parkowanie...

27.01.06, 00:32
Odkąd zrobiłam prawo jazdy cały czas krzywo parkowałam. Strasznie mnie to
wkurzało, ale mój facet doszedł do wniosku, że parkować zacznę się uczyć
dopiero na wiosnę jak samochód nie będzie zaparowany i będzie jasno. A dziś
wsiadłam sobie w samochodzik po chyba dwutygodniowej przerwie i parkowałam
prostopadle przodem (moja pięta achilesowa) tak równiutko jak nigdy. Nie
wiem, może jakieś natchnienie na mnie spłyneło;)
Jestem z siebie dumna:)
    • w357 Re: parkowanie... 27.01.06, 01:01
      .....Praktyka , praktyką, ale po prostu przestałaś się przejmować "rąbkiem u
      spódnicy" i parkujesz "porządnie" :-)
      • charlotta_lotta Re: parkowanie... 27.01.06, 01:51
        Kundziorek to brzmi optymistycznie nie tylko dla Ciebie :P
        Brawo brawo! :)
      • ecikp Re: parkowanie... 27.01.06, 09:04
        ja też się na poczatku przejmowałam. Na normalnych parkingach nie ma problemu,
        ale na moim parkingu - o - to jest wyższa szkoła jazdy :) A mianowicie parkuje
        na parkingu Bazy naprawczej MPO. Mam śliczne miejsce pod płotem, prawie na
        końcu bazy. I... wiecznie za moimi plecami parkują się śmieciarki, odśnieżarki
        i inne śmieszne z różnymi takim wystającymi :P W dodatku gdy przyjdzie im do
        głowy odśnieżyć plac, to zagarniając hałdy śniegu prosto pod tyłki samochodów.
        Tworzy się śliczny wał, który trzeba pokonać żeby się zaparkować. Trochę mi to
        zajęło nauczyłam sie nie przejmować i jeździć prawie na milimetry, bo jakoś na
        3 czy 4 ale trzeba wyjechać :) Niezła szkoła jazdy.
    • kwiatek5 Re: parkowanie... 27.01.06, 07:02
      ja się chyba nie doczekam tej chwili ale Tobie gratuluję.
    • if_ona Re: parkowanie... - teoria 27.01.06, 17:25

      z forum Prawo Jazdy

      img9.imageshack.us/my.php?image=nowyegzamin7jw.jpg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja