Dodaj do ulubionych

Pierwsze samodzielne jazdy

09.11.07, 09:44
WItajcie, wiem ze ten watek pewnie sie pojawial wiele razy , ale
poopowiadajmy sobie jakie sa Wasze wrazenie z jazd kiedy pierwszy
raz jechaliscie sami bez instruktora, bez osoby towarzyszace.
Japrawo jazdy mam juz od jakiegos czasu i teraz wlasnie kupuje
autko. Obawiam sie jednak ze kiedy juz wsiade, zapne pasy i odpale
silnik emocje moga dac o sobie znac. jak to bylo z Wami??
Obserwuj wątek
    • Gość: Malwinka85r Re: Pierwsze samodzielne jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 13:05
      Ja mam pierwsze jazdy już w poniedzialek i barzdo sie stresuję :)
    • Gość: ontario Re: Pierwsze samodzielne jazdy IP: *.wro.vectranet.pl 30.11.07, 13:46
      Na początku strs był ogromny, nie potrafiłam się rozluźnić. Długo jezdziłam z osobą towarzyszącą -moim chłopakiem - i to był błąd. Stres był jeszcze gorszy, bo krzyczał na mnie i to sprawiało, że odechciewało mi się całkiem jeździć i żałowałam, że zrobiłam prawo jazdy. Dopiero pierwsza jazda bez "doradcy" obok przypomniała mi, że ja to lubię, że to jest naprawdę frajda prowadzić auto. Nie wierzyłam jak czytałam na forum, że najlepiej jeździć samemu, ale to prawda. Jeśli tylko możecie, jeździjcie sami. To pozwala doskonalić technikę, nabierać pewności i nie blokuje was myśl, że ktoś uważa was za beznadziejnych kierowców, bo zmieniacie nie tak biegi.
      Wszystkim świeżo upieczonym kierowcom życzę miłej jazdy.
      Pozdrowienia.
      • feenkind Re: Pierwsze samodzielne jazdy 30.11.07, 18:57
        Ja prawko mam juz ponad pol roku.Pierwsza jazda...z mezem u boku...masakra, ale
        potem poszło z górki do momentu dopoki nie zarysowałam bok auta, poczułam się
        tak pewnie za kierownica, ze moj czuj sie uspił i potem miałam piekną fale na
        drzwiach:)
        Ale dziś nie wyobrażam sobie nie miec prawka i auta, szczegolnie w taka pogode
        jaka jest teraz.
        • Gość: żuliet Re: Pierwsze samodzielne jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 19:09
          Ja odebrałam wczoraj prawo jazdy i wieczorem wybrałam się z mężem na
          pierwszą samodzielną przejażdżkę...Nerwy okropne, już nie pamiętam
          kiedy ostatnio tak bardzo się denerwowałam - chyba na egzaminie :)
          Byłam strasznie spięta, ale zrobiłam całkiem sporą rundkę i bez
          szwanku wróciliśmy do domu. Dziś znów wyskoczymy gdzieś się
          przejechać, jestem zdeterminowana CHCĘ SIĘ NAUCZYĆ JEŹDZIĆ, a nie da
          się inaczej tylko trzeba jeździć :)) Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka