Dodaj do ulubionych

Goblin Slayer #2

27.08.21, 11:00
Złośliwe i bardzo niebezpieczne bestie panoszą się po okolicznych terenach, stając się coraz większym utrapieniem i zagrożeniem dla człowieka. Wszystko to jest zwiastunem nadejścia naprawdę poważnego kryzysu, który może zagrozić całemu światu. To właśnie w takich realiach dzieje się akcja mangi Goblin Slayer #2. Tytułowy „zabójca” po wykonaniu swojego zlecenia, szybko zabiera się za nową fuchę. Tym razem łączy on siły z elfią łuczniczką i dwoma jej towarzyszami, aby w towarzystwie uratowanej (w części pierwszej) kapłanki zmierzyć się z „goblińskim” zagrożeniem. Misja ta zdecydowanie nie będzie należeć do łatwych i przyjemnych. Do samego końca bowiem nie będzie wiadomo, kto wyjdzie z niej zwycięsko i czy wszystkim bohaterom uda się przetrwać.

Pierwszy tomik serii stawiał najmocniejszy nacisk na mocne i momentami bardzo drastyczne sceny, dzięki którym zrobiło się o nim głośno. Był to celowy zabieg, który pozwolił tytułowi na „wypromowanie” się pośród licznej konkurencji. W Goblin Slayer #2 autor nie musi być już tak kontrowersyjny i może skupić się na rozwoju prostej, acz przyjemnej fabuły i prezentacji czytelnikowi fantazyjnej krainy. „Rozrywka” opiera się w tej części na sprawdzonych zasadach fantasy, gdzie drużyna bohaterów mierzy się z licznymi przeciwnikami i dąży do ratowania świata. Nie znajdziemy tutaj nadmiernie głębokich treści, obeszło się również (na całe szczęście) bez nadmiernego patosu. Zamiast tego jest sporo akcji (momentami dość krwawej), lekka dawka humoru i pewne tajemnice czekająca na rozwikłanie. Fabularnie tomik prezentuje się więc całkiem dobrze i powinien on zaciekawić wielu miłośników tego gatunku.

Cała recenzja na:

popkulturowykociolek.pl/recenzja-mangi-goblin-slayer-2/
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka