Dodaj do ulubionych

samochód mnie odpycha

IP: *.promax.media.pl 27.04.11, 17:52
umiem jezdzić (na prawdę) wiele osób mi to mówi. Egzamin mam już dawno za sobą zdany koncertowo, mam auto, a mimo to nie jeżdzę. Jak widzę samochód chce mi się wymiotować, jeżdżę autobusami lub chodzę pieszo. Samochód mnie odpycha. Prawo jazdy kosztowało mnie tyle pieniędzy, czasu( poświęcone dla niego zrezygnowanie z nowego kierunku i wakacji za granicą) oraz NERWÓW, że po prostu nienawidzę swojego prawa jazdy. nie boję się jezdzić ale to mnie odpycha, brzydzę się tym. To nie jest normalne, czym to jest spowodowane? mi się wydaje, że jakimś urazem do całej formy, procedury tego jak to wygląda w Polsce. Nie jestem również osobą po n-tym zdaniu. Czy to minie? nie chcę zapomnieć jak się jezdzi, ale prowadzenie samochodu i widok elki wzbudza we mnie potężny wstręt!!
Obserwuj wątek
    • Gość: odpycha mnie Re: samochód mnie odpycha IP: *.promax.media.pl 27.04.11, 17:54
      ktoś może pomyśleć, że mam zdane za 20. skoro pisze o kosztach ale dla mnie to 1400 na kurs plus egzamin jazda i teoria oraz dla pewnosci przed dodatkowe jazdy to dużo pieniędzy!!!
    • Gość: odpycha mnie Re: samochód mnie odpycha IP: *.promax.media.pl 27.04.11, 17:57
      co do kierunku to przez jazdy było mi się trudno przygotowac do egzaminów wstępnych( na kierunku artystycznym wymaganych). Ciągło się to za mną bardzo długo, strach nie pozwolił mi iść na egzamin, jak już do niego doszło i okazał się zdany to i tak to obrzydzenie nie minęło.
      • Gość: blurp Re: samochód mnie odpycha IP: *.jmdi.pl 27.04.11, 18:03
        takie zaburzenia się leczy psychoterapią ;) nikt ci nie każe jeździć samochodem, nie ma przymusu
        • Gość: odpycha mnie Re: samochód mnie odpycha IP: *.promax.media.pl 27.04.11, 18:30
          zdaje sobię sprawę, że to jakaś trauma, fobia. Ale takie rzeczy ma się głównie po wypadku itd. Z drugiej strony jaki to ma sens, że zostało to zrobione dla papierka(teraz już plastiku) żeby było to jak robić studia byle jakie, bo wszyscy robią. Ale nie umiem tego obrzydzenia, bo inaczej tego nie nazwę pokonać:(
          • Gość: anka Re: samochód mnie odpycha IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.11, 19:26
            Skoro Cię opycha i nie lubisz jeździć to nie jeźdź. Przecież możesz chodzić pieszo albo mpk. Może za rok, dwa Ci przejdzie. A jeżeli masz taką konieczność bo praca, dzieci czy co tam jeszcze to żadne forum Ci w tym nie pomoże. A to Twoje obrzydzenie pewnie wynika z tego, że musiałaś z wielu rzeczy zrezygnować i teraz masz "pretensje" o to do swojego plastiku. Podejrzewam, że zaczęłaś kurs nie z własnej woli tylko "bo wszyscy mają", bo "nie wypada nie mieć" i teraz takie są efekty.
            • elfkabezhaltera Zgadzam się z Anką 27.04.11, 19:51
              Wrzuć plastik do szuflady. Kiedyś ci się przyda.
              Fajnie że masz i zrobiłaś jako młódka - ja 20-cia lat się bujałem ....
            • Gość: tsa5 Re: samochód mnie odpycha IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.11, 19:55
              odpuść sobie, nic na siłę. Przyjdzie czas, że zechcesz poruszać się samodzielnie. Później ewentualnie dokupisz jakieś lekcje najlepiej już w ODTJ i będzie dobrze.
              • Gość: odpycha mnie Re: samochód mnie odpycha IP: *.promax.media.pl 27.04.11, 20:39

                Tak Anka masz rację. Za dużo mnie to kosztowało. Po pierwsze bardzo żałuję czasu straconego na to, gdy inni odpoczywali w okresie letnim po pracy dorywczej mnie męczyły jazdy. Rezygnacja z przygotowania do egzaminów(teraz już za pózno na nie), po za tym bardzo szkoda mi pieniędzy. Za te pieniądze miały mieć miejsce moje fajne długo wyczekiwane wakacje! Nie miło wspominam pana instruktora, który na każdym kroku próbował podkreślić, że kobiety i osoby które uczą w szkole, są artystami czy kimś z wykształceniem humanistycznym nie nadają się do jeżdżenia, brak im logiki, jadą na pamięć, nie umią obsługiwać auta. Mam dość tych gadek, najmniejszy błąd był wygadywany od opornych idiotów, debili, osób które marnują czas. Po drugie jazdy początkowe przypadały mi w ponda 30 stopniowe upały w zatłoczonym mieście, a pan nie chciał włączyc kilmy. Wszyscy mnie straszyli tym egzaminem jako czymś nie do przejścia i jednocześnie zachwycali się jak zdali. U mnie z kolei odwlekanie teraz widzę( egzaminu) było nie potrzebne. Egzamin sprawił mi przyjemność nawet u chamskiego egzaminatora, bo nie było mojego zasranego instruktora. Ponad godz. na mieście w godz. szczytu zleciała szybciej, niż 5 minut z tym wypierdkiem mamuta! ale czaru po zdnaiu nie było. Trochę to prawko było robione za namową, a po za tym marzy mi się automat a mam manual. Nie wiem czy będe jezdzić, od zdania już z kilka miesięcy nie jeżdzę i chyba nie będę. Bardzo tego żałuję i łudzę się. że moje nastawienie się kiedyś zmieni:(
                • Gość: o Re: samochód mnie odpycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.11, 21:12
                  Dlaczego marzysz o automacie?
                  Manual nie jest zły,aut w naszym kochanym kraju z automatem jest niewielki wybór.
                  • elfkabezhaltera Re: samochód mnie odpycha 27.04.11, 21:35
                    Gość portalu: o napisał(a):

                    > Dlaczego marzysz o automacie?
                    Jest o niebo wygodniejszy?

                    • Gość: o Re: samochód mnie odpycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 05:59
                      Sam jedzie,jadąc automatem nie trzeba myśleć,życie w tym aucie jest proste
                      • Gość: o Re: samochód mnie odpycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 06:15
                        Tak na poważnie,jeżeli wydaje Ci sie,że przesiadając się na automat polubisz jazdę autem ,to możesz się zdziwić.Automatem jeździ się trochę przyjemniej,ale też trzeba myśleć,auto samo nie pojedzie,trzeba być aktywnym tak,jak w aucie z manualem.
                • dodekaheton.pentagonalny Re: samochód mnie odpycha 28.04.11, 11:51
                  Oto dlaczego niektórzy ludzie nie powinni szkolić, a inni ludzie zatrudniać i prowadzić firm.
                  Normalną reakcją na auto jest życie od jazdy do jazdy. Moim zdaniem jedyne lekarstwo to pojeżdżenie z kimś NORMALNYM, kto ci odwróci w głowie to, co ci do niej wbił ten żałosny kretyn. Mówiąc ci te wszystkie rzeczy zapomniał napomknąć, że on się nie nadaje do uczenia ludzi. Dlaczego nie zmieniłaś instruktora? Skąd jesteś?
    • tucann lipa współczuje ci 28.04.11, 12:37
      ja miałam 3 latka przerwy nim zdałam egzamin a jak podeszłam zdałam za pierwszym podejściem u mnie najpierw był brak auta a teraz nie wyobrażam sobie wsiąść do autobusu jeżdzę od grudnia zeszłego roku Jeśli nie pasuje ci autko odpuść sobie po co się męczyć Znam ludzi którzy zdaja prawko oceniają innych i zdać nie mogą a to przecież takie proste
    • Gość: lili tylko sama możesz sobie pomóc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.11, 13:33
      nie wątpię, że umiesz jeździć, ale z tego co pisałaś wydaje mi się, że zrobiłaś prawko dla samego prawka, żeby je mieć bo kiedyś się przyda, albo będzie potrzebne w pracy, albo dlatego, że inni robią. Na pewno jazdy czy egzaminy w mało komfortowych warunkach dołożyły swoje.
      Jedynie Ty sama możesz sobie pomóc i przemóc się. Na pewno nie jeździj na siłę, nie wsiadaj do samochodu na siłę. Jeśli masz auto - zastosuj znaną metodę "małych kroczków". Pójdź do samochodu, poprzyglądaj się mu, wsiądź do środka, ustaw sobie fotel i lusterka tak, żeby było Ci jak najwygodniej, włącz sobie ulubioną muzykę. Wcale nie musisz nigdzie jechać - zaznajamiaj się z autem, kręć kierownicą, naciskaj pedały, włączaj biegi "na sucho". Prędzej czy później na pewno pokonasz strach i pewnie zechcesz pojechać chociaż dwie ulice dalej.Może to i głupie porównanie, ale ja podobnie przyzwyczajałam mojego psa do samochodu :) Chodziłam z nim do garażu, wsadzałam do środka, pozwalałam węszyć po wnętrzu itp, a bał się bardzo.

      Ja mam moje wymarzone auto, które uwielbiam i w którym czuję się jak ryba w wodzie. Może weź kredyt, pożycz forsę i kup auto, o jakim marzysz i na jakie Cię będzie stać - niechby i automat. Jeśli nawiążesz z samochodem tę pierwszą "relację" jaką jest chęć posiadania akurat "tego i żadnego innego" i zachwyt po zakupie to powinno pójść lepiej. Tego Ci życzę.
    • Gość: odpycha mnie Re: samochód mnie odpycha IP: *.promax.media.pl 12.05.11, 17:19
      Z Wrocławia jestem. Ale ja nie umiem tego wstrętu przełamać. Samochód mnie brzydzi. Moje prawo jazdy kurzy się w portfelu, którego przy sobie nie noszę. A samochód jest sprzedany. Wątpię, że kiedyś zacznę jezdzić. Bardzo żałuję tego prawa jazdy.
      • tucann do odpycha mnie 12.05.11, 22:01
        nie masz czego żałować wazne że wiesz że samochód nie dla ciebie skoro się czegoś nie lubi to odstawia sie w kąt i nie rozczula nad tym Do pewnych sukcesów trzeba dojrzeć Ja niestety nie lubię swojej pracy a chodzę dla kasy
        • Gość: odpycha mnie Re: do odpycha mnie IP: *.promax.media.pl 26.05.11, 18:01
          Masz rację, że nie można się zmuszać. Tylko niestety szkoda, że ten system u nas robi z ludzi to co robi. Dlaczego nie możemy jeżdzić sami jak w USA lub z kimś bliskim ucząc się. Ja ciągle mam przed oczyma tego chama wytrząsającego się nad każdym, wielkie problemy przy czymkolwiek. Nie tyle co samochód kojarzy mi się zle ale kojarzy mi się z kursem prawa jazdy. I dlatego nie jeżdżę. Bo pewne osoby nie powinny uczyć ani w szkole, ani na kursie prawa jazdy. I nie dam sobie powiedzieć, że ktoś się nie nadaje. U mnie problemem było długie zwlekanie z egzaminem, który zakończył się pozytywnie. Ale jak pewne osoby trafią na chamskich, nieodpowiednich instruktorów, którym zależy tylko na kasie ,są upokarzane, boją się przed egzaminem, bo mają wmówiony brak umiejętności i oporność. Atmosfera tych panikujących ludzi w WORDach też nie pomaga. Znam kilka osób co jeżdżą db, zdały za pierwszym a kurs i nieodpowiednie osoby były takim stresem i upokorzeniem, że unikają auta. Bardzo żałuję czasu, pieniędzy i nerwów. Jezdzić już na pewno nie umiem, mimo zdanego egzaminu koncertowo. Jak widzę prawo jazdy to chce mi się wymiotować. Tylko Polacy są tacy głupi, żeby na takie coś sobie pozwalać. I po co tyle za to płacić. Ten plastik nie był warty mojego wysiłku i mimo zdania tak szybko to po kursie nie odpuszczało mnie uczucie jak by to trwało nieskończoność. Największy horror w moim życiu. Nie egzamin, tylko to pranie mózgu i uczenie bzdet na kursie.
          • elfkabezhaltera Jazdowstręt 26.05.11, 19:27
            Gość portalu: odpycha mnie napisał(a):

            > Ja ciągle mam przed oczyma tego chama wytrząsającego się n
            > ad każdym, wielkie problemy przy czymkolwiek.
            ...
            > Największy horror w moim życiu. Nie egzamin, tylko to pranie
            > mózgu i uczenie bzdet na kursie.

            To ty pozwoliłaś, aby tak ciebie traktowano.
            • Gość: odpycha mnie Re: Jazdowstręt IP: *.promax.media.pl 26.05.11, 20:38
              Wiem i to moja wina i błąd. Zaradność itd to były zawsze moje cechy. Ale ten kurs mnie oszołomił. Tak to jest jak się jest w temacie zielonym i chce po prostu mieć to za sobą. Robią nie dla siebie tylko bo wypada.
              • elfkabezhaltera Re: Jazdowstręt 26.05.11, 20:47
                Gość portalu: odpycha mnie napisał(a):

                > Robią nie dla siebie tylko bo wypada.
                Jak już kilka razy pisałem na tym forum - kiedy robiłem "bo wypada" to nie zrobiłem. Jak robiłem bo chciałem, to zrobiłem i mam teraz frajdę z jeżdżenia.
                Gratuluję Tobie, że miałaś więcej samozaparcie i zrobiłaś "bo wypada".
                Teraz nie męcz siebie - nie chcesz jeździć, nie jeździj. Może kiedyś ci się zachce. I plastik w szufladzie jak znalazł!
                • Gość: odpycha mnie Re: Jazdowstręt IP: *.promax.media.pl 27.05.11, 23:29
                  Też się sobie dziwię!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D
                  • Gość: odpycha mnie Re: Jazdowstręt IP: *.promax.media.pl 28.07.11, 17:02
                    Piszę po długiej przerwie. Jakiś czas temu nastąpił moment przełamania, porzucenie wspomnień i nerwów. I ja jeżdżę i sprawia mi to ogromną przyjemność!!!
                    • elfkabezhaltera No to szerokości! n/t 28.07.11, 17:57
                    • Gość: lili Re: Jazdowstręt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.11, 13:26
                      o widzisz :) bardzo miło to czytać. Pewne sprawy trzeba zostawić własnemu biegowi, a do wszystkiego trzeba samemu dojść i dojrzeć - życzę Ci wielu wspaniałych chwil spędzonych w samochodzie na fotelu kierowcy i wszystkiego najlepszego
    • Gość: gkjdfhgkjdfhgkdfhk Re: samochód mnie odpycha IP: *.alfa.pl 03.08.11, 09:34
      Dzień Dobry.
      Pomagam przy Legalnym prawo jezdzie W Kijowie.
      Wszystkie Kategorie ( ZaBrAnE / ZaTrZyMaNe / DuPlIkAtY )
      ! BEZ ZALICZEK ! płatne przy odbiorze osobistym.
      wszystko organizuje

      prawkoukraina@wp.pl
      (+48)515-893-450 (piecset pietnascie. osiem dziewiec trzy . cztery piec zero)

      >>> BEZ ZALICZEK >>> BEZ WYJAZDOW >>> BEZ PROBLEMU Z WYMIANA >>>
      • Gość: xxx Re: samochód mnie odpycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 13:23
        Ciężkie ciało lekka głowa. Ludzie już głupiejecie.
      • Gość: ooo Re: samochód mnie odpycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 13:34
        Lenie!!!
        Do roboty!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka