cassandrax
30.05.08, 09:49
Miałam nadzieję,że będzie lepiej,wraz z pojawieniem się słońca
przyjdzie pogodny nastrój...a tu nagle nasilają się stany
depresyjne...zamiast spac ja płaczę po nocach...znów pojawia się ta
okropna zazdrośc i te same myślo w kółko (koleżanka przyjeżdża z
Angli i chce odwiedzic mojego mężczyznę)panikuje niesamowicie,jakby
chciała mi już go odebrac...nic innego nie przychodzi mi do
główy...a u mojego lekarza wolne terminy za kilka tygodni...co się
znowu ze mną dzieje...czuję się wariuję z każdym dniem mocniej....