Dodaj do ulubionych

Teoria równych oczek

01.10.12, 22:38
Czy macie ochotę przyłączyć się do dyskusji? smile)

Teoria równych oczek: druting.blogspot.com/2012/10/teoria-rownych-oczek.html
Obserwuj wątek
    • plater-2 Re: Teoria równych oczek 02.10.12, 06:55
      Nigdy, a robię na drutach od siódmego roku życia, nie owijałam palca nitka, tylko trzymam nic miedzy kolanami, między palcami od nogi, a w towarzystwie - przyciskam książką. I robię bardzo równo.
      • elkakropelka Re: Teoria równych oczek 02.10.12, 12:10
        Bardzo ciekawy sposób.
        Muszę wypróbować prowadzić w taki sposób nitkę.
        A robisz po heretycku czy inszemu?
        • plater-2 Re: Teoria równych oczek 02.10.12, 19:43
          A co to znaczy "po heretycku ?

          Sprzedam jeszcze mój autorski sposób na rozwiniecie podwójnej nitki na dwa kłębki. Nie zawsze jest to łatwe. Z dwóch kłebków zrobic jeden potrafi nawet trzyletnie dziecko, ale na odwrót juz trudniej.
          Sposób: Nalezy wsunąć w kłebek drut do robienia skarpet, tak pod kilkanascie nitek. Następnie chwycic za nitkę i podnieśc kłebek i zawiesić w powietrzu na tej nici. Nie bedzie się rozwijał, bo drut trzyma. Kłebek zaczyna wirować (dzieci to nazywały "helikopterek") i odwija sie zaplatana nitka.
          • elkakropelka Re: Teoria równych oczek 03.10.12, 19:32
            Zaglądnij tutaj: www.facebook.com/pages/motkicompl/187604641358819
            Pod ostatnim postem dyskutują właśnie o tym, co to są heretyckie oczka.
    • viola0507 Re: Teoria równych oczek 02.10.12, 17:55
      Moje oczka nie sa rowne, nie mowie, ze jest tragicznie ale... nie potrafie wydziergac tak rowniotko jak na Twoim zdjeciu powyzej a:
      - dziergam od ponad 40 lat
      - bylam heretyczka, teraz jestem kontynentalna, barbarzynskiej (tej z nitka z prawej strony hihihi)nie nie umiem i nie chce umiec
      - dziergalam z przeroznych wloczek
      - sprobowalam chyba wszystkich dostepnych drutow ( mam hopla na punkcie drutow) i tutaj stwierdzam, ze na metalowych HH dziergam troche lepiej ale nie perfekcyjnie
      - naciagalam kiedys nitke owijajac wokol palca wskazujacego, teraz owijam dwa razy wokol malego i tylko przerzucam przez wskazujacy (tak mi lepiej)ale oczka nie zmienily sie.

      Mysle, ze ja tak po prostu mam, ze dziergam tak, ze widac reczna robote. Jak to moja corka okresla "ze smaczkiem rekodziela".
      Pogodzilam sie juz z tym, co nie oznacza, ze nie patrze z zazdroscia jak inne dziergaczki potrafia robic rowniotko jakby maszynowo aaaaaaach.
      Pozdrawiam Viola


      • marwitka57 Re: Teoria równych oczek 04.10.12, 20:33
        Jeżeli mogę to i ja zabiorę głos. Robię tak jak robię- a nie ukrywam,że zrobiłam tego mnóstwo. prowadzę nitkę nie ważne jak, ale od lat tak samo. To dlaczego raz oczka są bardziej równe a raz mniej? Dużo zależy od rodzaju włóczki i splotu. Jak robię z anilany to oczka są jedno w jedno równiutkie, akryl tak samo, ale nigdy tak nie wyglądają gdy wykonuję z domieszką wełny lub samej wełny, gdzie czasami na dość długim odcinku są przewężenia lub pogrubienia wełny .
        • elkakropelka Re: Teoria równych oczek 10.10.12, 14:45
          Ja zauważyłam, że bawełna jak na swoje właściwości (czyli dosyć sztywna) potrzebuje większego przypilnowania, aby dobrze leżała na drutach. Mieszanka akrylu z bawełną dodaje już włóczce łatwości pracy z nią.

          Na pewno splot wpływa na to, jak się oczka układają, ale jednak różne osoby na takich samych (a nawet tych samych) drutach, z tej samej włóczki i w tym samym splocie otrzymają różny efekt swojej pracy. Dlatego też takie ważne jest wykonanie próbki rozliczeniowej - ale to jest już inny temat.

          No cóż. Zauważyłam, iż włókna syntetyczne - czyli przede wszystkim akryl, bo to z tym przede wszystkim mamy do czynienia dodaje włóczce łatwość pracy z nią. Zasadniczo krzywe oczka można zrobić wszędzie - tak samo jak i proste. Ale to już inny czynnik jest dominujący.
    • igawroc82 Re: Teoria równych oczek 27.10.12, 22:00
      ja ogólnie dziergam na tyle równo że parę razy ktoś skomentował że maszynowe smile Ale zauważyłam że równiej mi wychodzą oczka które dziergam naokoło (np skarpetki) niż te na płasko. Dlatego też przerzucam się pomału na robienie sweterków tą metodą smile
    • viola0507 Re: Teoria równych oczek 28.10.12, 06:07
      U mnie sprawa chyba wyjasnila sie, winna oczywiscie jestem ja (jak zwykle hihi) tzn. jak robie oczka lewe a robie je luzniej od prawych. Nie mam pojecia dlaczego, wiem tez , ze nie jestem sama, jest wiele takich diergaczek (forum.gazeta.pl/forum/,sweter_bez_szwow_oswieccie_mnie_prosze). Pytalam tutaj na Forum o ta sprawe gdy robilam pierwszy sweter rozpinany z rekawami wrabianymi na okraglo od gory i wyszlo, ze na rekawach moje oczka sa znacznie drobniejsze i rowniejsze od tych na korpusie. Winne sa oczka lewe!
      Znalazlam u Kroliczycy sposob norweski przerabiania oczek lewych kruliczyca.blogspot.com/
      Jeste troche machania ale tylko na poczatku potem ruchy wyrabiaja sie i jest ok.
      Dzianina wykonana tym sposobem jest bardziej zwarta (bo lewe sa ciasniejsze, takie jak prawe) i scieg wyglada naprawde ladnie, oczka rowniutkie.
      Nie wiem, czy bede wszystko dzorgac "na lewo po norwesku", zobacze. W tej chwili podoba mi sie, troche wolniej idzie robota ale za to ladniej a mnie tak naprawde nie zalezy na szybkosci, ja lubie dziergac i tyle.
      • grazyna_s1 Re: Teoria równych oczek 30.10.12, 19:49
        Hmm...widać, że człowiek całe życie się uczy, bo nie wiedziałam, że przerabiam oczka metodą norweską, słyszałam zaś, że jest to po heretycku. Ja jednak przy oczkach lewych nie trzymam nitki pod drutem, tylko narzucam nitke na drut i jest wtedy łatwo przerobić oczko lewe. Nie trzymam też tak nitki za robótką jak na filmiku, bo nie nawijam na żaden palec, trzymam nitkę trzema palcami (małym, serdecznym i srodkowym) jednocześnie trzymając drut lewy z robótką. Nitka łagodnie się przesuwa jednakowo naciągnięta. To jednakowe naciągnięcie wpływa na równość oczek. Tak sądzę, a nie sama metoda przerabiania oczek.
      • elkakropelka Re: Teoria równych oczek 31.10.12, 15:30
        No właśnie. Dlatego ja zawsze powtarzam, podstawa robótki to próbka. Nie ma próbki - nie ma gwarancji. Już lepsza jest najgorsza próbka od braku próbki.

        O tym tez cały post kiedyś napisałam tongue_out

        Bo nasze oczka są inne - lewe, prawe, na okrągłych drutach, na prostych, na skarpetkowych, zależne nawet od włóczki.

        Próbka rozliczeniowa ważna rzecz!
    • weisefrau Re: Teoria równych oczek 01.11.12, 08:36
      Jeżeli ktoś lewe wyrabia luźniej niż prawe w ściegu pończoszniczym to rozwiązanie jest banalne: rzędy lewe przerabiać drutem o pół numeru mniejszym. I już.
      Gęstość ściegu zależy od humoru. Kiedyś wściekła bardzo siadłam do dziergania. Szło jak burza, a dzianina okazała się ściślejsza niż zwykle. Pewnie chciałam winowajcę nitką udusić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka