Dodaj do ulubionych

chory ojciec

29.03.07, 21:58
cześć wszystkim!

Mam chorego ojca, obecnie od 2 lat ma manie, poprzedzona okresem 8 lat
depresji-wtedy myslalam ze to koszmar, ale to co sie dzieje od 2 lat
przechodzi moje najsmielsze oczekiwania.Leczyc sie naturalnie nie bedzie bo
czuje sie ,,bosko,, , zazywal przez 2 miesiace depakine(zorganizowalam male
przyjecie, zaprosilam do domu psychiatre, jako mojego przyjaciela,porozmawial
z nim i przepisal) cudem go przekonalam aby ja zazywal-niestety, zasiegnal
rady w aptece, zwywywal mnie i postraszyl ze poda do sadu, mnie i tego
lekarza ze go trujemy-poniewaz pracuje w branzy medycznej absolutnie nie moge
sobie pozwolic na taki proces wiec chwilowo zawiesilam bron...pomagam mu jak
moge finansowo, bo doprowadzil do ruiny wszystkie swoje oszczednosci,
zadluzyl siebie i mieszkanie.Ponadto odwiedzil w ciagu 2 lat wszystkich ludzi
jakich znal, rodzine, sklocony jest z wszystkimi juz chyba, maci, obgaduje,
kompromitune...Moje pytanie brzmi-CO JA MOGE ZROBIC? jest dorosly,nikogo nie
pobil ale ja stracilam cala radosc zycia patrzac co sie dzieje z czlowiekim z
2 fakultetami, jak pograza sie w dnie...Błagam poradzcie cos-jestem z Krakowa.
pozdrawiam wszystkich i zycze nadludzkich sil ab wytrwac..
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: chory ojciec 29.03.07, 23:12
      przykre to co powiem - możesz załatwić przymusowe leczenie. A psychiatra
      podszedł do sprawy niefachowo bo każdy mądry podręcznik opisuje tę metodę
      leczenia (podchodową metodę) jako najmniej skuteczną bo bez zaufania pacjenta.
    • smutnymis Re: chory ojciec 30.03.07, 00:19
      Witam Cie!
      bardzo przykro mi że coś takiego dotkneło Twoją rodzinę,
      pomimo,że Cię nie znam to gorąco współczuję bo my mieliśmy podobne doświadczenia...
      W szpitalu Babińskiego popularny Kobierzyn jest naprawdę paru dobrych fachowców
      mogących coś doradzić w kwesti leczenia i terapi.Niestety nie wiem jak to
      wygląda z jakimś ubezwłasnowolnieniem czy przymusowym leczeniem.Spytaj jeśli
      masz jakiegoś prawnika,może tedy droga?W mani niestety nic nie
      dociera.Porozmawiaj z lekarzem oni często mają do czynienia z takimi dramatami
      życiowymi i napewno coś pomogą.Podejrzewam,że Twój tato nikogo nie słucha i nie
      ma żadnych autorytetówsadcóż jak chad wystrzeli w manie to cały świat jest u
      naszych stóp i się mylisad
      3maj się ciepło i nie trać wiary.z chadem jak jusz sama wiesz jest jak z
      sinusoidą i chyba tylko leki i psychoterapie są w stanie zbliżyć życie do lini
      poziomej!!!
      nie wiem czy to pocieszenie ale podobno z wiekiem przeważają epizody
      depresyjne,co jest lepsze dla rodziny ale podcina skrzydła i chęć do życia
      choremu!!!
      pytaj to śmiało na forum,jest tu wiele życzliwych osób które przechodziły przez
      to piekło i niosą podobny krzyż do Twojego!
      acha nie przyjmuj wszystkiego jako zasady i nie wierz we wszystko co ludzie
      piszą bo jest tu kilku domorosłych uzdrawiaczysmile

      3maj sie pzdr
      M.
      • miriam11 Re: chory ojciec 30.03.07, 14:56
        smutnymis napisał:

        > acha nie przyjmuj wszystkiego jako zasady i nie wierz we wszystko co ludzie
        > piszą bo jest tu kilku domorosłych uzdrawiaczysmile

        Hm, zabrzmiało enigmatycznie... ja właśnie wczoraj pomyślałam, że ostatnio to
        mnie chyba pogięło, włażę chyba już w każdy wątek i wszędzie mnie pełno i zaraz
        pomyślałam, czy to aby nie o mnie było sad
        Do autorki wątku - nie umiem Ci pomóc, nie byłam w takiej sytuacji ale chyba
        rozsądnie Ci przedmówcy poradzili - skonsultuj się koniecznie z psychiatrą i z
        prawnikiem. Życzę Ci, żeby udało Ci się znaleźć dobre rozwiązanie - i dla
        Ciebie, i dla Taty.
        • smutnymis Re: chory ojciec 30.03.07, 21:22
          alo alo!
          absolutnie nie do Ciebie mój komentarz tylko do Twojego Ulubieńca...
          który zresztą w tym wątku też sie wypowiedział!
          pzdr i zdrowia
          • miriam11 Re: chory ojciec 30.03.07, 21:46
            Bum bum bum - to odgłos kamieni spadających mi z serca smile
            "Ulubieńca" wyłączyłam - miałam dość nerwów - ale nie dziwi mnie że się tu
            dopisał...
            Smutnymisiu, skoro nas czytasz, zachęcam do aktywności!
    • lena_744 Re: chory ojciec 30.03.07, 07:19
      Przymusowe leczenie - jedyne wyjście, ale nie masz prawa tego zrobić.
      Przechodziłam przez to samo z mężem, też nie dopuszczał myśli o leczeniu,
      żyliśmy w strasznej matni, rozumiem Cię doskonale, w moim przypadku choroba
      męża stawała się niebezpieczna, na własną odpowiedzialność... zorganizowałam
      SPOTKANIE policji i pogotowia w naszym domu i ... zabrali go. Na początku nie
      darował mi, straszył sądem, że mnie załatwi, itd.
      Minęło kilka dobrych m-cy, jest po dwumiesięcznej hospitalizacji, bierze leki -
      "WRÓCIŁ"!
      Teraz mi często za to dziękuje.
      Zasięgnij rady u specjalisty, lekarzy, Twój tata nie jest odosobniony, ani
      takie osoby jak Ty, które się z tym borykają.
      Zanim zmusiałam do leczenia (podstępem i siłą i ryzykownie), też byłam w sądzie
      z wnioskiem o przymusowe leczenie, ale bez orzeczenia lekarza o chorobie nie
      zrobisz NIC! A skąd wziąść orzeczenie, skoro chory nie dopuszcza myśli o
      wizycie u lekarza.
      Rozumiem i współczuję.
      Trzymaj się
    • smutnacorka Re: chory ojciec 30.03.07, 08:21
      Dzień dobry!

      Dziekuje wszystkim za pomoc-reasumujac konieczna jeszcze jedna wizyta u
      psychiatry, moja i przygotowanie sie do drogi ubezwlasnowolnienia-wierzcie
      mi ,ze ja juz na to ubezwlasnowolnienie nie umiem patrzec jak na przyktra rzecz-
      lecz jedynie jak na swiatelko w tunelu...Dziekuje wszystkim jeszcze raz, dam
      znac o postepach, bo zapewne bedzie jeszcze wiele problemow przede mna...

      pozdrawiam wszystkich
    • mskaiq Re: chory ojciec 30.03.07, 09:51
      Mysle ze Twoj Ojciec zyje w Swojej rzeczywistosci. Jest ona mieszanina
      normalnosci i nienormalnosci. Im wiecej nienormalnosci tym wiecej problemow z
      otoczeniem i ludzmi.
      Objawem jest zanikanie tolerancji. Kazda inna wypowiedz na poczatku zlosci i
      rani. Pozniej prowadzi do oceny ze inni dzialaja przeciwko, ze sa glupi, ze
      niczego nie rozumieja.
      To sie rozwija i prowadzi do zerwania kontaktow ze wszystkimi ludzmi. Zyje
      wtedy w swoim swiecie z odwroconymi wartosciami.
      Jedyny sposob to dobry psychoterapeta ktory bylby w stanie przywrocic Jego dwne
      wartosci. To bardzo trudna praca, wymaga wiele cierpliwosci i zrozumienia ale
      mozna to zmienic.
      Nie wiem czy mozesz Go ubezwlasnowolnic ale jesli to zrobisz to niczego nie
      zmienisz, poglebisz tylko jego uczucie wyobcowania.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • smolasmola Re: chory ojciec 30.03.07, 21:10
      Nie czekaj tylko wyprzedzaj swoje kroki o jeden krok,było spotkanie z
      psychiatrom poproś go o jego opinie lub skierowanie na leczenie,dowiedz się czy
      w pogotowiu pełni dyżur psychiatra wzywaj pogotowie gdy on będzie miał dyżur .
      Za pierwszym razem na pewno nic ci nie pomogą,ale zbieraj kwitki bo na pewno się
      przydają.
      Lekarzowi powtarzaj że się boisz o siebie i o ojca bo nie wiesz czego się
      spodziewać po jego zachowaniu.Musisz być silna i odporna na jego słowa tylko
      wtedy zdołasz mu pomóc.Jeśli pogotowie ci nie pomorze to z tym co nazbierasz
      udaj się do sądu rodzinnego tam ci powiedzą co dalej. Musze kończyć może jutro
      coś dopisze pozdrawiam.
      • cocosss Re: chory ojciec 07.04.07, 15:22
        Czesc.
        Mam identyczna sytuacje,tyle,że moj ojciec miał juz kilka epizodow manii.
        Jesli chcesz pogadac,to napisz na maila.
        trzymaj sie jakos,znam ten bol..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka