Dodaj do ulubionych

Różana prowokacja, praca domowa

11.05.04, 14:41
czas na wykonanie: 14 dni. Proszę stałych odrabiaczy, by i tym razem nie
zawiedli. Testujemy i porównujemy:
"Tresor" Lancome i "Stellę" Stelli McCartney
Proszę o zwrócenie szczególnej uwagi na różę!
Obserwuj wątek
    • sorbet super 11.05.04, 14:52

    • luloo1 Re: Różana prowokacja, praca domowa 12.05.04, 09:13
      "Tresor" Lancome

      Ostry, mocny, kwietny, krzykliwy w głowie. Zawsze kojarzył mi się z ocieploną
      wanilią wisienką, podobną do tej w Soni Rykiel Rose.W głowie nie czuć różanych
      akordów. Jeśli są, przykrywa je przejmująca słodycz charakterystyczna też dla
      Poeme.Czuć wanili w nucie głowy, bez mrygnięcia okiem można umieścić go w
      ramach czasowych lat 90. Kwietna krzykliwość.
      Mnie ten zapach się nie podoba. Ma coś w sobie, na kobiecie w średnim wieku
      może pachnieć ciekawie i elegancko. Mnie chyba ta słodycz zmęczyłaby bardzo.


      "Stella" McCartney
      Zapach ten uwiódł mnie kilka tygodni temu. Mój ostatni faworyt. Piękna ambra i
      róża.Kojarzy mi się z niezwykłą urokliwą subtelnością, kruchą kobietą w
      zwiewnych tkaninach. Zapach jest chłodny, przestrzenny, nie drażni, zostawia
      piękną smugę zapachową. Wibruje, jest neutralny i nie męczy. Momentami
      przypomina mi Premier Jour, chyba przez tę ambrę. Uważam go za szalenie
      kobiecy. Kilka osób pytało mnie czym pachnę.
      • mokka Re: Różana prowokacja, praca domowa 12.05.04, 14:24
        Wtrącę nie na temat, ale BTW.
        Czy pamiętacie limitowany zapach Lancome wypuszczony na rynek dla uczczenia
        millenium? To było Rose 2000 w kolorze niebieskim w płaskiej buteleczce w
        kształcie łezki. Skomponowany z różnych gatunków róż m.in. bułgarskiej.
        Przepiękny. Ciepły, ale nie ciężki i nie przesłodzony. Można go było kupić
        jeszcze w 2001 roku. Ja narobiłam sobie takie zapasy że w sumie udało mi sie
        zużyć 4 buteleczki. Niestety firma zgodnie z założeniami już nie produkuje
        Rose. Wielka szkoda...
        Ciekawa jestem czy na forum sa osoby będące pod wrażeniem tamtego zapachu?
        • forevermore79 Re: Różana prowokacja, praca domowa 12.05.04, 15:08
          Fajnie, mialem o tym wspomniec przy okazji pracy dom.- ale napisze juz teraz.
          Tak- "2000 et une rose" to naprawde piekny zapach stworzony na poczatek nowego
          wieku, eleganckie opakowanie- flakon- lza nawiazuje do jednego z projektow
          rzezbiarskich z lat 30-tych, korek zwienczony materialowa tasiemka. A sam
          zapach- wyjatkowy- czyste wyciagi z wielu roz- symbolu Lancome, ale w
          chlodniejszej, czystszej i elegantszej postaci, niz Tresor.
          Jest tam i róża wydmowa i pizmowa, olejek z rozy bulgarskiej, sa owoce dzikich
          roz, ciut mandarynki i ketmii pizmowej. Wszystko to wzmocnione ambrą, pizmem i
          czysta wanilia.
          Kupilem 2 flakoniki (byly tylko jako 30 ml)- akurat w porze gwiazdki- jeden dla
          mamy, drugi jako obiekt kolekcjonerski- mam go do dzis w idealnym stanie.
          Obecnie sa b. poszukiwane- wtedy kosztowaly ok. 220 zl, teraz w sieci mozna je
          nabyc za 250 dolarow.
          Najladniejsza, magiczna kompozycja Lancome- naprawde z klasa.
      • szczekuszka Re: Różana prowokacja, praca domowa 17.05.04, 11:36
        luloo1 napisała:

        > "Tresor" Lancome
        >
        > Ostry, mocny, kwietny, krzykliwy w głowie. Zawsze kojarzył mi się z ocieploną
        > wanilią wisienką, podobną do tej w Soni Rykiel Rose.W głowie nie czuć
        różanych
        > akordów. Jeśli są, przykrywa je przejmująca słodycz charakterystyczna też dla
        > Poeme.Czuć wanili w nucie głowy, bez mrygnięcia okiem można umieścić go w
        > ramach czasowych lat 90. Kwietna krzykliwość.
        > Mnie ten zapach się nie podoba. Ma coś w sobie, na kobiecie w średnim wieku
        > może pachnieć ciekawie i elegancko. Mnie chyba ta słodycz zmęczyłaby bardzo.
        >

        Jesli chodzi o Tresor, to nic dodac nic ujac. Lepiej bym nie opisala tego
        zapachu.

        Jesli jednak chodzi o Stelle... Ten zapach mnie nie uwiodl, tylko doprowadzil
        do lekkiego bolu glowy. Ja bym okreslila go jako różaną świeżość. Ten zapach
        jest jednoczesnie lekki i przytlaczajacy. Zwlaszcza pierwsza różana nuta. Moim
        zdaniem nawiazuje do starych, slinych, kobiecych perfum, ale ma w sobie duzo
        nowoczesnosci. Nie dalam sie uwiesc, wolę malinową pudrową nute Hot Couture,
        ale zapach SM jest ciekawy i warto go przetestowac.
    • sorbet Re: Różana prowokacja, praca domowa 17.05.04, 01:25
      Stella EDP. Pachnie prawie jak Comme des Garcons Red Rose. Dla mnie to bardzo
      suchy, pudrowy (chmurkowy:-) trochę "staromodny" (albo retro) zapach. Właśnie
      tak sobie zawsze wyobrażam zapach z róż. Intensywny, przezsadny i, no,
      wspaniały:-) CdG z czasem staje się bardziej soczysta i chłodniejsza. Stella
      mniej się zmienia, pozostaje suchy i pudrowy.

      Natomiast nie bardzo czuję ambry, jaką znam z innych zapachów CdG. Może
      powinienem psikać na skórę:-) Nuty głębi nie sa wcale orientalne
      lub "zmysłowe". Są słodkie, czyste, pudrowe. Ale to chyba wychodzi zapachowi na
      korzyść. Bo staromodna róża staje się lekka, subtelna, a zarazem dynamiczna
      i "nowoczesna".



      Tresor niezmiernie kojarzę z "elegancką panią w ciuchach w stylu lat 50 tych" :-
      ) Taki sam efekt jaki wywołuje u mnie Guerlain Champs Elysses. Tyle że tu akord
      kwiatowy jest cięższy, mniej radosny. W głębi dominuje efekt "mleczna skóra" :-
      ) bardzo słodka, chłodna, mleczna nuta, chyba właśnie ambra z + kremówka
      waniliowa. Pastelowy, "konserwatywny" zapach :-)

      Nuty:
      Róże, kwiat moreli, lilac, brzoskwinia
      Irys, heliotrop, konwalia, jaśmin
      Ambra, drzewo sandałowe, piżmo, wanilia
      • luloo1 Re: Różana prowokacja, praca domowa 18.05.04, 18:34
        sorbet napisał:

        > Stella EDP. Pachnie prawie jak Comme des Garcons Red Rose. Dla mnie to bardzo
        > suchy, pudrowy (chmurkowy:-) trochę "staromodny" (albo retro) zapach. Właśnie
        > tak sobie zawsze wyobrażam zapach z róż. Intensywny, przezsadny i, no,
        > wspaniały:-) CdG z czasem staje się bardziej soczysta i chłodniejsza. Stella
        > mniej się zmienia, pozostaje suchy i pudrowy.


        Ciekawa jestem tego CdG Red Rose. Bardzo chwalono go w jednym z ostatnich
        numerów niemieckiego Elle. Mam nadzieję, że nie będzie trendy...
        • sorbet Re: Różana prowokacja, praca domowa 19.05.04, 01:41
          luloo1 napisała:

          > Ciekawa jestem tego CdG Red Rose. Bardzo chwalono go w jednym z ostatnich
          > numerów niemieckiego Elle. Mam nadzieję, że nie będzie trendy...

          Stała się rzecz tragiczna :-) Moje Rose się zepsuło. Prawie wpadłem w deprechę.
          Wczoraj przy okazji Stelli psiknąłem Rose na nadgarstce. Kwaśniało.

          Natomiast po myciu :-) zapach trochę przypomniał niegdydziejsze Rose. Kupiłem
          Rose w 2001 i prawie przez cały ten rok używałem. Harissa kupione w tym samym
          czasie jest nadal OK. W Rose zostało 15-20 ml do wąchania. Ale teraz już tylko
          do "oglądania".

          Więc używajcie :-) póki co. Wiem że nie zużyję tych wszystkich perfum ale
          utrata (zapachowego) ulubieńca boli.
    • forevermore79 Re: Różana prowokacja, praca domowa 17.05.04, 11:22

      Tresor Lancome- to juz klasyk- do tego zapachu mam osobisty stosunek- to jedna
      z "firmowych", ulubionych kompozycji mojej mamy- procz wody ma z tej linii
      kilka ciekawych produktow uzupelniajacych- perfumy do wlosow, trojfazowy olejek-
      kupionych tu i tam.
      Tresora zreszta sam Jej wybralem na prezent- u, juz z chyba 8 lat temu i od
      tego czasu zawsze do niego wraca. Sam zapach jest slodki, ale nie
      przytlaczajacy- polaczenie bialych roz, brzoskwini zaprawionych wanilia i z
      ciezsza baza. Na poczatku wibrujacy, potem zyskuje bardzo trwaly i niezmienny,
      pudrowo- rozany akord. Od miesiaca w sprzedazy jest EdT- odswiezone, bardziej
      owocowe- dla tych, ktorym Tresor mogl wydawac sie za ciezki.

      Stella- chlodniejszy od Tresora, roze sa w nim bardziej wyczuwalne ( damacenska
      glownie- to jej zapach zawdziecza taka wyrazistosc) - potem ociepla sie, moze
      dzieki tej ambrze- Stella to bardzo luksusowa, budzaca wiele komplementow
      kompozycja- spore, pozytywne. zaskoczenie jako 1-y zapach tej projektantki.

      Dla mnie jednak niedoscigniony jest 2000 et une Rose Lancome- wydaje mi sie, ze
      Stella wlasnie z niego czerpala swoj charakter.
      • charade STELLA 18.05.04, 21:59
        Psiknęłam sobie Stellą z próbki na skórę i dochodzę do wniosku, że chyba muszę
        zmienić recenzję, którą kiedyś zamieściłam na Wizażu. Ten zapach robi teraz na
        mnie wrażenie zupełnie inne niż wtedy, ale nie jest to niestety wrażenie
        pozytywne. Nie wiem, jak to możliwe, ale Stella wydaje mi się podobna do
        Ultravioletu Paco Rabanne. Czy to w ogóle możliwe, czy ja mam coś z nosem nie
        tak ? Ta sama mdląca, pudrowa, sucha nuta, która powoduje wywrot mojego
        żołądka. Zapach jest nienaturalny, strasznie czuć syntetykę. Czuję róże, nie
        wyczuwam ambry, ale to pewnie mój nos jest mało wyszkolony. Powiem od razu, że
        o wiele bardziej podobają mi się róże w Paris.
        Żeby nie było - ja wcale nie mówię, że to brzydki zapach, tylko że mnie mdli.
        Myślę, że to samo miałabym a Paris, które obiektywnie rzecz biorąc podobają mi
        się. Na tej zasadzie uważam też l'eau d'Issey za ładne perfumy, tylko co z
        tego, jak mi od nich niedobrze... Przypuszczam, że i ból głowy by się też
        przyplątał do towarzystwa. Stella absolutnie nie dla mnie.
        • charade TRESOR 23.05.04, 15:34
          Tresor to zapach, który już obrósł legendą. Jest arcykobiecy, ultrasłodki i
          rozkoszny. Bardzo mi się podoba, aczkolwiek mimo swojej atencji dla zapachów
          słodkich nie przepadam za słodyczą pochodzącą od kwiatów, wolę słodycz
          waniliową, czekoladową, ogólnie - kuchenną. Tresor jest dla mnie w zbyt dużych
          ilościach mdlący i zbyt słodki, jeśli chodzi o zapachy kwiatowe, to znacznie
          bardziej wolę subtelniejsze Champs Elysees. Tresor pachnie jak róże skąpane w
          brzoskwiniowym syropie, to moje pierwsze skojarzenie.
          Sama nie mogłabym go nosić, ale doceniam ten zapach, który zresztą stał sie już
          klasykiem.
          • senta Re: TRESOR 27.05.04, 20:45
            "Przewachalam" dokladnie Stelle i doszlam do wniosku,ze ten zapach to
            ROZA..doslowna, i malo finezyjna.
            Zbyt doslowna.
            Wolalabym impresje na temat rozy,wyobrazenie o rozy.
            A tak..Roza jaka jest-kazdy widzi.
            Krzywdzace...?
            • sorbet Dosłowność jest dość trudno osiągnięta 27.05.04, 22:58
              (żeby było fajnie, autentycznie i w miarę tanio, wszak olejki są drogie) i
              raczej jest domeną niche. Zobacz ile jest "dosłownych" róż, drzewa sandałowego,
              cedru, konwalii.... A ile jest finezyjnych i wariacji na ich temat.

              Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka