Dziewczyny, pochorowałam się... i to ciężko!
Tym razem nie chodzi o przeziębienie, tylko o model nr 7 z Sandry 2/2004...
Dla tych co (jeszcze) nie widzieli - to jest ażurowy bezrękawnik na dole
wykończony w szpic... całość w kolorze bzu... Cudny!
Już kupiłam włóczkę (tyle że w kolorze dżinsowo-niebieskim) i marzę... że uda
mi się to zrobić.
Na razie walczę z czapką i melanżowym bezrękawnikiem z golfem (jest szansa,
że przyspieszę trochę z tym wszystkim, bo mój mąż będzie miał część weekendów
zajętą i część tego czasu na pewno przeznaczę na dzierganie

)
Pozdrowionka,
Lady Huncwot
(nałogowy kupiec włóczek, specjalista od prucia x-razy nieudalnych robótek ;-
))