27.10.12, 22:25
Podobno miał zniknąć nasz wątpliwej urody "witacz"... Wiecie coś? Codziennie drażni moje oczy i jestem szczerze zainteresowana, kiedy zniknie...
Obserwuj wątek
    • patsik Re: Witacz 28.10.12, 13:50
      Zapytaj Radę Miasta. Nazwą Cuę ciemnogrodem, który jest niewrażliwy na sztukę....
      Widziałam niedawno stadko gawronów, które obsiadło Witacza. Cudny widok....
      • agataina Re: Witacz 28.10.12, 16:45
        Acha... Czyli, że zostanie?
        • patsik Re: Witacz 28.10.12, 17:00
          Nie jestem dobrze poinformowana....może ktoś nam zrobi świąteczny prezent, odwrotny do zeszłorocznego? Miło byłoby....
          • lolalu82 Re: Witacz 28.10.12, 19:27
            Nie znacie się ;D pewnie to "arcydzieło" jakiegoś super nowoczesnego artysty, znajomego prezydenta, albo kogoś z Rady Miast itp. ...., więc prędko nie zniknie.
            • patsik Re: Witacz 28.10.12, 21:48
              A nie, nie, czyje to dzieło to już mamy rozpracowane: grupa artystów to jest, pod patronatem Światowej Sławy Rzeźbiarza, który nie wstydzi się, że z Otwocka pochodzi.
              Nie będę się rozpisywać znowu, rok temu wątek po sąsiedzku rozdmuchałam i zostałam uznana za wroga sztuki, oto link:
              www.linia.com.pl/index.php/forumliniaotwock
              • maryshaa Re: Witacz 28.10.12, 21:51
                Ja też jestem zaścinkowym prostakiem co się nie zna na sztuce. Ale cóż... witacz mi się nie podoba, pomimo analizy "co autor miał na myśli". Wiem co autor miała na myśli i ...nadal witacz uważam za nie pasujący do tego miejsca i funkcji jaką tam pełni. Jest brzudki i gucio mnie obchodzi, że taki właśnie miał być.
                • grzeg_sz_1 Re: Witacz 28.10.12, 21:54
                  witacz idealnie oddaje charakter Otwocka.
                • chiste Jest brzydki? 28.10.12, 22:38
                  Tak. I taki ma być.

                  Nikt nie ma pretensji o gust.
                  Zawsze możesz brzydala oswoić.
                  Czy pies rasy mops jest ładny? Czy Stanisław Tym mógłby zagrać Romeo?
                  Tak. Jeśli się z tym oswoisz. Mały Książę oswaja lisa. Ty przytul Witacza.
                  • patsik Re: Jest brzydki? 28.10.12, 22:43
                    O ja sobie wypraszam! Mopsy są prze-cud-ne :)
                    • chiste Se wypraszaj 28.10.12, 22:52
                      Pierdzą, śmierdzi im z pyska, a czasem i oko wypadnie.
                      Statystycznie przeciętnie otwocko są brzydkie. A jednak można z nimi żyć.

                      www.facebook.com/events/480636648625069/
                  • agataina Re: Jest brzydki? 29.10.12, 10:28
                    A dlaczego taki MA być? Dlaczego np. miasto nie zrobi np. głosowania? Skoro istnieją kontrowersje co do tego dzieła - za przeproszeniem - sztuki, to może mieszkańcy powinni się wypowiedzieć? Choćby w jakiejś ankiecie internetowej? Ja tam witacza nie będę przytulać ani go akceptować. A co do porównań, Chiste, to sam rozumiesz - biletu na sztukę z Tymem w roli Romea kupować nie muszę. Podobnie z psami - przywiązuję się do tego, co mi się podoba. A tu ktoś zadecydował za mnie i nic już nie mogę zrobić. No chyba, że trasę przejazdów zmienię ;-)
                    • klubbatory Re: Jest brzydki? 29.10.12, 15:39
                      Witacz w grudniu ma zostać przeniesiony na teren przy Muzeum Ziemi Otwockiej.
                    • chiste Podstawowym błędem tego rozumowania jest... 29.10.12, 20:33
                      ... założenie, że miasto (gmina miejska Otwock) ma coś z tym zrobić (co, do zakrętu nędzy? Upiększyć go?). A już robienie "głosowania" (czy chodzi o referendum?) w sprawie stania bądź niestania Witacza zakrawa na absurd. Czy może w takim razie przeprowadzimy referendum w sprawie odśnieżania ulic? Albo malowania pasów na jezdni? Albo wieszania gdzie popadnie wielkich banerów?
                      Przeszkadza Witacz, a nie przeszkadzają wywieszone gdzie popadnie ohydne szyldy, oczojebne tablice, płoty obwieszone plastikowymi banerami, śmieci palone w piecach czy butelki tłuczone w parku? Nie przeszkadza przestrzeń rżnięta wypalanymi świdermajerami na gruntach zarastających w tempie błyskawicznym grodzonymi gettami ze ytonga i blachy falistej?
                      Przecież to są Witacze, to są te kostropate wrzody na otwockim tyłku, przecież to właśnie ta osmalona kupa martwego drewna, metalowe kikuty wielkiej dziury.
                      Witacz nigdy nie miał być estetycznym uosobieniem marzeń o Otwocku, lecz właśnie brzydkim prowokatorem pokazującym szczerze ułomności i inicjującym dyskusję. Istotą Witacza nie jest to, jak wygląda, lecz to, czy zmusza do krytycznego spojrzenia na miasto i jego tragedię. Emocje, które wywołuje, są ważniejsze niż jego wygląd jako rzeźby. A to, że Witacz nie jest obojętny dla mieszkańców miasta, jest najlepszą dla niego laurką. Przykładając to do tezy: "biletu na sztukę z Tymem w roli Romea kupować nie muszę. Podobnie z psami - przywiązuję się do tego, co mi się podoba" - nie musisz na te kikuty zwracać uwagi ani brać udziału w dyskusji na temat Witacza (a Ty ją tu inicjujesz). Nikt za Ciebie nie decyduje, czy masz ignorować, ganić albo chwalić Witacza. Inicjując o nim dyskusję stajesz się nieodłączną częścią tej instalacji. I taka - moim zdaniem - była właśnie intencja Autorki.
                      A jeżeli jesteśmy już przy oswajaniu i potrzebna do tego jest wykładnia autentyczna... Dlaczego nie próbujecie - poza waleniem grochem o ścianę w sieci - jakoś zbliżyć się do niego, coś z nim zrobić? Oswajanie Witacza to może być dowolna aktywność (ale realna) z jego udziałem. Przepraszam, że posłużę się własnym przykładem - huśtałem się na kikutach Witacza, zapaliłem przed nim znicz, odbyłem do niego dwie pielgrzymki, podziwiałem kilka olbrzymich purchaw rosnących u jego podnóża oraz zrobiłem sobie kilka odymionych zdjęć w jego tle. Denerwuje was Witacz? Idźcie i powiedzcie mu to! Oklejcie go petycjami, zawieście te stare buty, przypnijcie do niego kozę, ukamienujcie go śnieżkami, zostawcie jakiś ślad. To lepsze niż mielenie słów na forach internetowych i czekanie, że "miasto zadecyduje". Bo prawda jest taka - i Witacz o tym wie - że miasto dla Was i za Was niczego nie zrobi :)
                      • agataina Re: Podstawowym błędem tego rozumowania jest... 29.10.12, 22:10
                        Aaaaa, to nie zrozumiałam intencji witacza. On w takim razie nie ma być witaczem, ma być przyczynkiem do rozmyślań... Chyba się nie zrozumiemy. Dla mnie witacz ma witać. Taka jego głupia funkcja :-). A założenie widzę jest takie, że ma prowokować.
                        • patsik Re: Podstawowym błędem tego rozumowania jest... 09.11.12, 20:42
                          Bo gdyby od początku było powiedziane, że Witacz to nie Witacz, tylko Przemyśliwacz, to nie byłoby całego dymu i protestu.
                          Ale kiedy Państwo Artyści najpierw nam wmawiają, że Witacz jest Witaczem od witania ( nawet napis miał być okolicznościowy!), a potem, po postawieniu obiektu ( w asyście prezydenta, dodam) zmieniają koncepcję swojej sztuki na taką do "przemyśleń" , to ja, jako mieszkaniec i odbiorca sztuki, mogę czuć się oszukana.
                          Ale nie ma co dyskutować, Witacz już nie wita. Teraz będzie skłaniał do przemyśleń w miejskim muzeum. Dlaczego w miejskim muzeum? Czyżby przeszedł do historii?;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka