Dodaj do ulubionych

parkowanie???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 12:32
witam wszystkich bardzo serdecznie koncze juz kurs i własnie zasanawia mnie
sprawa tych jazd dodatkowych, po miescie poruszam sie bardzo swobodnie, nie
mam wiekszych problemów, a odlewnicza to juz chyba na pamiec znam, niby moj
instruktor mówi ze dobrze jezdze ale jakos mam obawy o moje parkowanie, niby
majac jedna korekte nie ma mozliwosci by mi nie wyszło (wszak zawsze mozna
poprawic) ale chyba chcialabym lepiej parkowac i chcialam sie spytac ile
waszym zdaniem h musze dokupic by nauczyc sie tak ładnie parkowac zeby zawzse
za pierwszym razem mi wychodzilo...
Obserwuj wątek
    • karolcia56 Re: parkowanie??? 20.07.06, 12:52
      nawet zawodowy kierowca czasem poprawia swoj wjazd sama musisz wiedziec ile ci
      jeszcze brakuje
      • Gość: aas Re: parkowanie??? IP: *.softpro2.pl 20.07.06, 13:51
        Wzasadzie to wystarcza 2h albo nawet 1 !!! Po prostu poprosisz instruktora ze
        chcesz sie skupic tylko na prakowaniu. Placisz wymagasz;) Przez 2 h opanujesz
        wszysko bez problemu : )
      • Gość: katrine Re: parkowanie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 13:59
        kurcze ale ja własnie nie wiem ... chyba poprostu dokupie sobie jazdy na
        tydzien przed samym egzaminem i wtedy pojezdze tak jak na egzaminie (tylko
        polecenia od instruktora zadnych wskazówek typu teraz mozesz zmienic pas, teraz
        sobie wyprzedz, uwazaj tu bedzie jednokierunkowa), zastanawiam sie jeszcze czy
        na te jazdy doszkalajace brac tego instruktora co mialam do tej pory czy
        innego. przez caly czas jezdziłam z jedym, bardzo cierpliwy i miły facet, ale
        czasem wydaje mi sie ze zbyt malo odemnie wymaga... nie wiem moze to dziwne
        jak tam było w waszych przypadkach ? czy na jazdy dodatkowe braliscie tego
        samego czy innego instruktora? bo z jednej strony moze lepiej jezdzic dalej z
        tym co juz doskonale ci zna...
      • Gość: katrine Re: parkowanie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 14:06
        no wlasnie zastanawiam sie czy opanuje tak szybko bo ja chyba jestem jakas
        oporna na to parkowanie szczegolnie to równolegle :) przeciez tak naparwde
        zaczelam parkowanie juz jakos po 11 h i co na poczatku mi ladnie wychodzilo (
        jak jeszcze pamietalam teorie z obrotami i wogle ) a teraz robie to juz raczej
        na wyczucie i troche mi nie wychodzi...:)pozdr
        • Gość: Ass Re: parkowanie??? IP: *.softpro2.pl 20.07.06, 14:09
          Stanowoczo wybierz innego instruktora popytaj znajomych o niego. Czlowiek ktory
          cie nie zna bedzie cie traktowal jak egzaminator. Bedzie ci mowil jak na
          egzaminie bo nie bedzie wiedzal jak jezdzisz :]. Ja tak zrobilem i nie
          pozalowalem. Na maxa skupiony zeby nie zrobic przed nim gafy. Tezz caly czas
          jezdzilem zjednym ale to co innego jak z jakims nowym.
          • Gość: katrine Re: parkowanie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 14:15
            oka tak myslalam tak wiec zrobie :) thx
        • queen-of-angels godzina, dwie - max na parkowanie 20.07.06, 14:19
          Gość portalu: katrine napisał(a):

          > chyba jestem jakas oporna na to parkowanie szczegolnie to równolegle :)

          To nie jest łatwy manewr. Jedyny sposób to ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. Myślę,
          że 2 godziny poświęcone tylko na parkowanie to wystarczająco dużo czasu, żeby
          dobrze się przygotować do egzaminu. Ja przerobiłam to w niecałą godzinę w
          przeddzień egzaminu. I wystarczyło a też wcześniej miałam z tym problemy...

          > teraz robie to juz raczej na wyczucie i troche mi nie wychodzi...:)
          ...zresztą miewam je do dzisiaj i czsami udaje mi się - tu
          cytat 'specjalisty' ;PPP "no żeby tyle miejsca parkingowego zmarnować..." ;P

          Takie parkowanie 'sposobem' tj. z tymi obrotami jest może i dobre na początek,
          ale może czsami Cię zmylić. Z czasem zapomina się o liczeniu obrotów, bo już
          wiesz jak samochód reaguje i wykonujesz manewr 'na wyczucie' - sprawnie i
          dokładnie, ale to kwestia wprawy...nie od razu Rzym... ;)

          pzdr i powodzenia na egzaminie

          PS. A co do instruktora - szczerze mówiąc ja wolałam jeździć do końca z tym
          samym, ale akurat tak się złożyło, że nie mógł przyjść na moją ostatnią godzinę
          w przeddzień egzaminu i zastąpił go inny instr. z mojej szkoły. I bardzo dobrze
          mi to zrobiło. Jakieś nowe uwagi, dość obiektywna ocena, można wczuć się w
          atmosferę egz., bo nowa osoba itp. - może warto spróbować.
          • Gość: katrine Re: godzina, dwie - max na parkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 14:31
            no dobrze wiec dzis mam 2h i pomecze na nich to parkowanie jak dostane skretu
            szyi to bedzie tylko i wyłacznie wasza wina :)a z instrutorem to sama nie wiem
            jak zrobie pewnie wezme innego bo ten to ciagle mi powtarza ze jezdze dobrze ze
            nie mam co sie martwic ze i tak jestem w czołówce- strasznie mnie to denerwuje
            bo przeciez widze ze zachaczam o ten krawerznik nie..:)- ale ostatnio
            uslyszalam ze nawet moge go dotchnac byle nie przejechac :)bardzo mnie
            podbudowało :)
            • queen-of-angels Re: godzina, dwie - max na parkowanie 20.07.06, 14:38
              Gość portalu: katrine napisał(a):

              > przeciez widze ze zachaczam o ten krawerznik nie..:) - ale ostatnio
              > uslyszalam ze nawet moge go dotchnac byle nie przejechac :) bardzo mnie
              > podbudowało :)

              heheh :) ... Łomatko, no upał jest - instruktorzy też już pierdoły plotą ;PP

              Sama będziesz wiedziała, że już umiesz sprawnie zaparkować i już...a i
              rzeczywiście lepiej odpocznij od swojego obecnego instruktora, co byś na
              laurach nie osiadła (niezdrowo)...bo jemu już się chyba udało ;)

              pzdr
              • Gość: katrine Re: godzina, dwie - max na parkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 14:48
                a tak na powaznie tez mi sie wydaje ze on osiadł na laurach:) no bo na poczatku
                mi mówił ze szybko wszystko lapie chodz wcale mu sie nie dziwie no bo udalo mi
                sie przechac luk za pierwszym razem do tyłu :)- tak wiem byłam zdolna :)a teraz
                to wogle nie ogarniam tego parkowania :) ale nie bede płakac o nie sama
                rozgdyze kiedy mam krecic ta kierownica :P trzymac za mnie kciuki bo chyab nie
                chcecie miec w przyzslosci porysowanych samochodów :)
                • queen-of-angels Znowu girl power ;) 20.07.06, 14:52
                  Gość portalu: katrine napisał(a):

                  > trzymac za mnie kciuki bo chyab nie chcecie miec w przyzslosci porysowanych
                  samochodów :)

                  Jak dla mnie to najlepsza motywacja...ja Ci dam...moją Strzałę mi drasnąć
                  chociaż...wrrrr by było ;)))) No więc trzymam, trzymam :)

                  pzdr

                  PS. Napisz potem jak Ci tam poszło dzisiaj to szorowanie krawężników, okej? :)
                  • Gość: katrine Re: Znowu girl power ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 14:55
                    ja nie wiem czy to dobry pomysl ale powiem o 18 mam dzis jazdy wiec kolo 21
                    napisze jak perfekcyjnie parkuje :)heh no a o inne samochody nie nalezy sie
                    martwic :) moj instruktor stara sie zachowac szczegołna ostroznosc jak ja
                    parkuje :) see u soon :)
                    • queen-of-angels Re: Znowu girl power ;) 20.07.06, 15:07
                      Gość portalu: katrine napisał(a):

                      > moj instruktor stara sie zachowac szczegołna ostroznosc jak ja parkuje :)

                      heheh :) To zobaczysz jaka panika ogarnia Panów Egzaminatorów, kiedy zbliża się
                      chwila parkowania (są odpowiedzialni materialnie jeśli porysujesz samochód
                      zaparkowany obok)...wiercą się, kręcą, prychają, rozglądają się naokoło ze 100
                      razy...mój szukał miejsca na prostopadłe chyba ze 20 minut...mimo, że z 5 razy
                      już spokojnie bym zaparkowała, ale ten nie...no to jedziemy dalej...w końcu
                      znalazł miejsce takie wielkie, że czołg by się zmieścił...

                      ...tjaaa, no parkowanie mi wyszło miodzio ale przy wyjeździe prawie przywaliłam
                      w autobus ;PP...to była wina autobusu oczywiście (chciał koniecznie zdążyć
                      przede mną ;)...tak więc nigdy nie wiadomo gdzie niebezpieczeństwo czyha :)

                      PS. Pamiętaj przy kierunkowskazach i uważaj przy wyjeździe - ustąp
                      pierwszeństwa!

                      pzdr
                      • Gość: katrine Re: Znowu girl power ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 17:28
                        moze egzaminatorzy znajduja duze miejsca ale moj instruktor wrecz przeciwnie,
                        ostatnio jak mi takie znalazl to kazalam mu samemu wjechac i nie udalo mu
                        sie :P ale sie pozniej smiałam co najsmieszniejsze pozniej ja z mala jego
                        pomoca (troszke mi odbil kierownica ) wjechalam :) dobra lece na jazdy :)
                        • Gość: zdaje sprawozdanie Re: Znowu girl power ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 20:29
                          tak jak obiecałam zdaje sprawozdanie.. wiec poszłam na jazdy lecz okazało sie
                          ze pan instruktor zadecydował ze nie bedziemy parkowac tylko pojedziemy na
                          odlewnicza... no dobra nie sprzeciwiajalam sie zbytnio, bo w sumie nie mialam
                          ochoty sie znowu gimnastykowac... i wogle jestem wsiekla na siebie, mam
                          wrazenie ze im wiecej jezdze tym gorzej mi to idzie, ostatnio to znaczy wczoraj
                          super mi sie jezdzilo a dzis az wstyd sie przyznac instruktor mowi zawracaj a
                          ja nie zawrocialam ... teraz zastanawiam sie czemu ale ale ... nie mam nic na
                          swoje usprawiedliwienie.. alez ze mnie idiotka no....
                          • queen-of-angels Głowa do góry, pierś do przodu ;)))))))) 20.07.06, 20:47
                            Gość portalu: zdaje sprawozdanie napisał(a):

                            > wogle jestem wsiekla na siebie, mam wrazenie ze im wiecej jezdze tym gorzej
                            > mi to idzie
                            Spokojnie, nie ma powodu do paniki...prawie wszyscy tak mają. Moja teoria jest
                            taka, że im dłużej się jeździ a co za tym idzie siłą rzeczy więcej się potrafi,
                            to i na więcej swoich błędów zwraca się uwagę, że się je w ogóle
                            popełnia...Taka już ludzka natura, że coraz więcej od siebie wymagamy...z
                            jednej strony to dobrze, bo najlepiej człowiek uczy się na własnych błędach ale
                            z drugiej to trzeba to opanować, bo może niepotrzebnie zniechęcić i przegonić
                            dobre emocje...

                            > wczoraj super mi sie jezdzilo a dzis az wstyd sie przyznac (...) nie mam nic
                            > na swoje usprawiedliwienie.. alez ze mnie idiotka no...
                            Tylko mi sie tu nie nakręcaj negatywnie...każdy ma gorsze chwile...kwestia
                            ogólnego samopoczucia, pogody i wielu inncyh rzeczy...nie ma co się tak
                            stresować.
                            Od razu idiotka (teraz to się mądrzę, ale sama gadałam tak samo ;)...
                            łoo tam...dobrze będzie :)...tylko nie odpuszczaj tego parkowania, bo to ważne !

                            pzdr

                            PS. Miłego wieczoru :) Ja się nuuuuuudzę :(
                            • Gość: katrine Re: Głowa do góry, pierś do przodu ;)))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 21:06
                              sama juz nie wiem wogle co ja mam myslec...zobaczymy jak jutro mi sie bedzie
                              zdawalo egzamin wewnetrzny praktyczny (alez to komicznie brzmi) moze byc troche
                              zabawnie bo dawno juz nie robilam tych manewrow luku i gorki... w sumie co tu
                              sie dziwic idac na kurs nie umialam nic trudno oczekiwac od czlowieka by po 30
                              h nie popelnial zadnego bledu... ale dobra pozytywne nastawienie to polowa
                              sukcesu no i podobno mam wszystkie manewry wykonywac o polowe wolniej- caly
                              czas mi to sie powtarza wiec musze sama sobie co jakis czas przypominac :)a jak
                              sie zdenerwuje to wezme auto pojade na wies z kims i sie sama naucze ot co :)
                              dzieki bardzo za wsparcie bo chyba przechodze kryzys...:*
                              • queen-of-angels Re: Głowa do góry, pierś do przodu ;)))))))) 20.07.06, 21:20
                                Gość portalu: katrine napisał(a):

                                > mam wszystkie manewry wykonywac o polowe wolniej
                                Tak jest! To w wymaga duzo precyzji a jadąc za szybko na takiej małej
                                przestrzeni, odbierasz sobie szansę na ewentualną korektę i trudniej jest
                                kontrolować tor jazdy i odpowiednio tj. szybko i adekwatnie zareagować - odbić
                                kierownicą czy zahamować...Przy manerach typu łuk czy parkowanie, wolna i
                                spokojna jazda to połowa sukcesu...druga połowa to skupienie i umiejętności.

                                > dzieki bardzo za wsparcie bo chyba przechodze kryzys...:*
                                Spoko, cała przyjemność po mojej stronie...jakby co to wal śmiało:) To powoli
                                staje się moją specjanością...szkoda tylko, że mnie nie ma kto wspierać :(((

                                pzdr
        • Gość: Weronika Re: parkowanie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 21:24
          ja też mam problemy z parkowaniem, zwłaszcza równoległym tyłem, reszta jakoś mi wychodzi. egzamin mam na początku sierpnia, pierwszy. tak długo (miesiąc i 4 dni)na niego czekałam po ukończeniu kursu, że chyba już nic nie pamiętam. biorę jeszcze 5 godzin z tym samym instruktorem. egzamin mam na 11 więc pojeździmy jeszcze w dzień egzaminu. jestem trochę przerażona bo część moich znajomych nie zdała za pierwszym razem (gdynia). Życzę powodzenia wszystkim którzy starają sie o prawko. Będzie dobrze.
          • Gość: katrine Re: parkowanie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 21:46
            no wlansie mam to samo jutro skoncze kurs .. zapisze sie na egzamin wszystko
            pewnie zapomnie ale swietnie nie no....co tam sie bede przejmowac... a co do
            tych manewrow to co jak co ale luk robie powolutu i bez problemu parkuje tez na
            jedynce no i sprzegle w sumie bez gazu :) ale chodzi mi o to ze dzis jak na
            miescie jezdzilam to wszystkie zakrety calkiem ostre robilam na 3 uwazam ze
            powinnam byla jakos jeszcze bardziej zwolnic zeby na 2 wykonywac je ale jakos
            dzis nie wiem ta noga mi sama nacikala gaz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka