forevermore79
25.11.04, 22:12
Pojawil sie niedawno- nie zdazylem umiescic go w rankingu, ale jesli komus
sie spodoba- smialo glosujcie.
Musze przyznac, ze dosc odwazny zapach- choc chcialoby sie powiedziec "to juz
bylo"- owszem, bylo, ale w damskich perfumach! Brit ma bowiem w sobie sporo
kwiatowych, owocowych nut, z akordem gourmand- czyli apetycznym, slodkawym.
Jeden z niewielu meskich zapachow, gdzie bez problemu mozna wyczuc roze-
zdecydowanie zapach nie dla wszystkich, ale przyjemny, blisko skory i trwaly.
Reklamowany jako zapach dandysa, w grafice typowej dla calej linii Brit.
Jeden z ciekawszych debiutow dla mnie, procz zadziwiajcej mnie kwiatowo-
tytoniowej Escady Magnetism i ziolowego, zmyslowego Cavalli, ktory niestety
nie jest jeszcze wszedzie dostepny.