Dodaj do ulubionych

medycyna a hospicjum

06.07.05, 15:12
mam pytanie ilu przyszłych lekarzy pracowało w hospicjum jako wolontariusz ...
to naprawde pokazuje czy sie do tego nadajesz ... ja pokochalam tamtych ludzi
... to jest prawdzila szkola zycia gdy stajesz oko w oko ze smiercia,
cierpieniem i bolem ... gdy musisz "umierac" z osoba terminalnie chora ...
Obserwuj wątek
    • Gość: kropkenstein Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 15:54
      czyżby ... nikt ... :O
    • Gość: kropkenstein Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 18:57
      hmmmm
      • Gość: migdal Re: medycyna a hospicjum IP: *.acn.waw.pl 06.07.05, 19:03
        wiesz, ja pracowalam tylko z osobami z roznymi uposledzeniami. Napewno byla to
        najwieksza lekcja mojego zycia. Cenic wlasne zdrowie, pomogac nie narzekac i
        cieszyc sie prostymi rzeczami. A ze przestalam traktowac takie osoby
        protekcyjnie to inna sprawa :)
    • Gość: miś Re: medycyna a hospicjum IP: *.udn.pl 06.07.05, 19:57
      Jak mi sie uda dostac na medycyne to chcialabym popracowac jako wolontariusz w
      hospicjum... a nawet jak sie nie uda to tez sprobuje.
      • Gość: kropkenstein Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 20:21
        no tak ale zeby byc wolontariuszem trzeba przejsc kurs itp jest troche roboty
        wiec lepiej sie za to wziasc teraz
    • Gość: natka Re: medycyna a hospicjum IP: *.olsztyn.mm.pl 06.07.05, 20:13
      bron boze medycyny studiowac nie bede :P ale "pracowałam " w hospicjum . w
      pazdzierniku prawo zaczynam w krakowie i nadal chciałabym to robic.pozdrawiam
      • Gość: kropkenstein Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 20:21
        w hospicjum św Łazarza??
        • Gość: natka Re: medycyna a hospicjum IP: *.olsztyn.mm.pl 06.07.05, 20:23
          jeszcze nie wiem.w ogole sie nie orientuje.dopiero poszukam :)
          • Gość: Ania Re: medycyna a hospicjum IP: *.devs.futuro.pl 06.07.05, 21:28
            a mnie nie interesuje hospicjum i takie tam idę na medycynę bo te studia mnie
            interesują i swoją przyszłość chce rozwijać tylko w kierunku naukowym nie mam
            zamiaru w przyszłości leczyć ludzi, tylko tyle co będzie na studiach i na
            praktykach
            • Gość: giezik Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 21:43
              Kropkenstein dobry temat!Wiadomo od dawna że ludzie walą drzwiami i oknami na
              medycynę tylko dla kasy.I tak później ludzie cenią kogoś kto nie patrzy na
              kieszeń pacjenta a potrafi oddać swoje serce.Znam taką ortopedkę z Warszawy.Ma
              30 letniego malucha, dokłada swoje pieniądze na leczenie niektórych dzieci i
              często siedzi "po godzinach".Ona ma kolejki a jakiś inny profesor siedzi i za
              wizytę pobiera 200 zł, czekoladki, kwiaty i inne.
              • Gość: kropkenstein Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 12:10
                ja marze o medycynie ... ale co pewnie nie mam szans ... leczyc moglabym za
                darmo bo kocham ludzi ... kocham im pomagac ... mam nadzieje ze mi sie uda :)
            • Gość: Studentka AM Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 22:57
              zyczę Ci, żebyś się nie dostała. Po co ktoś taki ma zajmować miejsce innym?
              Jesteś szczera do bólu i do bólu głupia!!! Jak (nie daj Boże) brzmiałaby
              przysięga Hipokratesa w Twoich ustach dziewczyno? Idź lepiej na jakąś robotykę,
              bo do pracy z ludźmi nie nadajesz się. Studentka IV roku AM
              • Gość: Ania Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.devs.futuro.pl 07.07.05, 12:28
                widzisz na nieszczęście innych jestem za mądra i nie mogę się nie dostać więc
                Twoje marzenie się nie spełni, więc studiuj tą swoją medycyne na IV roku i odwal
                się od mnie, dobrze że Ty będziesz się bawiła w dobrego Samarytanina
                • Gość: kropkenstein Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 12:58
                  mam nadzieje ze jesli bedziesz brala w lape to cie zlapia i pojdziesz do
                  wiezienia :P
                  jestes pusta jak balon ... a to nie znaczy ze dasz sobie rade w prosektorium ...
                  madra?? ... hmmmm ... podobno piekno i madrosc powinny isc w parze z madroscia ...
                  zal mi takich ludzi ... zenada ...
                  • Gość: Ania Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.devs.futuro.pl 07.07.05, 13:04
                    widzisz tak się składa że chcę zostać patologiem sądowym a to chyba nie wiąże
                    się z leczeniem żywych ludzi i nie muszę do tego mieć powołania ale mózg którego
                    większość idących na medycynę nie ma bo mają tylko powołanie które zanim skończą
                    studia mogą sobie wsadzić gdzieś
                    • Gość: kropkenstein Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 13:19
                      ojoj bo mama ci powiedziala ze jestes madra ... a jesli mozna wiedziec to gdzie
                      zdajesz??
                      bo chcialabym sie trzymac z dala od tej akademii ...
                      wiesz na szacunek trzeba sobie zapracowac ... ja jak sie nie dostane to ide
                      wieczorowo ...
                      powiedz mi geniuszu co takiego osiagnelas w swoim "naukowym zyciu"??
                      • Gość: Ania Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.devs.futuro.pl 07.07.05, 13:32
                        nie muszę się przed tobą tłumaczyć z niczego zbaczymy tylko kto dostanie się na
                        studia i sobie na nich poradzi i faktycznie trzymaj się zdala od CM UJ zresztą
                        pewnie nawet nie masz szans się tam dostać i całe szczęście haha
                        • Gość: kropkenstein Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 14:03
                          jakby ci to powiedziec mam sporo punktow a poza tym jestem fizalistka olimpiady
                          fizycznej ... wiec wiesz ja tam bede przed toba :P
                        • Gość: kropkenstein Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 14:16
                          pewnie ty bedziesz plakac ze sie nie dostalas
                          bo sadzac po innych twoich postach starasz sie odgonic ludzi od cmuj :P
                    • Gość: lupus Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 07.07.05, 13:33
                      Żeby zostać patologiem musisz najpierw skończyć studia i zrobić staż, od 3 roku
                      są kliniki a to = kontakt z pacjentami, letnie praktyki też = kontakt z
                      pacjentami, o stażu nie wspomnę. Jeśli nie poradzisz sobie w relacjach z
                      pacjentami to nie skończysz tych studiów, bo zbieranie wywiadu to 2/3 sukcesu,
                      również na egzaminach klinicznych.
                      • Gość: Ania Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.devs.futuro.pl 07.07.05, 13:36
                        wiem i dlatego wcześniej napisałam że jestem tego świadoma i będę musiała
                        zrobić te staże z pacjntami i przez jakiś czas z nimi pracować ale nie mam do
                        tego szczególnego powołania i wolę zostać patologiem sądowym i zajmować się
                        sprawami naukowymi więc dlatego idę na medycynę
                        • Gość: kropkenstein Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 14:05
                          a ile ty masz tych punkcikow??
                          ponad 280??
                          patologie to ty masz chyba w domu :D
                        • Gość: lupus Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 07.07.05, 14:21
                          Jeśli zamierzasz być naukowcem patologiem to OK ale w innej dziedzinie medycyny
                          nie da się pracować naukowo bez pacjentow. Jako patolog sądowy z kolei często
                          będziesz miała kontakt z rodzinami ofiar więc może nie tyle powołanie co
                          empatia i w tym fachu jest potrzebna
                          • Gość: kropkenstein Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 17:55
                            hmmmmmmm ... takie traktowanie na "odwal sie" :/
                            no nie wiem
                • Gość: Studentka IV AM Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 14:16
                  Nie wierzę, że ktoś taki jak Ty, bez kultury i cienia delikatności w ogóle zdał
                  maturę. Myślę, że nie wybierasz się na żadne studia, a tym bardziej na medycynę.
                  • Gość: kropkenstein Re: Do Ani, która nie chce leczyć ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 14:19
                    tacy ludzie sie dostaja ... a pozniej sie dziwia ze wszedzie trzeba dac w lape
                    ... zawsze mi sie wydawalo ze lekarz powiniec leczyc a nie czuc obrzydzenie do
                    chorych ... zebys ty spotykala w swoim zyciu takich lekarzy ...
    • Gość: kropkenstein Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 20:33
      tylko tyle??
      • Gość: kropkenstein Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 08:39
        a tylu chetnych na AM
        • pink_hamster Re: medycyna a hospicjum 08.07.05, 10:01
          temat w zamierzeniu "szlachetny" zamienil sie w tradycyjna forumowa pyskowke; tak jakby to bylo niemozliwe, aby po medycynie pracowac np. jako patomorfolog i tak jakby, niestety, duza czesc calkiem dobrych specjalistow nie byla "milosiernymi samarytanami" a czasem wrecz chamami, no coz, tak juz bywa, co nie zmienia faktu ze sa naprawde dobrymi specjalistami w swoich dziedzinach; ja zdawalam na medycyne w tym roku, planuje zostac chirurgiem i jakos nie widze zwiazku moiedzy tym a wizytami w hospicjum(z roznych przyczyn nie moglam sobie na nie pozwolic w trakcie nauki w liceum)
          • Gość: lees Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 14:53
            Bardzo rozsadny post. Rozne sa specjalizacje i rozni ludzie sa potrzebni.
    • Gość: am Re: medycyna a hospicjum IP: 62.69.200.* 08.07.05, 12:56
      Szczerze powiedziawszy nie podoba mi się ten post. Mam wrażenie (pewnie się
      mylę, ale naprawdę na pierwszy rzut oka tak to wygląda) jakby jego autor
      uważał, że jeżeli ktoś nie pracował w hospicjum, to bedzie brał łapówki a już
      na pewno nie ma szans być dobrym lekarzem...
      • Gość: kropkenstein Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 13:17
        nie o to chodzi ...
        poprostu zastanawiam sie czy ktos idzie tam z powolania ... checi zystu (czytaj
        chodzi o Anie czy jak jej tam) ...
        jesli ktos chce byc chiurgiem to sprzyda sie widziec wczesniej odlezyny ...
        stomie ... cierpienie i bol ... przeciez z tym sie beda spotykac lekaze
        • Gość: ewa Re: medycyna a hospicjum IP: 80.51.205.* 08.07.05, 14:21
          Bardzo bym chciała odbyć podobną praktykę, ale niestety nie mam pojęcia skad
          wziać na to czas! Na AM zdaję dopiero za rok, i już czuję przerażenie
          rozszerzoną fizyką (zupelnie sobie z nią nie radzę), i czuję ze nie zdąze się
          jej nauczyć. Wkoncu aby naprawde pomagać ludziom musze sie najpierw tam
          dostać, no i to jest teraz dla mnie najwazniejsze. Ale podziwiam ludzi którzy
          mimo wszystko znajdują czas na wolontariat, tak trzymać, ja niestety tak nie
          potrafie....:(
          • Gość: madzik Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 14:32
            no tak ale na studiach i tak musialabys ja nadrabiac
            zawsze zostaje poznan ;)
        • pink_hamster Re: medycyna a hospicjum 08.07.05, 14:34
          owszem mozna zobaczyc, ale nie trzeba zobaczyc :> i nie trzeba tez udowadniac ze Jedyny Prawdziwy Lekarz to ten, ktory odwiedza hospicja; jak juz mowilam, nie odwiedzalam ich bo z roznych powodow nie moglam(i nie chodzi tu o jakies wewnetrzne przezycia estetyczne, o jakis wstret czy obrzydzenie, ktorych nie czulam do chorych i nie czuje); Kropken, jesli cie to interesuje, widzialam odlezyny, bol i cierpienie poza hospicjum:>
          a co do Ani, no coz, przekona sie, ze praca czysto naukowa(a o tej wspomina) nie przynosi zbyt duzego zysku; zreszta, pojscie na akademie medyczna wylacznie z checi zysku jest bez sensu, jak wiadomo "panstwowi" lekarze nie zbijaja kokosow na swojej pracy, a zeby otworzyc cieszaca sie powodzeniem praktyke prywatna, trzeba byc po prostu dobrym lekarzem i taka renome trzeba sobie wypracowac samemu

          btw ten watek coraz bardziej zakrawa na jakas prowokacje
          • Gość: kropkenstein Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 15:32
            nie chcialam nikogo prowokowac ...
            nie wiem czy takie widzialas ...
            poprostu ... tak zapytalam ...
            powodzenia wszystkim
            • pink_hamster Re: medycyna a hospicjum 08.07.05, 15:55
              sluchaj... te, ktore widzialam mi wystarczyly... zwlaszcza, ze byly to odlezyny na ciele osoby mi bliskiej...
              ...:>
              • pink_hamster Re: medycyna a hospicjum 08.07.05, 15:59
                zreszta jakos mi sie nie widzi ta dyskusja o odlezynach, cierpieniu itp; z roznych wzgledow, i znow nie mowie tu o jakiejs wysublimowanej estetyce, po prostu mysle ze samo chodzenie do hospicjum czy podobnych instytucji niekoniecznie musi byc czynnikiem sprawiajacym, ze ktos stanie sie dobrym lekarzem; znam wiele osob ktore hospicja przerazaly wlasnie przez to cierpienie i mimo dobrych checi i dobrego serca nie byly w stanie sie przelamac aby tam pojsc
                zreszta uwazam ze nie trzeba sie na sile faszerowac takimi przezyciami i obrazami, a mimo to byc wartosciowym lekarzem
                • Gość: kropkenstein Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 16:32
                  masz racje lekarza i tak to czeka ...
                  najblizsza przyszlosc prosektorium ...
                  a ty myslisz ze ja nie widzialam poza hospicjum u najblizszej mi osoby ...
                  nie znasz mnie ... nie wiesz przez co przeszlam ...
                  mnie tylko wkurza jak ktos idzie na medycyne dla kasy ... a pozniej dzieje sie
                  jak dzieje ... nienawidze jak ktos daje w lape ... zwlaszcza na kolosach ... bo
                  wkoncu skads sa lekarze ktorzy podajac chlopcu znieczujenie u dentysty dala mu
                  konska dawke ... chlopiec nie zyje a mial prochnice :P
                  • Gość: kiko Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 16:48
                    Dlaczego wychodzisz z zalozenia, ze kasy nie mozna miec uczciwie?
                    Jak ktos chce poprawiac ludziom nosy za ciezkie pieniadze to jego sprawa. Lekarz
                    to tez zawod - a, ze ktos jest lepszy z biologii niz z matmy i woli AM od SGH'u...
                    • Gość: kropkenstein Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 17:28
                      o jaaaaaaaaaaaa .... co was tak to boli??
                      dlaczego idziecie na medycyne?? zaraz bedzie burza ...
                      macie jakis kompleks ze nie umiecie czegos robic bezinteresownie??

                      • Gość: kiko Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 19:35
                        Niczego sie w zyciu nie robi bezinteresownie. Jak nie za kase to za wdziecznosc
                        pacjentow, albo opinie znajomych, ze jest sie takim dobrym lekarzem. Niektorzy
                        sie nie oszukuja przynajmniej.
    • man_1840 Re: medycyna a hospicjum 08.07.05, 17:53
      No niezły temat poruszyłaś! Nie wiem czemu dziwisz się Ani, która idzie na
      medycyne tylko po to by pisać prace naukowe. Przecież tacy też są potrzebni.
      Zazwyczaj osoby, które zajmują się pracą naukową nie mają żadnej umiejętności
      by rozmawiać z pacjentami. Ci ludzie (tzn.pracownicy naukowi) skupiają się
      tylko na pisaniu prac naukowych... I dobrze. Od kogoś trzeba się uczyć...
      Wszyscy nie mogą leczyć... A mówiąc pokrótce o sobie to wybieram się na
      medycyne głównie po to by pomagać! Może to głupie, ale nawet przez moment nie
      pomyślałem o tym ile mógłbym zarabiać... Chce leczyć! Ale niestety w tym roku
      nie będzie mi pisane dostanie się na mój wymarzony kierunek :( Pozdrawiam
      • Gość: kropkenstein Re: medycyna a hospicjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 18:26
        wiesz ... ja bym nie chciala sie uczyc od kogos kto brzydzi sie pacjentow ... a
        zeby pisac prace naukowe trzeba miec jakies doswiadczenie ... obycie z
        pacjentami ...
        pisac sucha teorie ... nie potwierdzona doswiadczeniem ...
        • man_1840 Re: medycyna a hospicjum 08.07.05, 18:33
          Możesz mi wierzyć albo nie... Ja znam jednego takiego profesorka, który przez
          pewien okres był świetnym lekarzem, ale teraz jest zwykłym chamem... Potrafi
          tylko rozkazywać swoim podwładnym - w prawdzie ma ogromną wiedzę, ale niestety
          nie potrafi jej wykorzystać - to jest żenujące... Ale nie ważne... Każdy
          pracuje na własną opinię i zaufanie... Dlatego mam nadzieję że większość
          studentów medycyny ma ogromną chęć niesienia pomocy nie patrząc tylko na to
          jakie niesi to za sobą zyski!
        • pink_hamster Re: medycyna a hospicjum 08.07.05, 19:06
          dziwi mnie troche, ze wszyscy przeciwstawiaja glupich, chamskich prostackich lekarzy szlachetnym odpowiednikom przyslowiowego Judyma
          oczywiscie, pieniadze powinny w zawodzie lekarza byc sprawa drugorzedna, ale nie oburzajmy sie na tych, ktorzy uznaja je za cos waznego(i to niekoniecznie chodzi o dochody z nielegalnych zrodel); bycie lekarzem nie oznacza glodowania, zycia w ubostwie i rezygnacji z zycia osobistego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka