Dodaj do ulubionych

Depresja "Plus"

01.02.14, 16:15
Plus wiele innych dolegliwości. Czepiają się mnie od mniej więcej miesiąca różne choroby i już nie wiem, czy zaczęłam właśnie być hipochondryczką, czy podczas depresji człowiek ma obniżoną odporność, nic już nie wiem. Zapalenie pęcherza, spojówek, anginy, zapalenia oskrzeli, teraz dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Równo rok temu zrobiłam USG jamy brzucha i ozdrowiałam w trymiga, gdy okazało się, że wszystko OK. Teraz ograniczyłam kawę do 1, będę jeść krupniczki, co tam.
Odszedł mój przyjaciel kilka miesięcy temu, smuciłam się, bardzo, ale nie miałam depresji. Tydzień temu zasnęła w moich dłoniach papużka, z którą byłam 10 lat. Nie rozpłakałam się, tylko chodziłam kilka dni i mówiłam "nie ma mojej Papugi, nie ma...", teraz też mrozi jak patrzę na pustą klatkę (na razie zostanie).
Na pracę, sprawy materialne właściwie nie mogę narzekać, blisko jest przyjaciółka, ale depresja daje czadu............. Jest lepiej, jak wyjdę, gdziekolwiek, w jakimkolwiek celu, ale...wreszcie rozumiem tych, co śpią po naście godzin. Też tak łapiecie choroby w depresji?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Depresja "Plus" 02.02.14, 05:14
      wszystko hurtem łapiecie. Co gorsza, ostatnio przestało to być na poziomie typowego hipochondryka, czyli "czuję a w badaniach pusto", ale zaczęło się przekładać na schrzanione wyniki badań. Coś ok. 3 m-ce temu mnie tak na wskroś przebadali i wychodzi, że ze 4 specjalistów się ze mnie wyżywi....
    • drugikoniecswiata Re: Depresja "Plus" 02.02.14, 16:17
      exactly. i nie tylko w tę stronę. moja tarczyca rozpieprzyła się, gdy zaczął umierać ktoś bliski. kiedy pół roku potem mi odpierdzieliło, nie miałam specjalnych wątpliwości co do tego, że to jest mój autorski sposób przeżywania żałoby. dałam sobie taryfę ulgową, starałam się z tym nie walczyć, tylko przeżyć możliwie uczciwie, na tyle na ile się da minimalizując straty. jeśli teraz od siebie odepchniesz, odgrodzisz się od tych uczuć, i tak będą powracać w następnych depresjach... i wtedy już totalnie podświadomie, bez możliwości powiązania z sytuacją... wiem, ile czasu płakałam po mojej zwierzynie. przykro mi, Ann. trzymaj się.
    • ergo_pl Re: Depresja "Plus" 02.02.14, 23:44
      Nieważne, czy odchodzi człowiek, czy zwierzę. Ważna jest bliskość i miłość, jakie nas łączyły.
      Jeśli były, to jest cios. Współczuję.

      Po mniejszych nerwach wywalało mi anginami, zapaleniem gardła etc. na okrągło.
      Po większych przestałam chodzić, polineuropatia bez przyczyny. Wylazła łuszczyca.
      Niedoczynność tarczycy, nieustanna tachykardia. Pierdzielnęło chadem.

      Trzym się.
    • 39.a Re: Depresja "Plus" 03.02.14, 16:13
      Bardzo Wam dziękuję, Dziewczyny.
      Czyli żałoba. Przemyślenia, również opłakanie Strat.

      Dziś czuję się dobrze fizycznie i ciąg dalszy dużego dołka.
      Dziękuję raz jeszcze.
      • ergo_pl Re: Depresja "Plus" 03.02.14, 23:51
        Tak.
        Żałoba.
    • 39.a Co można robić, aby przetrwać? 18.02.14, 17:11
      Pomocy.
      Niby na zewnątrz wszystko normalnie, nawet się maluję, gdy wychodzę, ale jest tak bardzo źle.
      Czytam prasę, oglądam seriale, te ambitniejsze, polecono mi Breaking Bad, a sama znalazłam sobie "Bez tajemnic" (podobno na HBO jest). Radziwiłłowicz genialny. Literaki, planowanie wakacji. Ale dusza umiera, wyje.
      Co robić jeszcze, żeby wypełnić dni, a wlasciwie kolejny miesiąc depresji? Przebłysk trwał kilka dni. Ciężka twarz, policzki ciągną do podłogi.
      • avi_co Re: Co można robić, aby przetrwać? 18.02.14, 20:34
        Moje rady pewnie możesz sobie o kant d...y potłuc, jednak się podzielę:
        - ucieczka w sen,
        - migające obrazki,
        - mechaniczne czytanie,
        - forum.
        Jestem tu codziennie i zawsze Cię czytam z ogromną dozą sympatii. Na bezludziu i rak rybawink
        • 39.a Re: Co można robić, aby przetrwać? 19.02.14, 21:52
          Spełniam wszystkie warunki, a śpię i po 12h )))

          Może jeszcze jakieś inne pomysły? Inspiracji łaknę ))
          Na jutro zaplanowałam sprzątanie, wyjście z domu, potem dodatkową pracę.
          Byle do wiosny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka