Dodaj do ulubionych

Klimacik czyli TO COŚ

11.11.05, 19:24
Ja chociaż mieszkam w Karczewie od jakiś 5 - 6 lat, mam z tym miasteczkiem do
czynienia od dzieciństwa. Dobre dwadzieścia parę lat przemieszkałem na Pradze
płd, ale ile można mieszkać z rodzicami :-) Każdy kto tu był stwierdził
jedno: jest zajebiście. Nie ma miejskiego smrodu, jest cisza i spokój.
Jedynym problemem jaki był kiedyś ale już się na szczęście rozwiał była
komunikacja. Dla młodszych forumowiczów mała informacja: kiedyś nie było
minibusa :-) tak więc kontakt z cywilizacją jest duuuużo lepszy niż kiedyś.
Pozdrawiam wszystkich Karczewiaków i zachęcam do pisania na tym forum
ponieważ nie pisząc robicie przykrość osobie która je założyła a nie robiła
tego tylko dla siebie. POZDRAWIAM.
Obserwuj wątek
    • super.kinia Re: Klimacik czyli TO COŚ 17.11.05, 12:26
      hej, witam ziomka :)

      nie jest mi przykro, tłumaczę sobie, że może elekryfikacja jeszcze tu nie
      wszędzie dotarła i dlatego mało Karczewiaków pisze.
      • emporium1 Re: Klimacik czyli TO COŚ 17.11.05, 23:00
        Z tą elektryfikacją to czasami faktycznie pojawiają się wątpliwości :)
        szczególnie wtedy gdy wraca się wieczorkiem do domu a jedyne światło jakie
        można zauważyć to światło księżyca.
        • super.kinia Re: Klimacik czyli TO COŚ 20.11.05, 14:20
          światło księzyca w bezchmurną noc, eh podziękujmy radnym gminnym za stworzenie
          uroczo romantycznego klimatu.
          • emporium1 Re: Klimacik czyli TO COŚ 20.11.05, 16:06
            Podziękowania należą się matce naturze a nie tym obibokom. U mnie przed domem
            jest wystarczająco ciemno (oczywiście tylko wtedy gdy nie zapalę światła) żeby
            móc podziwiać piękno gwieździstego nieba i niejednokrotnie ogromny księżyc
            wyłaniający się z za horyzontu (czytaj: gdzieś z nad Janowa). Jeśli chodzi o
            ulice to wolę gdy są oświetlone :-) tak jest bezpieczniej.
            • super.kinia Re: Klimacik czyli TO COŚ 22.11.05, 14:29
              ale te obiboki nie zakłócają odbioru natury :) księzyca nie przyćmiewają
              latarnie, człowiek od razu jest bliżej natury, idąc (brnąc) jak dziś w
              błotnistej brei, bo po co wybetonować drogi i je odsypywac?

              prosto, zdrowo, swojsko..
              ja tu widzę głębszy plan - można z naszej metropolii zrobić atrakcję turystyczną
              dla zblazowanych Europejczyków - skansen jak za czasów Piasta Kołodzieja.
              • emporium1 Re: Klimacik czyli TO COŚ 23.11.05, 00:16
                U mnie jest nawierzchnia tzw. utwardzona :-)))) Nie żebym się wywyższał ale
                fakt jest faktem.
                • agnieszka0512 Re: Klimacik czyli TO COŚ 25.11.05, 17:57
                  Szczęściarz :-)
                  • emporium1 Re: Klimacik czyli TO COŚ 25.11.05, 21:15
                    Czy Wy dziewczyny Karczewskie wszystkie mieszkacie w środku bagna ? :-) czy
                    ktoś zawinął w nocy drogi ? Nie wiedziałem że jestem takim szczęśliwcem.
                    • super.kinia Re: Klimacik czyli TO COŚ 25.11.05, 21:22
                      W środku bagna może i nie, ale prawie w mieście, przy czym PRAWIE robi wielką
                      różnicę...
                      • emporium1 Re: Klimacik czyli TO COŚ 25.11.05, 21:34
                        Brzmi jak reklama żywca :-)
                        MOJE BIEDACTWO :-) wujek kupi Ci drogę na urodziny. Kiedy obchodzisz ??
                        • super.kinia Re: Klimacik czyli TO COŚ 25.11.05, 21:43
                          juz miałam, hm tydzien temu, wiec poczekam sobie jeszcze
                          • emporium1 Re: Klimacik czyli TO COŚ 25.11.05, 21:49
                            WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO ADMINIE I RODAKU :-) inaczej mówiąc ziomalu nasz.
                            • super.kinia Re: Klimacik czyli TO COŚ 25.11.05, 21:53
                              dzięki ziomku
                              • emporium1 Re: Klimacik czyli TO COŚ 25.11.05, 22:04
                                Tylko tyle ?? Co to było ?? Ja tu szczere życzenia piszę a Ty mi nędzne "dzięki
                                ziomku" Czuję się urażony !! Tak się nie postępuje z ludźmi ze swojego grodu :-)
                                Ale wybaczam tym razem, pierwszy i (nie) ostatni raz !!
                                • super.kinia Re: Klimacik czyli TO COŚ 27.11.05, 22:12
                                  dzieki łaskawo za wybaczenie
                                  • emporium1 Re: Klimacik czyli TO COŚ 27.11.05, 22:29
                                    Proszę uprzejmie :-)
                        • agnieszka0512 Re: Klimacik czyli TO COŚ 28.11.05, 12:12
                          ...pozwolicie, że się wtrącę i tak zupełnie nieskromnie poinformuję, że mam
                          urodzinki 5 grudnia więc skoro koleżance przeszła droga koło nosa to może
                          mogłabym z propozycji prezentu wujka skorzystać....?
                          Pozdrówka
                          • emporium1 Re: Klimacik czyli TO COŚ 28.11.05, 20:46
                            A może być buziaczek w usteczka i kwiatek ?? bo asfaltu w tym roku już raczej
                            nie będzie na składzie :-)A tak całkiem poważnie to WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :-)
                            • agnieszka0512 Re: Klimacik czyli TO COŚ 29.11.05, 13:27
                              no to szkoda, że już w tym roku się na asfalt nie załapię a za życzenia
                              baaaaardzo dziękuję
                              • emporium1 Re: Klimacik czyli TO COŚ 30.11.05, 19:18
                                Na gwiazdkę też bym nie liczył :-) może dzień dziecka ale też 100% nie obiecuję.
                                • agnieszka0512 Re: Klimacik czyli TO COŚ 01.12.05, 10:22
                                  kurcze, to może chociaż kostka albo jakieś płyty... nie musi być zaraz asfalt,
                                  aż taka wymagająca nie jestem :-)
                                  • emporium1 Re: Klimacik czyli TO COŚ 01.12.05, 19:42
                                    A co Ty właściwie masz takiego do dróg gruntowych ?? Są takie naturalne i
                                    swojskie :-) szanuj to co dała natura :-)kostka jest stereotypowa, bądź
                                    oryginalna i pokochaj błoto !!! :-)))))
                                    • agnieszka0512 Re: Klimacik czyli TO COŚ 02.12.05, 09:38
                                      to co, że niby się czepiam??? :-)
                                      szanuje to co dała natura, wierz mi, ale paplanie się w błotku to raczej nie w
                                      moim stylu :-)))
                                      i chociaż posądzasz mnie o bycie banalną to mimo wszystko będę się upierać, że
                                      kostka, płyta czy też wymarzony asfalt poprawiłby moje i sąsiadów
                                      samopoczucie :-)))
                                      niestety nie sądzę, że tej satysfakcji kiedyś doświadczę więc nie pozostaje mi
                                      nic innego jak sytuację zaakceptować i tylko czasami sobie ponarzekać :-)))
                                      Pozdrawiam
                                      • awdom Re: Klimacik czyli TO COŚ 06.12.05, 01:05
                                        Jestem z Karczewa ale po co tyle gadac o tym blocie.
                                        Mamy balagan na drogach i nikt tego nie zmieni.
                                        Mieszkam w Londynie mam wlasne mieszkanie i nie ma tu tego blota ale planuje
                                        wracac w to bloto KARCZEWSKIE bo to jest moje miasto w ktorym sie wychowalem.
                                        Moze lepjej cos zrobic samemu dla swojego miasta niz szukac pmocy od innych i
                                        sie przekonac ile to kosztuje.
                                        • agnieszka0512 Re: Klimacik czyli TO COŚ 06.12.05, 11:49
                                          Skoro piszesz że mamy bałagan na drogach i nikt tego nie zmieni to cóż ja
                                          biedny mieszkaniec biednego miasteczka mogę zrobić...
                                          a gadać o czymś trzeba... :-)
                                          Pozdrawiam
                                          • emporium1 Re: Klimacik czyli TO COŚ 06.12.05, 16:26
                                            NOOOO !!! np o błocie :-) Agnieszka rulez !!!
                                            • awdom Re: Klimacik czyli TO COŚ 07.12.05, 01:03
                                              To moze czegos ciekawego dowiem sie o tym miescie, do tej pory tylko wiem ze
                                              tam bardzo cieniutko i tylko dwie osoby cos pisza na ten temat ( moze to
                                              fachowcy ) POZDRAWIAM
                                              • agnieszka0512 Re: Klimacik czyli TO COŚ 07.12.05, 10:30
                                                ...fachowcy od stukania w klawiaturę ...:-)
                                                • super.kinia Re: Klimacik czyli TO COŚ 07.12.05, 12:27
                                                  no i jeszcze ja, wasz admin, któremu umarł twardy dysk, ale sobie radzi :)
    • mc_kee Re: Klimacik czyli TO COŚ 27.01.06, 21:51
      A u nas na os. ŁugiII czyli Zagóry pali się co druga lampa.
      I czyja to wina?
      • super.kinia Re: Klimacik czyli TO COŚ 28.01.06, 13:21
        mc_kee napisała:
        > A u nas na os. ŁugiII czyli Zagóry pali się co druga lampa.
        > I czyja to wina?


        jak to? To w koncu Ługi, czy Zagóry???


        • mc_kee Re: Klimacik czyli TO COŚ 28.01.06, 23:18
          Ługi 2 = Zagóry ............chyba
          Tak czy inaczej lampy się nie świecą.
        • mc_kee Re: Klimacik czyli TO COŚ 28.01.06, 23:18
          Ługi 2 = Zagóry ............chyba
          Tak czy inaczej lampy się nie świecą.
          • super.kinia Re: Klimacik czyli TO COŚ 29.01.06, 11:04
            a czyli to radosne osiedle, gdzie krzaczory sięgają 2m, droga to błotnisto-
            gliniane bagno i wszędzie daleko? I mówisz, że latarnie też nie świecą? Spoko,
            idze na wiosnę, dzień coraz dłuższy sie robi, przeżyjemy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka