nienamacalna 30.07.06, 18:30 Cieszy się ktoś? Że za jedne z najtrudniejszych studiów, za jeden z najbradziej odpowiedzialnych fachów jest pensja 1400 zł netto?To fajne, czy głupie uczucie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nienamacalna Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? 30.07.06, 18:33 Gdyby obchodziły mnie pieniądze to moja osoba grzałaby miejsce na studiach ekonomicznych, albo na prawie. Jak robisz to co lubisz to kasa nie gra roli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyssana z palca Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? IP: *.stk-net.pl 30.07.06, 18:37 super ze amsz nadzianych rodzicow ktorzy spansoruja Twoje studia od a do z i pozwalaja na pewlne rozwijanie swoich pasji za ich pieniadze.. bo chyba na prace nie amsz czasu miedzy rozwijaniem duchowym a emocjonalnym, co? Odpowiedz Link Zgłoś
nienamacalna Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? 30.07.06, 18:45 Ja sie pytam gdzie jest sprawiedliwosc? I pensje współmierne do tego co sie robi? Chyba, ze pewnego rodzaju odpowiedzialnosc za ludzkie zycie nie ma ceny,a lekarze nie powinni miec własnych rodzin, snu i odpoczynku. To też jest myśl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dymo Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? IP: *.netblok.pl 30.07.06, 18:45 Ja jakos znam ludzi, ktorzy sami sobie oplacili studia medyczny a poszli na nie poniewaz chcieli ratowac ludziom zycie w przyszlosci. Teraz zarabiaja 1xxx zl/miech ale wygladaja na szczesliwych. Podziwiam lekarzy i studentow medycyny za to co robia, ja nigdy nie bylem dobry z biologii :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka medycyny Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 18:50 Faktycznie płace marne. Ja wiem, że do studiów będę musiala jakoś dorabiac, a także pracowac na stypendium solidną nauką. Ale po to zeby studiowac medycynę i ieć satysfakcje z tej pracy- zeby miec swiadomosc ze cos dobrego robię dla innych/ moi rodzice dbali o mnie wiele lat pracując. moze z wdzięcznosci nie tylko im to wynagrodzę, ale tez kogoś wyleczę,pomogę komuś za darmo. A jak będę chciała zarabiać pieniądze, żeby utrzymywać swoje dzieci, to bardziej będę się przykladac.w całym swiecie medycznym mozna poszalec- badania naukowe, specjalizacje, profesura, wyklady,wyprawy badawcze. wystarczy przebolec pewien okres, pokserowac podręczniki , mniej jesc...ale wierzę, że to w przyszłości zaprocentuje:). Odpowiedz Link Zgłoś
nienamacalna Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? 30.07.06, 18:53 Masz wiele racji, ale to wszystko można robić będąc weterynarzem, ratownikiem medycznym, pielęgniarką... studia łatwiejsze, krótsze, a robisz po nich praktycznie to samo (leczysz,pomagasz światu) i za tyle samo pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
myszo-skoczek Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? 30.07.06, 19:40 a jesli nie dostaniesz sie na specjalizacje nie zrobisz doktoratu itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka medycyny Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 19:59 jesli czyjąś pasją jest medycyna to bedzie sie jej uczyc urzeczony, zakochany..i posiądzie wiedzę zeby zrobic doktorat czy specjalizcję. pielęgniarka moze co najwyzej opatrzyc chorego umyc, nakarmic ale operacji nie przeprowadzi. mimo ze tez robi wiele, bo praca pielegniarki równiez jest cięzka i pełna poświęcenia. jesli ktos mysli o medycynie, bo powinno sie zarabiac na tym duze pieniądze to niech lepiej zrezygnuje. zarobki są niskie bo to kierunek dla odwaznych, empatycznych i ludzi pragnacych leczyc ludzi a nie zabierac im pieniądze. Gdyby lekarz zarabial nawet 20 000 zl/ mies. to pewnie by sie nie staral... robil kase a ludzie wciaz by cierpieli. na medycyne by sie pchali żądni kasy, rosłaby korupcja....( placimy 50 000- syn sie dostaje, a w przyszlosci sie zwroci:P) i co wy na to ? jako pacjenci czego oczekujecie? aroganckiego pana doktora, ktory tylko czeka na swoją wyplate by moc sobie kupic nowe kino domowe? czy biednego lekarzynę któremu chodzi o wasze dobre samopoczucie, ktoremu mozecie zaufac, bo WŁASNIE po to zostal lekarzem aby pomagac nie dbajac o to ze słuzbie zdrowia placi sie grosze. oczywiscie wiem ze to ze niektorzy lekarze maja wlasne gabinety i sa bogaci i nie wywoluje to u nich poczucia zaniedbania swoich pacjentów. KOCHAMY TAKICH LEKARZY I BLAGAMY O WIECEJ:*** wazne jest by szanowac, dbac, troszczyć się o pacjenta jak o wlasne dziecko, osobę która kochamy. :) i mam nadzieję,że poglady moje sie nie zmienią za 6 lat:) Odpowiedz Link Zgłoś
myszo-skoczek Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? 30.07.06, 20:07 Gość portalu: studentka medycyny napisał(a): > jesli czyjąś pasją jest medycyna to bedzie sie jej uczyc urzeczony, zakochany.. > i posiądzie wiedzę zeby zrobic doktorat czy specjalizcję. no widzisz ze spacjalizacja jest ionaczej brat mojej kolezanki najlepszy na cmuj najlepiej zdany LEP i na specjalizacje dostali sie slabsi po znajomosci, jemu zapronowali prace 70km od domu Odpowiedz Link Zgłoś
nienamacalna Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? 30.07.06, 18:34 tylko, ze pensja faktycznie niesprawiedliwa... ale co zrobić. Czekam na wasze opinie przyszli lekarze. Odpowiedz Link Zgłoś
myszo-skoczek Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? 30.07.06, 19:41 za takie grosze zgodza sie pracowac ludzie dla ktorych wazna jest idae a na zwiazek na tch studiach i po nich nie masz czasu Odpowiedz Link Zgłoś
hanwar do myszo-skoczek 30.07.06, 20:03 z tym brakiem czasu na związki to gruba przesada.we wszystkim trzeba znać umiar.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
myszo-skoczek Re: do myszo-skoczek 30.07.06, 20:08 znajdziesz druga połówke nie majać czasu nawet na zjedzenie obiadu?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ehhh Re: do myszo-skoczek IP: *.net.zeork.com.pl 30.07.06, 20:27 Nie przesadzajmy...Zaraz padnie tu stwierdzenie, ze na medycynie nie ma czasu na załatwienie potrzeb fizjologicznych. Jest czas na wszystko-trzeba tylko umiejętnie rozplanować czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszo-skoczek Re: do myszo-skoczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 20:57 zalezy od asystentow ciezko jest na 1 i 2 roku Odpowiedz Link Zgłoś
hanwar Re: do myszo-skoczek 31.07.06, 10:55 Z obiadami bywa różnie, ale mogę Cię zapewnić,że głodna nie chodziłam. Na wszystko jest czas,trzeba umieć go sobie tylko dobrze rozplanować.Trzeba znać umiar między uczeniem a przeuczeniem.Miłości na tych studiach się zdarzają (nie tylko między medykami, ale też między nimi i innymi studentami) i jest ich bardzo bardzo dużo. Ślubów na studiach też (głównie nie z powodu ciąży, a właśnie z powodu uczucia).Wiem co mówię :D.Pozdrawiam i życzę odszukania złotego środka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 20:06 To troche nie jest tak:P. Moj Ojciec jest lekarzem i zarabia jakies 8000 na miesiac albo i wiecej, wiec nie jest tak jak piszecie. Lekarz zarabia malo ale zaraz po studiach, pozniej jego placa drastycznie wzrasta(oczywiscie zalezy tez czy sie przyklada). Ja jakos nie znam biednego lekarza, wiec skonczcie pisac, ze chcecie ratowac swiat:PP Odpowiedz Link Zgłoś
myszo-skoczek Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? 30.07.06, 20:09 ja znam samych takich co zarabiaja po 1400 zl no chyba ze pracuja w prywatnej klinice Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? IP: *.astra-net.com 30.07.06, 21:00 Myszo - skoczek. Czytam Cię, czytam już od dłuższego czasu. Jesteś praktycznie pod każdym postem związanym tematycznie z medycną. I odnoszę wrażenie, że lekko przesadzasz w "minsuową stronę". Trochę oscylujesz w negatywnych opiniach, ale alimplitudą się chyba jeszcze nie wybiłeś/aś. Ktoś napisał tutaj, iż jeśli zależałoby mu na pieniądzach poszedłby na prawo. Hm. Moim zdaniem między medycyną, a prawem jest taka zależność: medycyna - specjalizacja, prawo - aplikacja. Także nie mówimy, iż każdy prawnik na stracie jest niezle ustawiony. 1400 zł. netto. To i tak lepiej. Wszyscy niedawno pisali tutaj, iż 1200 zł. BRUTTO. Tak z roku na rok jakaś podwyżka i już będzie więcej. Pamiętajmy, iż prawnik, lekarz, dziennikarz z 5 lat po studaich nie jezdzi bicyklemn marki KIA i nie wypoczywa na Baleandrach. Zapracować na godne życie się da. Ale...Z czasem. Róbmy swoje, kończymy studia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszo-skoczek Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 21:13 bo nie lubie braku pokory na podwyżki nie ma pieniędzy (oglądałam ostatnio TV) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? IP: *.astra-net.com 30.07.06, 21:24 Ja wciąż stawiam na swoje - biegnij, nie patrz na krzaki i drzewa. Biegnij i rób swoje, a nie raz dobrze na tym wyjdziesz. Pozdrawiam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natha2 Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 09:17 A ja mam do ciebie pytanie - gdzie leza Baleandry? Pierwsze slysze o takich wyspach :P:P:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? IP: *.astra-net.com 30.07.06, 21:05 Dodam, iż widzę na własne oczy dobrze stojących lub bogatych lekarzy, ale zazwyczaj w wieku 40, 50 (!) lat! Pamiętajmy, iż obrotny mechanik samochodowy, która ma trochę sprytu i błysku jest w wieku 30 lat Panem, podczas gdy medyk - początkującym lekarzem (!). Nie dajmy się zwariować kwocie 1400 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 21:34 Ja w zasadzi od dawna marzyłem by być lekarzem:)) Udało się, dostałem się za pierwszym razem:) Na studia idę dla idei, naprawdę są zawody, przy których pracując mniej można zarobic więcej:)) Nie oznacza to, że lekarz zarabia mało, po zrobieniu specjalizacji zarobki rzeczywiście wzrastają. Ale jakim kosztem? Napisałaś, że Twój tata zarabia 8 tys. Jak często jest w domu? Wie kiedy masz urodziny? Co lubisz? Jakiej słuchasz muzyki? Jak ma na imię Twoja najlepsza pryjaciółka lub chłopak? Nie wydaje mi się, aby zarabiając 8 tys poświęcał Ci dużo czasu. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? IP: 217.153.162.* 30.07.06, 21:53 ojj bez przesady, lekarze nie śa tacy biedni. Wypisywanie lewych zaświadczeń, operacje, wizyty i kasa wpada do kieszeni:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 22:14 "hehe" Po 1 jestem chlopakiem. Fakt moj Ojciec duzo pracuje i zgadza sie nie zna moich przyjaciol, zapomina o moich urodzinach, niezbyt duzo ze mna rozmawia, ale przeciez tak jest w wiekszoci "inteligenckich" domów. Dbał/dba o moje wyksztalcenie, pomaga mi gdy tego potrzebuje i to mi wystarcza....Wkoncu cos za cos. Tak jak ktos wyzej napisal moj Ojciec zarabia duzo, ale jest juz po 50 i ma kilka specjalizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
offizier Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? 30.07.06, 23:20 zasanawiając się nad wyborem studiów: architektura, prawo, medycyna, politechnika rok przed maturą zastosowałam metodę losową, dwa na dwa wypadła medycyna... czy przez pryzmat przedstawionej wyżej sytuacji mogę być uważana za (miejmy nadzieję, że się uda) lekarza z powołaniem...... me marzenia są troszkę naiwne wręcz czasem mi sie wydaje, że nierealne, lecz chciałabym po studiach medycznych rozpocząc karierę szalonego doktorka <hahahaha> o czym wcześniej już gdzieś wspominałam.... kwestia finsowa mam nadzieję że się sama w przyszłości sama rozwiąże i narazie nie będę się nią kłopotać, jeśli mogę wydać więcej to wydam jeśli nie mogę to zadowolę się tym co mam:) pozdrawienia podziwiające śle wszystkich wytrwałych idealistom pozdrowienia pachnące mamoną śle wszystkim materialistom, ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nienamacalna Re: Dostałeś/aś się na medycyne i co? 31.07.06, 12:13 Nie chodzi o to, żeby młodzi lekarze zarabiali fortune, nie sądzę też aby lekarz, który zarabia wystarczającą sumę pieniedzy gorzej traktował swoich pacjentów- zobaczcie jacy są polscy lekarze za granicą- uśmiechnięci, wypoczęci, uprzejmi. A tutaj? Ci w przychodniach są zgorzkniali i wymęczeni i niezadowoleni i co wiecej- idąc na studia też mieli taki idealistyczny punkt widzenia, tylko że punkt widzenia zależy od miejsca leżenia i zmienia się z wiekiem. Po kilku latach ostrego wysiłku fizycznego i psychicznego, jakim jest pracowanie nawet do 100 godzin tygodniowo każdy może oszaleć, przeciez młodzi lekarze też chcą mieć czas na założenie swojej rodziny, na wyżywienie jej i zapewnienie godnego bytowania, chcą mieć czas na swoje hobby, jakąs odskocznie, ażeby nie oszaleć. Lekarz to też człowiek :( Odpowiedz Link Zgłoś