Dodaj do ulubionych

Annick Goutal w Quality

27.10.04, 02:12
Wąchaliśmy dziś z Foreverem:-) przed jego odjazdem z Warszawy.

Duel - zielony, bardzo świeży zapach. Przez chwilę pachniały mi liście
cytryny. Forever wyczuł natomiast nutkę herbaty. Papierek pachnie teraz dość
nawet podobnie do Biche GD, to pewnie przez piołuń (absinthe), odrobinę też
tytoniowo. Duel jest bardziej zielony i o wiele łagodniejszy. Nie ma tu
tej "dekadencji" i zmysłowości Biche :-) Myślę, że pasuje bardziej
do "skowrnńka" niż "sowy".

Nie bardzo czuję tu natomiast irysa. Nuta: absolute mate (herbata), irys,
piołuń, piżmo.

Taje, to co czułaś w windzie, to może właśnie Duel:-)

Sable jest podobne do Arabie SL imo, a Fier, chyba bardziej nieznośne niż CdG
Tea:-), mogłoby Maję zainteresować. To mocno wędzona i fermentowana herbata.
Ale o nich może poźniej:-P
Obserwuj wątek
    • maja1000 Re: Annick Goutal w Quality 27.10.04, 09:13
      To już wiem, gdzie dzisiaj pójdę na 'lunh':-)))
      Sorbetku, zdecydowałeś się już na jakieś czerwone (albo inne) CdG?
      Pozdrówka
      • sorbet Re: Annick Goutal w Quality 27.10.04, 13:13
        maja1000 napisała:

        > To już wiem, gdzie dzisiaj pójdę na 'lunh':-)))
        > Sorbetku, zdecydowałeś się już na jakieś czerwone (albo inne) CdG?
        > Pozdrówka

        Jeszcze nie. Chodzę koło Sequoia ale postanowiłem że jak zużyję choć z pół
        butelki Palisander, to kupię:-P. Poczekam także na Limited Edition na ten rok.
        Może się skuszęna zakup dla ładnje butelki :-)

        Maja, napisz czy Ci się podoba te Annicki. Sable pachnie na początku czekoladą
        kawową, słodko i b. mocno. Poza tym czuję jakieś suszone owoce, śliwki może:-)
        Zapach bardzo przypomina Arabie Serge, chyba nie jest az tak mocny i nie ma w
        niej aż takiej medycznej gorzkości.

        Nuty: immortelle flowers (nieśmiertelnik), cinnamon, sandalwood, vanilla.
        Faktycznie pachnie trochę jak pierniczki na miodzie:-)


        Fier jest straszny. Mocno wędzona herbata, wręcz ryba:-) Podobny do CdG Tea.
        Tylko ze Tea łagodnieje i pachnie poźniej słodką, różaną herbatą. Także w Fier
        nie ma aż takiej palonej gumy na początku jak Tea. Za to nutka "wędzenia i
        fermentowania" trwa bez końca, także zapach jest chłodniejszy i ostrzejszy.

        Nuty: osmanthus - bitter orange - mint - clove - birch bark - smoked tea


        • maja1000 Re: Annick Goutal w Quality 28.10.04, 14:53
          Sorbecie, nie dość, że zaraziłeś mnie CdG, to zacznę niedługo używać zapachów w
          wersji homme:-)

          O Duel nie będę się rozpisywać, bo za bardzo cytrusowy, za świeży–nie mój.
          Za to Sables mnie powalił, co prawda nie znam wspomnienego przez Ciebie SL, ale
          w tym bardzo podobają mi się suszone śliwki, czuję też w nim zapach fajki,
          którą pachnie mój znajomy (a nie posądzam go o używanie perfum AG), a ogólnie
          to zapach przywodzi mi na myśl święta grudniowe, kiedy zapach ciast miesza się
          z zapachem choinki, palonego w kominku drewna i wosku z płonących wesoło świec.

          Natomiast Fier nie wydał mi się taki straszny, jak go 'namalowałeś', ryby
          prawie nie czuję, jest ona dopiero taka świeżo uwędzona, na razie czuje się
          głównie zapach dymny (równie dobrze mogłaby być to świeżo uwędzona szynka
          babuni;-)). I jeszcze czuję tu coś dziwnego, nie wiem czy znasz ten zapach –
          szarego mydła, które swego czasu było w Polsce bardzo popularne:-((

          O dziwo, w sumie zapach oceniam jako ciekawy, ale sama nie odważyłabym się
          skropić nim. Jednak CdG Tea jest ładniejszy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka