Gość: smarcoola Re: ---- CZY NAUCZYCIELE PRZYGOTOWALI WAS DO MAT IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.05.05, 21:09 no coz punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.nauczyciele zawziecie twierdza ze nas przygotowali ale ja uwazam inaczej.polski u nas byl traktowany na luzie, grano w karty,kazdy na lawce mial wlasny zimny bufet ktorego kosztowal w czasie lekcji.notatki malo kiedy sie robilo, na klasowka sciagalo sie zawodowo a pani uadawala ze nic nie widzi.za nasze zachowanie wobec niej odwdzieczyla sie nam jednak przy wystawianiu ocen koncowych i podczas matur ustnych ktore poszly kiepsko u nas w klasie...na angielskim nic nie robilismy.uczniowe na lekcjach legalnie wychodzili na fajka a ze nauczyciel mlody wiec nic nie mowil.prawdziwych lekcji mielismy z 5 w ciagu calego roku, ani jednego sprawdzianu czy kartkowki.na ustnym jednak wszyscy sobie poradzili jednak z pisemnego wyszli mniej zadowoleni.pania od biologii mielismy genialna.surowa, duzo od nas wymagala ale byla sprawiedliwa.niestety uczyla nas pod katem starej matury czyli dyktowala nam notatki wypracowania ktorych trzeba bylo sie potem uczyc.a co do chemii to byla tragedia.moja klasa byla wyjatkowo oporna jesli chodzi o chemie poza kilkoma wyjatkami(ja bylam jednym z nich).dla nas podstawowym problemem byla liczba godzin, ich bylo za malo a materialu za duzo na odpowiednie omowienie a o doswiadczeniach nie wspomne.mimo godzin dodatkowych ktore organizowala nam pani i tak nie zdarzylismy ze wszytskim.chemii nauczylam sie wiec sama, siedzac i tlukac zadanie po zadaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lele Re: ---- CZY NAUCZYCIELE PRZYGOTOWALI WAS DO MAT IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.05.05, 21:57 polski-bardzo dobrze angielski-fatalnie, wszystko robiłam sama, ale wyszłam i tak całkiem nieźle(tak sądzę) matma-kiepsko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malenka Re: ---- CZY NAUCZYCIELE PRZYGOTOWALI WAS DO MAT IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.05, 22:10 Masz racje wszystko zalezy od nauczyciela.Polonistka-super kobietka,młoda po trzydziestce poswieciła sporo czasu na edukacje naszej klasy(humanistyczna)- testy,arkusze na czytanie ze zrozumieniem i pisanie prac pod kątem maturalnym, mimo sredniej szkoły w regionie(nie chodziłam do I, IV) naprawde klasa sie uczyła co 2 tygodnie sprawdziany, matematyk nam sie zmienił-ale nikt matmy nie zdawał, ale geograf-o rany... tragedia!!!WOS i historia- tak sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: ---- CZY NAUCZYCIELE PRZYGOTOWALI WAS DO MAT 22.05.05, 22:01 Zdawałam polski i angielski. Z angielskiego moja nauczycielka przygotowała nas dobrze, sporo wymagała, była chyba bardziej przejęta od nas. Z polskiego - cóz, "Potop" omówiliśmy trochę po macoszemu, ale swoją psorkę będę nieźle wspominać. Historia sztuki- nauczycielka zagrzewa co roku do olimpiady. Opłaca się :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: słonko Re: ---- CZY NAUCZYCIELE PRZYGOTOWALI WAS DO MAT IP: *.chelm.tebo.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 23:46 hmmm... niech pomysle angielski: nauczyciel ma 2 lata do emerytury wiec jak sam mwoi czeka juz tylko na wolne polski: lektury przerabialismy w gora lekcje, wspolczesnej poezji w ogole nie przerabialismy, za to bardzo duzo czasu sorka poswiecila na mowienie o kulturze, wspolczesnej mlodziezy, "decorum" - np kiedy kolga przyszdl w krotkich spodenkach do szkoly ;) historia: przez dwa lata malo widzielismy sorke - czeste zwolnieniaspowodowane problemami z gardlem, poza tym jej dwojka malych dzieci wciaz chorowala. matma: i tu jest chyba najlepiej, bo sorka robila zajecia pozalekcyjne aczkolwiek byly one bardziej olimpijsckie niz przygotowujace do maury i "zwykly uzytkownik matematyczny" bez blysku olimpijskiego malo na tym korzystal. Pozdro!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga_86 Re: ---- CZY NAUCZYCIELE PRZYGOTOWALI WAS DO MAT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 09:46 POLski- najlepsza nauczycielka z jaką kiedykolwiek maiałam stycznośc. to tzw, Powołanie;))Angielski- tak samo:))) z histy i wsou- bez komentarza. Oba przedmioty miałam z wychowawczynia, której na początku trzeciej klasy zachciało się zajść w ciążę. szkoła nas olała, od lutego - zero zastępstw///musiałam uczyć się sama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajaj Re: ---- CZY NAUCZYCIELE PRZYGOTOWALI WAS DO MAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 00:36 A Twoja wychowawczyni to sie pewnie powinna Ciebie zapytać, czy jej w ciążę wolno zajść? Śmieszna jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: ---- CZY NAUCZYCIELE PRZYGOTOWALI WAS DO MAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 09:40 ja chodziłam do liceum profilowanego uznawanego przez wiekszosc za bardzo słaba szkołe... nasza polaczka to najcudowniejsza kobieta pod słońcem przez 3 lata (juz od pierwszj klasy robilismy teksty publicystyczne) katowała nas tekstami i wypracowaniami pod katem matury (wypracowania były takie jak maturalne z fragmentow i za mniej niz 250 słow 1)lektury omawialismy dokładnie jak ktos nie przeczytal to mial przynajmniej ze 4 paly z jednej lektury bo pytała na kazdej lekcji aha i od razu po probnej powiedziala ze na prawdziwej bedzie pozytywizm...i był...Kocham moją polaczke (chociaz przez 3 lata balismy sie kazdego polskiego) angielski- rowniez znakomite przygotowanie od poczatku 3 klasy oprocz zwyklego angielskiego mielismy 2 godziny zajec maturalnych a kiedy skonczylismy material ( a bylo to dosc szybko ) mielismy 5 godzin tygodniowo zajec maturalnych czyli ciagle słuchanie pisanie odpowiadanie z rozmow. matma.. troche gorzej bo nauczycielka byla wycha i przez 3 lata nie robilismy praktycznie nic:( ale pod koniec 3 klasy troche sie za nas wziela i bylo z 6 godzin fakultetow....:/ wiec przygotowywlam sie sama. aha ja nie zdwalam tych przedmiotow ale wiem ze pani z historii i wosu-suuuuper a pani z biologii to juz wogle super ogolnie jestem zaskoczona ze moja choc nie najlepsza szkola naprawde przygotowla nas do amtury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga_86 Re: ---- CZY NAUCZYCIELE PRZYGOTOWALI WAS DO MAT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.05, 09:49 Nie no pytać nie musiała- taka wymagająca nie jestem. Ale jak sie wie, ze ma się klasę maturalną, w której uczy się i historii i wosu i zna sie sytuację w szkole9 bieda z nauczycielami histy i wosu- (tylko 2 razem z moją wychowawczynią)no to sorry.. uważam ze mozna poczekwać kilka miesięcy. A jak juz to jakoś zorganizować, albno pogadać z kimś, żeby ktoś sie nami zajął a nie zostawiać nas na pastwę losu. nie wiem czy byłabyś zadowolonam gdybyś chciała zdawać przedmiot, który miałaś w szkole ok. 5 miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: słonko Re: ---- CZY NAUCZYCIELE PRZYGOTOWALI WAS DO MAT IP: *.speed / 217.153.237.* 24.05.05, 10:45 Polski-hmm czy profesor nas dobrze przygotowala? to zalezy lektury robilismy po 2 w tyg :/ tak po łepkach . Ale nasza sorka byla tez nasza wychową wiec tez zawsze sprawy klasowe itp... Zresztą nam sie nigdy nic nie chcialo reobic czytac itp a sorka na to przystawala. Ale jeden plus bo byly zajecia dodatkowe ok pół roku przed matura ale ja nie chodzilam <moze moj błąd> a Potop przerabialismy w koncu 2 klasy prawie na wakacjach :)i nikt juz do szkoly nie chodzil a sorka przewidziala :"a jak wam sie na maturze trafi?" a my ze "nie bo tego nigdy nie daja" no i wyszlismy na tym jak... Niemiecki-tu nie powiem jakies 4 miechy przed matura zaczela nas dobrze przygotowywac tygodniowo mialam ok 8 godz to bylo raczej przygotowanie do ustnej nastawione na mowienie ale co z tego ze na egzaminie mialam w komisji ta wlasnie sorke i ona nie byla obiektywna :/ i poprostu szlag mnie trafil jak w 2 komisji obok wszyscy prawie dostali maksa a wychodzili wczesniej i mowili ze malo mowili i ze im pomagali ezgaminatorzy... u nas zero podpowiedzi...a co do pisemnych to musielismy pisac listy krotkie wypowiedzi itp a potem sorka to sprawdzala wiec to na plus bylo Biologia- w sumie przez 3 lata nauki na poziomie podstawowym od sorki nasluchalam sie o jej rodzinie ze hoho...wiedzy konkretnej to chyba nam nie przekazala:/ ale cala 3 klase byly powtorki i mnóstwo testow i arkuszy wies jedynie 3 klasa byla ok Chemia-moj znienawidzony przedmoit zdawany na rozszerzonym poziomie tak jak biola ale co do sorki to wlasnie przez nia znienawidzilam tez przedmiot przktycznego przygotowania do matury to chyba zero fakt ze bylo mnustwo doswaidczen ale co z tego jak lekcje byly prowadzone w formie "terroru i strachu" nic nie wynioslam z tych zajec pomógł mi jedynie kurs z chemi z swietnym profesorem :) ktory nie cie nie zwymyslal od nie wiadomo czego jak czegos nie uiales czy poprostu nie pamietales "respect" Odpowiedz Link Zgłoś