Dodaj do ulubionych

Trudny charakter

14.04.07, 19:29
Ile razy słyszałyście/słyszeliście tak o sobie? Dziś usłyszałam. Coś w takiej
opinii może być, w depresji porozumiewamy się ze światem nader dziwnie, często
wcale, ale zastanawiam się jak wiele jest w tej opinii zwykłego
niezrozumienia. Druga strona medalu: rozumiecie zachowania innych? Stać was na
pobłażliwość? Nie mówię o nikim, że jest "trudny", to już coś wink
Obserwuj wątek
    • miriam11 Re: Trudny charakter 14.04.07, 19:32
      Milion razy słyszałam. No i pokornie muszę się zgodzić. Łatwego charakterku to
      ja nie mam, oj nie.
      • comsui Re: Trudny charakter 14.04.07, 19:48
        Na czym to polega?
        ja - jestem niezależna, chwilami wygłaszam kontrowersyjne sądy smile mam w nosie
        ostracyzm, mogę być czarną owcą. To za mało na "trudny charakter"...
        • miriam11 Re: Trudny charakter 14.04.07, 20:16
          w skrócie: obrażalska, impertynencka, nie znosząca sprzeciwu, narzucająca swoje
          zdanie, histeryczna, nienawidząca zmian, pedantka, wszystko ma być
          zorganizowane, łojezu, jak ja sama ze sobą wytrzymuję.
          Ale jak już kogoś polubię i zaufam to jest i druga Miriam, zupełnie inna smile
          • comsui Re: Trudny charakter 14.04.07, 23:36
            Różnisz się zasadniczo w "fazach"?
            Usłyszałam od kogoś jednobiegunowego, że najlepiej porozumiewa się ze mną, gdy nie skaczę z tematu na temat. Gdy się nie śmieję. Czyli w depresji (!!!)
            • miriam11 Re: Trudny charakter 15.04.07, 07:54
              Na pewno w hip o wiele łatwiej znoszę krytykę, czyli znika obrażalskość, jestem
              też mniej czepliwa.
              Za to w hipo moja gadatliwość wzrasta do granic absurdu i to może ludzi męczyć.
              • aurelia_aurita Re: Trudny charakter 15.04.07, 11:13
                ooo, to u mnie na odwrót: w hipo uważam, że to JA mam jedyną słuszną rację bez względu na temat, jestem cholernie krytykancka i nie potrafię znieść faktu, że świat nie kręci się na moich zasadach.
                (ale przez ostatni rok raczej bliżej mi było do stanów mieszanych niż do hipo, więc to może dlatego).
    • planasana Re: Trudny charakter 15.04.07, 16:07
      comsui napisała:

      > Ile razy słyszałyście/słyszeliście tak o sobie? >

      Wiele razy sad
      Glownie od rodzinki, od bylych facetow, ech....
      Jeden byly mi powiedzial (po latach) - "Bo Ty fajna laska jestes, tylko trudna...". Trudno wink
      • comsui Re: Trudny charakter 15.04.07, 21:05
        Ku.wa. Nie chcę być sama.
        Buu.
        • nikusia85 Re: Trudny charakter 16.04.07, 18:27
          słyszałam to miliony razy,a i podobno to jeden z powodów,dla których zostawił
          mnie mój ex-narzeczony...i tak smutno mi jakoś się robi,jak o nim myślę
          teraz,bo on nie rozumie pewnych ,,metafizycznych" spraw-chodzący
          realista,praktyczny do bólu,nie rozumiejący zbytnio psychicznych spraw...
          • miriam11 Re: Trudny charakter 16.04.07, 19:14
            To zrób taki prosty eksperyment: pomyśl sobie, że miałabyś całe życie spędzić z
            człowiekiem, który Cię nie rozumie. Choćby był nie wiem jak cudowny, to chyba by
            było męczące, prawda?
            • nikusia85 Re: Trudny charakter 16.04.07, 19:28
              dziwnie to zabrzmi,ale zawsze starałam się ,,usprawiedliwiać" ludzi,których
              kocham,więc i tym razem mogłabym powiedzieć,że mógłby nie rozumieć mnie,ale
              starać się akceptować to,jaka jestem i co robię-mimo wszystko...
              taka już jestem-jak kocham,to bezwarunkowo...niestety ;-(
              • miriam11 Re: Trudny charakter 16.04.07, 19:36
                Nikusiu, ja mam dokładnie to samo. A ten eksperyment który Ci zaproponowałam, to
                nie wymyśliłam tego sama - to propozycja mojej pani psycholog, która wyciągała
                mnie z ciężkiego doła po rozstaniu. Pomogło smile
            • emmeth Re: Trudny charakter 16.04.07, 19:30
              JEst temat: trudny charakter, ale widać że równie ważnym wątkiem, zresztą on sie
              przewija i wszędzie indziej są problemy w związkach. Nie przejmujcie się tak
              tym, w końcu natraficie na osobę która będzie chciała z wami być, mimo tego
              problemu. Tylko trochę cierpliwości. A ja myślę że dla ChAD-owców best
              partnerami są osoby skrajnie spokojne i cierpliwe. Fakt, że czasem może być wam
              strasznie nudno i monotonnie,ale cóż coś za coś. PZDR smile
              • nikusia85 Re: Trudny charakter 16.04.07, 19:37
                kto ze mną wytrzyma? ;-( poza tym,tęsknię za byłym,mimo,że był i jest,jaki
                jest ;-(
                • miriam11 Re: Trudny charakter 16.04.07, 19:44
                  Nikusiu, daj czasowi czas... trzymam kciuki, żeby Ci pomogli w tym szpitalu.
              • miriam11 Re: Trudny charakter 16.04.07, 19:37
                Zgadzam się Emmeth, że spokojne i cierpliwe. Ja dodałabym jeszcze: bardzo
                wyrozumiałe i wielkiego serca, bo naprawdę trudni bywamy w związkach.
                • nikusia85 Re: Trudny charakter 16.04.07, 19:48
                  kochana jesteś,dziękuję kiss
                  • miriam11 Re: Trudny charakter 16.04.07, 19:57
                    Tak naprawdę jestem stara i cyniczna, ale nich Ci będzie wink
                    A poważnie: przerabiałam, ktoś mi pomógł, to jak mogę tę wiedzę "sprzedać", to
                    czemu nie?
                    Acha, i kurczę nie zakładaj z góry, że zawsze będziesz nieustabilizowana, w
                    końcu jest coś takiego jak remisja, nie?!
              • jarodab pijacko-k....ski charakter 16.04.07, 21:37
                do: emmeth
                > dla ChAD-owców best
                > partnerami są osoby skrajnie spokojne i cierpliwe.
                Bardzo trafne spostrzeżenie -
                best partnerami chadowców są tzw. życiowe ofiary
                Związek : drapieżnik i ofiara
                ChADowa panienka w roli drapieżnika i spokojny facet w roli ofiary.
                Typowy toksyczny związek
                • comsui wnoszę sprzeciw! 16.04.07, 21:53
                  ktoś spokojny tonuje zapędy czaderskiej panienki, jak ją
                  zwiesz. nie pojedziemy do Las Vegas, chociaż panienka
                  miała spakowaną już walizkę. rozumiesz?
                  • jarodab Re: wnoszę sprzeciw! 16.04.07, 22:29
                    Ktoś skrajnie spokojny płacze wieczorem w poduszkę gdy jego chadowa panienka w hipo puszcza się z przypadkowym pijakiem rozumiesz ?
                    • emmeth Do jarodaba 16.04.07, 22:46
                      Tak naprawdę to się określ, czy jesteś ChAD-owcem czy nie. Nie napisałes tego. A
                      ja tak szczerze mówiąc to osobach skrajnie spokojnych mówiłem o obydwu płciach.
                      Dalej dlaczego uważasz, że ChAD-owska dziewczyna jest drapieżnikiem, a spokojny
                      człowiek ofiarą. Wytłumacz mi to. W odniesieniu do mnie:cierpliwa i spokojna
                      dziewczyna w hipomanii działała na mnie w sposób niewiarygodnie skuteczny. Gdy
                      startowało u mnie hipo - wiedziała, ze musi być blisko mnie. JEj spokój miał
                      dwie zalety:wszystkie moje gadki spływały po niej a ja szybko je kończyłem.No i
                      gdy miałem jakiś arcyplan, nagle w środku nocy chciałem przykładowo pojechać do
                      szwagra i w sumie nie byłoby nic w tym dziwnego, tyle że on mieszka w Hiszpanii,
                      wystarczyło jej spojrzenie a wszystko co głupie w okresie hipo przechodziło,
                      może to nie działa na każdego. Ale warto spróbować.Nigdy nie byłem i nie będę
                      dla niej drapieżnikiem, zresztą trudno tu o takie słowa gdy sie kogoś kocha PZDR smile
                    • comsui tak 16.04.07, 22:47
                      czadowa panienka bywa zostawiona przez kogoś, kto nie potrafi zrozumieć jej, rozumiesz? panienka nie lata na boki, odkąd go poznała, rozumiesz? nie lata nadal, chociaż już zniknął z jej życia. i zna płacz w poduszkę.
    • kotomysza Re: Trudny charakter 16.04.07, 19:58
      jestem wg kolegi bezinteresownie złośliwa - tj. to był jeden z moich objawów
      choroby. nagle z miłej (w zasadzie) kobiety, acz lekko złośliwej o "bogatej"
      osobowosci wylazła zołza wink. znajomi mówią mi, ze od zawsze wiedziałam, czego
      chcę itp. że jestem doskonale asertwna itp. i czasami ta obrona swojego "ja" to
      ten trudny charakter.
      najdziwniejsze jest to, że jestem bardzo nieśmiała. że mam problemy, żeby się
      pierwsza odezwać. i znowu ciekawe jest to, że pracuję w zawodzie, który mnie
      zmusza do kontaków z ludxmi.
      • nikusia85 Re: Trudny charakter 17.04.07, 10:05
        comsui => w takim razie, jeżeli dobrze zrozumiałam Twoją ,,definicję",to jestem
        czadowa ;-(

        kotomysza => również jestem nieśmiał, dopiero po bliższym poznaniu otwieram się
        na ludzi...i też pracuję w zawodzie, który zmusza mnie do kontaktów z nimi sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka