Dodaj do ulubionych

jaipur saphir

02.10.04, 19:41
No i kolejny dowod na to, ze węch mi sie zmienia - nie lubiłam Jaipur Saphir,
byl dla mnie za cięzki, za slodki, za orientalny. Przedwczoraj psiknełam
nadgarstek i...wącham do tej pory! Co prawda juz nie nadgarstek :) ale rekaw
płaszcza.
Jest to zapach przedziwny - chyba jeszcze nigdy nie czułam w zapachu ciepłym,
orientalnym takich owoców cytrusowych - tu sa na samiutkim poczatku i
przyznam, troche mi to przeszkadzało.
Wanilia, której nigdy nie lubilam (i nadal nie lubię), pachnie zupełnie jak
migdały! Wydaje mi sie, ze w tym zapachu nie ma migdalów, a ja je czuję
wyraźnie.
Dzisiaj rekaw pachnie przecudnie, totalna elegancją i jedwabnymi koszulami :)
bardzo zmyslowy

Ech, nie wiem co sie ze mna dzieje, ale mozna sie spodziewac, ze za jakis
czas polubie Angel, o zgrozo....tfu, tfu

P.S. zmiana wechu nie idzie w parze ze zmianą wzrokowa - butelka jak była
brzydka i kiczowata, tak jest nadal ;)
Obserwuj wątek
    • sorbet Re: jaipur saphir 02.10.04, 20:28
      lolik2 napisała:

      > Wanilia, której nigdy nie lubilam (i nadal nie lubię), pachnie zupełnie jak
      > migdały! Wydaje mi sie, ze w tym zapachu nie ma migdalów, a ja je czuję
      > wyraźnie.

      Znalazłem heliotrop:-) To chyba przez ten kwiat masz migdały:-)

      Zob:-)
      store.nordstrom.com/category/cat_boutique-medium.asp?category=2377897~2377899~2380038~2380097&boutique=boucheron
      • lolik2 Re: jaipur saphir 02.10.04, 20:38
        mozliwe, mozliwe
        nie wiem jak pachnie heliotrop, ale zdaję sie na nos profesjonalisty :)
        • sorbet Re: jaipur saphir 02.10.04, 20:41
          Spróbuj Etro Heliotrop (w Marriotcie:-)
          Bardzo fajny migdałowo-kremowy zapaszek. Papierek po nim długo pachniał mi
          biszkoptem maślannym:-)
          • lolik2 Re: jaipur saphir 04.10.04, 07:48
            orbet napisał:

            > Spróbuj Etro Heliotrop (w Marriotcie:-)


            niestety w najbliższym czasie nierealne, bo nie mieszkam już w Warszawie, ale moż ekiedyś jak będe przejazdem...
    • ta Re: jaipur saphir 02.10.04, 20:40
      Zmienia się , oj zmienia, także u mnie :)

      Może to znużenie (przemijającą już chyba, oby) modą na niosące się daleko
      świeżuchy bryzowato-łazienne.

      Jak nigdy dotąd, ciągnie mnie tej jesieni do radykalnej jak na mnie zmiany,
      także w kierunku cięższych, orientalnych, dymowo-kadzidlanych zapachów.
      Już pisałam, ale powtórzę, że uwiódł mnie np zapach męski Shiseido Basala, a
      trzeba przyznać, że jest to mocne uderzenie :).
      Odkryłam urok Black C., Nu, Shalimar, Samsary i ..jak w tytule oraz innych z
      tej kadzidlano-dymowo-orientalnej półki.
      Z nich nabyłam Nu, świetnie się sprawuje po popołudniu i na wieczornych
      spacerach ;)

      I, także ostatnio, buszując po perfumeriach, podjęłam kolejne podejście do
      Angela ! Na razie nic z tego :D
      Ta_
      • sorbet Re: jaipur saphir 02.10.04, 20:42

        Ta, a spróbowałaś nosić może Basalę "normalnie" tj. "do pracy":-)
        • ta Basala do pracy 02.10.04, 21:08
          Nie odważyłabym się, zbyt mocne. Jeśli już pachnieć w pracy, to mogę tylko b.
          dyskretnie, taka praca :)
          Mój wybór jakiś już czas temu padł na Premier Jour EDP, które to perfumy po
          delikatnym psiknięciu nie drażnią współpracowników i są przez nich mile
          oddbierane. Ja także w pracy czuję się w nich świetnie.

          Ale po pracy, oj Basala, Basala, "gdybym był bogaty... tra la la la la "
          Na razie tylko psikam w perfumeriach i się napawam...A na Allegro nie mają.
          Pytałam :(((
          Ta_
          • sorbet Re: Basala do pracy 02.10.04, 21:12
            :-) Ja kiedyś nosiłem do pracy CdG Rose. Zapach, no bardziej damski niż unisex.
            Ale reakcja była zerowa:-) Tylko w tramwaju skrzywiły się trochę starsze panie:)
            • ta Re: Basala do pracy 03.10.04, 00:45
              Nie chodzi o to, czy zapach damski czy męski. Lubię łamać konwenanse.
              Chodzi o siłę rażenia perfum.
              Te właśnie mają niecodziennego "pałera" i trzymają się skóry pazurami, to
              wyklucza je z możliwości użycia do pracy :)
              Najpiękniej pachną po kilku godzinach, łagodnieją i są pięknie słodko-drzewne.
              Używając do pracy trzeba by kropić się o 3.00 rano ;D

              Ta_
    • chiara76 Re: jaipur saphir 02.10.04, 22:25
      jedyny zapach, któremu jestem wierna od...oj, dawno , już z 5 lat? Tak myślę. I
      mimo, że ostatnio trochę go zdradziłam na rzecz innych, nowych dla mnie, to
      tylko on kojarzy się z najpiękniejszymi jak dotąd momentami w moim życiu:)
      Bardzo go lubię.
    • luloo1 Piękna mięta:) 04.10.04, 06:50
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka