeby nagle te
                                gołe baby przestały istnieć. Nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Raczej
                                o to jak pogodzić to istnienie z kobietami które są na tym punkcie
                                wrażliwe. Wierz mi - da się :)

                                --
                                Hobby czy uzależnienie?
                                • krzysztof-lis Re: gołe baby 03.09.08, 10:40
                                  > [chodzi] o to jak pogodzić to istnienie z kobietami które są na tym
                                  > punkcie wrażliwe. Wierz mi - da się :)

                                  Z ciekawości zapytam, w jaki sposób?
                                  • mujer_bonita Re: gołe baby 03.09.08, 11:10
                                    krzysztof-lis napisał:
                                    > Z ciekawości zapytam, w jaki sposób?

                                    Krzysztofie - czytać przede wszystkim ;) Odpowiedź jest już powyżej.
                                    Przypomina mi to trochę mojego faceta, który zamiast ruszyć
                                    mózgownicę chciałby wszystkie odpowiedzi w postaci algorytmu
                                    najlepiej max 160 znaków, żeby zmieściło się w SMS-ie

                                    Rozwiązanie IMO bardzo racjonalne przedstawiła ciszaprzedburzą tu:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=84157200&a=84160299
                                    1) dowiedzieć się co tak naprawdę przeszkadza
                                    2) zrozumieć, porozmawiać, uspokoić
                                    3) podjąć jakieś kroki zapobiegawcze na przyszłość

                                    Żeby było łopatologicznie - na moim przykładzie:

                                    Jak pisałam - moje nastawienie do porno od lat się nie zmienia,
                                    natomiast reakcja na nie była różna przy różnych facetach. Teraz
                                    wiem, że wynikało to z ich niedojrzałości i mojego braku
                                    bezpieczeństwa.

                                    Przy obecnym partnerze problemów raczej nie bylo. Owszem - momentami
                                    było mi przykro (wiem, że wynika to z moich kompleksów) ale nie na
                                    tyle żeby temat podejmować. Temat podjął się on sam... przez to
                                    forum ;)
                                    Kiedyś rozmawialiśmy o tym co tu wyczytałam i zeszło na stosunek do
                                    porno (szczera, otwarta rozmowa). I powiem Ci, że był zaszokowany
                                    tym, że:
                                    - mogę czuć się nieatrakcyjna przez jakieś zdjęcie (przecież ja to
                                    ja i on mnie uwielbia a zdjęcie to tylko photoshop)
                                    - mogę myśleć, że będzie wolałm porno ode mnie (a już zbaraniał jak
                                    mu podałam przykłady z forum na takie zachowania)
                                    - mogę myśleć, że on szuka czegoś czego ja mu nie mogę dać więc mnie
                                    zostawi ('przecież ja chcę być z tobą, nam cię, wiem na co się
                                    decydowałem!')
                                    - mogę myśleć, że będzie próbował przenosić to co zobaczył do
                                    sypialni i wywierać na mnie presję w przypadku odmowy

                                    Widzisz - ja doskonale rozumiem, że on tego nie pojmuje - przecież
                                    myśli inaczej. Zadał sobie jednak na tyle trudu, żeby spróbować
                                    zrozumieć 'skąd mi się to bierze' i spróbować coś zadadzić.

                                    Generanie rozmowa skończyła się konkluzją, że ja mimo, że bo bardzo
                                    dobrze znam nie siedzę w jego głowie i nie wiem jak on coś odbiera,
                                    czego chce, czego potrzebuje, czego mu brakuje a co przeszkadza. I
                                    jego rada była prosta 'Muszę Ci to częściej mówić'. A jest
                                    zdecydowanie z gatunku zamkniętych w sobie - wyznaje zasadę - jak Ci
                                    powiem, że mi się podobasz to obowiązuje to aż do odwołania ;)
                                    Doskonale zdaję sobie sprawę, że to co robi ma mi zapewnić poczucie
                                    bezpieczeństwa i doceniam to.

                                    A na koniec oczywiście powiem, że nie wiem czy zadziała na
                                    wszystkich - zapewnie nie, ale jak widać - pogodzić się da, bez
                                    wiekiego poświęcania i wyrzeczeń :)


                                    --
                                    Hobby czy uzależnienie?
    • rumpa Re: gołe baby 02.09.08, 17:55
      Jak byłam młoda i przeżarta sobą, tak to oceniam teraz, to strasznie
      mnie ruszało że uczucie mojego męża nie spowodowało ślepoty na inne
      panie - nie dość że łeb mu chodził za każdą mało subtelną d... na
      ulicy, to jeszcze gołe laski w internecie - no przecież JA miałam
      być ta jedyna, najpiękniejsza naj naj naj. JA JA JA JA JA JA JA
      JAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      po jakimś czasie - dość krótkim - zauważyłam że po pierwsze - ja też
      się oglądam za facetami na ulicy - mimo teorii że jak KOBIETA kocha
      to istnieje tylko dla niej ten facet, że on leci na mnie ogniście, w
      łóżku nie nawala, kasę przynosi, komplementy prawi

      doszłam do wniosku że nijak mi to nie zagraża i nie ma żadnego
      związku ze mną czy ze związkiem - i to był koniec problemu.

      CZęsto też przeglądam Ciacha czy inne portale, gdzie można znaleźć
      kawałek pięknego mięska.
      pewnie że ja wolę artystyczne czarno - białe akty a on - powiedzmy
      ma bardziej precyzyjne potrzeby - ale on jest mężczyzną a ja
      kobietą.
      czasem się ponabijam ile można oglądać tak samo rozkraczone panie
      ale przyjmuję do wiadomości że umyka mi bogactwo subtelnych różnic.

      Tak , faceci tak mają, co wiecej , niektóre kobiety też tak mają.
      Nikt cie nie uprzedził? O czym? że faceci lubią gołe panie?
      Zartujesz?
      Twój tata nie oglądał?
      Ty nie ogladałaś?
      Ja tam pamietam jak rok starszy kolega mi pokazał "świerszczyka" - a
      moja matka żadnej sceny z tego nie zrobiła - miałam 6 lat wtedy.
      Traumy nie przeżyłam.
      Nigdy nie fantazjujesz?
      Dlaczego Ci przeszkadza?
      Zaniedbuje Cie?
      Nie bzyka?
      Zmusza do odgrywania scen sado - maso?
      Czy to naprawdę jest jakakolwiek inna szkoda niż ta wynikajaca z
      tego że może sie porównujesz do tych lasek - nie da się ukryć że na
      korzyść wiekszości z nas to nie wychodzi - i boisz że predzej czy
      później Twoje niedoskonałości na takim tle zaczną walić po oczach?

      A co do robienia krzywdy - nie da się żyć i nikogo nie krzywdzić.
      A może to Ty mu robisz krzywdę?
      Czepiasz się niewinnej i najmilszej facetowi rozrywki - ogladaniu
      gołych ciałek.
      moim zdaniem tylko i wyłacznie zaborczość zwiazana z niepewnoscią
      siebie.
      mnie to przeszło , bo mój mąż jest niepocieszony i ciagle mi to
      powtarza że powinnam się zgłosić do Playboya z moim 70G :))) i że
      marnuję naturalny talent :))))
      • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 18:03
        Rumpa nie marnuj swojego 70G - kliknij link w mojej sygnaturce :)

        A co do reszty to się zgadzam - chodzi głównie o poczucie
        bezpieczeństwa - to chyba najbardziej kobietom przeszkadza i może
        też wynikać z niepewności siebie.

        Ale tu już rola faceta coby kobiecie bezpieczeństwo zapewnić :)

        --
        Hobby czy uzależnienie?
        • rumpa Re: gołe baby 02.09.08, 18:21
          Hehe miło spotkać koleżankę!

          Ale tu już rola faceta coby kobiecie bezpieczeństwo zapewnić :)


          NIE NIE NIEeeeeeeeee
          absolutnie sie z tym nie zgadzam.
          na tym polega dojrzałość, że kobita czy facet sam sobie poczucie
          bezpieczeństwa zapewnia. Na dłuższą metę nic innego niestety nie
          działa.
          • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 18:50
            rumpa napisała:
            > na tym polega dojrzałość, że kobita czy facet sam sobie poczucie
            > bezpieczeństwa zapewnia.

            A znasz na to jakieś sposoby? Intercyza, pas cnoty? ;)

            --
            Hobby czy uzależnienie?
            • rumpa Re: gołe baby 02.09.08, 18:54
              nie załapałam :(
              jaka intercyza? i po co?
              • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 19:03
                rumpa napisała:
                > nie załapałam :(
                > jaka intercyza? i po co?

                Pytanie było jak kobieta może sobie sama zapewnić poczucie
                bezpieczeństwa ;)

                --
                Hobby czy uzależnienie?
                • rumpa Re: gołe baby 02.09.08, 19:18
                  znaczy dorwanie się do jego kasy albo założenie mu na fiutka takiego
                  koszyczka? męskiej wersji pasu cnoty?
                  tylko nie rozumiem jak miałoby mi to zapewnić poczucie
                  bezpieczeństwa?
                  no ja mam banalne pomysły na własne bezpieczeństwo - nauka, praca,
                  dobry zawód, solidne umiejetnosci i przytomność umysłu, praca nad
                  tym żeby widzieć rzeczy takimi jakim są - znaczy nie popadać w
                  parnoję ani hurraoptymizm, mieć swiadomość co robię, po co jak i
                  dlaczego tudzież orientować się z grubsza, dzieki komunikacji
                  opartej na życzliwej ciekawości drugiego człowieka ,pozbawionej
                  szczeniackiego zachwytu, co sie mu w głowie kluje. Innymi słowy -
                  trzymać się rzeczywistosci.I ciężko pracować.

                  • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 19:21
                    Z tą intercyzą to rzecz jasna był żart ;)

                    Sposoby bardzo dobre, sama stosuję tylko, że one zapewnią miękkie
                    lądowanie w przypadku jakby się coś nie powiodło. Natomiast inną
                    sprawą jest budowanie bezpieczeństwa W związku.

                    --
                    Hobby czy uzależnienie?
                    • rumpa Re: gołe baby 02.09.08, 19:36
                      no ja chyba uważam że to generalnie jest budowanie ułudy poczucia
                      bezpieczeństwa.
                      za dużo związków widziałam gdzie wszystko było ok, dopóki z hukiem
                      się na ogłupiałą kobietę czy faceta nie zawaliło.
                      mnie się też zawaliło - mnóstwo razy.
                      otrzepuję sie i idę dalej.
                      jak to kiedyś trafnie zauważyła pani Milska Wrzosińska chyba,
                      zarówno założenie że jak nie zdradził to nie zdradzi jak i że
                      zdradził to zdradzi zdradzają brak wyobraźni.
                      tak więc moje bezpieczeństwo polega na ułożeniu góry poduszek pod tą
                      liną po której teraz wędruję.
                      • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 19:45
                        Poduszki są przydatne. Ale z drugiej strony być w związku gdzie
                        nieustannie przygotowujesz się i nastawiasz psychicznie na koniec?
                        Męczące :(

                        Mnie pomaga kiedy mam przynajmniej względną kontrolę nad sytuacją.
                        Rozmowy o tym co jest dobrze, co nie, szczerość, otwartość itp.
                        Janse, że jak się ma zawalić to się zawali ale może przynajmniej nie
                        nagle i niespodziewanie.

                        --
                        Hobby czy uzależnienie?
                        • ciszaprzedburza Re: gołe baby 02.09.08, 19:49
                          mujer_bonita napisała:

                          > Poduszki są przydatne. Ale z drugiej strony być w związku gdzie
                          > nieustannie przygotowujesz się i nastawiasz psychicznie na koniec?
                          > Męczące :(

                          Wiesz, ja myślę, że tu nie chodzi o to, żeby się nastawiać, tylko żeby brać tę
                          opcję pod uwagę.
                          >
                          > --
                          > Hobby czyuzależnienie?
                          • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 19:58
                            ciszaprzedburza napisała:
                            > Wiesz, ja myślę, że tu nie chodzi o to, żeby się nastawiać, tylko
                            żeby brać tę
                            > opcję pod uwagę.

                            Nie branie pod uwagę to już głupota a ta niebezpieczna jest zawsze ;)

                            --
                            Hobby czy uzależnienie?
                            • ciszaprzedburza Re: gołe baby 02.09.08, 20:02
                              mujer_bonita napisała:

                              > ciszaprzedburza napisała:
                              > > Wiesz, ja myślę, że tu nie chodzi o to, żeby się nastawiać, tylko
                              > żeby brać tę
                              > > opcję pod uwagę.
                              >
                              > Nie branie pod uwagę to już głupota a ta niebezpieczna jest zawsze ;)
                              Ale niestety powszechna ;)

                        • rumpa Re: gołe baby 02.09.08, 20:19
                          oj będę się znęcać - masz złudzenie kontroli nad sytuacją :)))
                          ostatnio kumpel rzucił babkę z którą był 14 lat - z dnia na dzień
                          poznał nową, 10 lat młodszą, zakochał się , wyprowadził, i zrobił
                          jej dziecko w pełni świadomie, a podobno na ojcostwo jeszcze nie był
                          gotowy - przynajmniej dzień przed poznaniem tej nowej :)))
                          tamta została w szoku, mam 35 lat a on mówi o niej w samych
                          superlatywach - nie została wymieniona z powodu wad albo że coś mu
                          się nie podobało.
                          i to tylko jedna z wielu historyjek
                          a moja nauczycielka wf, piekna kobieta, mąż ja uwielbiał tylko umarł
                          sobie nagle w wieku 40 lat, ona nawet zakupów nie robiła od dnia
                          slubu
                          drugi znajomy się przekręcił jak miał 29 lat, żona w 7 miesiącu
                          ciąży
                          u znajomej rak - czerniak w ciąży, obecnie ma nawrót
                          mój kuzyn - atak serca w wieku 36 lat przy włączaniu tv- śmierć na
                          miejscu
                          znajomej dziecko w szpitalu na banalnym zabiegu - śliczna zdrowa
                          dziewczynka, uczulenie na antybiotyk i sliczna dziewczynka od 20 lat
                          ma 4 lata - umysłowo
                          facet który ożenił się z moją wyjatkowo szpetną i biedną ciotką -
                          milioner, który rzucił dla niej piekną i inteligentną żonę, dwoje
                          dzieci - wszyscy w szoku, podobno było udane małżeństwo
                          i tak dalej
                          upieram się - najważniejsze są poduszki
                          • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 20:35
                            Rumpa ja się zgadzam :) I zapewniam Cię, że ja to nawet lepiej niż
                            poduszki - mam gruuuuuby materac (wykształcenie, praca,
                            oszczędności, mieszkanie, przyjaciele). Do wszystkiego doszłam sama
                            więc życie nauczyło mnie zaradności. Jakby coś się stało, to w
                            sensie 'technicznym' jestem na 200% zabezpieczona.

                            I jasne, że facetowi może coś odbić i zostawić mnie z dnia na dzień.
                            W zasadzie to odbiło mu na etapie zanim byliśmy razem, a byłam na
                            tyle niezależna technicznie i psychicznie, że bez problemu
                            powiedziałam mu 'spier...aj'. Po dwóch miesiącach się opamiętał.

                            W zasadzie ta niezależność okazała się niespodziewanie przydatna.
                            Jesteśmy nastawieni na budowanie związku i kompromisy ale mój facet
                            wie, że jeżeli uznam, że trzeba, to odejdę i nie będą mnie trzymać
                            ani uzależnienie finansowe ani emocjonalne.

                            Ja raczej mówię o kwestiach bieżącego rozwiązywania problemów,
                            dialogu, docierania się, żeby problemy nie narastały i nie
                            wybuchały. Jak budowanie domu - od fundamentów po dach :)

                            --
                            Hobby czy uzależnienie?
                            • rumpa Re: gołe baby 02.09.08, 20:45
                              no ale to niestety nie zapewnia bezpieczeństwa - raczej ułatwia
                              życie - bo ja nie umiem kombinować, manipulować i ogólnie głupia
                              jestem - więc z przymusu muszę być szczera
                              no gadać trzeba i tyle - o własnych uczuciach , nie oceniać, i
                              pilnować co sie tam roi pod kopułą - zwłaszcza u samej siebie - no i
                              umieć się z siebie pośmiać, mieć dystans, zobaczyć siebie w
                              scenerii, wleźć w cudzą skórę
                              i generalnie zakładać że ludzie nie mają złych intencji i że chcieli
                              dobrze

                              • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 20:51
                                Ja też kombinować nie umiem. Zwykle mówię jak jest szczerze, prosto
                                z mostu :) Ewentualnie staram się być delikatna ale wszelkie
                                manipulacje nie dla mnie ;)

                                > no gadać trzeba i tyle - o własnych uczuciach , nie oceniać, i
                                > pilnować co sie tam roi pod kopułą - zwłaszcza u samej siebie - no
                                i
                                > umieć się z siebie pośmiać, mieć dystans, zobaczyć siebie w
                                > scenerii, wleźć w cudzą skórę

                                Ja potrafię. Mojemu facetowi idzie gorzej. Ale uczymy się ;)

                                > i generalnie zakładać że ludzie nie mają złych intencji i że
                                chcieli
                                > dobrze

                                Zakładamy, że obowiązku bycia ze sobą nie mamy. Widziały gały co
                                brały i na co się decydowały ;)

                                --
                                Hobby czy uzależnienie?
    • eeela Re: gołe baby 02.09.08, 17:58
      Zaraz mnie strzeli. Wyszukiwarke polecam. Albo chociaz ogarniecie
      wzrokiem strony, na ktorej sie otwiera nowy watek.
      • songo3000 Re: gołe baby 02.09.08, 20:35
        Ja już nie mogę. Ile razy można się powtarzać, wałkować temat?

        Swoją drogą to chcieliśmy mieć tu Amerykę (USiA) to i zaczynamy mieć ... intelektualnie :(
        • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 20:38
          songo3000 napisał:
          > Ja już nie mogę. Ile razy można się powtarzać, wałkować temat?

          Tak długo aż znajdzie się satysfakcjonujące rozwiązanie :)

          --
          Hobby czy uzależnienie?
          • futile_and_duperele Re: gołe baby 02.09.08, 21:30
            ...a wtedy zamiast forum zamieści się ponumerowane porady na amerykańskiej
            zasadzie Q&A. I wszystko będzie pięknie, ładnie i bez błędów, a Windows nie
            będzie się zawieszał.
            • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 21:33
              futile_and_duperele napisał:
              > ...a wtedy zamiast forum zamieści się ponumerowane porady na
              amerykańskiej
              > zasadzie Q&A. I wszystko będzie pięknie, ładnie i bez błędów, a
              Windows nie
              > będzie się zawieszał.

              Mój kolega kiedyś głosił, że każda znaleziona odpowiedź rodzi dwa
              nowe pytania ;) Więc to FAQ będzie rooooooooosło :)

              A ludzie i tak nie czytają instrukcji :)

              --
              Hobby czy uzależnienie?
          • eeela Re: gołe baby 02.09.08, 23:16
            > Tak długo aż znajdzie się satysfakcjonujące rozwiązanie :)

            Nie znajdzie się. Babki zawsze będą łamać ręce nad facetami, którzy mają oczy
            dla innych biustów i innych pośladków. Panowie zawsze będą mieli oczy dla innych
            biustów i innych pośladków. Żadne twoje zbawienne rady (w których, a propos,
            mało jest konkretów, a dużo ckliwej gadaniny) nie zapewnią jednym czy drugim
            rozwiązania ich problemów. Ja się pogodziłam dawno z tym, że co jakiś czas musi
            się tu pojawić pannica rozpaczająca nad pornosami albo spojrzeniami w cudze
            dekoldy. Dziś się wkurzyłam, bo mamy na pierwszej stronie dwa wielgachne wątki
            na ten temat, a dziecko przychodzi i nawet nie rzuci na stronę okiem, zanim
            zacznie się wypowiadać.
            • mujer_bonita Re: gołe baby 02.09.08, 23:33
              eeela napisała:
              > Nie znajdzie się. Babki zawsze będą łamać ręce nad facetami,
              którzy mają oczy
              > dla innych biustów i innych pośladków. Panowie zawsze będą mieli
              oczy dla innyc
              > h
              > biustów i innych pośladków.

              A czy w tym jest dokładnie problem?

              > Ja się pogodziłam dawno z tym, że co jakiś czas musi
              > się tu pojawić pannica rozpaczająca nad pornosami albo
              spojrzeniami w cudze
              > dekoldy.

              Po pierwsze dokolTy. Po drugie - nie Tobie sądzić czyj problem jest
              poważny a czyj nie. Więcej zrozumienia mniej wywyższania się.

              A co do forumowej netykiety - prawda.

              --
              Hobby czy uzależnienie?
              • eeela Re: gołe baby 03.09.08, 00:13
                Ależ ja nie wątpię, że problem pannicy jest bardzo poważny. Tak samo bardzo
                poważna była moja pierwsza miłość w podstawówce, jak i wieloletni związek kole
                trzydziestki. Nie dyskutowałam nad wagą problemu, tylko nad jego
                powtarzalnością, racz z łaski swojej zauważyć. Ja mam bardzo wiele zrozumienia
                dla problemów zakochanej nastolatki i naiwnej pannicy, która nie potrafi
                zrozumieć, że jej umiłowany gapi się na inne cycki. Nie widzę jednak powodu, dla
                którego miałabym się rozczulać nad dorosłą kobietą, która jest na tyle
                niegrzeczna, że przychodzi na forum, ma prosto pod nosem, na tacy, przed oczami
                trzy wątki na ten sam temat, ale i tak zakłada czwarty. Jeśli szuka rozwiązania
                dla swojej sytuacji, jak sama twierdzi, warto byłoby chociaż w jeden z tych
                wątków zajrzeć, zanim się swój zacznie smarować.
                • ewelka99 Re: gołe baby 03.09.08, 01:37
                  eeela napisała:

                  > Ależ ja nie wątpię, że problem pannicy jest bardzo poważny. Tak
                  samo bardzo
                  > poważna była moja pierwsza miłość w podstawówce, jak i wieloletni
                  związek kole
                  > trzydziestki. Nie dyskutowałam nad wagą problemu, tylko nad jego
                  > powtarzalnością, racz z łaski swojej zauważyć. Ja mam bardzo wiele
                  zrozumienia
                  > dla problemów zakochanej nastolatki i naiwnej pannicy, która nie
                  potrafi
                  > zrozumieć, że jej umiłowany gapi się na inne cycki. Nie widzę
                  jednak powodu, dl
                  > a
                  > którego miałabym się rozczulać nad dorosłą kobietą, która jest na
                  tyle
                  > niegrzeczna, że przychodzi na forum, ma prosto pod nosem, na tacy,
                  przed oczami
                  > trzy wątki na ten sam temat, ale i tak zakłada czwarty. Jeśli
                  szuka rozwiązania
                  > dla swojej sytuacji, jak sama twierdzi, warto byłoby chociaż w
                  jeden z tych
                  > wątków zajrzeć, zanim się swój zacznie smarować.

                  Uuu kiepski dzień miałaś? Rozumiem, że jako przykładna forumowiczka
                  musisz przywracać innych do porządku. Czuję się pouczona. I zapewne
                  już jesteś w tym wieku, że do każdego zwracasz się "dziecko". Mhm,
                  wybaczam.

                  BTW Wydawało mi się, że prośba o opinie czy radę to nie to samo, co
                  użalanie się nad sobą.
                  • eeela Re: gołe baby 03.09.08, 01:41
                    Opinii i rad napisano już setki na ten temat na tym forum. Zachowujesz się jak
                    dziecko, więc jak do dziecka się do ciebie zwracam. Sama wzorową forumowiczką
                    nie jestem, a mimo to jestem w stanie opanować podstawowe zasady netykiety.
                    • ewelka99 Re: gołe baby 03.09.08, 01:45
                      Dyskusja się wywiązała, stąd wniosek, że dla niektórych temat nie
                      jest zamknięty. Nie widzę problemu.
                      • eeela Re: gołe baby 03.09.08, 01:49
                        Niektórzy widocznie znajdują upodobanie w nieprzerwanym powtarzaniu się.
                        • ewelka99 Re: gołe baby 03.09.08, 01:51
                          Przygarniał kocioł garnkowi, że smoli.
                          :>
                          • eeela Re: gołe baby 03.09.08, 01:54
                            Większy widzę sens w przypominaniu o istnieniu wyszukiwarki, niż w nawijaniu w
                            kółko przez trzeci wątek na tej samej stronie o nieszczęsnych kobietach,
                            gnębionych przez złych facetów i ich sympatię do pornografii.
                            • ewelka99 Re: gołe baby 03.09.08, 02:02
                              No cóż, na ten wątek już chyba nic nie poradzisz.
                              Ale możesz założyć swój ku przestrodze.
                    • mujer_bonita Re: gołe baby 03.09.08, 08:14
                      eeela napisała:
                      > Opinii i rad napisano już setki na ten temat na tym forum

                      A możesz napisać jakie to konkretnie 'opinie i rady?'. Fakt jestem
                      tu od niedawna ale sporo wątków przeryłam i oprócz:
                      - twój problem jest dziecinny
                      - to naturalne pogódź się
                      - pooglądaj z nim
                      i tym podobne nic nie znalazłam. Niestety - to są rzeczy które do
                      kobiet mających problemy z zaakceptowaniem porno NIE TRAFIĄ. Może
                      czas w końcu to zrozumieć?

                      --
                      Hobby czy uzależnienie?
                • mujer_bonita Re: gołe baby 03.09.08, 07:56
                  Sposób opisywania ewellki mianem 'pannicy' i 'naiwnej nastolatki'
                  świadczy jedynie o Twoim braku dojrzałości.
                  Zamiast argumentów merytorycznych - próba sprowadzenia przeciwnika
                  do parteru używając argumentów personalnych.

                  Rozumiem frustrację z powodu łamania netykiety ale można to napisać
                  z taktem dojrzałej kobiety za jaką zapewne się uważasz.

                  --
                  Hobby czy uzależnienie?
                  • eeela Re: gołe baby 03.09.08, 11:50
                    Nie, nie uwazam sie za dojrzala kobiete. Uwazam sie za stosunkowa
                    mlodke. A z trollizmem i bezmyslnoscia nie zwyklam sie zbytnio
                    ceregielic.
        • ciszaprzedburza Re: gołe baby 02.09.08, 20:51
          songo3000 napisał:

          > Ja już nie mogę. Ile razy można się powtarzać, wałkować temat?
          Ależ wcale nie musisz ;)
          >
          > Swoją drogą to chcieliśmy mieć tu Amerykę (USiA) to i zaczynamy mieć ... intele
          > ktualnie :(
          A tu nie bardzo załapałam. Wytłumaczysz?
          • songo3000 Re: gołe baby 03.09.08, 01:07
            ciszaprzedburza napisała:

            > > Ja już nie mogę. Ile razy można się powtarzać, wałkować temat?
            > Ależ wcale nie musisz ;)
            Ufff, to całe szczęście :)

            > > Swoją drogą to chcieliśmy mieć tu Amerykę (USiA) to i zaczynamy mieć ...
            > intele
            > > ktualnie :(
            > A tu nie bardzo załapałam. Wytłumaczysz?
            Tak sobie generalizuję. Akurat nie piję do forumowiczów. Pomieszkałem trochę służbowo zarówno 'na wschodzie' jak i 'na zachodzie'. Jak już mam uogólniać to poziom świadomości świata, życia, spraw prostych jak i skomplikowanych w społeczeństwach 'zachodnich' (a maksimum przypada USA) w stosunku do 'nas' był mizerny. Niestety, po obserwacji poziomu kolejnych roczników młodych ale dorosłych już ludzi, których spotykam w pracy widzę, że "wyrównujemy".
            • ciszaprzedburza Re: gołe baby 03.09.08, 08:55
              Songo, bo w życiu już tak jest, że czymś się trzeba zająć, tak dla zabicia czasu
              ;) W "czasach słusznie minionych" dostęp do rozrywek zabijających szare komórki
              był marny, to się człowiek uczył. A o porno można było się otrzeć będąc u wujka
              za granicą lub kupując niemieckie gazetki na giełdzie z kasetami i książkami
              (niemąż opowiadał, choć on nie zawsze mógł, bo za młody był ;) ) A teraz? dostęp
              do wszystkiego nieograniczony, laski z netu, MTV - VIVA i konsole do gier. Kto
              by teraz czas na naukę marnował? ;)
    • claudel6 Re: gołe baby 03.09.08, 00:51
      dla mnie to wygląda na trolla zainspirowanego właśnie tamtymi tematami. jakoś
      ewelka się niewiele wypowiedziała w swoim wątku..
      • eeela Re: gołe baby 03.09.08, 01:38
        Może eksperyment pod tytułem 'ile towrzystwo jeszcze zniesie'? ;-)
        • ciszaprzedburza Re: gołe baby 03.09.08, 08:50
          Cóż, dobrze, kajam się publicznie ;) Powinnam przemilczeć, ewentualnie zrugać.
          Na swoje usprawiedliwienie mam jeno tyle, że na forum bywam nieregularnie, wiec
          jak już jestem, to za wszelką cenę chcę sobie pogadać ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka