02.01.08, 00:45
Moja końcówka roku 2007, święta, Sylwester - wszystko to było radosne, udane,
spędzone z najbliższymi i z przyjaciółmi.
Dziś jest już 02.01.08 a ja jednocześnie boję się tego roku i cieszę. Mam
jasne plany i cele ale jest we mnie jakiś lęk... że choroba wróci, że pogrążę
się w obezwładniającej depresji, że nic z moich planów sie nie zrealizuje. Lęk
o najbliższych, o ich zdrowie, o ich pomyślnośc.

"Po burzy zawsze przychodzi słońce" ale czy koniecznie po słońcu musi przyjśc
burza??? Zastanawiam się... boję się cieszyc się z tego co jest obecnie
ponieważ znając życie za jakiś czas fortuna się odwrócisad Nie chodzi przecież
tylko o ewentualny nawrót choroby, ale o to, że w życiu nigdy nie jest zawsze
tylko dobrzesad Przysłowiowe 7 lat chudych, siedem tłustych... 4 miesiące
super, reszta roku problemy.

świadomośc, że jeśli teraz jest dobrze to za jakiś czas będzie źle bardzo mnie
niepokoi. życie...
Czy często zastanawiacie się nad przyszłością?
Obserwuj wątek
    • i_am_the_army Re: 2008 02.01.08, 01:03
      zbyt często...
      jestem z tych, co boją się żyć
      i wstydzę się tego jak jasna cholera przed innymi i przed samą sobą

      pora abym wreszcie polubiła siebie, czas najwyższy
      - i to w sumie do postanowień noworocznych mogę jeszcze dodać

      tak tak, lęk przed tym co będzie to część konstytucji całego mojego jestestwawink

      uncertain
    • poetkam Re: 2008 02.01.08, 01:44
      > "Po burzy zawsze przychodzi słońce" ale czy koniecznie po słońcu
      musi przyjśc
      > burza???

      Koniecznie, ale za czas jakiś. Natura. Ale i po tej burzy znowu
      zaświeci słońce...I tak w kółko....
      A zadręczać się: czy będzie znowu źle, a może jednak będzie dobrze,
      po co? Żyć tak, aby być z siebie zadowolonym, zgodnie z własnym
      sumieniem.

      A kto się nie zastanawia nad przyszłością??? Zależy jak...Na
      zadręczanie się szkoda czasu... Sarać się żyć konstruktywnie...

      I kto to mówi...
      Wybaczcie, ostatnio wszystko jakoś dziwnie mi zwisa...
      A Beatrix każe iść do lekarza....
    • czareg Re: 2008 02.01.08, 07:51
      Burz nie da się uniknąć.
      Ale życzę Ci i wszystkim innym pięknej tęczy po każdej burzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka