Gość: fan
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.05.05, 09:56
Prosty, przyjemny i do tego tak zajebiście niesprawiedliwy (ale to zaleta).
Jeden potrafi ryć całymi dniami robiąc zadanie po zdaniu ale na sprawdzianch
itak ma pałe, a inny nic się nmie uczy i zbiera same piątki. Ja przez CAŁE
liceum i gimnazjum nic się nie uczyłem w domu, a w dzienniku same 5 :) mój
kolega natomiast uczy sie jak szalony, robi pełno zdan, siedzi do poznych
nocy, chodzi na korepetycje a i tak ma same dopalacze. Matma to chyba jedyny
przedmiot którego nie da się nauczyć, to trzeba zrozumieć, czyż nie? Dlatego
nie zadroszcze wszystkim tym którzy myslą ze przez weekend naucza się na
mature z matmy.