ggw228
18.04.09, 17:04
A tak naprawdę NIC nie robi?
Próbowałam wszystkiego - rozmowy - stwierdzał że mam rację że rani mnie itd.
ale nic się nie zmieniało
prośby, płacz, długie rozmowy - NIC NIE DAJĄ przyznaje mi rację
i mówi że On taki już jest ale nie był
już nie mam siły i to naprawdę boli.........
7 lat po ślubie dwoje dzieci - On nigdy nie miał wielkich potrzeb, ale na
dzień dzisiejszy to nie ma ich WOGÓLE
W innych kwestiach można powiedzieć ideał prawie - ale ten sposób w jaki mnie
traktuje jesteśmy jak ------lokatorzy
W tym roku dotknął mnie 2 razy , co z tego że ja podejdę i powiem pocałuj -
zrobi to , przytul - też ale SAM nic pozatym
Mówi że mnie kocha ale czy można kochać NIE OKAZUJĄC tego
ZERO potrzeb
i czasem powie że NA TO - to trzeba zasłużyć
DLACZEGO?