myslak
04.08.06, 23:42
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,3529283.html
Rektor PAM-u uspokaja: - Niemal połowa osób przyjętych nie złożyła w terminie
stosownych deklaracji. Odzew z zewnątrz jest też niewielki. Dlatego osoby z
górnej części listy rezerwowej mają spore szanse na przyjęcie.
Ostateczne wyniki rekrutacji na PAM mają być znane dopiero we wrześniu.
Szczęśliwcy i pechowcy
Na liście osób przyjętych na Wydział Lekarski PAM-u znalazło się 170
szczęśliwców. Pod kreską - 1063 osoby. Żeby się dostać, trzeba było mieć co
najmniej 209 pkt. Przy ich liczeniu brano pod uwagę wyniki matury z chemii,
biologii i fizyki (z każdego z przedmiotów można było zdobyć 100 punktów
procentowych, więc maksymalna liczba punktów do zdobycia przy rekrutacji to
300). Wśród nieprzyjętych było aż 91 osób, które uzyskały 200 i więcej
punktów. Taki wynik kwalifikowałby je w pierwszym podejściu do przyjęcia na
wydziały lekarskie np. na uczelnie w Białymstoku czy Gdańsku