michaelandro
19.10.04, 16:24
no wlasnie. Jeszcze nie minal miesiac od czasu kiedy szczesliwie wrocilem do
Polski, a juz odnajduje w sobie objawy otwocczenia. Ja juz mam dosc tego
brzydkiego, szarego miasta. Tych burych, beznadziejnie niesympatycznych
ludzi. Tej nedznej rzeczywistosci, skazujacej nie na zycie, a na egzystencje.
Pieniadze uciekaja mi w jakis przedziwny sposob. Okazuje sie, ze wcale nie
jest tu tak tanio jak mi sie wydawalo. Ciagle napotykam na jakies problemy. A
to bank, a to szkola, a to jakies sentymenty... uch... juz nie moge. Mam tego
dosc! Moze by tak ktos mnie uratowal?