IP: *.autocom.pl 14.11.07, 15:50
Czy po nowym roku beda wprowadzone jakies zmieny odnosnie egzaminu?
Obserwuj wątek
    • Gość: wm Re: ważne IP: *.msk.net.pl 14.11.07, 16:28
      nie
      • jedyny-jasny-punkt-widzenia Zmiany być może 15.11.07, 10:08
        Ociągają się w sejmie z nową ustawą o kierujących pojazdami. Miało być szybko i
        zmiany miały wejść od stycznia, ale projekt utknął gdzieś w komisjach. Tym
        sposobem nowości się odwleką.

        Nie chce straszyć, ale zmianą w egzaminach być może jego cena. Z 134 do nawet
        180 złotych. Minister transportu zdążył wprowadzić nowe wynagrodzenie dla
        egzaminatorów, a za to zapłaci nie kto inny tylko kursant, no bo przecież WORD-y
        nie pozwolą sobie na zmniejszenie zysków.
        • Gość: Kamila Re: Zmiany być może IP: 212.182.107.* 15.11.07, 14:06
          Też dzisiaj słyszałam od mojego instruktora, że egzamin ma kosztować
          180 zł.
          Kurcze, 180 zł za kilka minut na placu!!!!!!!!! Bo tak to się na
          razie najczęściej kończy. Czy to nie granda????
    • Gość: Przepis Re: ważne IP: *.mtib.gov.pl 15.11.07, 15:54
      Spieszę donieść że nie szykują się żadne zmiany w cenach egzaminów.
      To co mówią instruktorzy to plotki. Faktycznie wprowadzono podwyżci
      wynagrodzeń egzaminatorów, ale je właśnie sfinansuje poprzednia
      podwyżka.

      Nie słuchajcie plotek. To niezdrowe.
      • zybi45 Re: ważne 15.11.07, 16:07
        Dyrektorzy WORD-ów myślą o tym zupełnie inaczej...

        Większość Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego w kraju może się zakorkować już
        w grudniu. Jak się dowiedzieliśmy, od Nowego Roku szykuje się co najmniej
        30-proc. podwyżka cen egzaminów. Teraz trzeba będzie zapłacić około 180 zł
        zamiast 134 zł.

        Szefowie WORD-ów są przerażeni, bo już teraz z trudem wyrabiają się z
        organizacją egzaminów.

        Zgodnie z rozporządzeniem ministra transportu z 11 października blisko tysiąc
        egzaminatorów na prawo jazdy dostanie wysokie podwyżki. Egzaminator
        rozpoczynający pracę po 1 stycznia 2008 r. zarobi o ok. 1,2 tys. zł więcej niż
        obecnie, czyli weźmie na rękę prawie 3 tys. zł.

        Z kolei pracownik WORD-u z wieloletnim stażem pracy, uprawniony do egzaminowania
        na cztery kategorie, a także pojazdy z przyczepami, zarobi nawet do 8 tys. zł
        miesięcznie (nie licząc nagród, premii oraz nagrody jubileuszowej przyznawanej
        przez szefa ośrodka co pięć lat).

        Ośrodki utrzymują się z opłat egzaminacyjnych. Nie ma więc wątpliwości, że będą
        lobbować za podniesieniem opłat za egzaminy. Krzysztof Makowski, który odpowiada
        za WORD-y w Zarządzie Województwa Łódzkiego, nie ukrywa, że ogólnopolskie
        spotkanie w tej sprawie zaplanowano na początek grudnia.

        - Obowiązek podniesienia płac egzaminatorom spowoduje, że w skali roku zarobimy
        co najmniej o 30 proc. mniej - mówi Bogdan Kulawiak, dyrektor WORD-u w
        Piotrkowie Trybunalskim. Jego obliczenia potwierdzają szefowie WORD--ów w
        Skierniewicach, Słupsku i Łodzi.

        Teresa Jakutowicz, dyrektor Biura Informacji i Promocji Ministerstwa Transportu,
        twierdzi, że nic nie wie o podwyżce opłat za egzaminy. Pracownicy WORD-ów nie
        pozostawiają złudzeń i mówią wprost, że firma nie mo-że przynosić strat i nie
        może splajtować. 30-proc. spadek dochodów ma zostać przeniesiony na kursantów.

        Szefowie WORD-ów nie kryją, że podwyżka pensji egzaminatorów będzie miała
        zbawienne skutki, jeśli chodzi o zatrudnienie. Po gigantycznej aferze
        łapówkarskiej, w której policjanci zatrzymali blisko sto osób, w tym 15
        egzaminatorów, łódzki WORD do dziś nie może skompletować wystarczającej liczby
        egzaminatorów. Teraz zatrudnia 26, co najmniej o pięciu za mało. Na egzamin
        trzeba czekać około trzech tygodni. A zdających przybywa - średnio miesięcznie w
        Łodzi do egzaminu przystępuje 3,2 tys. osób. - Mam nadzieję, że przybędzie
        egzaminatorów - cieszy się Zbigniew Skowroński, dyrektor WORD-u w Łodzi.

        Tomasz Matuszewski, kierownik wydziału bezpieczeństwa i szkolenia WORD-u w
        Warszawie, mówi, że egzaminatorzy pracują siedem dni w tygodniu. W Lesznie (woj.
        wielkopolskie) na egzamin czeka się dwa miesiące. W Bielsku-Białej (woj.
        śląskie) można od zaraz przyjąć pięciu egzaminatorów.

        - Każda rozmowa o zmianach nas dotyczących powoduje panikę i napędza kolejki -
        mówi Tomasz Kuś, dyrektor WORD-u w Bielsku-Białej.

        Na półroczny kurs, po którym zdobywa się uprawnienia egzaminatora, może zapisać
        się ten, kto ma wyższe wykształcenie, nie był karany i ma prawo jazdy co
        najmniej od roku.
        Sławomir Burzyński - POLSKA

        Poprawię co najmniej od 6 lat, pan dziennikarz sie rypnął.
        • Gość: Kamila 3 tygodnie????? IP: 212.182.107.* 15.11.07, 16:27
          Super by było, gdybym czekała na egzamin 3 tygodnie;-). Czekam 2
          miesiące i jeśli nie zdam, to nie to mnie najbardziej przeraża, lecz
          to, że znów poczekam ze dwa miesiące!
          A już mam trochę dość życia tylko tym, dokupowania jazd, powtarzania
          testów, bo za dwa miesiące już mogłam zapomnieć itp.
          I za taką kasę egzaminatorzy, jak egzaminowani relacjonują,
          najczęściej bywają nieprzyjemni, co potęguje jeszcze i tak już
          niemały stres. Ja zarabiam znacznie mniej, ale gdybym tak się
          zachowywała wobec swoich klientów, już dawno byłabym na bruku.
          Czy to nie jakieś państwo w państwie?????????
          • Gość: Becia waże IP: *.autocom.pl 18.11.07, 17:46
            A czy poza cena moze sie cos jeszcze zmienic? Np zasady egzaminow? slyszalam,ze
            ma byc wiecej pytan na testach i ma wejsc jezada poza miastem. Prawda czy nie?
            jesli tak to od kiedy?
          • streszczenia Re: 3 tygodnie????? 18.11.07, 19:12
            Oni nie są nie przyjemni (oni są służobi i robia to co jest napisane
            w ustawie), oni są obserwowani przez kamery na placu, czy w
            samochodzi, przez całe otoczenie i strasznie się boją aby im nie
            wytknąć byle jakiego błędu. Coś w rodzaju zaszczutego psa, który
            ugryzie nawet osobe próbującą mu pomóc.

            www.formu.edu.pl/
            • Gość: Kamila Nie ma co zaprzeczać!! IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 18.11.07, 20:00
              Owszem, jedni są "służbowi" i to nawet OK, egzamin to poważna rzecz,
              trzeba się skupić, a nie gadać, żartować czy co tam jeszcze.
              Ale część z nich, jasne, że nie wszyscy, ale część, jednak są tacy,
              jest bardzo nieprzyjemna, wywiera psychiczną presję na
              egzaminowanym. Nie udawaj, że o tym nie słyszałeś. A jeśli tego nie
              doświadczyłeś, to naprawdę się ciesz! Ja słyszałam i co więcej po
              zdanych egzaminach, bo po nieznanych wypowiedzi mogą być
              niesprawiedliwe, ale właśnie po zdanych ludzie opowiadają o swoich
              egzaminatorach paskudne rzeczy. Nie ma co zaprzeczać!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka