Dodaj do ulubionych

trzeba byc powaznie rabnietym

22.12.03, 21:39
zeby sie zajmowac dluzej niz 1 dzien Linuxem. Po jednym dniu widze ze to jest
system taki ktory jest dobry dla 14 latkow zeby tatusia nie meczyli. Syf!

Mam nadzieje ze SCO nakopie IBM w sadzie i sie ta glupia farsa z linuxem
skonczy.
Obserwuj wątek
    • da.killa Re: trzeba byc powaznie rabnietym 22.12.03, 22:20
      A tu mamy idealny przykład posta, który kwalifikuje się do wywalenia. Masz pan
      pierwsze i ostatnie ostrzeżenie, panie troll.


      da.killa - administrator
      • kell99 Re: trzeba byc powaznie rabnietym 23.12.03, 07:25
        nie wiesz? swieta, zwierzeta zaczynaja przemawiac ludzkim glosem:)
    • deprim Re: trzeba byc powaznie rabnietym 23.12.03, 10:31
      Trudno się z tym nie zgodzić. Linux jest do kitu. Przynajmniej dystrybucje
      ogólnodostępne. To jest materiał wyjściowy do eksperymentów, a nie system wart
      uwagi dla normalnego użytkownika.

      d.
      • piotr715 Re: trzeba byc powaznie rabnietym 23.12.03, 12:17
        a kto według Ciebie jest normalnym użytkownikiem?
        instalowałem MDK 9.1 i win98 dzieciakom
        które wcześniej miały styczność z kompem tylko
        w szkole.już po kilku dniach wiedziały,co chcą robić na którym systemie.

        Tak naprawdę jednak chciałem złożyć z okazji Świąt Bożego Narodzenia
        życzenia wszystkim forumowiczom
        Dużo Dobrego
        piotr
        • kell99 Re: trzeba byc powaznie rabnietym 23.12.03, 15:58
          eee, sadzisz, ze go przekonasz? jak poczytasz kilka zeszlych watkow, to
          zobaczysz, ze wiekszosc takich krzykaczy zna linuksa z obrazka i nie ma o nim
          zadnego pojecia;)
          tylko im wspolczuj,ze na swiecie sa jeszcze tacy debile,ktorzy boja sie nie
          tylko dobrego,ale i lepszego:)
          ta cala agresja wynika z tego,ze linuks jest coraz coraz lepszy,a oni biedacy
          nam tak zazdroszcza:) zauwazyles tez glebie takich wypowiedzi? nie dziw
          sie,trzeba sie spieszyc z wyslaniem postu zanim sie cos u nich zawiesi:)
          • deprim Re: trzeba byc powaznie rabnietym 23.12.03, 16:04
            Kiedy się coś powtarza wiele razy, to można w końcu uwierzyć, że to prawda. Tak
            samo jest z Linuxem. Ktoś komu Windows sprawiał problemy snobuje się
            na "linuksiarza". To samo dotyczy OpenOffice'a, Mozzili itp. Nigdy nie miałem
            problemów z Internet Explorerem ani z Windowsem i nigdy nie miałem potrzeby
            przechodzenia na tak niepewny system jak Linux. Znam go nie tylko z obrazka,
            ale również z autopsji. Czy nazywając mnie 'debilem' pogłębiasz swoją
            wypowiedź? Wątpię.

            deprim
            • kell99 Re: trzeba byc powaznie rabnietym 24.12.03, 07:57
              misu drogi,wiec co sie nudzisz?przychodzisz potrollowac? wiec idz sie pobaw tym
              swoim windowsem,a nie zawracaj nam dobrej zabawy. zobacz ile jest postow w stylu
              nie dziala mi windows/exploder/spamlook. zrob cos pozytecznego,a nie wypisujesz
              pierdoly:)
              wiec mam nadzieje, ze cie juz wiecej tu nie zobacze skoro nie masz nic
              interesujacego do powiedzenia..
              btw. wesolych swiat;) dzien dobroci dla fanatycznych windziarzy;)
              • deprim Re: trzeba byc powaznie rabnietym 24.12.03, 09:18
                Żałosny jesteś. Oczywiście, że mnie tu nie zobaczysz. Pozdrawiam pomimo
                wszystko.


                deprim
                • al-ki Re: trzeba byc powaznie rabnietym 24.12.03, 09:22

                  Ojojoj, tylko nie to :-)
                  • al-ki To była ironia. 24.12.03, 09:23


            • tomek854 Re: trzeba byc powaznie rabnietym 07.01.04, 17:07
              deprim napisał:

              > Kiedy się coś powtarza wiele razy, to można w końcu uwierzyć, że to prawda.
              Tak
              >
              > samo jest z Linuxem. Ktoś komu Windows sprawiał problemy snobuje się
              > na "linuksiarza".

              Hmmm.. Przyznam sie otwarcie. mi Windows 98 sprawial cholerne problemy.
              postanowilem rzucic sie na gleboka wode i zainstalowalem sobie Mandrake'a 9.0
              wylacznie. jeden wieczor posiwecilem na konfiguracje ( glownie takie rzeczy jak
              tapety i kolorki :)) potem wpadl kolega skompilowac mi gmplayera, bo nigdy tego
              nie robilem ( jestem kompletnym lamerem) No i juz drugi rok hula. nie bylo
              zadnych problemow i palcem nie musialbym kiwnac gdyby mi sie pograc nie
              zachcialo, ale o tym potem. Na razie mam tylko dwie wkurzajace mnie rzeczy:
              1. Czasem gubi mi plytke. Tym mianem okreslam to, ze twierdzi ze jakis plikow
              na niej nie ma. Wysuwam wtedy cup holder, chowam z powrotem i smigam dalej
              2. ostatnio cos mi sie zacielo w xmmsie i z klawiszy moge sterowac glosnaoscia
              tylko w przedzialach. (Np. od 50 do 63%, od 63 do 79 itp.) ale myszka nie robi
              zadnych watow. Ale da sie z tym zyc.

              Zeby bylo zabawnie koledzy windowsowcy tylko lataja i wymieniaja sie jakimis
              kodekami, divixami a jak mnie o to pytaja to ja nie wiem o czym mowa. Gmplayera
              mam chyba z 2000 roku wersje a jeszcze nie bylo filmu ktory by u mnie nie
              popszedl;. Jak nie znajda divixow to przychodza ogladac u mnie :)

              > To samo dotyczy OpenOffice'a, Mozzili itp. Nigdy nie miałem

              OpenOffice jest troszke gorszy od MOffice jak dla mnie. Ale ja i tak nie uzywam
              90% opcji, wiec jako maszyna do pisania i prosty arkusz kalkulacyjny jest ok.
              Tylko czasem windowsy krzacza na polskich literkach, pomimo tego ze koduje w
              Windows-1250

              Wiec z pozycji lamera nie uwazam linuxa za system dla maniakow.

              Zachcialo mi sie pograc w gre i zainstalowalem XP. Skonczylo sie tym, ze
              mi "wygonil" linuxa i musialem instalowac od nowa - linux sie ladnie "wsuwa pod
              spod" windowsa a microsoft nie przewiduje ze ktos moze lubic rowniez inny
              system niz ich. Zainstalowanie Windowsa sprawilo mi wiecej trudnosci niz
              linuxa, bo sklad mialem wiedziec ze w pewnym momencie mam wysunac cdroma a
              potem go schowac spowrotem? Wpadlem na to po kilkunastu probach.

              Teraz jak czasem zdarza mi sie korzystac z windowsa to wkurzaja mnie co chwila
              takie bzdury, jak niechciane ulatwienia czy chocby prosta sprawa: cd-rom. Kiedy
              w windowsie mam cd-rom wysuniety to kiedy chce otworzyc plytke mowi mi "dysk f
              nie jest dostepny" Linux po prostu wsunie sobie plytke sam i odczyta. Mala
              rzecz, a wkurza..

              Zaluje tylko ze nie mam sieci w domu, bo bym sobie wiecej bajerow pod linuxa
              posciagal a tak mam tylko to co w dystrybucji i co mi kolega na plytce nagral.
          • al-ki Re: trzeba byc powaznie rabnietym 24.12.03, 09:22

            Kellu Drogi, uważam jednak, że winda jest ( ciężko mi to powiedzieć ) lepsza od pingwina. Jeżeliby jednak porównać, że linux jest darmowy, a winda płatna a wieloma elemenatmi nie przewyższa linuksa, to nasz ukochany system wypada lepiej.
            W sumie, gdyby tylko dało się otwierać wszystkie aplikacje dla windy, to stałoby się jasne w 100% co jest lepsze. Ale może dobrze, że nie moźna ( wirusy, trojany ).

            Ktoś mi powiedział, że dla początkującego użytkownika lepszy jest windows. Ciekawe podejście. Gdy zasiadałem pierwszy raz do komputera nie miałem pojęcia o niczym, jakk zainstalować windę, jak instalować oprogramowanie, co to są wirusy, czym grozi ich posiadanie na dysku i szereg innych rzeczy. Nic nie umiałem i musiałem się nauczyć.
            Gdy zasiadałem do linuksa tak samo: nic a nic. Nawet zainstalować go nie potrafiłem, bo sformatowałem cały dysk ( napisałem kiedyś na forum komputery o tym ).

            Więc to ja z autopsji mogę powiedzieć: dla zwykłego użytkownika nie ma systemu lepszego/gorszego. Obu trzeba się nauczyć. Winda jest dla bezmyślnych użytkowników: Dalej > Dalej > Zakończ; Przeglądaj > Zastosuj > OK; Dodaj/Usuń programy. Narzędzia nie wymagające myślenia, bądź zmuszające do niego w niewielkim stopniu. Dlatego winda jest lepsza, bo jest łatwiejsza w obsłudze.
            Natomiast w linuksie podnieca wgranie sterownika nvidi, uruchomienie sieci, zainstalowanie programu.
            Jak ktoś nie ma pojęcia o systemie operacyjnym, to winda może być lepsza, przyznajmy to.

            Ja do windy nie myślę wracać. Od sierpnia mam pingwina i ani razu ( ANI RAZU ) mnie zawiesił mi się komputerek. Parę razy zabiłem proces, około 15 razy - od sierpnia. Mam wszystkie narzędzia konieczne do pracy już po zainstalowaniu.

            Natomiast jest problem - my linuksiarze jesteśmy kopani i bici przez urzędy. Bo format musi być .doc, bo format ma być .xls
            Bo nie możemy się rozliczać płatnikiem pod pingwinem, bo jest niedopuszczony do użytkowania.
            Bo nie możemy korzystać z niektórych appletów javy, ponieważ łamane są standardy wyznaczone przez JavaSun, a korzysta się z tych wyznaczonych przez Microsyf.
            Dlatego tylko winda jest lepsza, bo jest wspierana. Mam tylko nadzieję, że któregoś dnia to się zmieni, że któregoś dnia, żeby cokolwiek zrobić, będzie trzeba posiadać linuksa, a ci, którzy wydają kasę na produkty Gates'a odczuja potęgę drugiego systemu. Bo linuks się rozwija, a windows nie. W windows niewiele się zmienia, poza próbami uzyskania stabilnosci i zwolnienia zasobów pamięci. ( Mam 128 RAMu - w XP, na klasycznym wyglądzie miałem wolnego 35 MB, w moim pingwinie mogę mieć włączoną przeglądarkę, słuchać muzyki w xmms, włączyć kadu i np.tux race i mam 80 MB free )

            Dobra starczy. Może ten troll spróbuje coś zrozumieć...
            • da.killa Re: trzeba byc powaznie rabnietym 24.12.03, 09:40
              Mam prośbę. Bądź fair i wzorem pcoa czy apcoln nie używajmy przezwisk dla
              systemów - nie ważne czy chodzi o "linucha" czy "windę" i "Microsyf".

              Cytacik z FAQ pl.comp.os.advocacy

              3.1. Zniekształcanie nazw firm, organizacji i ich produktów

              Używaj właściwych nazw firm i produktów. Nic nie zyskasz starając się
              ośmieszyć konkurencję stosując ,,oryginalne'' określenia, jedynie
              możesz zostać uznany za osobę niepoważną.

              Pamiętaj, że jeśli chcesz, aby inni szanowali stosowany przez Ciebie
              system, Ty też musisz szanować systemy stosowane przez innych.


              da.killa - administrator forum
              • al-ki Zabrzmiało groźnie :) 24.12.03, 09:43

                Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Przepraszam i będę już grzeczny :)
            • kell99 Re: trzeba byc powaznie rabnietym 24.12.03, 17:57
              drogi al-ki;) jezeli jest lepsza,bo jest wspierana,to nie rozkladaj lapek,tylko
              walcz z ignorancja innych.juz nawet w polsce jest lepiej.w urzedach,wiekszosc
              dokumentow to przenosne pliki pdf,jezeli tak nie jest,to pisz maila z
              pretensjami gdzie trzeba.gdy dostana kilkaset takich maili to sie wszystko u
              nich zmieni.zmiana przychodzi powoli,ale to my jestesmy uzytkownikami
              systemu,ktory pomalu zmienia jak ludzie widza i uzywaja komputery.
              poza tym,nie mozna tak prosto rozmawiac o latwosci uzytkowania.nie wiem co jest
              prostsze,klikanie na dodaj programy,czy wpisanie dpkg -i nazwa_pliku.deb (czy
              klikniecie w nautilusie,czy wybranie pliku w mc).poza tym,zycie jeszcze ciebie
              nie nauczylo,ze w windows niektorych programow usunac sie nie da?:) ja sie
              przekonalem, ze sa i nic tak bardziej mnie nie wkurza jak system
              operacyjny,ktory tobie wielu rzeczy nie pozwala,zmusza do stosowania brudnych
              sztuczek by odinstalowac glupi program.
              jak ktos lamie standardy to nie uzywaj/nie ogladaj takich stron.jestem
              informatykiem,mialem i ciagle mam sporo wspolnego z java i mnie szczerze boli,
              ze m$ usilnie probuje dalej niszczyc jave(ich krzywa m$ vm machine, czy teraz
              .net i c# ktore sa prawie dokladna kopia javy). spoko to sie zmieni,linuks na
              biurku rosnie z dnia na dzien,rosnie liczba userow,a wraz z tym sila osob ktore
              beda zmieniac to co niektorzy pojmuja jako "standarty";)

              a pamiec?no coz,mam teraz 512MB, linuks dziala na tym nieziemsko,windows sie
              pluje,ze musi zalozyc ~256MB plik swap dla niektorych programow. i jak tu z
              takim systemem zyc?

              na koniec kilka slow tylko.wkurzaja mnie tacy krzykacze (mam nawet teorie kto to
              tak krzyczy,musze dokladniej sprawdzic), ludzie ktorzy nie uzywali linuksa, ale
              od razu wiedza,ze jest "do dupy". ty czy ja wiemy co nam sie w windows nie
              podoba,mozemy porownywac,ale chcesz rozmawiac z kims kto nie ma zielonego
              pojecia o linuksie? ja nie.. dlatego mam nadzieje,ze chociaz tu bedzie dyskusja
              o linuksie, a nie przekrzykiwanie tepakow,ktorzy maja wlasna glupote i
              ignorancje jako jedyny argument.

              pozdrawiam,wesolych swiat;)
              • bokaj Re: trzeba byc powaznie rabnietym 09.01.04, 20:40
                może tak, z pozycji linuxowego debiutanta:

                winda jest lepsza bo jest prostsza: zauroczyłem się linuxem ostatnio, ale sam
                przyznaję - bo mnie winda znudziła - taka jest prosta.
                jednak oceniam, że w tej prostocie Windows jest genialny: naprawde widze sens
                w tym, żeby opracować OSa dla KAŻDEGO: także dla debila komputerowego - bez
                tego komputeryzacja życia nie ma sensu i się nie uda. nie ma obowiązku być
                wyrafinowanym informatykiem - odwrotnie: wyrafinowani informatycy mają
                obowiązek pracować nad systemami które obsłuży głupek (taki jak ja np.!)

                Linux to jest romantyzm samorodnych geniuszy: bo można osiągnąć wiele bez
                nadzwyczajnego finansowego wsparcia...
                Linux jest fajny, sympatyczny - ale jeszcze niekompletny.
                prosty przykład: najbardziej mi odpowiada Knoppix 3.3 - cóż z tego, nie
                obsługuje mojej drukarki (Lexmark z42) - a inne (sprawdzałem na Canonie) -
                obsługuje...
                więc męczę się trochę z MDK 9.2 - nieco wolny, ale chociaż elegancki (wiadomo,
                Francuzi!)
                experymentowałem z Auroxem 9.2 - coś z grafiką do bani, bo taki wielgachny na
                monitorze, że oczy bolą patrzeć - i nijak tego zmienić nie mogę; usiłowałem
                wgrać stery nVidii (załąćzone do "dużej" dystrybucji Auroxa najnowszego -
                tylko dlatego to kupiłem!) - kicha, nie chce się udać...

                w takich momentach zaczyna się tęsknić za Windą, za tym
                "Dalej...Dalej...Zakończ"

                Bo komp ma chodzić, do diabła!

                ale i tak się nie poddam. opanuje Linuxa, tylko powiedzcie, jaki jest dobry
                podręcznik do tego (bo wychowany na Windzie nie radzę sobie z konsolą i trybem
                tekstowym)

                pozdr.
                • kell99 Re: trzeba byc powaznie rabnietym 10.01.04, 08:20
                  obsluga lexmark z42/43 (usb) jest w foomatic + gimp print
                  doinstaluj odpowiednie pakiety (szczegolnie gimp print dodaje tony mozliwosci
                  konfiguracji)
                  gimp-print.sourceforge.net/p_Supported_Printers.php3
                  • kell99 Re: trzeba byc powaznie rabnietym 10.01.04, 08:24
                    + link do foomatic (po angielsku). uruchom google.pl i wyszulaj gimp print i
                    foomatic w "stronach tylko z polski". powinienes znalesc jakies info;)
                    www.linuxprinting.org/show_printer.cgi?recnum=Lexmark-Z42
    • krzywis Re: trzeba byc powaznie rabnietym 10.01.04, 10:13
      Moje 10 letnie nie wie co to windows, ani co to linux. Gdy chce pograć w
      różową panterę uruchamia windows; gdy pogonic pingwina w dół po lodowcu -
      włącza linux. Trwa to już dłużej niż 24 godziny. Zdaniem poradni psych.
      pedagog. nie jest "rabniety". Tak więc, teza w tytule jest trudna do
      uzasadnienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka