Ponieważ z wykształcenia jestem socjologiem, czasem kusi mnie żeby
przeprowadzić coś na kształt mikro-eksperymentu, a obserwacje uczestniczące
to po prostu mój ulubiony sport...
Kilka dni temu miałam jechać służbowo pociągiem do Poznania. Z Warszawy, w
obie strony - to jakby nie liczył około 5-6 godzin podróży. Chciałam wziąć ze
sobą robótkę i jakby nigdy nic wyciągnąć druty na żyłce i kawałek melanżowego
swetra w pociągu InterCity...
Byłam bardzo ciekawa, czy ktoś uzna za stosowne skomentowanie tego faktu -
oby w jakiś mało banalny sposób.
Ale niestety, nie pojechałam do Poznania. A szkoda - mógłby być taki
pożyteczny eksperyment (tzn. zrobiłabym kawałek swetra

)
Pozdrawiam wszystkich,
Lady Huncwot