Dodaj do ulubionych

wpadlam w nalog

13.03.09, 19:39
kupowania wloczek. I co z tego, ze kupuje wloczki tylko na konkretne
projekty, skoro zuzywam je wolniej niz kupuje...
Wlasnie zamowilam nowe 7 motkow Filatura di Crosa Zara, z ktorej
chce zrobic pierwszy raz w zyciu sweterek bez opisu, patrzac na
zdjecie (jak ja dostane, zaloze watek na fotoforum, moze mi
pomozecie, choc chyba jest dosc prosty).
Macie jakies rady, jak powstrzymac te manie? wink
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: wpadlam w nalog 13.03.09, 20:06
      witaj w klubie
      https://emoty.blox.pl/resource/hejka.gif

      jedyny ratunek lezy w poszukiwaniu tanich wloczek, bo skoro wloczki
      sie i tak nie uniknie, trzeba przynajmniej ratowac finanse
      ja juz dawno przestalam kupowac na konkretne projekty, tyle ze
      staram sie kupic tyle aby wyszedl z tego JAKIS projekt - czyli dwa
      male motki nie, ale juz cztery wieksze tak, dzieki czemu moje
      mieszkanie ma aspekt schroniska dla bezdomnych, wszedzie te torby,
      pelne roznego dobra wink
      poza tym, jak sie ma wloczke zawsze znajdzie sie jakis projekt wink

      a tak zupelnie poza tym, to na co innego wydawac? smile
    • lerami Re: wpadlam w nalog 13.03.09, 20:15
      Znaleźć nową manię, która zajmie jeszcze więcej miejsca!
      Kiedy urodziła się moja córeczka, i jej ubranka i zabawki zaanektowały sporą część przestrzeni mieszkalnej, to moje włóczki zostały zakwaterowane w kilku przezroczystych pudełkach. Wcześnie to one były moją pasją i miłością smile I też kupowałam co chwilę nowy moteczek, bo taki śliczny przecież...
      • mjermak Re: wpadlam w nalog 13.03.09, 20:36
        a u mie bylo odwrotnie, kiedys kupowalam na konkretny projekt i
        dopiero po jego skonczeniu szukalam nastepnego i kupowalam. Po
        urodzeniu dziecia zaczelam robic maniakalnie i ilosc ciuszkow malej
        i jej rzeczy nie ma wcale wplywu na ograniczenie zakupow. Wrecz
        wzrosly, bo mam duze zasoby wloczek na ciuszki niemowlece i
        dzieciece, ktorych nigdy nie mialam czasu zrobic. przydaja sie teraz
        na robienie prezentow dla rozmnazajacych sie znajomych.
        Ale ja juz jestem na etapie manii gdzie kupuje sie wloczke bo jest
        piekna chociaz nie ejstem w stanie sobie wyobrazic, co moglabym z
        niej zrobic, to przychodzi pozniej (tak kupila piekne merino na
        Sheep and Wool festival i dopiero ponad pol roku pozniej zrobilam z
        niego beret i szalik). # lata temu tez na S&W kupilam pikny jedwab
        bo wolal do mnie "kup mnie kup" tak, ze pani go przecenila bo ona
        tez uslyszala, ze on chce byc moj. W ciagu tych 3 lat dalam rade
        tylko zwinac go w motki i nadal nie mam pojecia co z niego zrobic.
      • staua Re: wpadlam w nalog 13.03.09, 20:38
        Ja juz mam synka smile Wiec kolejnosc manii odwrotna wink Chociaz
        zainspirowal mnie do powrotu do drutow, bo to dla niego postanowilam
        robic male sweterki.
        Poza tym mam jeszcze manie ksiazkowa, wiec miejsca coraz mniej...
        • motylek73 Re: wpadlam w nalog 16.03.09, 20:59
          Pięterko dobudować!
          Przynajmniej odpadnie problem GDZIE trzymać i kłębuszki i
          książki...

          A tak na poważnie to ja mam tak samo - zapasik włóczek na kilka lat
          + mała biblioteka w domu.

          Cieszę się, że nie jestem osamotniona...
          • staua Re: wpadlam w nalog 16.03.09, 23:10
            Mam juz pieterko wink Ale maz sie buntuje, on lubie puste przestrzenie.
    • joanna-olga Re: wpadlam w nalog 13.03.09, 21:20
      To zależy, czy jesteś zakupoholiczką czy włóczkoholiczką.
      W pierwszym przypadku kupujesz dowolny szajs byle tani, bo przyjemność masz z
      wydawania pieniędzy.
      Drugi przypadek jest przyjemniejszy: wybierasz, oglądasz, dotykasz, porównujesz,
      obiecujesz sobie, co z tego zrobisz i dopiero potem kupujesz. A potem szukasz
      wzoru odpowiednio godnego tego cudu przędzalniczego. Stosowanym przeze mnie
      sposobem na ochronę domowego budżetu jest wyznaczenie sobie maksymalnej kwoty
      jaką w miesiącu mogę przeznaczyć na zakupy "włóczkowe". Środki zaoszczędzone
      przechodzą na następny miesiąc. U mnie działa.
      • kiwi.pl Re: wpadlam w nalog 13.03.09, 22:05
        Tylko,że np ja, to przez dłuuuuuugi czas przyszły nie powinnam żadnej
        kwoty przeznaczać na włóczki smilesmilesmile .... a dzisiaj wpadłam do
        Kolorowego Motka tylko i wyłącznie po jeden brakujący moteczek a
        wyszłam z kolejnymi zapasami...ehh!
      • staua Re: wpadlam w nalog 13.03.09, 22:15
        Bardzo dobry pomysl. Chyba wyznacze sobie taki limit. Chyba jestem
        wloczkoholiczka, bo kupuje raczej wloczki, ktore uwazam za piekne,
        potem macam, wacham (!) itd.
        • orangewhatever Re: wpadlam w nalog 13.03.09, 23:51
          skąd ja to znam...miziam, macam, oglądam wink

          jak kupiłam sobie raz Noro, to zrobiłam jej chyba z 50 zdjęć,
          ustawiałam w stosiki, na płasko, tak śmak, przewijałam na piękne
          moteczki...achbig_grin
          wiem, nienormalna jestemwink
        • smia Re: wpadlam w nalog 14.03.09, 12:55
          Chyba jestem
          > wloczkoholiczka, bo kupuje raczej wloczki, ktore uwazam za piekne,
          > potem macam, wacham (!) itd.

          tja... znam to, znam. mam kilka takich zakupow pod wplywem impulsu. (na pewno te
          wloczki KIEDYS wykorzystam, tyle ze pod drodze przeprowadze sie ze trzy razy...
          razem z moim dobytkiem...)
          staram sie kupowac ilosci wystarczajace na jakis projekt, to fakt ze nie zawsze
          do konca sprecyzowany. np. ilosc potrzebna na top na lato.
          ostatnio sporo kupuje online, i tutaj jest latwiej sie powstrzymac, bo odpadaja
          wszelkie wrazenia dotykowe, a i wzrokowych jest mniej - male zdjecie na stronie
          netowej nie wyglada tak kuszaco jak motek pieknej wloczki na zywca.
    • xoczek Re: wpadlam w nalog 14.03.09, 13:06
      Gromadzenie włóczek wypadałoby zaakceptować. Kiedyś nadejdzie taki dzień, że znajdziesz pomysł na jej "zagospodarowanie", ew. zaproponujesz jej nieodpłatnie przejęcie smile Po ostatnim zakupie utworzyłam sobie plik w Excelu o nazwie: Włóczka w domowym magazynie.
    • lusitania2 Re: wpadlam w nalog 14.03.09, 13:56
      przyłączam się do frakcji zaakceptowaćsmile.
      Swego czasu (nie wiem, co mnie napadło) przeliczyłam posiadane motki
      na kilometry (a było to jeszcze przed 'luną', przy której kilometr
      to nie problem - 2 małe, lekkie moteczki i jest) - przy 12
      kilometrze zrezygnowałam z dalszego liczenia...
      • mjermak Re: wpadlam w nalog 14.03.09, 18:45
        ja kiedys myslalam zeby korzystajac z ravelry opisac swoje zasoby
        ale mi sie odechcialo jak otworzylam pierwszy schowek i tam same
        wloczki bez banderolek
        • jo-en Re: wpadlam w nalog 14.03.09, 19:48
          Powzięłam mocne postanowienie - zrobić dwie robótki i dopiero
          ewentualnie jakiś zakup włóczki. Teraz kombinuję, jak liczyć beret
          lub mitenki smile Jo
          • ry-bka Re: wpadlam w nalog 15.03.09, 01:41
            Nie wyobrażam sobie żeby kupować tylko na konkretny projekt. jak wiem , że dość pokaźny zapasik leży poupychany po zakamarkach, to jestem jakaś .... spokojniejsza smile
            Co by było gdyby mnie nagla dopadła chęć dziergania i nie miałabym z czego - to by była tragedia!
            Chociaż muszę przyznać, że ostatnio próbuje trochę okiełznać włóczkowe szaleństwo. Przestałam maniakalnie wyszukiwać "okazji" na Allegro, zrobiłam porządki w zasobach - prawie połowę oddałam znajomej , która prowadzi terapię zajęciową w szpitalu. A po tym jak miałam okazję "wymacać" różne super włóczki ( Rowan, Nero, Habu) postanowiłam, że kupuje znacznie mniej , ale za to porządne.
            Zobaczymy jak bedzie z realizacją wink
            • myszoptica77 Re: wpadlam w nalog 15.03.09, 08:43
              znam bardzo dobrze ten stansmile
              ale z włoczką jest troszkę jak z ubraniami - niby pełna szafa, a kiedy
              przychodzi co do czego, nie ma co na siebie założyć....
              kupuję z myślą o konkretnym projekcie, ale niemal zawsze, przy ale niestety
              kupuję szybciej niż robięsmile
              i maniakalnie wręcz przeglądam oferty pasmanterii internetowych.
              staram się kupować włoczki dobrej jakości, ale nie szaleję (no może raz na
              jakiś czas), bo robię raczej dużo smile

              myszoptica77-leweoczka.blogspot.com/
    • stynka Re: wpadlam w nalog 16.03.09, 19:33
      Ja mam to samo...
      Zeszłym latem wywiozłam do kraju ze 2 worki włóczek, w obecnej chwili mam już
      duuużo więcej... A za 5 miesięcy ostateczna przeprowadzka mnie czeka!
      Oczywiście trzeba będzie nakupić włóczek na zapas, coby nie było żal, gdy już na
      stałe stąd wyjedziemy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka