Gość: majk86
IP: 195.136.49.*
13.05.05, 08:07
tak sie przez jakis czas zastanawiałem odnosnie tej matury z matmy i znalazlem jej glowny problem. Mianowicie
My w szkole robilismy przyklady a na maturze byly zadania i z tych zadan(tresc) trzeba bylo wczytac przyklad i go obliczyc co juz nie jest trudne
tak wiec na forum slychac 2 glosy
glosy ze byla trudna- to zapene glosy takich ludzi jak ja, ktorzy robili matmy bardzo duzo przykladow bo i przykladow uczylismy sie w szkole ale nie robilismy zdan jako takich
glos 2 to glos ze matura byl łatwa: nio jest to glos ludzi ktorzy zazwyczaj mieli o wiele wiecje godzin matmy np. mieli profil matematyczny, lub tez osob ktore mialy dobre nauczanie w liceum tj dobra nauczycielke ktora uczylach ich rozwiazywac zadania a nie przyklady
tak wiec nie chodzi o to ze ktos mowi ze trzeba bylo sie uczyc!!! Kazdy sie uczyl i to duzo bo to wkoncu matura. Nalezy zwrocic uwaga na to jak bylismy uczeni na przestrzeni 3 lat
Chodz wydaje mi sie ze wiekszosc osob powinn te zadania zrobic bo nie byly one trudne ale tu jest juz inny problem, tym problemem jest czas....u mnie na maturze ze 120 osob ktore zdawaly nikt nie opuscil sali przed czasem????