Dodaj do ulubionych

chciałam zrobić eksperyment

09.01.04, 23:29
Ponieważ z wykształcenia jestem socjologiem, czasem kusi mnie żeby
przeprowadzić coś na kształt mikro-eksperymentu, a obserwacje uczestniczące
to po prostu mój ulubiony sport...
Kilka dni temu miałam jechać służbowo pociągiem do Poznania. Z Warszawy, w
obie strony - to jakby nie liczył około 5-6 godzin podróży. Chciałam wziąć ze
sobą robótkę i jakby nigdy nic wyciągnąć druty na żyłce i kawałek melanżowego
swetra w pociągu InterCity...
Byłam bardzo ciekawa, czy ktoś uzna za stosowne skomentowanie tego faktu -
oby w jakiś mało banalny sposób.
Ale niestety, nie pojechałam do Poznania. A szkoda - mógłby być taki
pożyteczny eksperyment (tzn. zrobiłabym kawałek swetra wink)
Pozdrawiam wszystkich,
Lady Huncwot
Obserwuj wątek
    • annnna1 Re: chciałam zrobić eksperyment 10.01.04, 10:12
      Witam!

      Dziewczyny z rec.robótki juz wiele razy zabierały swoje prace do pociągów itp.
      niektóre nawet robią to zawsze, jak jadą do pracy i wcale się nie wstydzą.
      Spotkały się już z pochwałami i wyrazami zachytu, ale i głupimi uśmieszkami i
      komentarzami. Różni są ludzie..wink

      Pozdrawiam,
      Anna z Wawy
      • czekolada72 Re: chciałam zrobić eksperyment 10.01.04, 21:36
        W ostatnich latach malo, a wlasciwie wcale, jezdze pociagami. Ale wczesniej
        bralam druty i "drutowalam" w kazdej podrozy pkp. Do tramwaju anu mpk nie
        biore bo tlok nieludzki.
        • czekolada72 Re: chciałam zrobić eksperyment 10.01.04, 21:50
          no tak, teraz mnie swiruje komputer... a chcialam jeszcze dodac, ze za to
          biore robotki w miejsca typu poczekalnie (szkolne, lekarskie itp), na plaze, a
          jak jestem na wakacjach to wlasciwie jezdzi ze mna w samochodzie i robie kiedy
          mam tylko ciut czasu. Nigdy nie spotkalam sie z jakas niechecia, kpina czy
          zlosliwoscia. Pozdrawiam
    • justyna.ada Re: chciałam zrobić eksperyment 11.01.04, 18:13
      lady_huncwot napisał:

      > Ponieważ z wykształcenia jestem socjologiem, czasem kusi mnie żeby
      > przeprowadzić coś na kształt mikro-eksperymentu, a obserwacje uczestniczące
      > to po prostu mój ulubiony sport...
      > Kilka dni temu miałam jechać służbowo pociągiem do Poznania. Z Warszawy, w
      > obie strony - to jakby nie liczył około 5-6 godzin podróży. Chciałam wziąć ze
      > sobą robótkę i jakby nigdy nic wyciągnąć druty na żyłce i kawałek melanżowego
      > swetra w pociągu InterCity...
      > Byłam bardzo ciekawa, czy ktoś uzna za stosowne skomentowanie tego faktu -
      > oby w jakiś mało banalny sposób.
      > Ale niestety, nie pojechałam do Poznania.


      A ja wybieram się za czas jakiś do Poznania m.in. właśnie i naturalnie że
      zabieram ze sobą dzierganie i zamierzam całą drogę dziergać. Niech spróbują coś
      gadać... Do tej pory spotkałam sie tylko z pozytywnymi komentarzami do swoich
      dzianin, choć w środkach transportu nie robiłam na razie.
      • lady_huncwot Re: chciałam zrobić eksperyment 11.01.04, 19:22
        No właśnie, ja dotąd też nie próbowałam w komunikacji publicznej.
        LH
    • gugutek Re: chciałam zrobić eksperyment 27.01.04, 19:19
      A ja od lat robie na szydełku/drutach na trasie Warszawa-Lublin. Obok kierowcy.
      I czesto jestem pokazywana palcami, zwlaszcza na skrzyzowaniach. Ale wszyscy
      sie usmiechaja. A ile swetrow juz zrobilam!!! W podrozy do Rzymu zrobilam
      swojemu tacie welniany sweter - male poswiecenie, bo na dworze bylo plus 30 :-
      Buziaki dla drutowcow,
      Gugutek z edziecka i usenenetu ( w odwiedzinach).
    • basiaurban Re: chciałam zrobić eksperyment 25.04.04, 00:28
      Swego czasu sporo podróżowałam pociągami, i żeby zabić nudę brałam robótki ze
      sobą. Nigdy nie spotkałam się z żadnym głupim komentarzem. Mówisz - pociąg. Ja
      natomiast widizałam kiedyś taką akcję - Warszawa, godziny szczytu, jestem w
      autobusie miejskim, a tu jakaś babka wyciąga druty i wełnę i zaczyna dziergać :-
      ). Byście musiały widzieć miny współpasażerów smile))

      Basia
      • malgoha1 Re: chciałam zrobić eksperyment 25.04.04, 12:51
        A moze to LH kontynuowała swój eksperyment w skrajnych warunkach?
        • lady_huncwot Re: chciałam zrobić eksperyment 25.04.04, 18:19
          Nie, to nie ja smile
          Ale kto wie... jak będę mieć coraz mniej czasu, to może się zacznę objawiać w
          ten sposób...
          Pozdrawiam,
          LH
    • ka_thy Re: chciałam zrobić eksperyment 26.04.04, 12:13
      Moze trochę z innej beczki, ale w czasach gdy robótkowałam naprawdę dużo i w
      każdej chwili musiałam miec czymś ręce zajęte bo inaczej byłaby to dla mnie
      strata czasu, wzięłam robótkę na święta do teściów. I tam okazałam się wielką
      grzesznicą - spotkałam się z oburzeniem, że w święta nie powinno się pracować.
      Jakoś nigdy wcześniej nie traktowałam tego jak pracy, a zwłaszcza cięzkiej.
      • malgoha1 Re: chciałam zrobić eksperyment 26.04.04, 14:07
        Wiesz że miałam podobny problem ale z własną mamą.Musiałam się spytać księdza
        jak to jest i okazało się że jeżeli robię dla przyjemności a nie na zarobek to
        nie jest to grzech. Teraz już mam spokój i w każde Święta robię.
      • wroc.aga Re: chciałam zrobić eksperyment 26.04.04, 20:48
        No coś w tym jest - ja "walczyłam" z ojcem, który twierdził, że to praca - ale
        żeby każde zajęcie dawało tyle przyjemności co te robótki ręczne to byłoby
        super na świecie.
        A co do pociągów to zawsze dziergam w podróży. Zaimponowała mi kiedyś kobieta,
        która w pociągu dziergała sweterek w skomplikowany wzór. Czemu zaimponowała?
        Była NIEWIDOMA!!! Ja takiej wprawy nie mam, ale i tak ludzie się dziwią: jak
        mogę czytać dziergając - a to nic trudnego - hihihi. Czasem tylko, gdy książka
        mnie wciągnie to za późno orientuję się, że miałam np robić dekolt, ale nic
        tam - co to ja pierwsza pruję? lub pierwszy raz?
        • lady_huncwot Re: chciałam zrobić eksperyment 26.04.04, 21:54
          Wiesz, jak kiedyś robiłam badania w zakładach pracy chronionej i spółdzielniach
          pracy inwalidów to tam widziałam (uwaga!) osoby niewidome pracujące przy
          kontroli jakości rajstop! (naciągali nogawki rajstop na taką
          plastikową "manekinową" nogę w skali 1:1 i dłońmi na dotyk sprawdzali czy
          wszystko gra)...
          Ja z kolei piszę na klawiaturze metodą bezwzrokową, ale dziergać bez patrzenia
          ne potrafię... (a byłoby wygodnie).
          Pozdrawiam,
          Lady Huncwot
          • wroc.aga Re: chciałam zrobić eksperyment 28.04.04, 13:48
            A mnie z kolei wychodzi pisanie bezwzrokowe tylko w jednej formiewink - w ogóle
            nie patrzę na MONITOR, hihihi. Nie potrafię nauczyć się pisać na klawiaturze
            bezwzrokowo jak Pan Bóg przykazałwink. Czy ta umiejętność to też robótki ręczne?
            Agnieszka
    • czekolada72 Re: chciałam zrobić eksperyment 13.05.04, 11:57
      Stałam sobie dzis na przystanku w oczekiwaniu na autobus. Na ulicy korek jak
      zwykle, bezmyslnie wpatrywalam sie w sunace samochody i nagle w jednym z nich
      zobaczylam siedzaca obok kierowcy pania w srednim wieku. Pani zas robila cos
      biala nitka, podkreslam nitka, badz cieniutkim sznureczkiem, na szydelku. To,
      ze robila, to nic, ale ona miala szydelko niewiele grubsze od igly! Jak jej sie
      udawalo robic cokolwiek, jakby nie bylo precyzyjnie, na dziurawych ulicach, po
      ktorych samochod skacze?? Zyskala moje wielkie uznanie!
    • malgoha1 Re: chciałam zrobić eksperyment 13.05.04, 12:04
      Ostatnio wracałam z Krakowa i w pociągu było nas dwie drutowiczki!Zastanawiałam
      się czy to nie któraś z Was krakusek
    • kajmy Re: chciałam zrobić eksperyment 19.06.04, 06:55
      No to i ja podzielę się doświadczeniem szydełkowania w miejscach nietypowych.
      Wczoraj w drodze do Katowic robiłam w pociągu bluzeczkę dla córki na szydełku.
      To nie koniec. Ponieważ pojechałam z córką, żeby w obcym mieście złożyła
      dokumenty na Uniwersytet Śląski, więc oczekując sporo czasu na to, aż załatwi
      wszystkie formalności, szydełkowałam sobie na korytarzu UŚ i nie wzbudziłam
      zainteresowania wśród młodzieży. Jedynie jedna z pań tam pracujących zatrzymała
      się, żeby zobaczyć co tak zawzięcie produkuję. Wyraziła swój zachwyt i na tym
      zakończyło się zainteresowanie moją twórczością. Dzięki temu, bluzeczka już
      jest na ukończeniu. Byłaby już skończona, gdyby nie zabrakło mi nici. Ponieważ
      w Katowicach ceny nici były zabójcze, więc w drodze powrotnej musiałam
      zmarnować bezpowrotnie 1,5 godziny szydełkowania.
      To tyle, pozdrawiam
      Krystyna

    • niemyjska29 Re: chciałam zrobić eksperyment 20.06.04, 13:44
      ja takie eksperymenty robie za każdym razem jak jadę do pracy.jadę pociągiem
      godzinę i zawszę haftuję. mam wrażenie,że na mojej trasie ludzie się już
      uodpornili. zawsze spotykam się z miłymi reakcjami. czekam aż ktoś do mnie
      dołączy. Krzyżykowe pozdrowienia. idka
    • agator13 Re: chciałam zrobić eksperyment 21.06.04, 14:10
      To i ja dorzucę swoje 3 grosze. Wczoraj jechałam kolejką WKD i szydełkowałam, co
      w prawiło w zachwyt Pana siedzącego na przeciw mnie. Pochwalił się, że on też
      potrafi i jak go żona albo córka zdenerwuja to łapie za szydełko i dzierga
      serwetki. Ponoć doprowadza je tym to do furii, bo same szydełkować nie potrafią wink.
      Pozdrawiam
      Aga
      • woman-in-love Re: widziałam we Wrocławiu... 21.06.04, 22:05
        • woman-in-love Re: widziałam we Wrocławiu... 21.06.04, 22:08
          ...panią idaca ulicą z drutami w dłoni i kłębkiem wełny w kieszonce. Szła sobie
          i dziergała smile))) ja zauważyłam, ze panowie bardzo się wzruszają na widok
          kobiety z robótką...
          • kajmy Re: widziałam we Wrocławiu... 21.06.04, 22:42
            No, no takiego obrazka jeszcze nie widziałam. A tak nawiasem mówiąc, czy mamy
            nową koleżankę ? woman-in-love jeszcze nie zauważyłam. Jeżeli tak to witam i
            zapraszam do przedstawienia się nam wszystkim.
            Pozdrawiam
            Krystyna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka