Dodaj do ulubionych

Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 14:52
Oblałam na 11 listopada. Żle się ustawiłam do zawracania. Nie zauważyłam, że
te kilka metrów asfaltu to droga o dwóch pasach ruchu. Niedobrze, ze tylko
jeden raz byłam tam z instruktorem i akurat skręcałam wtedy w lewo. A to jest
popularna bydgoska uliczka gdzie często się oblewa i dobrze jest być tam
trochę częśniej. Ale co tu gadać. W Bydgoszczy jest masa takich uliczek gdzie
się często oblewa. Wina jest moja i tyle. Natomiast mit o wrednych i
gburowatych instruktorach jest niesprawiedliwy. Moja egzaminatorka była
bardzo miła. Powiedziała, że łuk wyszedł mi pięknie, jak po sznureczku, że
górka też, choć mi się wydawało, ze za dużo gazu dodałam. Mogła mnie
wyprowadzić z równowagi wiele razy ale nie zrobiła tego. Cały czas mówiła do
mnie spokojnie i przyjaźnie,że np podobała jej się moja jazda do momentu
błędu. Jak wracaliśmy do ośrodka to cały czas rozmawialiśmy. Pytała mi się co
mi lepiej wychodzi a z czym mam klopoty. Omawialiśmy drobne błędy jakie
popełniłam. Warunki do egzaminu miałam bardzo dobre, mało samochodów, mało
pieszych, dobra pogoda i przyjazna egzaminatorka.... 15 maj godz. 8 30
Obserwuj wątek
    • Gość: czeremcha7 Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 15:16
      Dziewczyny, które ze mną zdawały i oblały też miały miłych egzaminatorów.
      Jedna, która zdawała po raz drugi nie zatrzymała nie na znaku stop.
      Egzaminator przecież nie może tego zaliczyć choćby nie wiem jaki był miły. Ja
      tak czuję, ze po prostu nie jestem jeszcze gotowa by samodzielnie jeździć wśród
      innych uczestników ruchu. Muszę jeszcze pojeździć trochę z instruktorem żeby
      nabrać pewności jako kierowca. Nie ma co liczyć na farta, że będę miała
      szczęście i zdam za pierwszym razem a potem będe stanowić zagrożenie dla
      innych. Ech popisałam trochę żeby sobie ulżyć. Teraz ide polatać. Na niebie nie
      obowiązują jeszcze przepisy ruchu drogowego. Odstresuję sie trochę. A pogoda
      jest piękna do latania.
      • Gość: Impressed Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy IP: *.chello.pl 16.04.07, 15:58
        Nareszcie bardzo konstruktywna i szczera relacja!
        Nikt nie obwinia egzaminatora: "mogl mi darowac", "bo to, bo tamto", "byl wredny",
        "przeciez tylko nie zapialem pasow!", ale uczciwie przyznaje sie do bledu,
        naprawde mi zaimponowalas!

        I jestem pewien, ze nastepnym razem ZDASZ!
    • watashi79 Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy 16.04.07, 16:09
      Gość portalu: czeremcha7 napisał(a):

      > Natomiast mit o wrednych i gburowatych instruktorach jest niesprawiedliwy.

      ależ nikt tak przecież nie twierdzi. o egzaminatorach to i owszem ;)

      sam miałem 3/4 dość sympatycznych egzaminatorów. jeden był za to trochę
      gburowaty, prawie wrzeszczał na mnie. rozluźnił się dopiero jak wróciliśmy do
      ośrodka i oświadczył mi, że wynik jest negatywny. powiedział, że szkoda, bo
      dobrze panuję nad pojazdem
      • Gość: egzek :) Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy IP: *.chello.pl 16.04.07, 22:47
        No ładnie, to w Bydgoszczy są sympatycznie egzaminatorzy :) hmm... i nawet
        kobiety nie są takie straszne, to rzeczywiście rzadko słyszana opinia! szkoda,
        że tak niewiele osób przyznaje się do błedu, My naprawdę musimy być ostrożni w
        tym kto dostanie prawo jazdy. To bardzo ważny egzamin, a my mamy tylko
        kilkadziesiąt minut aby zadecydować czy dostaniecie prawko na kilkadziesiat
        lat! Powodzenia.
    • Gość: czeremcha7 Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy-wątpliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 11:44
      Minął dzień. Wczoraj rozmawiałam wiele na temat mojego egzaminu i dzisiaj moje
      zdanie na temat mojej przyjaznej egzaminatorki NIESTETY jest inne. Instruktor
      uświadomił mi , że celowo chciała mnie oblać wydając mi polecenie niezgodne z
      przepisami.Powinna powiedzieć - proszę skręcić w lewo na tym skrzyżowaniu a
      kazała mi zawrócić. Ja jechałam drogą jednokierunkową i powinnam jej
      odpowiedzieć, że nie mogę tutaj zawrócić tylko mogę skręcić w lewo. Jak
      usłyszałam komendę proszę zawrócić to ustawiłam się do zawracania niestety i
      to był mój błąd. Ale czy ona nie była złośliwa i nie zrobiła tego celowo? Jak
      już sie przesiadłyśmy to ja jej powiedziałam że te dwie uliczki
      jednokierunkowe obok siebie, przedzielone właściwie tylko pasem zieleni
      potraktowałam jako jedną drogę i dlatego tak sie ustawiłam do zawracania. Teraz
      po analizie tego wydaje mi się, że ona zorientowała się że zaczynam coś kumać i
      dlatego zrobiła sie taka miła i zaczęła mi mówić jak jej się podobała moja
      jazda przed popełnieniem błędu i nawiązała ze mną rozmowę co mi bardziej
      wychodziło podczas nauki a co gorzej. Zrobiłam błąd bo powinnam zauważyć, ze te
      kilka metrów asfaltu - tak jak pisałam wcześniej to zupełnie odrębna
      dwukierunkowa droga ale jeśli to jest odrębna droga to ona powinna wydać mi
      polecenie proszę skręcić w lewo a nie proszę zawrócić. Wyraziła się " na tym
      skrzyżowaniu" to pamiętam na 100%. Żeby chociaż powiedziała - proszę zawrócić
      na tych skrzyżowaniach - to by mi dało do myślenia, że to są dwa skrzyżowania
      obok siebie. Co o tym myślicie? Zaraz rozwinę nowy wątek na forum bo prawdę
      powiedziawszy nie wiem czy egzaminator może wydawac polecenia niezgodne z
      przepisami ruchu drogowego i czy w jednym poleceniu może kazać wykonać dwa
      zadania. Proszę zawrócić to nie znaczy to samo co proszę dwa razy skręcić w
      lewo w zupełnie inną drogę. Zawraca się na tej samej drodze, Mam rację? Chyba
      tak. Wczoraj odruchowo wzięłam całą winę na siebie bo mój mąż też jest
      egzaminatorem i instruktorem tyle , że latania ale też często musimy zmagać się
      z niezadowolonymi kursantami, którzy nie są jeszcze gotowi do pilotażu a
      uważają, że są. A teraz po chłodnej analizie nie jestem już taka pewna , że
      moja egzaminatorka była taka miła i przyjazna.
      • Gość: Karolka Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy-wątpliwośc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 12:02
        Jak daleko jest od Twojego egzaminu? Można odtworzyć nagranie? Ja znawacą nie
        jestem, ale chyba poleceń jednoznacznie niezgodnych z przepisami wydawać nie
        można. A egzaminatorka była miła i przyjazda, tyle że dodatkowo przebiegła
        odrobinkę ;)
        • Gość: czeremcha7 Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy-wątpliwośc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 12:58
          nie o to mi chodzi żeby składać protesty i przeglądać nagranie. Moja wina była
          ewidentna i gdybym już nadawała sie na kierowcę to nie wjeżdżała bym pod prąd
          nawet jakby nie wiem jak źle wydała mi polecenie egzaminatorka .Wyglądało to
          tak jakby celowo chciała mnie wprowadzić w błąd. A ja się po prostu dałam.
          • egzek_byd Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy-wątpliwośc 17.04.07, 17:40
            Oj dziewczyno! Jestem egzaminarorem w Bydgoszczy i uwierz mi, ze każdy
            egzaminator wydałby na tej ulicy polecenie "zawrócić na najbliższym
            skrzyżowaniu". Ulica 11 listopada jest to droga dwujezdniowa! czyli jedna droga
            składająca sie z dwóch jednokierunkowych jezdni! Polecenie było poprawnie!
            Skrzyżowanie 11 listopada z Bukową, czy też Świerkową (tam pewnie zawracałaś)
            jest to jedno skrzyżowanie. Bez urazy, ale tłumaczenia instruktora są błedne i
            delikatnie mówiąc mocno odbiegające od prawdy. Nie będę tu na forum wszystkiego
            tłumaczył, ale zapraszam do Wordu, Ciebie i jego, nie ma problemu aby to
            wszystko wytłumaczyć i to nie na zasadzie skargi, tylko po to aby nie było
            jakichkolwiek zgrzytów. Podejdź do pierwszego lepszego egzaminatora i spytaj
            się o w/w sytuację.
            ps: zapraszam zwłaszcza instruktora, naprawdę chciałbym sie z Panem spotkać,
            szczerze mówiąc, byłem instruktorem przez parę lat i nigdy nie wpadłbym na to
            aby przedstawić takie tłumaczenie kursantowi. Mam nadzieję, ze będzie miał Pan
            cywilną odwagę pokazać sie w Wordzie i spróbować obronić swoją tezę, zamiast
            robić zamieszanie i wodę z mózgu kursantom. Pozwolę Panu na podjęcie tej
            decyzji, choć i tak w bardzo prosty sposób mógłbym do Pana dotrzeć przez
            sparwdzenie dokumentów. Rafał.
            • linia.frontu Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy-wątpliwośc 17.04.07, 21:22
              Poczekaj, Egzek, może chciał ją pocieszyć, może ona źle go
              zrozumiała...? "Może" jest tutaj bardzo wiele.
              • Gość: egzek_byd Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy-wątpliwośc IP: *.chello.pl 17.04.07, 21:42
                problem w tym, że instruktor w ten sposób zrzucił winę na egzaminatora, a sam,
                jak pisła kursantka, był z nią tylko raz, a jest to miejsce w Bydgoszczy, które
                często odwiedzamy ;) może uderzyłby sie w pierś i przyznał się, ze w ciągu 30
                godzin nie wszystko zdołał przerobić z kursantką.
      • Gość: orzel_bydg Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy-wątpliwośc IP: *.chello.pl 18.04.07, 22:45
        Z tego co widze to jestes zmienna w zdaniach kobieta:)raz egzaminatorka super a
        drugiego dnia robisz z niej jedze:)egzaminator nie moze Cie "wpuscic w
        maliny"no chyba ze sama to zrobisz-a z tego co opisujesz sytuacje tak sie
        stalo,a jaki na to wplyw miala Twoja egzaminatorka????Z tego co mozna sie
        domyslac to zaden-jakbys patrzyla na znaki i z nich korzystala to bys pojechala
        dobrze.Moja propozycja jest zebys nie sluchala bzdur jacy to wredni i podstepni
        sa egzaminatorzy-oni musza sie trzymac "instrukcji egzaminowania",a reszta
        zalezy od was!!!!A mozna zdac za pierwszym razem-jestem tego przykladem:)
        Powodzenia na egzaminie.
    • Gość: czeremcha7 Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 09:48
      Przecież to jest forum dyskusyjne. Miałam wątpliwości i zadałam pytanie.
      Wystarczyło odpowiedzieć, że egzaminatorka prawidłowo wydała polecenie i po
      sprawie. Po co sugerować , że na podstawie dokumentów mozna dotrzeć do
      instruktora. Strach cokolwiek pisać , że ma się wątpliwości bo mozna zostać
      zdemaskowanym i niechcący zrobić kłopot innym.
      • Gość: NanaDomi Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.07, 10:33
        Wydaje mi sie ,ze coś tu instruktor ściemnia. Ja osobiście zdawałam w Bydgoszczy
        miesiąc temu i z moim instruktorem jeździłam wszędzie po trasach egzaminacyjnych
        przez 25 godzin.Prawko zdałam za pierwszym razem i Egzaminator był naprawdę w
        porządku.Nasiedziałam się w Wordzie i napatrzyłam jak inni zdawają. No niestety
        ale jak słyszałam ludzi,którzy mówili,że oblał mnie za to jak najechałam poza
        linie,lub zatrzymałam się na zielonym świetle to według mnie to jest wyłącznie
        wina zdających a oni jeszcze mają tupet mówić:że Egzamiantor był d.... i mnie
        oblał.Ludzie to jest poprostu śmieszne.Dlaczego całą wine zwalacie na
        Egzaminatorów.
        A wiecie ,że na 100 zdających egzamin na Egzaminatora zdaje 3-zastanówcie się
        nad tym. A wy chcielibyście aby wszyscy zdali za 1. Moja ciotka będzie zdawać w
        poniedziałek 3 raz w Bydgoszczy i nigdy nie powiedziała,że oblała przez instruktora.

        Ps/Do pana Rafała-wiem jak Pan wygląda?
        A co do Autorki postu-mam nadzieje,że zdasz za 2 razem.

        Pozdrawiam NanaDomi
        • Gość: czeremcha7 Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 11:44
          > A co do Autorki postu-mam nadzieje,że zdasz za 2 razem

          Też mam taką nadzieję.
          zarezerwowałam sobie 4 godziny jazdy krótko przed egzaminem. Chce jeszcze
          pojeździć z instruktorem tam gdzie mało jeździłam i poćwiczyć manewry, które mi
          słabiej wychodzą. Mam nadzieję nie popełnić już błędu, który zrobiłam na
          pierwszym egzaminie
          • egzek_byd Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy 18.04.07, 21:27
            czeremcha7 nie mam pretensji do Ciebie, ale do instruktora, on poprostu ma
            pewne braki i może szkodzić swoim kursantom. Przecież powiedziałem, ze
            zostawiam jemu decyzję i że zapraszam na rozmowę, a nie na pisanie skarg, Nie
            zamierzam z nikim iść na "wojnę" chciałem poprostu wyjasnić sprawę, daleki
            jestem od konfliktów na poziomie kursant - egzaminator. Powodzenia.
    • Gość: marcelina Re: Bydgoszcz - oblany po raz pierwszy IP: *.tvgawex.pl 18.04.07, 23:29
      Witaj.. żałuje ze Ci sie nie nie powiodło ,ale nie martw sie prędzej czy
      pózniej zdobedziesz prawo jazdy-zobaczysz Wiesz dobra rada wykup sobie troche
      godzin i poćwicz jeszcze .Te uliczki rzeczywiście na 11 listopada to zawrót
      głowy Ja tam spedziłam z moim Panem duzo czasu .Ogolnie to dziwie sie ,ze byłas
      tam raz -A tam szybko można polec ale z drugiej strony w tych 30 h za duzo nie
      zdołasz wszedzie byc Ja wstyd sie przyznac ale idąc na trzeci egzamin (który
      wkońcu zdałam;-))-łączna liczba moich godzin wynosiła 80 Wiem troche duzo sama
      nad tym ubolewałam ale teraz to procentuje Jezdze , mam swoje autko i jakoś
      sobie radze i tego samego Tobie zycze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka