Dodaj do ulubionych

Ulubiona scena finałowa

28.01.04, 09:48
W sumie w każdej części jest jakaś dobra kulminacja i rozwiązanie zagadki.
moja ulubiona to chyba z "Księgi Strachów" na granicy z przewodnikiem po
Polsce w okładkach pamiętnika. Lubię też obie audycje "Frombork"
i "Niewidzialni". A jakie są Wasze?
Obserwuj wątek
    • rilian Re: Ulubiona scena finałowa 28.01.04, 09:57
      A ja lubię - może nie tak widowiskowe - zakończenie Niesamowitego Dworu... Ten
      nastrój czarnych obić, strzępów i Batura otwierający zamkniętą salę... Ech...
      • turek123 Re: Ulubiona scena finałowa 28.01.04, 10:06
        rilian napisał(a):

        > A ja lubię - może nie tak widowiskowe - zakończenie Niesamowitego Dworu...
        Ten
        > nastrój czarnych obić, strzępów i Batura otwierający zamkniętą salę... Ech...

        Faktycznie też niezłe i wzniesiony śrubokręt "jak Zosia, gdy zabijała Alinę"
        A co powiesz na romantyczne porwanie Sosnowej Igiełki, biegnący za nimi
        Winnetou i odpłynięcie "ku zachodzącemu słońcu" ;-)
    • pizmak31 Re: Ulubiona scena finałowa 28.01.04, 10:50
      Zdecydowanie Ksiega Strachów. Ciarki na plecach.
      • stonka69 Re: Ulubiona scena finałowa 28.01.04, 10:52
        Ja też zdecydowanie Księga Strachów. No i Frombork był fajny.
        • turek123 Re: Ulubiona scena finałowa 28.01.04, 11:14
          Przypomniała mi się też najbardziej ponura scena, właściwie też finałowa
          (prawie) nieudana ucieczka Skałbany i śmierć pod statkiem brr...,mroczne
          • harley_davidson Re: Ulubiona scena finałowa 28.01.04, 18:20
            No tak, zakończenie Wyspy Złoczyńców i Człowieka z UFO zrobiły na mnie
            najwieksze wrażenie.
            • czekolada72 Re: Ulubiona scena finałowa 28.01.04, 22:53
              Ja chyba tez obstaje za przewodnikiem w okladkach.
              • cze67 Re: Ulubiona scena finałowa 28.01.04, 23:00
                A ja nie mogłem sobie przypomnieć zakończenia Księgi Strachów! Starość...
                Stawiam na KS!
                • turek123 Re: Ulubiona scena finałowa 29.01.04, 09:56
                  A zwróciliście uwagę na pewną niekonsekwencję? Finał rozgrywa się na przejściu
                  granicznym Polska-NRD. A emocje są takie, jakby Fryderyk już miał być w domu -
                  u pracodawców (Londyn?;-) a przecież wystarczyłoby, żeby Zenobia
                  poinformowała "NRDowskich kolegów po fachu ze Stasi" i zatrzymaliby Fryderyka
                  pod byle pretekstem i odebrali mu pamiętnik.
                  • tragacik Re: Ulubiona scena finałowa 29.01.04, 12:22
                    Fycek pewnie mial kilka falszywych paszportow, w koncu to zawodowy szpieg...
                    Wiec zniknalby "jak sen jaki zloty"
                    PS
                    www.nienacki.art.pl
        • stonka69 Re: Ulubiona scena finałowa 12.11.04, 15:51
          Odświeżam baaaardzo stary wątek ale właśnie przeczytałem Fantomasa i tam
          zakończenie jest też kozackie, chyba pierwszy i ostatni raz Pan Samochodzik dał
          się brzydko mówiąc wydymać.
          • lukas1492 Re: Ulubiona scena finałowa 13.11.04, 20:49
            Najlepsze jest zakończenie Człowieka z UFO - po prostu tak głupie, że
            zastanawiasz się, czy Nienacki nie zakpił oby sobie z czytelnika...
            • syswia Re: Ulubiona scena finałowa 15.11.04, 16:31
              A ja zaproponuje zagadki Fromborka.... Krypta koscielna, podmiana rubinow,
              "audycja radiowa" i pelne zaskoczenie Waldiego Batury...
          • turek123 Re: Ulubiona scena finałowa 25.11.04, 16:55

            Ostatnio przypomniałem sobie "PS i Winnetou", tam jest chyba najbardziej
            ckliwe, jak z romansu - Szara Sowa, który porywa Milady;-) Za to superśmieszne
            jest " - skąd Pan to ma? - z wyłowilem z jeziora - na spinninag!?"
            Może nieściśle, bo z głowy

            pozdr
            Turek
            • spec5150 Re: Ulubiona scena finałowa 09.12.04, 01:49
              turek123 napisał:

              >
              > Ostatnio przypomniałem sobie "PS i Winnetou", tam jest chyba najbardziej
              > ckliwe, jak z romansu - Szara Sowa, który porywa Milady;-) Za to superśmieszne
              > jest " - skąd Pan to ma? - z wyłowilem z jeziora - na spinninag!?"
              > Może nieściśle, bo z głowy

              właśnie myślałem o przeczytaniu tego jeszcze raz - dla klimatu i przyrody.
            • cutsson Re: Ulubiona scena finałowa 16.05.05, 19:09
              turek123 napisał:

              > Ostatnio przypomniałem sobie "PS i Winnetou", tam jest chyba najbardziej
              > ckliwe, jak z romansu - Szara Sowa, który porywa Milady;-) Za to superśmieszne
              > jest " - skąd Pan to ma? - z wyłowilem z jeziora - na spinninag!?"
              > Może nieściśle, bo z głowy

              To jest zakonczenie "Nowych przygod Pana Samochodzika." A ja z kolei uwielbiam
              zakonczenie "Skarbu Atanaryka". Smutne troche bylo. Ale ksiazka ma klimat,
              zwlaszcza opowiesci herr Stroma z Eddy...
              Cat
    • matiszblog Re: Ulubiona scena finałowa 05.12.04, 13:47
      Chyba Tajemnice Fromborka ma najlepsze zakończenie. Dobre jest też to z Nawiedzonego Dworu.
      A Templariusze - cała ksiazka po prostu super, ale zakonczenie takie nijakie..
      • spec5150 Re: Ulubiona scena finałowa 09.12.04, 18:42
        matiszblog napisał:

        > Chyba Tajemnice Fromborka ma najlepsze zakończenie. Dobre jest też to z Nawiedz
        > onego Dworu.
        > A Templariusze - cała ksiazka po prostu super, ale zakonczenie takie nijakie..

        po kilku czy kilkunastu latach od kiedy czytałem ps jako dziecko, postanowiłem
        przeczytać wszystko (+spoza białej serii ale tylko Nienackiego) jeszcze raz.
        jako pierwszą re-przeczytałem właśnie frombork. bardzo lubię frombork, a byłem
        tam jedynie kilka razy w życiu, tak więc opisy tamtych miejsc sprawiły mi
        ogromną przyjemność.

        poza tym akurat niedługo wcześniej przeczytałem książek która dość obszernie
        pisała o Koperniku, m.in. jak on widział Frombork. pisał m.in. o nim, że leżał u
        ujścia Wisły oraz miał specyficzną nazwę dla niego bodajże grecką (a może
        łacińską). ktoś wie o jaką nazwę chodzi ? ;)
        • turek123 Re: Ulubiona scena finałowa 28.12.04, 14:47
          bardzo lubię frombork, a byłem
          > tam jedynie kilka razy w życiu, tak więc opisy tamtych miejsc sprawiły mi
          > ogromną przyjemność.
          >
          > poza tym akurat niedługo wcześniej przeczytałem książek która dość obszernie
          > pisała o Koperniku, m.in. jak on widział Frombork. pisał m.in. o nim, że
          leżał
          > u
          > ujścia Wisły oraz miał specyficzną nazwę dla niego bodajże grecką (a może
          > łacińską). ktoś wie o jaką nazwę chodzi ? ;)

          Wyczytałem, że założono go jako "Frauenburg" (miasto (gród) pani)a jednocześnie
          istniała nazwa "Castrum Domine Nostre" - "Obóz (warowny) naszej pani". może o
          to chodzi?
          TT
          • spec5150 Re: Ulubiona scena finałowa 29.12.04, 05:08
            hehe :) chodzi o nazwę Gynopolis
            • turek123 Re: Ulubiona scena finałowa 29.12.04, 09:56

              Nie do końca łapię ;-) Może dlatego, że jest tak wcześnie i nawet kawy jeszcze
              nie zdążyłem wypić. Gynopolis można chyba przetłumaczyć jako "miasto kobiet"?
              Po zgooglowaniu wyskakuje też info o "mieście dominantek" - temat ciekawy ;-),
              ale co to ma wspólnego z Fromborkiem?
              T
              • spec5150 Re: Ulubiona scena finałowa 29.12.04, 15:10
                turek123 napisał:

                >
                > Nie do końca łapię ;-) Może dlatego, że jest tak wcześnie i nawet kawy jeszcze
                > nie zdążyłem wypić. Gynopolis można chyba przetłumaczyć jako "miasto kobiet"?
                > Po zgooglowaniu wyskakuje też info o "mieście dominantek" - temat ciekawy ;-),
                > ale co to ma wspólnego z Fromborkiem?
                > T

                Gynopolis - miasto kobiet - tak właśnie nazywał Frombork Kopernik. nigdy
                wcześniej nie słyszałem takiej nazwy, ale Kopernik tak podpisywał niektóre swoje
                listy. (W jednym listów napisał nawet, że Frombork leży u ujścia Wisły).
                dlaczego - nie wiem, ale tak nazywał. może przejrzę tą książkę jeszcze raz. na
                necie znalazłem również, że gynne oznacza kobietę po staro prusku. podobno
                Frombork nazywano również Weiberstadt (co znaczy to samo co Gynopolis). Może po
                prostu było tam wiele kobiet.

                niemniej nazwa Gynopolis bardzo przypadła mi do gustu ;)
                • spec5150 Re: Ulubiona scena finałowa 29.12.04, 15:30
                  na tej stronie:
                  www.phatnav.com/wiki/wiki.phtml?title=Talk:Copernicus_as_Ermland_Administrator_and_the_Prussian_Coin_Reform
                  piszą, że Kopernik miał takie poczucie humoru. znał też dobrze starożytną grekę
                  więc dlaczego nie uczynić tego uroczego miasteczka bardziej tajemniczym i
                  poważnym. tylko jak się później przetłumaczy to ta powaga trochę pryska ;)
    • teusz555 Re: Ulubiona scena finałowa 25.05.05, 19:59
      zdecydowanie Księga Strachów i Niesamowity Dwór :)
      • pvzon Re: Ulubiona scena finałowa 27.05.05, 12:40
        dla mnie księga strachów i zagadki fromborka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka