Dodaj do ulubionych

W sprawie matury..

11.03.07, 12:18
niewiem czy w tym roku zdawac mature, nieczuje sie na silach(chodze do szkoly
zaocznej, kazdy wie jaki tam poziom), mam pytanie czy jesli teraz niepodejde
do matury czy mam prawo w ciagu 5 lat od ukonczenia szkoly podejsc do
niej...czy tylko wtedy kiedy bede przystepowac do egzaminu i go niezdam mam
te 5 lat, jak to jest.. niemoge nigdzie sie doszukac w necie na ten
temat...prosze o odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • niewaznekto88 Re: W sprawie matury.. 11.03.07, 14:56
      nie wiem jak to dokładnie jest, ale lepiej zaryzykowac i isc zdawac niz poddac
      sie
      • anakonda19 Re: W sprawie matury.. 13.03.07, 19:30
        a ja bym się bala zdawać na jego/jej miejscu.. Jak ktoś nie wie, że nie z
        czasownikami pisze się oddzielnie, to ja bądź co bądź ale maturę z polskiego
        niezdaną widzę i gradowe chmury rozciągające się nad całą resztą. Lepiej się
        dobrze przygotować,powtórzyć podstawówkę i gimnazjum, a dopiero potem brać się
        za liceum i maturę, niż wstydu się nabawić. Zawsze to przykro potem jakoś by było..
        • Gość: . Re: W sprawie matury.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 20:01
          Wnioskuję z tego, że ty jeszcze powtarzasz materiał z podstawówki.
        • Gość: E. Re: W sprawie matury.. IP: *.resetnet.pl 13.03.07, 22:51
          Jak to łatwo krytykować innych. A kto to twierdził, że starzec ze szkiełkiem
          z "romantyczności" to przedstawiciel pozytywistów oraz że bohaterką tejże
          ballady jest Marusia? Jak sądzisz, anakonda, kto wypisywał takie rewelacje?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka