Dodaj do ulubionych

już tak dalej nie mogę!!!!

05.08.09, 22:42
jestem mężczyzną 30 lat, żona od 6 lat dziecko 2 lata. Mamysię dobrze niczego nam nie brakuje. Przed ślubem prowadziliśmy bardzo urozmaicone życie sexualne. Teraz liczy się tylko dziecko, nawet jak kołomnie przechodzi to mnie nie miźnie lub da delikatnego buziaka. Na sex (jak znajdzie chwile czasu wieczorem tj w nocy) to tradycyjnie po raz setny w pokoju po ciemku pod kołdrą. Ja już tego dłużej nie wytrzymam mam bardzo ładną przyjaciółkę w pracy'która na mnie leci i powiem wam że naprawdę kiedyś nie wytrzymam i będę miał romans.
Obserwuj wątek
        • frezbi Re: już tak dalej nie mogę!!!! 06.08.09, 06:49
          Czym się tu chwalić przecież wcale mnie nie znacie to chore!. To nie są drobne problemy bo to już trwa 4 lata zero uczucia dla mnie a ja tego potrzebuje zeby podczas dnia ktos mnie przytulil. A/napisalem to po to zeby ktos mi doradzil co mam zrobic
          • majula06 Re: już tak dalej nie mogę!!!! 07.08.09, 08:28
            frezbi napisał:

            > Czym się tu chwalić przecież wcale mnie nie znacie to chore!. To
            nie są drobne
            > problemy bo to już trwa 4 lata zero uczucia dla mnie a ja tego
            potrzebuje zeby
            > podczas dnia ktos mnie przytulil. A/napisalem to po to zeby ktos
            mi doradzil co
            > mam zrobic


            no to masz kogoś na oku, przytulaj.
        • zakletawmarmur Re: już tak dalej nie mogę!!!! 06.08.09, 11:15
          To tylko kolejny niewolnik-malkotent.

          Niewolnik bo nie ma wpływu na własne życie. Nawet o tym, czy bzyknie
          koleżankę decyduje bardziej jego żona niż on sam...

          Malkotent, bo choć seks z nową laską mu się kroi, to on i tak
          marudzi:-) Jaki to on nie będzie biedny i nieszczęśliwy... Będzie
          musiał żonę zdradzać. Przecież bzykanie innych kobiet to takie
          męczące i nieprzyjemne zajęcie:-)

          No po prostu kolejny samiec alfa do forumowej kolekcji:-)
      • kag73 Re: już tak dalej nie mogę!!!! 06.08.09, 12:09
        A rozmawiales z zona na ten temat czy tylko tak w duchu po cichutku
        sobie biadolisz?
        A Ty ja przytulasz tak w ciagu dnia?
        A nie mozesz kiedys zaplic swiatla, albo chociaz swieczki a koldry
        zrzucic na podloge?
        • juzia214 Re: już tak dalej nie mogę!!!! 06.08.09, 13:29
          No tak ,juz rozumiem,masz problem natury moralnej-czy wypada bzyknąc kolezankę z
          pracy...no tak...powiem ci ze rzeczywiscie jest to problem.Bo jak ona opowie o
          tym kolezankom albo zadzwoni do twojej zony,albo co gorsza nie spodobają jej sie
          twoje próby przytulenia się do niej (bo na przyklad nie odpowiada jej zapach
          twojej wody po golenieu) i oskarży cie o molestowanie to rzeczywiście moze byc
          nieprzyjemnie.Myslę więc ze lepiej nie,w pracy lepiej staraj sie nie realizowac
          potrzeby przytulania sie.
          • frezbi Re: już tak dalej nie mogę!!!! 06.08.09, 19:44
            dziewszyna sama mi mowi zebym sobie jakas kochanke poszukal i ze taki atrakcyjmy facet to nie bedzie mial z tym problemu. Co do wody po goleniu to ona uwielbia davidoffa a ja go uzywam codziennie :) napewno nikomu by nie powiedziala jestem tego pewien ale ja mam opor bo jak zdazy sie to to miedzy mna i zona koniec a tego bym nie chcial ze wzgledu na syna :/
            • bombonierka-only Re: już tak dalej nie mogę!!!! 06.08.09, 20:06
              frezbi napisał:

              > dziewszyna sama mi mowi zebym sobie jakas kochanke poszukal i ze taki atrakcyjm
              > y facet to nie bedzie mial z tym problemu.


              No jednym słowem namawia Cię do zdrady, licząc na swoją korzyść z tego, że
              zdradzisz żonę.

              Co do wody po goleniu to ona uwielbi
              > a davidoffa a ja go uzywam codziennie :)

              Która z nich uwielbia żona czy kumpela?

              napewno nikomu by nie powiedziala jest
              > em tego pewien ale ja mam opor bo jak zdazy sie to to miedzy mna i zona koniec
              > a tego bym nie chcial ze wzgledu na syna :/

              Jeśli tylko ze względu na syna to czarno widzę waszą przyszłość skończy się to
              albo teraz albo za jakiś czas. Teraz poważnie, dziewczyna przypuszczam jest
              samotna, na rynku mało "towaru" w jej wieku i innych ważnych dla niej kryteriach
              więc mnie nie dziwi, że próbuje coś upolować, natomiast Ty nie jesteś sam, masz
              na utrzymaniu rodzinę i oczywiście możesz odejść od żony bo nie spełnia
              obowiązków małżeńskich, lub spełnia je niechętnie i sporadycznie, lub pomóc jej
              wyjść z tych myślę przejściowych kłopotów i przekonać ją do swoich racji, ale
              tego nie osiągniesz, jak tu słusznie zauważono, pisząc na forum, ale rozmawiając
              z żoną, wyłuszczając jej swój problem i jego ewentualne konsekwencje. Jak dla
              mnie to za mało danych do ew. analizy przyczyn, natomiast zbyt duża łatwość z
              Twej strony do rozładowania NAPIĘCIA NAWET KOSZTEM ZWIĄZKU. I jeszcze jedno, być
              może zdecydujesz się na zdradę i skończy się to rozpadem związku, być może
              zwiążesz się z tamtą kobietą, skąd pewność, że jej również nie przytrafi się
              chwilowa, przejściowa długotrwała oziębłość. Leczcie ludzie przyczyny a nie
              objawy choroby, to tak ogólnie, bo nie jesteś osamotniony w swoich rozterkach.
        • bombonierka-only Re: już tak dalej nie mogę!!!! 13.08.09, 09:15
          fajnyschatz napisał:

          > Zakładasz, że żona nie ma dochodów ? To jakieś takie typowe na tym forum. Nie
          > wiem dlaczego.
          A z czego zakładasz, że ma? Bardziej prawdopodobne jest to(przy 2-letnim
          dziecku), że siedzi w domu na wychowawczym, a mąż zarabia na rodzinę, natomiast
          poza tym, że zarabia mąż zajmuje się również czymś innym, niekoniecznie dla
          dobra rodziny...
        • frezbi Re: NAM tego nie mów, tylko ŻONIE n/t 06.08.09, 19:30
          Powiem tak gdyby w naszej sypialni bylo tak jak kiedys naprawde nie oglalbym sie za innymi. Przez 6 lat bylo super. Jesli chodzi o okazywanie uczucia to jak zone przytulam to ona mi odpowiada nie tteraz jak mowie kochanie moze dzis wieczorem zrobimy cos ekstra to ona na to zobaczymy jak sie zapieram przez dwa dni to ona nic ludzie ja juz tak nie moge . Potrzebuje zeby ktos sie mna zainteresowal a ta kumpela wlasnie to okazuje
          • zakletawmarmur Re: NAM tego nie mów, tylko ŻONIE n/t 06.08.09, 20:00

            A skąd pomysł, że TY jesteś bardziej pokrzywdzony? Może żona też
            chciałaby od życia więcej? Może też wolałaby mieć w domu silnego
            samca, który tak ją kręci, że każda wolną chwilę mogłaby się z nim
            bzykać... Może żona też wolałaby mieć udane życie seksualne ale dla
            dobra związku je poświęca... Bo chce być wierna mężowi:-)

            W domu czeka na nią antysamiec, który chodzi, żebra o seks, stosuje
            szantaż emocjonalny i wiecznie marudzi, że mu mało. Facet, który
            robi wszystko, żeby wydawać się jej nieatrakcyjny. Równie dobrze
            mógłby przytyć 100 kilo...

            Twoja żona ma tak samo przesrane jak i TY.
                • krzysztof-lis Re: NAM tego nie mów, tylko ŻONIE n/t 06.08.09, 21:47
                  > Bo nagle jak za pstryknięciem palców jej się przestało chcieć?
                  > :-)

                  Kobieta po urodzeniu dziecka dostaje zastrzyk hormonów, ale naturalnie nie
                  dzieje się to nagle. Najpierw jest koniec ciąży i zakaz seksu od lekarza, potem
                  jest połóg i zakaz seksu od lekarza, a potem się okazuje, że seks jest w ogóle
                  kobiecie niepotrzebny.

                  Naprawdę nie jestem w stanie wyobrazić sobie powiązania między utratą męskości w
                  oczach kobiety a porodem
                  • mujer_bonita Kurs matematyki :) 06.08.09, 22:52
                    krzysztof-lis napisał:
                    > Kobieta po urodzeniu dziecka dostaje zastrzyk hormonów, ale naturalnie nie
                    > dzieje się to nagle. Najpierw jest koniec ciąży i zakaz seksu od lekarza, potem
                    > jest połóg i zakaz seksu od lekarza, a potem się okazuje, że seks jest w ogóle
                    > kobiecie niepotrzebny.

                    Dziecko ma 2 lata a żona nie wykazuje chęci na seks od 4. Potrafisz odejmować ;) ?
            • kag73 Re: NAM tego nie mów, tylko ŻONIE n/t 07.08.09, 00:35
              Nie wiemy czy ona ma tak przesrane jak on, bo moze jej seksu nie
              brakuje. Ona o nim nie mysli i za nim nie teskni.

              Na miejscu autora zapytalabym otwarcie co jest grane, sczerze,
              dlaczego ciagle nie. Jezeli by sie wymigiwala od odpowiedzi,
              powiedzialabym sczerze, ze czuje sie niezaspokojona i pewnie musze
              seksu poszukac gdzies indziej. Moze bedzie to rodzaj terapii
              szokowej albo chociaz zmotywuje ja do otwartosci i odpowiedzi na to
              pytanie.
              • zakletawmarmur Re: NAM tego nie mów, tylko ŻONIE n/t 07.08.09, 07:24

                A myślisz, że uprawianie seksu, gdy nie mamy ochoty, tylko dlatego,
                że "mąż ma potrzeby" jest fajne? Wyobraź sobie, że od dziś musisz
                uprawiać seks z kimś kogo bardzo lubisz i potrzebujesz ale
                kompletnie nie pożądzasz... Większość kobiet miałoby z tym problem:-)
                Ja wolałabym już nie dojadać, niż być karmiona na siłę:-)

                > Na miejscu autora zapytalabym otwarcie co jest grane, sczerze,
                > dlaczego ciagle nie.

                A teraz go oszukuje? Myślisz, że ona wie czemu jej się nie chce?
              • majula06 Re: NAM tego nie mów, tylko ŻONIE n/t 07.08.09, 08:39
                kag73 napisała:

                > Nie wiemy czy ona ma tak przesrane jak on, bo moze jej seksu nie
                > brakuje. Ona o nim nie mysli i za nim nie teskni.
                >
                > Na miejscu autora zapytalabym otwarcie co jest grane, sczerze,
                > dlaczego ciagle nie. Jezeli by sie wymigiwala od odpowiedzi,
                > powiedzialabym sczerze, ze czuje sie niezaspokojona i pewnie musze
                > seksu poszukac gdzies indziej. Moze bedzie to rodzaj terapii
                > szokowej albo chociaz zmotywuje ja do otwartosci i odpowiedzi na
                to
                > pytanie.
                Kag,
                Jak facet tak rozmawia i przedstawia swój problem jak na forum (
                emocje, styl itp.) to już to widzę ,że dojdą do porozumienia :-/
    • mama303 Re: już tak dalej nie mogę!!!! 06.08.09, 22:44
      Musisz sie trochę bardziej postarać. Nigdy nie traktuj dziecka jak
      rywała bo i tak dziecko prawdopodobnie zawsze wygra. Spróbuj
      podzielic jej pasję czyli dziecko ;-) pomyśl o tym, żeby ją
      odciążyć. Niech se kobitka w wannie poleży, na jakies zakupy
      ciuchowe pójdzie, kosmetyczka, fryzjer, spotkanie z kumpelą - no co
      tam lubi. No chyba wiesz co Twoja babka lubi i jak najwiecej zajmuj
      sie dzieckim.
      Nie wiem jak Twoja kobietę ale mnie podniecał mój facet opiekujacy
      sie z pasją naszą córką. A wkurzał mnie gdy zachciewało mu się seksu
      gdy ja padałam na twarz ze zmeczenia czy niewyspania albo gdy
      denerwowałam sie gdy mała chorowała. Wtedy babie nie w głowie seks.
      No takie już jesteśmy.
      • kag73 Re: już tak dalej nie mogę!!!! 07.08.09, 00:40
        Albo jeszcze sprobuj przez jakis czas, moze z tydzien, w ogole jej
        nie dotykac, nie glaskac, nie przytulac, wieczorem nie probowac
        seksu. Wiem, ze to trudne, musisz sobie jakos pomoc recznie. Ale
        jest szansa, ze ona wtedy zaskoczy, ze cos sie zmienilo, cos nie
        gra. Jest szansa, ze wtedy sama zapragnie sie przytulic albo i cos
        wiecej.
        Kto wie, moze pomysli, hmm, facet nagle nie chce, moze mnie zdradza,
        moze warto sie postarac.
        • kompresor666 Re: już tak dalej nie mogę!!!! 08.08.09, 12:27
          kag73 napisała:

          > Jest szansa, ze wtedy sama zapragnie sie przytulic albo i cos wiecej.
          > Kto wie, moze pomysli, hmm, facet nagle nie chce, moze mnie zdradza,
          > moze warto sie postarac.

          Nie uważasz, że to mocno wymuszone i nienaturalne? OK, przytuli się do niego, da
          mu dupy i po 2 tygodniach sytuacja wróci do normy.
    • zaneta7722 Re: już tak dalej nie mogę!!!! 07.08.09, 10:59
      Boże jakie to proste ona nie daje to ja szukam kochanki ....
      Faceci to jednak zwierzaki , po co sie wysilac spróbowac zrozumiec ,
      wspierac , przeczekać rozmawiać ! , wykazac sie cierpliwością , po
      co ? nie najlepiej znaleść kochankę ....to takie oczywiste nie
      wymagajace myslenia , mało męczące ,oczywiste do cholery
      Ciekawa jestem czego bys oczekiwał od swej żony gdyby ci nie stawał
      gdybys nagle stał sie impotentem czego byś od niej oczekiwał założe
      sie ze wsparcia zrozumienia cierpliwości ..a nie zdrady
      Ja także byłam do niedawna taką zołzą co ciągle mówiła nie ...nie
      dlatego ze nie kochałam swego męża poprostu mi sie nie chciało nie
      miałam ochoty a jestem na tyle uczciwa względem siebie i męża ze
      nigdy nie udaje ze jest mi rewelacyjnie jak nie jest. Z perspektywy
      czasu moge przyznac iż na taki stan rzeczy (oprócz innych czyników)
      wpływ miała tusza mojego męża to że nie był już taki sprawny stał
      sie leniwy ciągle rządał a miej dawał z siebie. Mąż wziął sie w
      garsc zaczął o siebie dbać schudł 20kg ćwiczy wygląda super ,
      przestał mnie nagabywac i dręczyc . Teraz to ja go dręcze:):)
      Dla mnie tacy jakty poprostu nie kochaja swoich żon szukaja tylko
      pretekstu do zdrady

      P.S Jestesmy 8 lat po ślubie z dwóką dzieci 6 letnich

      Życze wszystkim którzy maja problemy w tej sferze dużo cierpliwości
      bo naprawde warto!
      • juzia214 Re: już tak dalej nie mogę!!!! 07.08.09, 14:32
        hej hej Zaneta nie rozpedzaj się nie wszyscy faceci to zwierzaki
        rozumiejace problem w ten sposob ;)jak widać kolega jest wyjatkowo
        malo bystry poza tym zamiast na potrzebach zony skupia sie na
        potrzebach kolezanki-nawet wody do golenia uzywa takiej, którą
        akurat ,przypadkowo zapewne ona lubi ;)
        Nawet nie warto pytac co konkretnie zrobil, zeby żonie zapalilo
        się światełko-o cholera jaki ten moj chlop pociagający!!!!Calą uwage
        skupia na sobie i na kolezance.Przykre.
    • iw82 Re: już tak dalej nie mogę!!!! 08.08.09, 11:02


      po pierwsze przykro mi i współczuję ci
      po drugie współczuję małżonce

      bądź prawdziwym mężczyzną!! przestań jęczeć!!
      podejmuj decyzje! - to taka męska cecha- zdecydowanie i umiejętność podejmowania
      decyzji.

      twoje opcje:
      1)rozstanie z żoną - podejrzewam że z korzyścią dla obu stron. niestety licz się
      z tym że stracisz dziecko :(

      2) cierpienie dla dobra rodziny

      3) zdrada- ale tylko i wyłącznie jeżeli umiesz zadbać o to aby żona nigdy się
      nie dowiedziała NIGDY!! uważam że nie powinna cierpieć niepotrzebnie. brak
      ochoty na seks nie jest jej winą , nie powinna za to płacić.

      4) cierpliwe czekanie - kobieta może nabrać na Ciebie ochoty znowu jeżeli
      przestaniesz wspominać seks- po prosu daj sobie spokój , idż do łazienki i wal
      głową w ścianę jeżeli czujesz desperację ale PRZENIGDY już nie błagaj zony o
      czułość. uważam że po kilku tygodniach takiego postępowania żona sama się do
      Ciebie zbliży . tylko w tym czasie bądź miły i dobry dla niej. nie okazuj fochów
      na zasadzie " bo ty mi seksu nie dajesz " bo to żałosne.
      jeżeli to nic nie zmieni powinieneś zdać sobie sprawę z tego że żona już nie
      kocha.:(

      nic innego nie przychodzi mi do głowy , nie wierzę w pomoc seksuologów w tym
      temacie.
      wydaje mi się że Ty i tak podjąłeś już gdzieś w głębi siebie decyzję - koleżanka
      z pracy i zdrada.
      nie potępiam , tylko badź mężczyzną do końca. nie wypłakuj się ludziom. a tym
      bardziej kochance.

      pozdrawiam i życzę powrotu uniesień:)





      • kompresor666 Re: już tak dalej nie mogę!!!! 08.08.09, 12:20
        jest jeszcze opcja pójścia na dziwki :) Wchodzisz na roksa.pl , klikasz na swoje
        miasto i dzwonisz.

        Na pewno angażowanie się w kontakty z koleżanką z pracy jest głupim pomysłem,
        będzie z tego dym (zwłaszcza jak laska jest "wolna"). Baby potrafią być wredne,
        zwłaszcza te "porządne".
    • avide Frezbi... 09.08.09, 21:49
      Frezbi czy ty chciałeś nas tym stwierdzeniem przestraszyć ? ;-))))
      Normalnie się przejąłem ;-).

      "Witajcie, jestem Frezbi, mam przyjaciółkę i nie zawaham się jej użyć"
      ;-))))))))))))

      Boskie.

      Zamiast biadolić pokaż, że masz jaja i powiedz to samo żonie. A jak Cię spuści
      po takim tekście do kibla to idź i przeleć ową piękną przyjaciółkę i nie miej
      wyrzutów sumienia.

      Możesz też zadać sobie pytanie DLACZEGO żona nie chce się bzykać, ale ostrzegam,
      że dochodzenie przyczyn może być długie i bolesne. Zwłaszcza dla ciebie. Może
      się okazać, że wcale taki dobry w łóżku nie jesteś, że wcale nie jest z ciebie
      taki dobry facet, mąż, ojciec (a to bywa niestety w długim związku istotne) i
      mając cały majdan na głowie zwyczajnie nie ma siły na seks. Może się okazać
      wieeeele innych rzeczy z kochankiem na boku włącznie.

      Twoje życie Twoje wybory, ale moja jedna prośba. Nie strasz nas kochanką bo my
      się tego nie boimy ;-)))).
    • fajnyschatz Re: już tak dalej nie mogę!!!! 11.08.09, 22:04
      Jeśli mogę Ci poradzić to zdecydowanie odradzam bzykanie koleżanek z pracy. Na
      krótką metę to może być lekkie, łatwe i przyjemne, ale w dalszej perspektywie
      przynosi masę problemów, o których z racji wieku nie masz pojęcia. Jeśli i tak
      masz zamiar się z żoną rozwieść to wtedy sprawa jest łatwiejsza, choć nadal
      odradzam koleżanki z pracy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka