Dodaj do ulubionych

Student biedy nie klepie

    • Gość: szyblucki Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 10:35
      Kretyński artykuł. Oczywiście zdarzają się wybitne jednostki, niemniej jednak w ogromnej większości bez pomocy rodziców trudno studiować. JA na szczęście mieszkam w mieście akademickim więc studiować mogę bez stresu o finanse ale u mnie na uczelni najwyższe stypendium naukowe to 300 zł(średnia 5,0 więc właściwie nieosiągalny wynik).Z socjalnym i innymi duperelami wyjdzie jakieś 600-700 zł, ale bardzo trudno wszystko otrzymać.Na dziennych można popracować, ale z pewnością nie na pełen etat a raczej 1/4 etatu tudzież zlecenie, żeby mieć czas na naukę i jakieś życie prywatne(studia to w końcu ostatni taki czas w życiu).Zresztą lepiej popraktykować w zawodzie za marne grosze albo darmo i mieć dobre CV niż pracować z nawet 1 tys mies. ale w sumie po studiach być na lodzie.
      Zresztą...Żeby znaleźć dobrą pracę trzeba być naprawdę wybitnym albo mieć znajomośći.
    • Gość: aaaa Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 11:02
      Politechnika Lubelska- żywieniowe-70 zł(!!!), mieszkaniowe-110, socjalne- 170. Razem 350 zł(bez naukowego) a max można dosać 450. Naukowe jest bardzo niewielkie- nie liczyłabym na więcej niż 250zł.Są tacy co nie pracują i nie biorą od rodziców. Ale to nie życie tylko wegetacja.
    • Gość: Gosc Re: Student biedy nie klepie IP: *.telepac.pt 07.09.09, 11:22
      Oj, oj .. :) Pani Marcelina Szumer dala upust swojej fantazji? Moze zamiast pisac 'reportaze' probuje sie Pani w pisaniu powiesci science-fiction? Polecam..
    • Gość: Gosc Re: Student biedy nie klepie IP: *.telepac.pt 07.09.09, 11:23
      Oj, oj .. :) Pani Marcelina Szumer dala upust swojej fantazji? Moze zamiast pisac 'reportaze' probuje sie Pani w pisaniu powiesci science-fiction? Polecam..
    • Gość: studentessa Re: Student biedy nie klepie IP: 147.185.160.* 07.09.09, 12:40
      wydaje mi się, że pani Marcelina Szumer sama pracowała na studiach i nie wiele z nich wyniosła bo chyba się nie nauczyła, że pisanie takiego steku kłamstw o studentach renomy jej nie przyniesie.

      Jako studentka AE w Katowicach naprawdę jestem zdziwiona takim artykułem pełnym konfabulacji, bo baardzo się on mija z prawdą.
    • Gość: Ola Re: Student biedy nie klepie IP: 199.43.12.* 07.09.09, 15:19
      Studiowalam dziennie na UL. Co prawda nie byla to Politechnika, gdzie mialabym zajecia od rana do nocy, ale czasami bylo naprawde ciezko. Dorabialam korepetycjami od 1 roku studiow. Na szczescie moglam dogadac sie z wykladowcami i chodzic na zajecia do roznych grup - tak z 5 dni mialam zajete 3 badz 4 i to pozwolilo mi jezdzic do dzieci wieczorami albo w weekendy. Na pewno praca na caly etat albo nawet pol etatu nie byla mozliwa! Oprocz zajec, duzo czasu trzeba bylo poswiecic na pisanie referatow, prezentacji, nauke... i tylko praca dorywcza dala sie pogodzic ze studiami! Na 5 roku czesc studentow podjela prace na etat, ale za to miala problemy z obrona i przeciagalo sie to latami wrecz.
      A jesli chodzi o stypendia to byly one smiesznie niskie - u mnie max. 180 naukowe socjalnie drugie tyle, a warunki uzyskania niemozliwe do spelnienia.
    • Gość: Gość//kasia Re: Student biedy nie klepie IP: *.chello.pl 08.09.09, 09:45
      hmmm, ja też pracuję na studiach...zarabiam...150zł-200zł miesięcznie, każdy weekend zmarnowany w tygodniu się duużo uczę... ale mam co na chleb położyć. Fakt student nie jest biedakiem, bo niedak nie miałby nawet na chleb. gratuluję artykułu
    • Gość: Justyna Re: Student biedy nie klepie IP: *.stk.vectranet.pl 08.09.09, 20:10
      Autorka chyba studiowała na socjologię reklamy na UŚ heheehe

      Tylko jej się chyba przecinki poprzestawiały. Owszem można pracować i studiować, ale zostaje tylko czas na jedzenie i sen, bo doba ma wciąż 24 h
    • Gość: Macedonia Re: Student biedy nie klepie IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 08.09.09, 21:26
      A czy tzw. "sponsoring" to tez rodzaj pracy? Zazwyczaj trzeba sie dobrze starac by zadowolic swojego sponsora!
    • Gość: Serafin Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 09:44
      Ja nie wiem skąd takie dane bierzecie? Ja w NKJO w Toruniu nie mam nawet szansy na socjalne bo uczelnia nie przyznaje. Chyba tylko te wielkie szkoły przyznają takie coś bo w Toruniu nie ma co marzyć choćby o stypendium w granicach 1tys złotych a co dopiero 1,3-1,5. Normalnie nie wiem czy śmiać mam się czy płakać z powodu "profesjonalizmu" tego kto ten artykuł napisał.
    • kosiaty Re: Student biedy nie klepie 10.09.09, 00:34
      DATA PUBLIKACJI ARTUKUŁU= 01.04.2009
      A ja się nie dam nabrać! ^^
    • Gość: gość Re: Student biedy nie klepie IP: *.chello.pl 11.09.09, 19:19
      i ch...
    • Gość: aaaaaaaaa Re: Student biedy nie klepie IP: *.chello.pl 12.09.09, 12:38
      Gdybym zarabiała 4tys. to rzucialbym studia. Z tego artykułu wynika ze ludzie maja studia, najlepiej 2 kierunki, pełnoetatową prace i jeszcze myślą o dzieciach!
    • Gość: hehe Re: Student biedy nie klepie IP: *.189.222.3.jap.com.pl 12.09.09, 13:35
      moze da się tyle zarobic jak po godzinach wykładów handluję sie narkotykami lub bronią:D:D
    • Gość: mała Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 10:15
      Można zawsze zjeść "kanapkę studencką"-chleb z nożem:)
      Widzę, że ja mam luksus...Dostaje miesięcznie 350 zł alimentów(czynsz za mieszkanie) i 200 zł socjalnego(po oplaceniu rachunków zostaje jakieś 150 zł)...
      Studentka II roku H.S. na UG...
    • Gość: student Re: Student biedy nie klepie IP: *.ray.net.pl 14.09.09, 10:28
      Populistyczny bełkot a przypadki opisane w artykule to naprawdę nieliczny procent wśród studentów. Większość ledwie wiąże koniec z końcem a prace to można mieć za 900 złotych.
    • Gość: wroblos Re: Student biedy nie klepie IP: 94.254.130.* 14.09.09, 10:36
      da się połączyć studia dzienne na politechnice z pracą. Jestem tego przykładem. Muszę wypracować 40 godzin tygodniowo a kiedy to zrobię to już ja wybieram. Przeważnie pracuję w weekendy lub wieczorami. Ale jakoś idzie...Dodatkowo nie zawalam przy tym szkoły. Choć czas jest ciężko np, jak dużo wejściówek jest na następny dzień.
    • Gość: synvadera Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 11:08
      Lol... Co za bzdury! Praca i studia jednocześnie są możliwe tylko w przypadku całkowitego zaprzestania przychodzenia na zajęcia. Oczywiście można tak robić, ale co to będą za studia wtedy... Znam bardzo niewiele osób którym udała się wyprosić jeden dzień wolny, lub pół dnia wolnego w pracy w celu przychodzenia na zajęcia. Oczywiście od czasu do czasu musieli jednak pracować zamiast się uczyć bo w firmie była "nagła potrzeba".

      Poza tym teraz mamy kryzys, więc wszyscy (studenci i absolwenci) jesteśmy w czarnej du...e. :/
    • Gość: studentkasgh Re: Student biedy nie klepie IP: 87.105.182.* 14.09.09, 11:36
      Na studiach dziennych otrzymywałam stypendium w wysokości ok. 1300 zł miesięcznie (socjalne+naukowe). Znam ludzi, którzy dostawali kilkaset zlotych więcej (przekraczając ustawową kwotę 1500 zł). Jesli ten artykuł jest oparty na studentach SGH, to prawda. tylko nie generalizujmy an cała populacje studentów w Polsce.
    • stuartmill Re: Student biedy nie klepie 14.09.09, 11:40
      A ja myślę, że to komentatorzy są "głupi" i nie wiedzą, jak pracować i studiowac jednocześnie. Może są zbyt leniwi albo mało przedsiębiorczy?
    • stuartmill Re: Student biedy nie klepie 14.09.09, 11:43
      A dlaczego? Mój przykład - studiowałem dziennie dwa kierunki na UW. Dawałem korki 5 godzin w tygodniu: (5*50zł)*4 tygodnie = 1000 zł. Można dostać 1500 zł stypendium: 500 z uczelni 1000 od MEN. U mnie na roku tak miało ok 10 osób ze 120. To chyba nie trudno. Poza tym prawie wszyscy u mnie na dziennych pracowali i studiowali. Mieli też wlasne firmy i jakoś im wszystko wychodziło?
      • Gość: uwu Re: Student biedy nie klepie IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.09, 21:15
        jak na studenta to bardzo dużo brałeś za te korki
    • s_sosna Re: Student biedy nie klepie 14.09.09, 11:47
      owszem można trochę pieniędzy zarobić, ale tylko wtedy kiedy studiuje się zaocznie lub już się kończy studia i zajęć jest bardzo mało. Zawsze jest coś kosztem czegoś. Nie jest łatwo godzić pracę ze studiami - nawet zaocznymi :(. Podziwiam te osoby które mają malutkie dzieci i nadal studiują.
    • Gość: Gość Re: Student biedy nie klepie IP: *.tarr.org.pl 14.09.09, 12:43
      Hm. Ja studiuję dziennie i pracuję popołudniami od II roku studiów. Teraz będę na III roku (licencjat te sprawy) więc będzie mi łatwiej. Socjal wystarczał mi tylko na akademik. A w tym roku zobaczymy-może będę musiała do socjala dorzucać kasy żeby ds opłacić. Z pracy wyciągałam +/- 500zł miesiecznie. Niestety przypłaciłam to warunkiem, który muszę zdać do końca października. Nie mówię tu nawet o poprawkach które mam za sobą. Mimo tego jestem dumna z tego co robię. Dzięki temu mogłam pozwolić sobie na wiele fantastycznych rzeczy. I co najważniejsze-uniezależnić się od rodziców. W tym roku kasę będę ładować w moją "skarbonkę" poj.1,4 benzyna. Ale nie narzekam. Mam nadzieję, że poradzę sobie z tym warunkiem, napiszę i obronię licencjat, później magisterkę, może założę rodzinkę. Że dotrwam do końca tych studiów i pójdę do normalnej pracy. Autorka tego artykułu powinna pokazać jasne i ciemne strony studenckiej przedsiębiorczośći, bo to co przeczytałam jak dla mnie mija się z rzeczywistością.
    • Gość: Gosc Re: Student biedy nie klepie IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.09.09, 13:06
      Pani Marcelina zyje chyba w jakims oderwanym od rzeczywistosci swiecie. Takich glupot to ja juz dawno nie czytalam:/ Autorka artykulu albo chciala przecwiczyc metody manipulacji albo po prostu odwalila cokolwiek byle bylo, bez zadania sobie trudnosci zdobycia faktow. Upraszam, aby owa redaktorka poprawila sie na przyszlosc, bo podobne bzdury moga zagrozic wiarygodnosci tego portalu.
    • Gość: Agata z Krakowa Re: Student biedy nie klepie IP: *.adsl.cybercity.dk 14.09.09, 13:14
      No nie wiem jak to jest, ale ja tych studentów co robią grubą kasę nie znam. Obroniłam się w tym roku żyłam na koszt mamy i kredytu studenckiego. A znajomi co pracowali na przykład z architektury to za darmo tyrali i się cieszyli, że będą mieli praktykę a może się zaczepią w biurze projektowym. Z psychologii koleżanka wolontariat w hospicium uprawiała przez rok to ją po obronie tam zatrudnili za śmieszne pieniądze ale zawsze. Ogólnie jak ktoś miał kasę to tylko z wakacyjnych saksów...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka