Dodaj do ulubionych

Serge Lutens

04.03.04, 00:19
Przy okazji tematu o CdG Synthetic wspomnialem o zapachach tego kreatora-
wiec na sugestie Sorbeta przyblize ciut temat tej marki :-).
Serge Lutens to dawna podpora firmy Shiseido- kreator ich makijazy,
fotograf kampanii reklamowych marki- tworzacy dawniej slynne, odrealnione
wizje kobiety- zjawy, no i wreszcie- to tworca pieknego Feminite du Bois-
jedynego zapachu Lutensa, ktory dostepny jest w szerokiej dystrybucji.
W 2000 roku Lutens opuscil firme, ale nie koncern- skoncentrowal sie
wylacznie na kreacji wlasnych, prywatnych zapachow dostepnych jedynie w
paryskim Palais-Royal du Shiseido. Inspirowany Orientem- szczegolnie
Marokiem, Marakeszem- gdzie spedzil mlodosc, tworzy b. charakterystyczne
kompozycje unisex (choc to zbyt pospolite slowo:-), czasem sa one single-
note, czasem z skladaja sie z 2-3 lub maksymalnie kilku skladnikow- ale
zawsze b. mocnych, najwyzszej jakosci, luksusowych, tajemniczych. Wody te,
teraz lacznie ok. 20 zapachow, dostepne jedynie jako EdP w pieknych,
antycznych flakonach 75 ml (dla zainteresowanych- cena 95 euro, numerowane
edycje kolekcjonerskie- dekorowane arabeskami osiagaja ceny o niebo wyzsze )
dziela sie na kilka rodzin- "wody drzewne", "wody antyczne", "wody
orientalne", no i slynne "krolewskie kwiaty". Sposrod nich mam kilku
faworytow- Tubereuse Criminelle (sama nazwa jest juz piekna :-) - b.
tajemniczy zapach czystej tuberozy- pachnie dla mnie noca w marokanskim
palacu, szlachectwem, wola "uwazaj, nie podchodz za blisko- jestem
niebezpieczny" :-)) - idealnie stapia sie ze skora rozgrzewajac sie i trwajac
w niezmienionej postaci bardzo dlugo. Inne warte uwagi kompozycje to Ambre
Sultan- silna, piorunujaca mieszanka ambry z nutami cedru i kadzidla- ktora
kazdego moze przeniesc wprost do haremu :-) , czy Rahat Loukoum- ten ma
akurat optymistyczny charakter- poprawia nastroj miodem, mleczna nuta ze
szczypta wanilii- jest niczym przechadzka po marokanskim targu pelnym
slodyczy :-).
Zapachy Palais Royal maja swoja strone : www.salons-shiseido.com/ ,
tam mozna poczytac o poczytac o poszczegolnych kompozycjach, kupic je przez
internet, no i kiedys tez zamowic tak samo probki- teraz mozliwe jest to
tylko telefonicznie :-)
To jeszcze nie cala historia Lutensa- Shiseido postanowilo skomercjalizowac
jego talent tworzac kolejna marke- nazwana po prostu Serge Lutens. Zapachy te
( tym razem tylko EdP 50 ml w prostych flakonach) dostepne sa w kilku
europejskich krajach (widzialem je chocby w berlinskim Douglasie) i opieraja
sie na tych samych, orientalnych motywach- nutach wanilii, drzewa
sandalowego, rozy, cedru, pizma- choc w nieco przystepniejszym, nie tak
intensywnym wydaniu- w linii wystepuje takze Ambre Sultan, choc jest to juz
zupelnie inna kompozycja.
Najnowszym zapachem serii ma byc Fleur de Citronnier, a poszczegolne opisy
pozostalych perfum dostepne sa chocby tutaj:
www.kennethgreenassociates.co.uk/portfolio/main/lutens/lutens_men_women.htm

To na razie wszystko :-) Mam nadzieje, ze to Was odrobine zaciekawilo,
pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • sorbet Re: Serge Lutens 04.03.04, 00:45
      Oj nie wiedziałem, że eksportowe wersje są inne niż "pałacowe". Trochę to nie
      fare imo, mogliby napisać EdT zamiast EdP.

      Dzięki za post, Forever:-) to niezwykłe, że wody SL są prawie single-note o
      natężeniu EdP!!

      PS. W Marakeszu byłem, najczęściej zapachów nie znosiłem, hehe. Widać, że nie w
      pałacach mieszkałem i nie w tych ogrodach nocą spacerowałem:-)
      • forevermore79 Re: Serge Lutens 04.03.04, 01:00
        Heh, to wiec chyba jedynie ten wyidealizowany Marakesz wg Lutensa, do ktorego
        co chwile powraca- moze wariacja na temat Basni z 1001 Nocy, czy odleglych
        wiekow? :-))
        Palais du Royal, przynajmniej niektore, pachna jednak luksusem w najwyzszym
        wydaniu, temu nie da sie zaprzeczyc.
        Tak, Serge Lutens sa inne- oprocz marki, pojemnosci i flakonu- nazwy i sam
        sklad, jak widac z linkow, tez sie roznia- co swiadczy o sporej kreatywnosci-
        stworzyc lacznie ponad 30 kompozycji nie popadajac we wtornosc... To tansza i
        dostepniejsza propozycja bardziej "dla ludu", ale wciaz w niebanalnym wydaniu.
        • taje Re: Serge Lutens 04.03.04, 22:29
          Forevermore, czy wiesz moze czy wysylaja zarowno perfumy, jak i probki do
          krajow inne niz te wymienione na ich stronie (jest tam tylko 13 krajow, nawet
          nie wszystkie kraje UE)? Bardzo jestem ciekawa Fumerie Turque i Chergui, ktore
          podobno maja uwielbiana przeze mnie nute tytoniu. Mnie akurat Ambre Sultan
          gleboko rozczarowal ale wachalam tylko wersje eksportowa, a zatem byc moze
          nieslusznie skreslilam ten zapach. Wielkie dzieki za informacje!
          • sorbet do Taje - GD w drodze - wielkie dzięki :-) 04.03.04, 23:30
            Napisali że wysłali mi próbki. Napiszę, napiszę o nich :-) napewno, szczególnie
            o tytonie w Biche. Ultramarine mnie zaciekawiły właśnie (nieznośnym) tytoniem :)
            • taje Re: do Taje - GD w drodze - wielkie dzięki :-) 05.03.04, 11:21
              Czekam z niecierpliwoscia :-) Ciekawa jestem czy bedziesz mial podobne odczucia
              ze znikajaca (i pojawiajaca sie na nowo) nuta tytoniu.
        • sorbet Marakesz+ 04.03.04, 23:24
          Twój post obudził moją tęsknotę za Marokiem :-) Byliśmy z kolegą tylko 2 tyg w
          Maroku ale sporo jeździliśmy. W Marakeszu byliśmy najdłużej, a po 4 dni
          mieszkania przy Dżemaa el Fna musieliśmy uciekać. Na Saharę (przez Ouarzazate:-)

          Marakesz to "narkotyczne miasto". Miliony zapachów, dźwięków, słów, kolorów,
          zaproszeń, smaków, spojrzeń:-) na jednym placu. A wewnątrz starych medres lub
          szczególnie Muzeum Marakeszu jest spokojnie, chłodno, błogo :-) Ogrody zawsze
          zamknięte kiedy chcieliśmy zwiedzać, zabłądziliśmy nawet do królewskiego pola
          golfowego:-) W ogóle to często błądziliśmy hehe, i wtedy było najfajniej.

          SL to chyba nie bardzo "mojego typu". Za luksusowe:-) Najchętniej próbowałbym
          chyba Vetiver Oriental:-)
    • forevermore79 Re: Serge Lutens 06.03.04, 17:01
      Taje- co do zakupu, stronka Palais du Royal wydaje mi sie teraz pod tym katem
      jakos nieaktualna- faktycznie, lista krajow jest ograniczona, zauwaz tez, ze
      ceny przeliczane sa jeszcze we frankach- dawno nie trzeba tego robic! No i brak
      bezp. polaczenia w transakcji- pewnie zainteresowanie jest minimalne, a oferta
      sprzedazy jest, bo jest.
      Probki zas- kiedys mozna bylo zamowic je na stronie do kazdego kraju, teraz
      tylko telefonicznie- ale mysle, ze moga je wyslac i do nas, o ile zechcesz
      zawracac sobie glowe dzwonieniem a Paris :-). Same probki- to 4 ksiazeczki z
      opisem poszczegolnych wod, kazdy zapach mozna przetestowac- ma postac perfum w
      kremie.

      Sorbet- dzieki za wspomienia Marakaszu, bardzo barwne- ja nie mialem czasu
      jeszcze sie tam zapuscic- moze w wakacje, koniec studiow sie zbliza- cos mi sie
      nalezy :-). O jakich probkach mowiliscie z Taje? Nic nie rozumiem- choc moze
      nie musze- to Wasza rozmowa :-).

      Pozdrawiam Was!
      • sorbet to Gobin Daude:-) 06.03.04, 17:23
        wysłali mi próbki ich 5 perfum, i to za darmo!!! :-) Taje podała ich adres
        mailowy w watku o GD. Jak powącham, to napiszę, jestem b. ciekawy Biche, Nuit i
        Buis.
      • taje Re: Serge Lutens 07.03.04, 20:53
        Dzwonilam - wysylaja do Polski zarowno probki, jak i perfumy! Zamowilam le
        petit livre des parfums ale trzeba poczekac 3-4 tygodnie. NB, czy wspomniana
        przez Ciebie postac probek jako perfum w kremie to to samo co niejakie "wax
        samples", o ktorych mozna poczytac w kontekscie SL na forach anglojezycznych?
        Nie potrafie sobie zwizualizowac probek woskowych, pierwsze skojarzenie to
        pachnacy wosk ale nigdy wczesniej z czyms takim sie nie spotkalam.
        • forevermore79 Re: Serge Lutens 07.03.04, 21:10
          Ciesze sie, tak myslalem, ze nie bedzie problemu- kazdej prestizowej firmie
          zalezy na klientach :-). Tak, sadze, ze to ta sama wersja- choc producent
          czasem okreslal je jako parfum creme- ale faktycznie, blizej im do wosku- ta
          prawie bezbarwna postac nadaje sie do potarcia nimi nadgarstka lub szyji, ma
          bardzo gesta konsystencje, trzeba ja szybko zuzyc po otwarciu folii (choc kazdy
          zapach ma swoje foliowe "koleczko"), wydajnosc prawie zadna- ale wystarcza, aby
          przyblizyc sobie te dziela :-). Mysle, ze Twoja "petit livre" bedzie inna-
          swoja dostalem ponad rok temu, wiec od tego czasu doszlo kilka nowosci i pewnie
          zmienil sie design. Mam nadzieje, ze bedziesz zadowolona, a nuty tytoniu w
          tamtych kompozycjach spodobaja Ci sie :-). Ciesze sie, ze moglem pomoc.
          Pozdrawiam goraco!
          • sorbet Re: Serge Lutens 07.03.04, 21:49
            Taje, np. Rhubarb (i całe Sherbet series) także występuje w kremie. Ma, jak
            Forever napisał, gęstą konsystencję. Wygląda mniej więcej jak sztyf:-) Z tego
            co wiem, taki krem nie zawiera alkoholu - więc np. na wersję plażową
            czy "podróżniczą" :) idealny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka