09.06.06, 15:12
Jak sobie radziliście psychicznie z bezdechami waszych dzieci. Nasz synek
urodził się w 25/26 tc. Teraz ma dwa miesiące i nadal zdarzają mu się
sporadycznie bezdechy. Jak wy to wytrzymywaliście kiedy widzieliście wasze
dziecko sine i bezwładne w trakcie bezdechu?To dla nas najcięższe przeżycia
ze szpitala
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: bezdechy 09.06.06, 15:34
      my wtedy szybko masowalismy stopki-i bezdech mijał.
      • bubaszwaba Re: bezdechy 09.06.06, 16:51
        Niestety nasz synek wpada czasem w takie bezdechy, że nie ma z nim żadnego
        kontaktusad(( i wówczas nie pomaga nawet klepanie go- jest całkowicie bezwładnysad
    • mamaigora1 Re: bezdechy 09.06.06, 18:59
      Igor z 26tc. tez miewał częste bezdechy zanim nie nauczył sie już poprawnie
      oddychac samodzielnie...
      Różnie to bywało z tymi powrotami do pełnej świadomości, gdy taki bezdech
      zdarzał sie przy mnie to alarmowałam cały oddział, żeby któras z pielęgniarek
      przybiegła do naszego synka...
      Gdy żadne smyranie stópek, poklepywania nie pomagały to z reguły kończyło sie
      na wyższej dawce tlenu do inkubatora i pomagało - no ale faktycznie ile tak
      mozna...

      Do dziś pozostają nam niemiłe wspomnienia związane z głosnymi alarmami
      pulsoksymetru (szybko opanowałam to urządznie i nastawiałam zawsze alarm na
      bardzo głosny, żeby pielegniarki dobrze słyszały).

      Pozostaje Ci sie zdać na te piekelne maszyny i szybka reakcję personelu - ja ze
      swej strony życze Wam aby te bezdechy odesz ły juz do historii...
    • malzona1 Re: bezdechy 10.06.06, 22:26
      Moja córcia nie umiała sobie skoordynować ssania z oddychaniem. Każde karmienie
      było dla mnie wyzwaniem i muszę przyznać ogromnym stresem. Na początku jak ją
      karmiłam prosiłam pielegniarkę, żeby była ze mną. Potem opanowałam klepanie i
      odkręcanie zaworku z tlenem na ścianie i machanie nim Oli przed noskiem. Ale
      każdą taką akcję, a karmilismy się co 3 godziny, więc trochę tego było
      odchorowywałam.
      Z czasem bezdechy minęły i tego też Wam życzymy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka