Zdarza mi się, że przez parę dni plączą mi się po głowie zasłyszane
słowa, fragmenty rozmów, wyrwane myśli. Próbuję złożyć je po
wielokroć w jakąś całość, co zresztą rzadko mi się udaje. Jest to
nie tylko męczące, lecz także budzi moje obawy o wątpliwe i bez
takich sensacji zdrowie psychiczne. Wydaje mi się, że jak na jedną
osobę, to CHAD całkiem wystarczy.