Witam! Od połowy czerwca mam zdiagnozowany ChAD. Najpierw zaczęłam brać Absenor, od miesiąca biorę Lamitrinę, ostatni lek w małej dawce póki co. Nie widzę żadnej poprawy, wręcz przeciwnie czuję się coraz gorzej, by nie powiedzieć jestem w czarnej d...
Jak było u Was kiedy zaczynaliście leczenie, ile czasu minęło do momentu pojawienia się pierwszych efektów? Czy komuś zdarzyło się, że po lekach czuł się gorzej? Obecnie mam dołek, non stop ryczę, kłócę się ze wszystkimi, cały świat jest do d..., każdy jest palantem. Po kłótniach jest płacz co ja zrobiłam. Druga sprawa, że kłócę się z lekarzami, że mam osobowość borderline a nie chad, ale są nieprzekonani i trwają przy swoim.
Czy macie problemy z utrzymaniem relacji? Czy wystarczy, że ktoś powie jedno słowo, a Wam się wali świat i zaczyna się nienawiść? Za chwilę wraca big love i załujesz wypowiedzianych wcześniej słów?
Nie daję już rady, ostatnio mam tak silne ataki lęku, że umieram. Od kilku dni prawie nie jem.
Proszę o jakieś info. Pozdrawiam