Dodaj do ulubionych

pomarancze i gozdziki

09.11.04, 12:07
pomarancze nakluwane gozdzikami :)
proces zmudny, wymagajacy cierpliwosci ale wdzieczny ; cudowny seans
aromoterapeutyczny ...
Efekt ? brazowe kule pachnace naprawde oszalamiajaco :) ..... i bardzo
dlugo ; nawet po kilku latach choc - wysychaja, staja sie lekkie ale nadal
wydzielaja delikatna won :)

technika ? nic prostszego : trzeba miec cos czym sie pomarancze nakluwa - i
wciskac gozdzik przy gozdziku ; gozdzikow 'wychodzi' na to mnostwo (wiele
opakowan) ... no i najlepiej wygladaja te z 'lebkami' - a w paczuszkach
gozdzikow nie wszystkie sa takie piekne ;

nie tylko pomarancze mozna nakluwac, grapefruity - tez ; z mandarynkami jest
gorzej bo maja cienka skorke i gozdziki nie chca w niej 'siedziec' (gdy owoce
wysychaja - gozdziki wypadaja); limonki i cytryny - podobnie (poza tym bywaja
twarde) ... ale z cytryna o grubszej skorce - moze sie udac :)

sprobujcie ... w listopadowe wieczory, popijajac grzane wino :)
i swiatecznie nastrajajc sie w pomaranczowo-gozdzikowym obloku ... az do
grudnia :))

acha - taka 'zapachowa kula' ozdobiona ciemnozielona jedwabna wstazka i mala
bombka - moze byc swiatecznym prezentem dla 'zapachowej przyjaciolki' ...


pozdrawiam, lune


ps. swiateczne nastroje przyplataly sie przedwczesnie ... pewnie przez te
dekoracje swiateczne w hipermarketach :)

Obserwuj wątek
    • misscollins Re: pomarancze i gozdziki 09.11.04, 13:28
      Zapach przypominający te owocowo-przyprawowe cudo - Equipage Hermes.
    • sorbet Ale "smakowite" te Twoje pomysły:-) 09.11.04, 14:24

      • lune Sorbet :) 09.11.04, 15:26
        choc pomaranczowo-gozdzikowy akord wydaje sie malo finezyjny w porownaniu do
        omawianych na forum kompozycji zapachowych - polecam kazdemu /kto zdobedzie sie
        na cierpliwe 'gozdzikowanie'/ ... niesamowita przyjemnosc :))

        pozdrawiam, lune
        • madllen Re: pomarancze i gozdziki 09.11.04, 15:47
          Ale fajnie:) Widzę, że u nas klimaty przedświąteczne zaczynają się nieśmiało
          tworzyć:)) No to i ja zachęcam do mandarynkowej zabawy z goździkami- troszkę
          trudu wymaga, ale efekt fantastyczny i długotrwały:) U mnie to już chyba
          tradycja, prawie jak pieczenie pierników na choinkę, wycinanie dziwnych
          kształtów, ozdabianie ich... ech, byle do świąt:)

          Pozdrawiam Wszystkich cieplutko:))
        • sorbet Re: Sorbet :) 09.11.04, 18:37
          lune napisała:

          > choc pomaranczowo-gozdzikowy akord wydaje sie malo finezyjny w porownaniu do
          > omawianych na forum kompozycji zapachowych - polecam kazdemu /kto zdobedzie
          sie
          > na cierpliwe 'gozdzikowanie'/ ... niesamowita przyjemnosc :))
          > pozdrawiam, lune

          Bardzo lubię goździki i mam wielką słabość do madarynek:-) Idealna kompozycja:)
    • zettrzy Re: pomarancze i gozdziki 09.11.04, 16:20
      te pomarancze, grejpfruty i limonki musialyby chyba byc przedtem jakos
      spreparowane, bo surowy owoc lubi po pewnym czasie podgnic, co daje zreszta
      dosc swoisty aromat
      • madllen Re: pomarancze i gozdziki 09.11.04, 16:46
        zettrzy napisała:

        > te pomarancze, grejpfruty i limonki musialyby chyba byc przedtem jakos
        > spreparowane, bo surowy owoc lubi po pewnym czasie podgnic, co daje zreszta
        > dosc swoisty aromat

        E tam:) Moje mandarynki wiszą sobie na oknie np., albo pod łóżkiem mojego
        Dziecka( piętrowe, zatem jak najbardziej ok.:), i wysychają po jakimś czasie
        pachnąc już nie tak intensywnie, ale wciąż ślicznie:) Żadnych nieprzyjemnych
        woni nie odnotowałam, a cierpliwie goździkujemy mandarynki od kilku lat.
        • misscollins Re: pomarancze i gozdziki 09.11.04, 20:23
          Nie gniją jak niczego nie dotykają (wiszą), poza tym goździki mają właściwości
          konserwujące.
          • benita5 Re: pomarancze i gozdziki -goździkowe jeżyki 10.11.04, 11:16
            Zawsze mi sie podobały takie ozdoby jednak dopiero teraz sama sie tym zajmę:))
            Zamierzam w wolne dni stworzyć goździkowe jeżyki:))
            Zaopatrzę się w większe ilości goździków i do dzieła.Znaczy sie do nakłuwania.
          • benita5 pomarancze inne zastosowanie 10.11.04, 11:44
            Skoro taki aromatyczny wątek, to ja pozwolę sobie podzielić sie sprawdzonym
            sposobem na poprawę nastroju, własnie za sprawą pomarańczy.
            Należy sie zaopatrzyć w pomarańcze, cytrynki i cukier.
            Wyparzone cytrusy obieram ze skórek, kroję w kostkę i wrzucam do
            garnka,zasypuję cukrem i pozostawiam samym sobie na małe leżakowanie.
            Wyparzone skórki z 3 pomarańczy, wrzucam do wrzątku, podgotowuję je jeszcze
            przez 5 minut, po czym powtarzam operację. ODcedzam, studzę i kroję w
            paseczki. Następnie mieszam rozdrobnione owoce wraz ze skórkami i dolewam
            przegotowanej wody, niewiele tylko tyle żeby owoce bez ryzyka przypalenia
            dalej puszczaly soczek.
            Aromat gotujacych cytrusków jest wszędobylski. Roznosi sie po mieszkaniu i
            przypomina wakacje nad ciepłym morzem. Dłonie po takim "zabiegu"są wygładzone i
            odmłodzone.
            No a w tak zwanym "międzyczasie" owocki stopniowo przeobrażają sie w smakowitą
            konfiturkę. Gorącą masę nakładamy do słoiczków.
            Wizualnie wygląda to wspaniale.Cząstki owoców, z zaakcentowanymi
            skóreczkami,mniam:))
            Popyt na takie pomarańczki jest obłędny. Sama procedrua przygotowania jest
            naprawdę dziecinnie prosta, a zaręczam rezultat...mhmhm I wspaniale podnosi
            ciśnienie w mdły, deszczowy poranek. Przywodzi wspomnienia
            słonecznych, letnich dni, a aromat...:))
            Wypróbowane:))
            • lune Benito :) 10.11.04, 12:43
              blagam - podpowiedz proporcje :)

              zeby sie udalo - bo bardzo smakowicie i pachnaco opisujesz - az kusi zeby
              zrobic :))


              lune
              • benita5 Lune :) 10.11.04, 13:17
                Lune, jak sie cieszę ze zainspirowałam Cie kuchennie:))) A więc,wszystko zależy
                od wielkości owoców, soczystości. Generalnie o tej porze roku, pomarańcze są
                dość mięsiste. Ale do rzeczy, ja nie przepadam za karmelowatymi konfiturkami,
                wolę ich naturalność, i fakt że są bez żadnych konserwantów. Ewentualne
                opryski, czy inne zanieczyszczenia skórek kategorycznie wygotowywane są we
                wrzątku. Wiec śmiem twierdzić że są bardzo ekologiczne:))
                A proporcje 15 pomarańczy to jest około 2 kilgramów owoców, dorzucam do tego 2-
                3 cytryny,ponieważ kwaskowatość cytrynki nadaje takiego fajnego ożywczego
                posmaku.Owoce zalewam wodą tylko tyle, żeby nie pływały jak w kompocie,ale by
                też nie przywarły do dna garnka. Cukru...de gustibus...:)))
                Sma-czne-go
                • lune dzieki :) 10.11.04, 13:27
                  z pewnoscia sprobuje :)

                  kiedys w jakim pismie przemknal mi chyba podobny przepis ale wydal mi sie zbyt
                  skomplikowany ; w Twoim opisie - wszystko jest zachecajace i proste :))


                  lune
                  • benita5 Re: dzieki :) 10.11.04, 14:02
                    lune napisała:

                    > z pewnoscia sprobuje :)
                    >
                    > kiedys w jakim pismie przemknal mi chyba podobny przepis ale wydal mi sie
                    zbyt
                    > skomplikowany ; w Twoim opisie - wszystko jest zachecajace i proste :))
                    >
                    >
                    > lune
                    Bardzo sie cieszę:) To jest naprawdę banalnie proste- i co ważne sam proces
                    przygotowania jest aromatoterapią+ zabiegiem dla dłoni a w dodatku
                    wyczarowujemy remedium na przeziębienia i złe poranki.
                    A tak w ogóle to dzięki za wspaniały wątek!!!
                    Mam nadzieje że admini nie przeniosą nas tymczasowo na inne łamy:))
                • coralin Re: Benita :) 10.11.04, 17:14
                  Muszę zrobić. Jakoś sama nigdy nie robiłam przetworów z "egzotycznych" owoców.
                  Uwielbiam domowy dżem z czarnej porzeczki, ale jako, że jem śniadania wyłącznie
                  na słodko(dżem lub miód) trzeba poeksperymentować. Jadłam pyszne dzemy z
                  pomarańczami Dalfour. Benita, one maja dodatek imbiru. Radzisz
                  poeksperymentować i dodać do Twojego przepisu?:)
                  Świetnie ze zeszliśmy tez na kuchnię , bo pichcić uwielbiam. Lubie też chyba
                  wiekszość zapachów kuchennych. Latem zioła, zimą np. curry.
                  Ugotujcie sobie tadżin w jakiś mrozny dzień . Nie dośc że pyszne ,
                  rozgrzewajace to roznosi sie cudowny zapach po kuchni(miód, cynamon, pieprz,
                  imbir). Pozdrawiam:)
                  • benita5 Coralin :) 10.11.04, 17:40
                    Witaj:)
                    no tak, ale z porzeczka to jest tęga zabawa:( Efekty świetne,ale porównując
                    czasochłonnośc i skutki dla dłoni... to jednak optuję za innym źródłem
                    witaminy C:))Choć niestety ćwiczę i czarną porzeczkę ze względu na ukochaną
                    fugę.
                    Jeśli chodzi o imbir to nie próbowałam dotychczas urozmaicać pomarańczy
                    imbirem. Jedynie wariacje z dodatkiem suszonych śliwek,rodzynków.
                    No i wszelkie mozliwe proporcje cytrynowo-grejfrutowe-limonkowe.
                    Skoro Dalfour robi z imbirem to spróbuję i ja :o) A imbirowe kocham ciasteczka
                    maślane, albo szczyptę do kawki...I śniadanka też na słodko, aromatycznie:))
            • julsza Re: pomarancze inne zastosowanie 10.11.04, 13:15
              dorzuce swoje 3 grosze - link do forum Kuchnia, gdzie niedawno "przerabiana"
              byla konfitura cytrynowa. sprobowalam - rewelacja!
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=17305959
      • lune nic sie nie psuje :) 10.11.04, 09:40
        nic nie gnije - absolutnie :) zapewniam !
        tak jak napisano - to tajemnicze wlasciwosci gozdzikow :)))))))

        moje pomarancze/mandarynki/grapefruity 'zagozdzikowane' - leza sobie na
        polmiskach, siedza w koszyczkach ... kiedy podeschna i staja sie lzejsze -
        czasem nabijam je na patyki :), mozna je tez powiesic 'luzem' np. w szafie
        (napachniaja slicznie - jesli ktos lubi gozdzikowy aromat)

        sprobuj Zettrzy :) ... od kilku lat to robie i nigdy zadnej plesni, gnicia itd.

        pozdrawiam, lune
    • julsza jaki cudny pomysl!!! 10.11.04, 11:05
      Zawsze mi sie podobaly pomarancze nabijane gozdzikami, ale jakos nigdy nie
      wpadlam na pomysl, ze moge zrobic je sama.
      Lune, dzieki za inspiracje!!!
      To cudowna ozdoba domu, ale takze drobiazg, ktory moge wreczac zaprzyjaznionym
      osobom przed swietami - niebanalne, sympatyczne i taniutkie :))))))
      • lune prezenty :) 10.11.04, 12:41
        nabijana gozdzikami kula w wyscielonym siankiem mini koszyczku z przypieta
        wstazka lub inna ozdoba - wyglada slicznie, no i pachnie :)))))

        ladnie tez sie prezentuje w towarzystwie aniolkow z solnego ciasta :)
        im bardziej aniolki krzywe - tym fajniej to wyglada :))))))))

        pozdrawiam, lune

        ps. jak sie tak wszystkie rzucimy do nakluwania ..... chyba trzeba zrobic
        zapasy gozdzikow :)))))))
        • julsza Re: prezenty :) 10.11.04, 13:07
          Jestes niesamowita!!!!!!!
          Masz jakis sklepik? Galerie???
          Mase solna pamietam z przedszkola - nie pamietam tylko, czy ja sie wypala? I
          czym mozna ew. pomalowac takie aniolki?
          Przynajmniej w tym roku swieta nie zrujnuja mnie doszczetnie :)
          • benita5 Re: prezenty :) 10.11.04, 13:25
            julsza napisała:

            > Jestes niesamowita!!!!!!!
            > Masz jakis sklepik? Galerie???
            > Mase solna pamietam z przedszkola - nie pamietam tylko, czy ja sie wypala? I
            > czym mozna ew. pomalowac takie aniolki?
            > Przynajmniej w tym roku swieta nie zrujnuja mnie doszczetnie :)

            Tylko jak zrobic zeby aniolki przypominaly aniolki?
            Hm cwiczenia chba rozpoczniemy w najblizsze wolne dni:))
            • lune lata zmagan ;)) 10.11.04, 13:49
              oj nie :) nie mam ni galerii ni sklepiku - a moje 'dziela' sa pelne bledow i
              wypaczen :))))))))))

              masa solna - z tego co pamietam : tyle soli ile maki plus woda zeby sie
              zagniotlo ciasto ; suszylam wyroby w piekarniku ....nie trzeba tego wypalac :)
              naprawde nie mam wielkiego doswiadczenia - i nie wiem czy te krysztalki soli w
              ciescie nadajace mu specyficzna strukture (fakture ?)to dlatego ze zbyt
              pospiesznie zagniatalam i sol sie nie rozpuscila czy tez - tak ma byc ... ???

              moje aniolki wygladaly jak 'janiolki' z pastoralek :) byly krzywe no i przede
              wszystkim POLPLASKIE hahaha ... ale moim zdaniem - nie nalezy sie tym mocno
              przejmowac :)

              dokladne wskazowki (odnosnie aniolkow z masy solnej itp) mozna znalezc na forum
              (jest takowe tylko nie pamietam nazwy - gdy znajde - wkleje link)

              fajnie wygladaly plastry pomaranczy (razem ze skorka) wgniatane w 'ciasteczka'
              z masy solnej - po wysuszeniu mogly zawisnac na choince ale tylko na grubych
              galeziach bo byly porazajaco ciezkie :))

              zreszta te 'ciasteczka' z masy solnej nawet i bez pomaranczy wygladaja ladnie
              na choince w stylu 'rustykalnym' :) wlasnie dlatego ze sa troche 'krzywe'

              kiedys zainspirowala mnie ubrana oryginalnie choinka - z 'ptasimi gniazdkami',
              papierowymi kwiatkami, matowymi bombkami, kokardami z papierowej wstazki,
              osnuta jakimis pakulami ... przewaga ecru, inne kolory splowiale i
              przydymione ; wlasnie do niej pasowaly takie blade 'ciasteczkowe'
              ozdoby :) ...... albo tak mi sie wydawalo hmmmmmm......

              ostateczny wynik eksperymentu - wypadl ladnie :)

              lune
              • lune link :) 10.11.04, 13:55
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23390
                tu jest dopiero bogactwo pomyslow na ozdoby swiateczne !!!

                pewnie tez i odpowiedzi na wiele pytan i watpliwosci :)


                pozdrawiam, lune




              • benita5 Re: lata zmagan ;)) 10.11.04, 13:58
                Na pewno, wierzę. Ja w kwestii ulepień i formowań pozostawiam pole do popisu
                potomstwu. Natomiast pasjonacko mniejsze formy z masy solnej ozdabiałam
                wzorkami malowanymi lakierami do paznokci. Nawet wytrzymałość i śćieralność
                była bez znaczenia:))Wyczarować można wiele i zamaskować nieco cięższy design:)
    • paradiso29 Re: pomarancze i gozdziki 10.11.04, 12:21
      Witam :)

      Energetyczne, wściekłe pomarancze + "namolne" goździki to musi być ciekawe
      połączenie! Dziękiuję za pomysł. Wypróbuję.

      Pozdrawiam
    • lune pomyslowe choc nie pachna :) 10.11.04, 12:58
      surowe jablka zielone i gruszki oblane gestym lukrem (tylko troche) - jako
      czesc dekoracji do srebrzystych fantazji swiatecznych :))
      wygladaja jak przysypane czapa sniegu - zupelnie jak te chalupki w gorach ;))

      mozna tez poszalec z bialkiem i posypac owoce grubym cukrem krysztalem (sola
      tez) - wtedy wygladaja jak pokryte szronem ;)

      wychodzi tez z ......zapomnialam nazwy roslinki - taka z zielonymi listkami i
      czerwonymi jagodkami ... mozna ja niezle 'oszronic' :)

      choc z opisu moze sie to wydac troche kiczowate - ale efekt jest zadziwiajaco
      fajny :)


      lune

    • luloo1 Re: pomarancze i gozdziki 10.11.04, 16:50
      lune napisała:

      > pomarancze nakluwane gozdzikami :)

      To moja ulubiona, świąteczna praca domowa. Co rok ozdabiam owoce gożdzikami i
      wstążką materiałową, by ofiarować potem bliskim osobom.

      >
    • coralin Re: pomarancze i gozdziki 10.11.04, 17:04
      Wspaniały wątek. Kulki pomarańczowo gozdzikowe nie zepsują się .
    • ta Re: pomarancze i gozdziki 10.11.04, 19:48
      Och mniam, mniam :)
      Nikt w życiu by mnie dzisiaj na dwór nie wygnał, ale już natychmiast po
      przeczytaniu wątku biegnę, lecę po goździki i pomarańczki :)
      Pa_Ta_taj
      • luloo1 Re: pomarancze i gozdziki 11.11.04, 08:26
        Powiem wam, że cała sztuka polega na wbijaniu gożdzików równiutko od dziurki po
        gałązce do samego szczytu, dosyć gęsto.Wychodzi wtedy taka najeżona kula.
        Trzeba wybierać duże i proporcjonalne owoce, intensywnie pomarańczowe. Tylko
        ciężko kupić goździki, ktróre nie są połamane, więc lepiej zabezpieczyć się
        kupując kilka paczek, zawsze coś się wybierze.A materiałowa wstążka musi być
        szersza, np. w kratę zielono-czerwoną z delikatną złotą niteczką. Wystarczy
        złożyć ją w kokardkę, ładnie przyciąć końce i wbić na szczycie (dziurka po
        gałązce) szpilką.
        • oka5 Re: pomarancze i gozdziki 11.11.04, 16:22
          Bardzo mi się podoba pomysł najeżonej goździkami pomarańczy :-))), ale muszę
          ostrzec osoby, które mają w domu kwitnące rośliny. Więdnące owoce wydzielają
          związki etylenu, które dla bardzo wielu kwiatów są zabójcze. Płatki bardzo
          szybko marszczą się, zwijają i opadają. Więc jeśli coś komuś właśnie kwitnie,
          to niech lepiej powstrzyma się od sposobienia takiej pachnącej kuli.
          • luloo1 Re: pomarancze i gozdziki 12.11.04, 17:16
            oka5 napisała:

            > Bardzo mi się podoba pomysł najeżonej goździkami pomarańczy :-))), ale muszę
            > ostrzec osoby, które mają w domu kwitnące rośliny. Więdnące owoce wydzielają
            > związki etylenu, które dla bardzo wielu kwiatów są zabójcze. Płatki bardzo
            > szybko marszczą się, zwijają i opadają. Więc jeśli coś komuś właśnie kwitnie,
            > to niech lepiej powstrzyma się od sposobienia takiej pachnącej kuli.

            Wow, ciekawe to.
    • rybka_a Re: pomarancze i gozdziki 14.11.04, 18:54
      czytam i aż się rozmarzyałm, jutro lecę po goździki
      dorzucę sie troszeczkę, czytałam gdzieś, że skórki z pomarańczy pozostawione
      na noc w pokoju, w któym śpimy działają uspokająco i zapewniają dobry sen :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka