Dodaj do ulubionych

Robótki - za ile?

30.09.07, 17:34
Witam wszystkie Forumowiczki i pasjonatki robótek ręcznych
Zagladam na Forum od jakiegoś czasu (jak również na Foto Forum)
Bardzo lubię ogladać i zawsze podziwiam Wasze prace lub poszukuję
inspiracji do moich robótek.
Do tej pory robiłam dla siebie i najbliższych (czytaj mąż,dzieci)
Ale ostatnio zostałam poproszona o zrobienie kilku rzeczy i nie mam
pojęcia jak to "rozgryść"
Mam prośbę, jezeli to możliwe, proszę o podpowiedź na ile "wycenić"
zrobienie dłuższego swetra, dużego szala, chusty, rękawiczek bez
palców i czapki, itp. Będę ogromnie wdzięczna
Pozdrawiam Agata
Obserwuj wątek
    • jokaer Re: Robótki - za ile? 30.09.07, 20:04
      wiele o tym było na tym forum nawet nie dawno.

      ale pomyśl sobie tak: jaka najniższa
      stawka za godzinę będzie uczciwa
      przede wszystkim dla CIEBIE - żebyś
      nie była oszukana i wykorzystana;

      przemnóż to przez godziny Twojego dziergania
      i koszt sam wyjdzie;


      to Twój czas i Twoja praca i Twoja wiedza
      -------------------------------------------

      tylko czy bedą w dalszym ciągu chętni ?
      • 1pola Re: Robótki - za ile? 30.09.07, 23:48
        To prawda. Zgadza się. Czytałm posty oraz przemyślenia
        i "rozważania" dotyczące opłacalności wykonywania robótek na
        zamówienie. A może zadam pytanie inaczej: Jak i na ile "wyceniacie"
        swoje zamówienia?
        Będę wdzięczna Pozdrawiam Agata
    • mjermak Re: Robótki - za ile? 01.10.07, 04:45
      w usa stosuje sie stawke od yardu (czyli dlugosci) i stawka jest od
      0,25 do 1.50 USD za yard. nie pamietam ile ma yard wybaczcie. I
      powiem wam, ze niedawno sama mialam problem bo kolezanka z pracy
      usilowala mnie wmanewrowac w zrobienie wyprawki dla niemowlecia-
      wreczyla mi liste rzeczy, ktore by chciala i zapytala za ile. Ale to
      dosc bezczelna osoba. Dzieki temu zaczelam dyskusje na naszym tutaj
      lokalnym forum i dziewczyny mi doradzily jak sie wycofac. Tutaj
      wlasnie sie liczy jakas stla stawke od dlugosci wloczki plus koszt
      samej wloczki, plus koszt wlasnego projektu-w sumie niezaleznie od
      tego, czy sie korzysta z wzoru czy nie bo nigdy nie ma tak, zeby
      wziac wloczke, druty i bez probki sciegu czy prucia i zaczynania od
      nowa. Kazdy robi inaczej, jakos ie przymierza do robienia, mysli
      otym, denerwuje sie ze mu jakos tam nie wychodzi, czy zdazy, czy sie
      bedzie podobalo-to jest wlasnei proces tworczy i za to nalezaloby
      miec tez zaplacone bo w tym samym czasie moglybysmy cos z
      przyjemnoscia robic dla siebie.
      Watpie czy ci pomoglam ale zazwyczaj nikt na zamowienie nie robi bo
      mu sie to nie oplaca-poza profesjonalistkami takimi jak Zdzisia (tu
      uklony dla Zdzisi).
      • maladanka Re: Robótki - za ile? 01.10.07, 16:04
        zostawiłam dzis u fryzjerki 40 zł - w tym czasie, w którym byłam
        obsłużyła jeszcze 4 panów/strzyżenie/ - koszt materiału
        fryzjerskiego /woda,płyn do trwałej itp/nie wydaje mi się by
        przekroczył 10 zł.Czyli ode mnie na czysto otrzymała 30 zł - gdy
        powiesz za zrobie nie sweterka 50 zł - to zobaczysz jak się
        skrzywią - a sweterka za 2 godziny nie zrobisz.
        Zdzisia ma klientki które się znają na tym za co płacą, natomiast
        ogólnie to wielkie zdziwienie i dąsy,że cos może więcej niż 10 zł
        kosztować.Dlatego jesli robię to na prezent dla osób, które wiem,że
        to ucieszy i zwykle to są szale,szaliczki boa itp..
        • zdzid Re: Robótki - za ile? 01.10.07, 16:57
          Ocho, zostalam wywołana do odpowiedzi smile)
          Nie jest aż tak różowo jak się wydaje - nawet nie wiesz na ile maili
          nie dostałam wogóle odpowiedzi po podaniu ceny za wykonanie swetra
          czy czapki! Dlatego ja podaję cenę wykonania od razu na początku
          żeby właśnie uniknąć późniejszych uwag i nieporozumień, a jeśli ktoś
          uważa że to za drogo - to trudno, nie robię. Teraz kiedy większość
          zamówień mam przez internet przynajmniej nie widzę ewentualnych
          zdumionych min p.t. - "aż tyle?.." Chociaż z mojego punktu widzenia,
          po porównaniu do np. cen innych usług (fryzjer, szewc, czy krawcowa)
          to i tak jest o wiele za mało... ale to już jest do osobistego
          przemyślenia czy ktoś chce na robótkach zarobić cokolwiek, czy po
          prostu nie robi na zamówienie, a jeszcze niestety nie ma znanego w
          świecie nazwiska. A ja wymyśliłam że będę robić za pieniądze kiedy
          nie miałam pracy wogóle i wtedy każdy grosz się przydał. Teraz pracę
          mam, ale grosz się przydaje zawsze smile no bo za co kupować dla
          siebie nowe śliczne włóczki?
    • pinokioka Re: Robótki - za ile? 01.10.07, 16:36
      ja nie robię ale podziwiamsmile 2 lata temu za swetr taki jak chciałam z grubym
      golfem i na zamek zapłaciłam 100zł nie licząc włóczki
    • vivictoria Re: Robótki - za ile? 01.10.07, 17:14
      Ilośc godzin x stawka + 30% za projekt jeśli jest Twój + włóczka +
      wysyłka jeśli zdalnie = cena. To przecież proste!
      Jeśli nie będziemy się cenić, to kto nas doceni?! I na miarę musi
      być drożej.
      • zdzid Re: Robótki - za ile? 01.10.07, 17:29
        Naprawdę, takie proste? Więc jesli ja robię szybko i zrobię sweter
        za powiedzmy 25 godzin to powinien on kosztować mniej, niż u kogoś
        kto robi wolniej i ten sam sweter robi 40 godzin...
        Wszystko jest kwestią umowną, niestety smile
        • mjermak Re: Robótki - za ile? 01.10.07, 17:42
          Dlatego mnie sie bardziej podoba pomysl z cena w zaleznosci od
          dlugosci zuzytej wloczki plus za proces tworczy. Bo wiadomo,ze moze
          byc mala forma a bardzo pracochlonna, upierdliwa i wiecej sie
          czlowiek nameczy.
          Pocuiesze was tylko, ze czy Polska czy Stany wszystkie robiace na
          drutach czy szydelku maja problem z wycenianiem. Tutaj mozna kupic
          w dosc drogich sklepach recznie robione rzeczy za niebotyczne ceny
          ale jak sie uwazniej przyjzrzec to na metce jest napisane :
          wydziergane recznie w Chinach ( a wiadomo jakie tam sa stawki i jak
          sie wykorzystuje sile robocza, ze o dzieciach nie wspomne), zszywane
          recznie w Tajlandii, material wyprodukowany na Malediwach.
          Zadna maerykanska dziewiarska nie ejstw stanie konkurowac z takimi
          metodami i wszystkich krew zalewa ze to jest spzredawane jako reczna
          robota a nie ma nic wspolnego z idea.
          • 1pola Re: Robótki - za ile? 01.10.07, 19:22
            Widzę że "problem" nadal pozostaje i nie ma odpowiedzi na postawione
            pytania. Wiem, że nie jest to sprawa 'opłacalna" i żaden zarobek
            w stosunku do włożonej pracy i poswięconego czasu. Chciałbym się
            chociaż zorientować w cenach za usługi robótkowe.
            Dziękuję za wypowiedzi i goraco pozdrawiam agata
            • zdzid Re: Robótki - za ile? 01.10.07, 19:33
              Jeśli koniecznie chcesz konkretna kwotę - to napisz do mnie na priv , powiem ci
              ile ja biorę bo to nie jest tajemnica, ale nie chcę podawać takich informacji
              publicznie żeby nie być posądzoną o kryptoreklamę. Poza tym i tak będę się
              upierać że to zależy od wielu czynników - np. od tego gdzie mieszkasz, bo nie da
              się ukryć że w różnych regionach Polski ceny są różne...
              • 1pola Re: Robótki - za ile? 01.10.07, 22:24
                Dziękuję Zdzisiu
                Wysyłam na priv
    • vivictoria Re: Robótki - za ile? 02.10.07, 09:22
      Miałam na myśli wprawną dziewiarkę, tak czy owak sprzedaje się
      czas...
      Metoda liczenie długości wyrobionej przędzy wydaje się "obiektywna"
      tylko teoretycznie: nie zawsze można to zmierzyć, szczególnie jeśli
      się używa wełny ręcznie przędzionej. Oraz stopień trudności wzoru,
      fasonu... Myślę, że doświadczone osoby mają swój cennik. To wszystko
      jest i tak umowne, to rękodzieło.
    • kasiaba1 Re: Robótki - za ile? 02.10.07, 09:30
      Wiecie co mi się zdaje podstawowym "problemem"?
      Ludzie po prostu chcą żeby "na zamówienie" było taniej niż w
      sklepie, a wiemy wszystkie że z tym różnie bywa. Bo jeśli to ma być
      tańsze niż sweter za 1000 zł, z supermarkowego sklepu, no to się da,
      za to jeśli chce się konkurować z seryjną chińszczyzną za 70 zł, a
      ktoś chce na dodatek lepszą włóczkę, to... same wiecie.
      Na marginesie- ostatnio w pasmanterii widziałam sweterki, dość
      przeciętne jak na mój gust, ale ręcznie robione, za ok. 200-250 zł.
      • truscaveczka Re: Robótki - za ile? 04.10.07, 12:57
        Masz rację smile
        Kilka dni temu rozmawiałam z babcią męża o robótkach - i ona, zgorszona, mówi -
        przecież w sklepie sweter mnie taniej wyniesie!
        No nie da się ukryć - włóczka po 8 zł za motek, w ilości 7-8 motków to jest
        sporo, a przecież przy robieniu dla siebie nie wchodzi w koszty robocizna...
        Mój mąż, który interesuje się prosumpcją itp. twierdzi, że rękodzieło wręcz
        NALEŻY sprzedawać drogo - po to, by ludzie zrozumieli, ze jest to niepowtarzalny
        wytwór ludzkich dłoni, a nie maszynowe paskudztwo. Skoro ludzie za ponczo nexta
        płacą 100 zł, dlaczego 100 zł za robociznę przy dużym ponczo wydaje sie taaaaak
        wielkim wydatkiem?
        • opakowana Re: Robótki - za ile? 04.10.07, 13:43
          Dokladnie zgadzam sie z Twoim mezem. To SA unikaty, robione na
          miare. Jak ktos uwaza, ze to za duzo to chyba wrecz nie ma sie co
          targowac, bo szkoda czasu, mozna tylko wytlumaczyc dlaczego to tyle
          kosztuje, ale nie spadac z ceny a zarazem wartosci - wlasnego czasu,
          wysilku, zuzycia oczu i rak!
          Nasze wyroby SA niszowe, nie z tasmociagu!


          trys
    • matylda1001 Re: Robótki - za ile? 03.10.07, 13:05
      Od czasu do czasu robie coś na zamówienie. Z klientkami bywa różnie.
      Od razu mówię cenę. Jak się nie podoba to trudno. Gorzej z taką,
      która zgadza się na cenę ale przy odbiorze (chociaz nie kryje
      zachwytu) zaczyna sie targować. Co roku robie sweterki "komunijne".
      Przeważnie biorę 50-60zł. Sweterek dla mam to wydatek rzędu 80-120zł
      w zależności od stopnia trudności. Kiedyś zrobiłam bardzo
      skomplikowaną bluzeczkę, z bardzo cienkiej nitki. Powiedzialam
      100zł, klientka zaczęła się targować jak przekupka. Wściekłam się bo
      poprzedniego dnia odebrałam od krawcowej podkład pod wlasną,
      zrobioną na szydelku sukienkę i za uszycie zapłaciłam 80zł.
      Pokazałam jej ten podkład i zapytałam czy zauważa różnicę. Chyba
      zauważyła bo przestała sie targować, zaplaciła i przyszła ponownie.
      Niektorym chyba trzeba po prostu trafic do rozumu. Oczywiście te
      przykladowo podane ceny są za robotę i nie zawierają ceny włóczki.
      • izuss1 Re: Robótki - za ile? 04.10.07, 15:20
        ostatnio za zrobienie Słodziaka wziełam 50pln - nie krzyczcie, wiem,
        że mało, ale na ten fakt złożyło się kilka czynników:
        - robiłam dla Teściowej z jej włóczki i nie chciałam wziąć od niej
        nic, to miał byc prezent, ale ona się uparła, więc żeby "wilk był
        syty i owca cała"...
        - ...wymysliłam taka kwotę, która starczyła mi na pokrycie właśnie
        poczynionych zakupów włóczkowych
        - mojego Słodziaka robiło mi się bardzo fajnie i bardzo szybko - i
        już go robiąc wiedziałam, że moje ręce koniecznie muszą wyprodukować
        drugiego. ale dla siebie już nie chciałam, więc "wcisnęłam" pomysł
        Teściowej
        - dla niej uwielbiam w ogóle robić na drutach/szydełku prezenty, bo
        jej radość i duma są tak ogromne, że to jest dla mnie najlepszą
        zapłatą

        a wczesniej często robiłam szydełkowe serwetki na zamówienie pewnej
        stałej Klientki. za zrobienie prostej serwetki dostawałam średnio
        tyle kasy ile miała srednicy. no chyba, że wzór był szczególnie
        skomplikowany to plus 50%. a robiłam dla niej od razu całe zestawy
        np dwie serwetki 30cm i większa 70cm. cena oczywiście nie
        uwzględniała nici. i myslę, że była to cena uczciwa - wprawdzie w
        tej wielkości "szydełkową" serwetkę mogła by kupić w markecie za 10
        a nie za 30-40PLN ale za to tu miała takie kolory jak chciała (a
        były to dość śmiałe i niespotykane połączenia, np granat pls
        pomarańcz).
        ostatnio ktoś chciał u mnie zamawiac serwetki - po podaniu ceny
        kontakt się urwał. bo "na allegro są tańsze" - tu linki.... tak, są
        tańsze. tylko, że moje serwetki zawsze trafiają do Klienta
        ukrochmalone, gotowe do połozenia na stole.
        pozdrawiam - iza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka