Dodaj do ulubionych

/usr/lib kontra /usr/local - aurox

21.01.04, 16:23
Czy to normalne? Wlasciwie to sie nie zastanawialem nad tym, ale jakby sie na
chwile zatrzymac, to.. No wlasnie, co najmniej dziwne. Wszystkie pakiety
instalowane dziewiczo z auroxem, wpychaja sie do katalgu /usr/lib, zamiast
skozystac z katalogu /usr/local, lub /usr/bin.. Pzynajmniej tak mi sie wydaje,
ze tam powinny siedziec. I ze katalog /usr/lib zarezerwowany jest dla
bibliotek, a nie dla aplikacji.
Is I'am wrong?
Obserwuj wątek
    • kell99 Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 21.01.04, 18:27
      hmm, rzeczy trafiaja do /usr/local bo tam je konfigurator pewnie docelowo
      kieruje. gdy kompilujesz rzeczy daj czasem parametr --help a zobaczysz cala mase
      interesujacych opcji konfiguracyjnych. by program po wydaniu make install trafil
      w interesujace ciebie miejsce powiniejes to zdefiniowac przez dodanie parametru
      --prefix (+ dla pewnosci parametr --sysconfdir, ktory wrzuci pliki
      konfiguracyjne tam gdzie powinny byc). np by programy zainstalowaly sie w /usr
      dajesz
      ./configure --prefix=/usr --sysconfdir=/etc
      wrzucanie do /usr/local ma swoje plusy (bo w przypadku nieudanej instalacji nie
      nadpisujesz plikow z systemu), ale wg mnie ma wicej minusow. gdy instalujesz
      biblioteki do /usr/local/lib i /usr/local/include i potem probujesz kompilowac
      program wymagajacy tych bibliotek, kompilacja moze sie nie powiesc. dlatego ja
      wole instalowac moje programy do /usr, rzadko kiedy mialem z tym problem, zawsze
      mozesz przeciez zainstalowac starsza wersje.
      pozdrawiam
      • orzels Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 23.01.04, 04:49
        Ale mowimy tu i DZIEWICZEJ instalacji auroxa.
        Nie instalowalem zadnych programow, a jesli juz, to trafiaja one do /usr/local/bin.
        Podczas gdy pakiety zawarte w instalacji auroxa wrzucaja sie do /usr/lib.


        ad. lingua: zartobliwy charakter uzycia nieprawidlowej skladni moze byc czasem
        uzyty przez uzytkownika w celu uzycia. Nieprawdaz?

        (a z "Ia I'am wrong?" zrobie sobie sygnaturke...) :)
        • kell99 Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 23.01.04, 08:18
          1) nie uzywalem auroxa, uzywalem za to np debiana, mandrake, fedore, red hata i
          tam zawsze programy instalowane z rpm wlatywaly do /usr. moze to jakies auroxowe
          udziwnienie. sensu w tym nie ma zadnego
          2) zawsze wrzucam programy do /usr, chyba, ze instaluje gotowe binarki, albo
          duze programy, takze takie ktore bardzo czesto zmieniam, albo chce miec wersje
          stabilna - oficjalna i testowa (gry, eclipse, nightly build mozilli), wtedy
          wrzucam do domowego katalogu i linkuje ikonki na panel
          3) wrzucanie bibliotek do /usr/local/lib jest bezcelowe. system bedzie zawsze
          pierw szukal bibliotek w /usr/lib. zalozmy, ze masz wersje 0.9 w /usr/lib i
          wersje 0.9.1 w /usr/local/lib. program bedzie uzywal wersji 0.9, gdy bedziesz
          kompilowal programy, bedzie tez uzywal wersji 0.9 (chyba, ze bedziesz magicznie
          edytowal sciezki dostepu, nie warto).

          wiec albo mozesz ustawic gdzies standardowe miejsce instalacji programow, albo
          ten aurox jest jakis _dziwny_. oswieci mnie jak jest na prawde?

          ps. o tym co napisales po "ad. costam" nie przetrawilem. cos stracilem z sensu
          twojej wypowiedzi? "I'am wrong?" jest imo niepoprawne na wiecej niz 1 sposob (wg
          mnie na 3) widac mozna zrobic 3 bledy w 3 wyrazach, gratulacje;)
          • orzels Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 23.01.04, 08:49
            > ps. o tym co napisales po "ad. costam" nie przetrawilem. cos stracilem z sensu
            > twojej wypowiedzi? "I'am wrong?" jest imo niepoprawne na wiecej niz 1 sposob (w
            > g
            > mnie na 3) widac mozna zrobic 3 bledy w 3 wyrazach, gratulacje;)

            No to, kuna, ujawniam zakodowanie, ze bledy byly celowe i zamierzone. Mniej
            wiecej oddawaly, sie mi wydawalo, jasnosc umyslu w zderzeniu z w/w dzialaniami
            auroxa. Dobra, wiecej nie bede sobie jajczyl z jezyka, bo kole oczy, az aj
            fink... ;)
            A z instalacja w /usr/lib to juz zaczepiam tworcow tegoz dziela, moze czegos
            ciekawego sie dowiem... To sie pochwalem.
            Pozdr.

            P.S. ("pochwalem" tez specjalnie napisalem...)
    • beny5 u'r wrong 22.01.04, 14:46
      > Is I'am wrong?
      W dawnych czasach, gdy Internet nalezal tylko do pryszczatych studentow i
      prawdziwych hakerow, przyjelo sie ze nie nalezy zwracas specjalna uwage na bledy
      ortograficzne, co przyjmowalem ze swoja mania do literowek z glebokim zrozumieniem.

      Ale sadze ze chciales napisac "Am I wrong? nieprawdaz?
      • bigstrand Re: u'r wrong 22.01.04, 15:21
        beny5 napisał:

        > > Is I'am wrong?
        > W dawnych czasach, gdy Internet nalezal tylko do pryszczatych studentow i
        > prawdziwych hakerow, przyjelo sie ze nie nalezy zwracas specjalna uwage na bled
        > y
        > ortograficzne, co przyjmowalem ze swoja mania do literowek z glebokim zrozumien
        > iem.
        >
        > Ale sadze ze chciales napisac "Am I wrong? nieprawdaz?

        a beny5 chciał napisać:
        > W dawnych czasach, gdy Internet należał tylko do pryszczatych studentów i
        > prawdziwych hakerow, przyjeło sie że nie należy zwracać specjalnej uwagi na błęd
        > y
        > ortograficzne, co przyjmowałem, ze swoja manią do literówek, z głębokim zrozumien
        > iem.

        poza tym u'r wrong tyz jest wrong; nieprawdaz?
        • beny5 Re: u'r wrong 23.01.04, 13:54
          > poza tym u'r wrong tyz jest wrong; nieprawdaz?
          Mala prowokacja - bo co?
          W dodatku skuteczna :)
    • koktajl_molotowa Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 25.01.04, 23:51
      I właśnie ta niewielka anomalia utrudnia instalacje chocby Java. Ale jak o tym
      wiesz, to problemy wszystkie jak "renkom odjoł" :D
      • kell99 Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 26.01.04, 00:05
        eh, a podobno ln -s jest kluczem do wszystkiego. jak zwykle piekno lezy w prostocie.
        • orzels Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 26.01.04, 00:14
          kell99 napisał:

          > eh, a podobno ln -s jest kluczem do wszystkiego. jak zwykle piekno lezy w prost
          > ocie.
          .... rozwiniesz temat?
          bo ja wciaz $ ,jeszcze nie # wiec troche dla mnie zakodowales.
          Pozdr

          P.S. A Jave posadzilem. I flasha. I wiadro innych pluginow.
          I Firebird dziala z TabBrowserExtensions.
          Zaczyna mi sie podobac.
          Procz tego burdlu w /usr/lib/...
          • kell99 Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 26.01.04, 01:41
            ln -s tworzy tzn "miekkie dowiazanie" (czy jak to sie nazywa po polsku;) a efekt
            jest taki, ze tworzy link do pliku albo katalogu, ktory znajduje sie w innym
            katalogu niz powinien byc.
            btw. burdel w /usr/ ? usr nie jest katalogiem uzytkownika, uzytkownik nie ma tam
            czego szukac, tam sa same pliki systemowe. katalog uzytkownika jest w /home/
            • koktajl_molotowa Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 26.01.04, 02:15
              Ech, ścierpiał bym to umieszczanie instalowanych pakietów w usr/lib, pies
              ganiał, ale dlaczego mozilla jest instalowana w '/usr/lib/mozilla-1.5' a nie w
              '/usr/lib/mozilla' jak Bóg przykazał, gdy ten katalog obok pusty zalega? Musisz
              ręcznie robić dowiazania, gdy te przy instalacji z rpm powinny być samozrobione,
              to jest znaczne utrudnienie. Ja sobie dałem radę, ale ktoś chcący przejść na L,
              po przygodzie z Java wraca do W (jednak Java jest już niezbędna do skakania po
              sieci). Jak już pisałem, spec. rpm z Java z Aurox9.1 nie grał z A9.2, właśnie
              przez różnice w srukturze katalogów. Bym zrozumiał v.8-v.9. Tam by sie to mogło
              przytrafić, ale w 9.2, która miała tylko być poprawioną/odnowioną wersją po 9.1?
              Chyba coś mi umkło :(
              I tak zostanę przy Auroksie. Po pierwsze - język, po drugie - popieraj lokalnego
              rewolwerowca. A swoja drogą, ciekawe, oderwą się od tego RH, czy bedą ciągle
              jechać z przyklejoną łatką "kopia RH"?
              • kell99 Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 26.01.04, 02:48
                no to zrobisz dowiazanie, stanie sie krzywda?:) zadna. instaluj gotowe paczki z
                mozilla org, wrzuc do domowego katalogu, wrzuc ikonke na pulpit i tez masz
                mozille co za problem? poza tym, czy mozilla installer nie umozliwia ustawienia
                sciezki do instalacji?
                zrob sobie katalog moz-plugins, dowiaz sobie moz-plugins do ~plugins mozilli,
                albo prosciej, dowiaz wtyczki do katalogu domowe ~/.mozilla i juz masz wtyczki
                na wiecznosc
                • koktajl_molotowa Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 26.01.04, 06:24
                  Kell, ja sobie z tym juz radzę, ale jak mówie komuś zielonemu "zrób sobie
                  dowiązanie", to widzę jak mu się włos na głowie jeży i wzrok mętnieje (mi też
                  mętniał) :). Chodzi mi tylko o zachowanie ciągłości, która ułatwiła by życie
                  zupełnie zielonym, o to, żeby pakiet z "extrasów" instalował się bezbłędnie, bez
                  niepotrzebnych problemów. Ludzie którzy, (nie chwaląc się) za moją namową
                  zainstalowali Linuksa, oczekują łatwego wejścia w ten świat.
                  Tak na marginesie, łatwiej było mi zainstalować LeftHand niż Java, po prostu nie
                  byłem przygotowany na jakiekolwiek problemy z Java. Może do tej pory miałem zbyt
                  dużo szczęścia, może już rutyna mnie zjada (kiedyś napewno dokładniej czytałem
                  wszystkie README ;) ? Nie wiem. Fakt jest taki, to co na RH8 i wyżej, MDK,
                  Aurox9.0 i 9.1 instalowałem bez problemu, prawie z automatu (czasem nie
                  pamiętałem czy już coś zrobiłem, czy coś pominąłem) na Aurox9.2 sprawiło mi
                  kłopot, co prawda niewielki i do przeskoczenia, ale jednak.
                  • kell99 Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 26.01.04, 07:24
                    powiem ci tak. jak ktos nie wie jak to nie powinien sie ruszac za instalacje
                    nowej wersji. powiem wiecej, nowe wersje mozilli sa po prostu nieziemskie, ale
                    nie ma zadnej wielkiej potrzeby, ani tym bardziej pospiechu by sciagac na sile
                    wersje z mozilla.org, jezeli nie chce sie kompilowac ze zrodel. program
                    uaktualniajacy dystrybucje sobie poradzi i z linkami, i z pluginami.
                    poza tym jak raz sie z czyms pomeczysz, to bedziesz przez cale zycie wiedzial
                    potem, nauczysz sie jak uzywac ln, ktore jest poteznym i bardzo przydantym
                    narzedziem. we wszystkim jest cos dobrego. jak ktos jest klikaczem przerazonym
                    konsola, nie powinien instalowac niczego innego niz pakiety dystrybucyjne. ba.
                    mam taka fedore i jestem z niej bardzo zadowolony.
                    • koktajl_molotowa Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 26.01.04, 07:39
                      Że sie zacytuję:
                      "Chodzi mi tylko o zachowanie ciągłości, która ułatwiła by życie
                      zupełnie zielonym, o to, żeby pakiet z "extrasów" instalował się bezbłędnie, bez
                      niepotrzebnych problemów."
                      I zgadzam się, klikacz ma CD z dystrybucji i nowości mogą poczekać. Tylko, że w
                      A9.2 jest mozilla-1.5, instaluje się nie w katalogu "/mozilla" tylko w katalogu
                      "/mozilla-1.5", katalog "/mozilla" stoi pusty. Java z extrasów, ten *.rpm
                      specjalnie dla Auroksa zrobiony, chce sie dowiązać do mozilli w katalogu
                      "/mozilla", a tam nie na żadnej mozilli. I o to mi chodzi, tu nie biega o
                      nowości, tylko o zainstalowanie np. Java z CD dołączonego do dystr.,
                      zainstalowanie *.rpm specjalnie ponoć stworzonego dla danej dystr. Poprostu
                      nigdy się z tym wcześniej nie spotkałem, może i dobrze, jakbym na początku
                      działalności z L miał taki problem, móbłbym sie zniechęcić. To wszystko.
                      • kell99 Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 26.01.04, 08:02
                        no coz, to jest w takim razie blad tworcow dystrybucji. wiedzialem, czemu nie
                        cenie auroxa zbyt wysoko:) w debianie cos takiego mogloby miec miejsce tylko w
                        unstable. wiec czlowiek myslacy zadaje pytanie na grupe i wie co ma zrobic:)
                        mv /usr/lib/mozilla-1.5/plugins /usr/lib/mozilla/plugins
                        rm -rf /usr/lib/mozilla-1.5/plugins
                        ln -s /usr/lib/mozilla/plugins /usr/lib/mozilla-1.5/plugins
                        3 podstawowe komendy w ich najbardziej banalnym uzyciu. bez tego sie nie da
                        uzywac systemu uniksopodobnego. da sie to tez zrobic myszka, ale bez przesady,
                        to by trwalo kilka razy dluzej:)
                        szczerze zamiast auroxa polecilbym fedore, jednak jej stopien polonizacji
                        powoduje, ze ma sie system "polskawy" :) ~1/2 programow nie jest w wersji pl.
                        moze do finalnej wersji poprawia
                        • orzels Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 26.01.04, 10:52
                          Tak sie zastanawiam.. Dlaczego walczycie o ta biedna Mozille?
                          Jest tuz obok o wiele ciekawsze rozwiazanie, Firebird - z cala banda dodatkow,
                          ktore wbrew pozorom, procz wodotryskow zawieraja calkiem pozycteczne
                          historyjki(otwieranie wybranych linkow hurtem w panelach, calkowite blokowanie
                          reklam - nie tylko pop-up, ale rowniez na stronie (!), gesty myszy (ok,
                          normalka), sciaganie w tle zawartosci najczesciej odwiedzanych linkow na danej
                          stronie (jak to przyspiesza przegladanie sieci, nie trza mowic), identyfikacja
                          jako dowolna przegladarka, z IE na WinXP wlacznie... Cala masa dziwnych rzeczy.
                          No i dzialanie - sprawdzono empirycznie - ta sama stona, otwierana na IE,
                          Mozilli i Firebirdzie, na takim samym laczu, w jednym momencie: Firebird wygral.

                          A dowiazania zrobione. Co prawda troche sobie a muzom (obydwa katalogi, mozilla
                          oraz mozilla 1.5 zostaly wyniesione do smieci) ale zahulalo. I mplayer-plugin
                          sie odnalazl, o dziwo. Dzieki.
                          • kell99 Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 26.01.04, 14:13
                            hmm, dyskusja jest o tyle wazna, ze instalujac firebirda masz /usr/lib/mozilla
                            zamiast /usr/lib/firebird :) bebechy sa te same.
                            poza tym, zastanow sie czy chcesz wlaczac by twoja przegladarka przedstawiala
                            sie jako msie. nie dosc, ze czesc stron w taki durny sposob rozpozaje
                            przegladarke (i gdy majster to du*a laduje odpowiednia wersje), to jeszcze
                            podbijasz statystyki msie zamiast promowac mozille. potem czytasz, ze mozilli
                            nikt nie uzywa

                            pozdrawiam
                            • orzels Re: /usr/lib kontra /usr/local - aurox 26.01.04, 14:35
                              Ident jako IE pod WInXP wlaczam tylko na wypadek wchodzenia do mojego banku
                              online. Poza tym przypadkiem odslaniam tarcze.

                              A zeby bylo weselej, Firebird ma sciezke /usr/lib/mozilla-firebird, dopiero obok
                              niego mieszkaja /usr/lib/mozilla (z zawartoscia /plugins tylko!) oraz
                              /usr/lib/mozilla-1.5.
                              Rozchorowac sie mozna od tylu sciezek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka