interchampion
21.11.07, 20:11
Wiele razy jeździłam tam z moim Stuletnim Byłym Instruktorem.
Podjeżdżałam, parkowałam, zawracałam. Ale kurs skończyłam tydzień
temu... I oto nadszedł czas, żebym wybrała się tam sama. Zabrałam
papiery i pojechałam busem o 6 rano ustalać termin. Sama nieobecność
(byłego)instruktora działała na mnie bardzo pozytywnie:) Po paru
przesiadkach, wysiadłszy w końcu z autobusu - ruszyłam na nogach tuż
obok drogi, którą do tej pory jeździłam [ze Stuletnim Złośliwcem,
czyli w stresie przeogromnym... ah! jak mi się miło szło myśląc, że
już mam go z głowy!:)]. Sam budynek wygląda bardzo sympatycznie. Tuż
przed wejściem całe stado palaczy, w środku kolejka jak stąd do
Burkina Faso. Po wejściu do środka trochę zgłupiałam, bo zobaczyłam -
pomijając kolejkę - kilka okienek. Gdzie najpierw? Szybki telefon
(a raczej kilka telefonów) do osoby, która tydzień temu zdała... i
już wiedziałam. Najpierw blankiecik trzeba wziąć, potem go
uzupełnić, a następnie iść z tym do kasy. Ja płaciłam tylko za
teorię, bo postanowiłam wziąć oddzielnie (żeby było szybciej...). 22
zł + 2,50 za przelew (zdzierstwo;]). Zapłaciłam, i skierowałam się w
stronę maszyny wydającej numerki. Mój czas oczekiwania - jedyne 73
minuty:) Automat, kawka, sniadanko (nareszcie!). Po pół godziny
wmieszałam się w tłum. Wysłuchałam kilku opowieści z serii ''o tym
jak mnie oblał cham'', następnie zabrałam się za obserwowanie
sześciu okienek, do których kolejno podchodzili ludzie. Panie (i
jeden pan) w okienkach non stop robiły sobie przerwy, i urządzały
rozmowy towarzyskie. Na 6 okienek działało czasem nawet tylko jedno
(bo ogólnie to trzy...). Ludzi coraz więcej... Podeszłam po prawie 2
godzinach oczekiwania. Niestety dostałam termin dopiero po 10
STYCZNIA:] Mam nadzieję, że teoria się nie zmieni...
Wiem jedno - jak zdam teorię, to sobie wezmę 3 blankieciki. I każdy
egzamin z jazdy będę sobie opłacać w 'punkcie opłat', bo tam jest 1,
50 a nie 2,50. Egzamin praktyczny zdam najwcześniej za piątym razem,
a na pierwszy pójdę tylko po to, żeby zobaczyć jak to jest:)
Mam nadzieję, że potem na ciężarówkę zdam najdalej za trzecim
razem... ;P A na C+E...