Dodaj do ulubionych

MIAŁAM MAXA Z POLSKIEGO!!!!

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.05, 17:18
LUDZIE ALE SIĘ CIESZĘ :D:D:D:D:D:D:D
Obserwuj wątek
    • Gość: reaw Re: MIAŁAM MAXA Z POLSKIEGO!!!! IP: 195.205.97.* 21.04.05, 19:08
      podnieć sie
    • Gość: asia Re: MIAŁAM MAXA Z POLSKIEGO!!!! IP: *.pwradio.pl 21.04.05, 19:16
      mi także udała się ta sztuka:)))
    • Gość: kasia Re: MIAŁAM MAXA Z POLSKIEGO!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 19:21
      ja tez maialm maxika ladnie sie ciesze zajebiscie!!!
      • Gość: gabi Re: MIAŁAM MAXA Z POLSKIEGO!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 01:25
        Widac tegoroczni maturzysci to geniusze...
        • Gość: maturzysta Re: MIAŁAM MAXA Z POLSKIEGO!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 11:16
          Nie wszyscy. Ja mam "tylko" 95% i się ogromnie z tego cieszę. Ale jak widzę, że
          połowa Polski ma maxa to się czuje jak głupek.
    • seza Re: MIAŁAM MAXA Z POLSKIEGO!!!! 22.04.05, 02:12
      ja też i sie nei jaram tak
      • Gość: milka :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.04.05, 10:21
        a ja sie ciesze i dziele sie swoja radoscia z wami, to zle? poprostu jestem
        very happy:):):)
    • justyng Tak naprawdę... 22.04.05, 11:20
      to wszytsko zależy od humoru komisji. Wyniki są szalenie nieobiektywne. U mnie
      dwa dni temu nie zdała jedna dziewczyna... Ocenili ją na 5 punktów. Jeszcze
      dzień przez jej maturą mocno dyskutowała z chłopakiem mającym ten sam temat.
      BYła przygotowana, słyszałam, widziałam i nie tylko ja. Po prostu nie była
      pupilkiem, a wręcz przeciwnie...

      Przykro mi się robi, kiedy estem świadkiem czegoś takiego lub słyszę o
      podobnych sytuacjach. :| Tak to już jest... sprawiedliwości czasami po prostu
      nie ma. :(
      • Gość: gabi Re: Tak naprawdę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 11:58
        U nas tez tak jest.Elita ma 20/20.a inni coz...choby nie wiadomo jak pieknie
        mieli zrobiona prezentacje i tak maxa nie dostana.
        • Gość: symfonia grozy Re: Tak naprawdę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 15:39
          dziwna ta nowa matura... jak ktos wyjdzie i powie,z e ma 17, to nie wiadomo czy
          sie ciesyzc i mu gratulowac... bo to w sumie slabo. W zyciu bym nie pomyslala
          przed matura, ze 17 to bedzie slabo :|
          • Gość: hmmm Re: Tak naprawdę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 16:05
            chodzicie do jakis dziwnych szkol, moja jest uwazana za bardzo dobra i to z
            niej duzo ludzi dostaje sie na panstwowe studia a poki co nikt nie dostal
            maxa!!!!w innnej szkole slyszalam ze nauzycielki wczesniej mowili uczniom pyt!!
            kurde o co w ogole chodzi to jest niesprawiedliwe!!!!
            • Gość: bebe Re: Tak naprawdę... IP: *.localdomain / *.rakoniewice.sdi.tpnet.pl 22.04.05, 22:23
              Tez chodzę do bardzo dobrej szkoły i tez miałam maxa. Ale przecież nie było
              lekko tzn. przed prezentacją. Musiałam nabiegać się trochę po bibliotekach,
              opracować sama ksiązki, przygotować plan i bibliografię. A nauczyciele za dużo
              nie pomagali...
              Samą prezentację wspominam dobrze. Powiedziałam co wiedziałam, chwila rozmowy
              używając ładnego języka i koniec. Byłam z siebie dumna i miałam świadomość, że
              to moja zasługa.
              Ale jak słyszę, że niektórzy pisali swoją prezentację na ocenę, wielokrotnie
              mieli ją sprawdzaną przez nauczycieli i jeszcze znali swoje pytania to sie pytam
              gdzie tu jest sprawiedliwość???
            • Gość: igor Re: Tak naprawdę... IP: *.elblag.dialog.net.pl 22.04.05, 22:29
              to nie zalezy od tego czy szkola jest dobra czy zla tylko od komisji. Moja
              szkola jest dobra, pierwsza w miescie, druga w wojewodztwie wg rankingow i
              innych tam dupereli a na 30 osob 12 mialo 20/20.
      • Gość: milka Re: Tak naprawdę... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.04.05, 11:50
        co prawda chodze do dobrej szkoly, ale nigdy nie bylam pupulkiem. z polskiego
        na koniec roku postawiono mi 3. do prezentacji przygotowywalam sie caly rok:
        latalam po bibliotekach, czytalam madre ksiazki, prace napisalam w swiata
        wielkanocne i systematycznie sie do niej przygotowywalam. wiadomo ze
        nauczyciele troche pomagali, po to wprowadzono konsultacje, ale nikt mi nie
        sprawdzal pracy ani nie mowil pytan. mysle ze raczej zasluzylam:))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka