matrioszka42 28.10.08, 12:14 Zjawiłam się na wezwanie, choć rozmawiacz ze mnie żaden. Jestem gdzieś na poziomie rowu mariańsakiego, a intelekt na poziomie temperatury pokojowej Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
35.a Re: Jestem 28.10.08, 12:41 Powspółczujmy sobie razem. Też mam depresję. Do pracy na 16:00, wcześniej jeszcze jechać przedatować recepty (wrrrr, zapomniałam, że ważne miesiąc), potem do apteki, KONKRETNEJ, wrrr. Poza tym ogrom agresji i na razie żadnego wentyla. Mam chęć poderwać kogoś na numerek (mówię o tym bez ogródek, proszę się ze mnie nie śmiać...), ale w takim stanie nabuzowania to raczej prędzej w łeb zarobię. Pomantrujemy? Ommmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm Odpowiedz Link
35.a Re: Jestem 28.10.08, 13:18 juhu...praca dała dziś wolne. sama. bez proszenia. POMOCY!!! "Mojej" Matrioszce krzywda-depresja się dzieje! Przybywajcie licznie!!! Odpowiedz Link
matrioszka42 Re: Jestem 28.10.08, 13:24 Farciara! Mogę pomantrować, najwyżej pracownicy się będą dziwnie patrzeć. Chcę do domu Odpowiedz Link
35.a Re: Jestem 28.10.08, 13:34 Wiem. Że chcesz do domu. Ja czasem piszę do bliższych ludzi takie esemesy z pracy "Do domu..." i już wtedy wiedziałam, że są słuszne. Teraz wiem jeszcze bardziej. Przytulam. Poczekaj, tylko się ubiorę I tak chyba muszę jechać do Wa, chyba, że wyłudzę pudełko antydepa z mojej apteki (rec. przyniosę jutro), może być trudno. I tak spróbuję. Jestem dzielny człowiek (możecie się śmiać Odpowiedz Link
matrioszka42 Re: Jestem 28.10.08, 13:52 Ja mam taką gdzie wyłudzam permanentnie. Oczywiście recepty dostarczam. Do przytulania się ubierasz? A,fe Odpowiedz Link
35.a Re: Jestem 28.10.08, 14:16 Wiesz, nie każdy jest biseksem ;-P Praca popsuła mi radość z wolnego dnia. Byłabym rozprężona jak zepsuta sprężyna już od wczoraj. Odpowiedz Link
poetkam Re: Jestem 28.10.08, 14:36 W pracy..Ja też w pracy, a po pracy... Matko, jak się boję. Załatwień masa. Wywiadówka-konsultacje w zerówce u Małej. Potem na 18 śmigamy razem do poradni pedagogiczno- psychologicznej. I czego ja się tak boję?! Nie zdąży Mała być może na czas odrobić zadania...Będzie głodna, a przez to marudna...Jakie jej wyjdą badania (moczu)...Jak poradzi sobie w tej poradnii? Matko tak się przejmuję, że chyba muszę do ubikacji...;-( Co robicie, kiedy problemy, obowiązki walą się Wam na głowę? Tracicie ją? Czy twardo się trzymacie? Matrioszko dobrze, że jesteś Odpowiedz Link
matrioszka42 Re: Jestem 28.10.08, 15:03 Kiedy to są zwykłe obowiązki a nawet niezwykłe, adrenalina krąży i mobilzuje mnie i załatwiam wszystko w try miga. Gorzej kiedy to są problemy które siedzą w mojej głowie... Dzięki Odpowiedz Link