malgoskaa
07.07.05, 12:54
Właśnie dostałam odpowiedź na maila z pytaniem o to, kiedy będzie lista osób
przyjętych. Kobieta napisała mi, że dopiero na przełomie lipiec/sierpień.
Problem w tym, że inne uczelnie każą się zdecydować już gdzieś 25-28 lipca. A
taki UŁ poda wyniki np. 29. I co wtedy? Bardzo zależy mi na UŁ, ale jeśli nie
dostanę się tam, a dostanę się gdzieś indziej, to nie chciałabym z tego
rezygnować. A wszystko przez to, że UŁ jest opóźniony... ;|
Sądzicie, że można coś z tym zrobić? Że pisanie maili/telefony z prośbą o
szybsze ogłoszenie wyników coś zmieni? Sądzicie, że to ma jakikolwiek sens? :/