Gość: czeremcha7
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.04.07, 14:52
Oblałam na 11 listopada. Żle się ustawiłam do zawracania. Nie zauważyłam, że
te kilka metrów asfaltu to droga o dwóch pasach ruchu. Niedobrze, ze tylko
jeden raz byłam tam z instruktorem i akurat skręcałam wtedy w lewo. A to jest
popularna bydgoska uliczka gdzie często się oblewa i dobrze jest być tam
trochę częśniej. Ale co tu gadać. W Bydgoszczy jest masa takich uliczek gdzie
się często oblewa. Wina jest moja i tyle. Natomiast mit o wrednych i
gburowatych instruktorach jest niesprawiedliwy. Moja egzaminatorka była
bardzo miła. Powiedziała, że łuk wyszedł mi pięknie, jak po sznureczku, że
górka też, choć mi się wydawało, ze za dużo gazu dodałam. Mogła mnie
wyprowadzić z równowagi wiele razy ale nie zrobiła tego. Cały czas mówiła do
mnie spokojnie i przyjaźnie,że np podobała jej się moja jazda do momentu
błędu. Jak wracaliśmy do ośrodka to cały czas rozmawialiśmy. Pytała mi się co
mi lepiej wychodzi a z czym mam klopoty. Omawialiśmy drobne błędy jakie
popełniłam. Warunki do egzaminu miałam bardzo dobre, mało samochodów, mało
pieszych, dobra pogoda i przyjazna egzaminatorka.... 15 maj godz. 8 30