Wynarzekałam się ostatnio ile trzeba, ale niedługo 6.XII, i moze
jakiś dziewiarski święty zajrzy na forum(bo blogi chyba podczytują,
tak mi się wydaje...), weźmie sobie do serca, i pod choinkę lub
chociaż do większych pasmanterii podeśle.
Mnie marzy się:
- fajna włóczka wełniana na cieniutkie druty, do prania w pralce,
dla Bąbli maleńkich i delikatnych
- włóczki "pajęczynki", takie po 500m/25g, lub odrobinka luksusu
kaszmir, jedwab,jak lub puch wołu piżmowego (a co!

Co dorzucicie?