asinek
17.09.04, 19:33
najnowsza kreacja yves rocher, w Polsce pewnie za miesiac. podaje link do
obrazka i opisu po niemiecku:
tinyurl.com/6vas9
sama bardzo zaskoczona jestem bo to pierwszy w moim zyciu zapach zdecydowanie
orientalny, ktory mi sie podoba i nie przyprawia mnie ani o bole glowy ani o
mdlosci. W nucie glwy i serca czuc wyraznie kakao - nie czekolade tylko
gorzkie pudrowe kakao, dochodzi don kadzidlo (w sumie nie lubie) i wanilia
(lubie jeszcze mniej) no i paczuli. Zapach bardzo wywazony, nie jest ani zbyt
kadzidlany ani zbyt waniliowy, ot rownowaga miedzy goryczka jednego i miekka
slodycza drugiego - jednak wiecej goryczy i ... drewna. Baaardzo otulajacy.
Flakonik cudny, choc moze za bardzo przypomina mi kamyk Donny Karan i flakon
Mont Blanc.
Co pozostawia nieco do zyczenia to trwalosc, ale poki co tlumacze sobie ja
probka, te "chusteczkowe" sa faktycznie dosc malo trwale.
moze uda mi sie dorwac jakas trwalsza i wieksza probke zeby sobie ten
zapach "oswoic", bo wiele zapachow YR (wyjatek - Nature zielone i Comme une
Evidence, ktorego niesetty nie cierpi moja malzowina) nuzy mnie swoja
liniowoscia i prostota w rozwoju zapachu na skorze.
Ale zaskoczona bardzo jestem, bo mylsalam ze ta rodzina zapachowa pozostanie
dla mnie tabu. Coz, mozna jednak zrobic "asinkowy" orient ;-)
pozdrawiam!